wartburga
31.01.06, 21:36
Mam do Was pytanie, jak przyjmowali wiadomosc o kolejnej ciazy Wasi mezowie,
zreszta calkowicie odpowiedzialni za poczecie

? Moj maz pierwsza ciaze
przyjal bardzo entuzjastycznie, b. sie cieszyl i b. dbal o mnie, choc bal sie
tez nowej sytuacji (taki juz jest), druga przyjal spokojnie i tak sie
zlozylo, ze dostal propozycje drugiej pracy. Nie mogl wiec mi tak pomagac jak
poprzednio, ale robil co mogl. Trzecia byl zalamany... Mysle, ze to teraz (22
tc) nie potrafi sie z niej cieszyc. Dotyka mojego brzucha, lubi czuc
ruszajacego sie dzidziusia, z ochota wybiera sie ze mna na usg, chce byc przy
porodzie, ale chyba strach przed obowiazkami nie pozwala mu sie cieszyc z
powiekszajacej sie rodzinki (mnie to zajelo kilka dni). Teraz wiec ja go
wspieram, przekonuje, ze bedzie dobrze, ze sobie poradzimy. A u Was??