kalpa
01.12.05, 08:17
nie ma siły, żeby się nimi zajmować. Po prostu. Ma jedną córcię, którą kocha i
powiedziała już dawno, że dla niej dzieci to trochę znój. Jesteśmy bardzo
blisko, nasze dzieci są w jednym wieku, też zżyte, bo ciągle razem. Ale ona
jak tylko urodziła stwierdziła, że drugiego nie bedzie. Dla niej to byłoby
zbyt wiele.
Nie z braku finansów, nie z przywiązania do luksusów, czy kariery, ale ze
zwyklej, fizyczno-psychicznej niemocy nie zdecyduje się na kolejne dziecko.
więc i tak bywa
kalpa