mamaanieli 22.01.06, 20:14 Mnie rozgrzewa myśl, że JEDNAK to się kiedyś skończy i przyjdzie wiosna A potem lato i będę się smażyć nad morzem Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
nata76 Re: Wątek ROZGRZEWAJĄCY:) 23.01.06, 09:18 A ja to sobie myślę,dobrze ,ze mrozi, niech wymrozi wszystkie komary i mszyce)))))))o grzybach i pleśniach nie wspomnę Odpowiedz Link
niespodziewanka Re: Wątek ROZGRZEWAJĄCY:) 23.01.06, 09:29 A oprócz zalet wymienionych przez natę dodam, że mam nadzieje na mniejszą ilość chorób - podobno na to mróz też pomaga. Odpowiedz Link
jol5.po Re: Wątek ROZGRZEWAJĄCY:) 23.01.06, 11:15 cos w tym jest - moje dzieci nie chorują w tym roku w ogóle (przez ostatnie dwa lata od XII do maja ciągle miałam jakies chore dziecko w domu) Odpowiedz Link
mama_kasia Re: Wątek ROZGRZEWAJĄCY:) 23.01.06, 13:19 A moje córki właśnie z katarem, bo je przemroziłam. Odpowiedz Link
nastka_7 Re: Wątek ROZGRZEWAJĄCY:) 23.01.06, 16:46 a ja tez sobie marzę - tylko - bo w lecie to będe z maluszkiem a nie na plaży ;P za to mąż weźmie pozostałą trójkę nad morze... Odpowiedz Link
barbamama Re: Wątek ROZGRZEWAJĄCY:) 24.01.06, 13:50 A ja mam nadziejęna gorące lato bo jak pomyśle sobie ze mam sie skręcać z zimna jak w zeszłym roku............. I nie moge się doczekać delikatnie zielonych drzew w parku wczesną wiosną Odpowiedz Link
jol5.po Re: Wątek ROZGRZEWAJĄCY:) 24.01.06, 22:47 u kogoś widziałam taką fajną sygnturkę - w grudniu to było, podpis głosił "jeszcze cztery miesiące", myslałam, że to będzie sygnaturka ciązowa, klikam, a tam sliczne zdjęcie kwiatów na drzewach, takich kwietniowo-majowych no fajne to było Odpowiedz Link
mamaanieli Re: Wątek ROZGRZEWAJĄCY:) 25.01.06, 12:48 Ludzie, dziś musiałam pojechać "w teren"... Jak ja zmarzłam! Do tej pory paluchy mam drętwe. I głowa mnie boli od zatok. Na to konto - gwoli wątku rozgrzewajacego - gorąca herbata i pół czekolady Odpowiedz Link
dominikapoziomka Re: Wątek ROZGRZEWAJĄCY:) 25.01.06, 21:47 Niezastąpiony Jeremi Przybora: Zimy żal Wiosna, wiosna już w powietrzu, człowiek, kwiat i ptak ją przeczuł. Ile do niej jeszcze dób - liczą usta, pąk i dziób. A ja wcale nie w zapale i zachwytem się nie palę, bo im - starszy jestem czym - tym bardziej szkoda zim. Zima trudna, zima brudna, zima nudna - żaden bal. Zima ziębi, zima gnebi, ale zimy, zimy żal. Zima mrozi, zima grozi, nie dowozi, w zaspach tkwi. Ale mimo zmartwień z zimą - żal tej zimy, zimy mi. Mało co mnie bawi w zimie - ani zamieć, ani wymieć. A w zakresie łyżew, nart - mi nie dopisuje hart. Kiedy mróz na rtęć napiera i wypiera niżej zera - już cholera trzęsie mnie ! A jednak myślę, że Zima trudna... itd Skąd po zimie moje żale ? Nie szaleję w karnawale. Czemu żegnam w mol nie w dur nienajlepszą z roku pór ? Może to mnie właśnie smuci, że ta sama już nie wróci, że z szelestem zdartych dat upłynął życia szmat.... Życie trudne, życie żmudne, życie nudne - żaden bal. Życie ziębi, życie gnębi, ale życia, życia żal. Życie mrozi, życie grozi, nie dowozi, w zaspach tkwi. Lecz choć - tycia radość z życia - żal jest życia, życia mi. Odpowiedz Link