Tylko jedno dziecko i ...

22.02.06, 08:34
Zostałam sama z Maksiem. Julek z Antkiem pojechali na ferie z moją mamą, a
Mateusz na obóz szkolny. Wydawało mi się, że będę mieć dużo wolnego czasu, w
domu coś zrobię posprzątam. A tu się okazuje, że nici z tego. Maksa coś
opętało i śpi po kilka minut. Maksymalnie pół godziny. Ledwo odetchnę, że go
uśpiłam, to już ma oczy otwarte. W domu nic nie zrobione, bałagan taki sam
jak zwykle, a wszyscy zdzwonią i pytają czy ja odpoczywam. Wcale nie czuję
się wypoczęta. Boli mnie kręgosłup i serce boli, jak widzę ile rzeczy nie
zrobione. Cały dzień schodzi mi na zajmowaniu się JEDNYM dzieckiem. To już
chyba wolę, żeby ich było 4. Przynajmniej mi się Maksem zajmą, a ja obiad
ugotuję, bo teraz jadę głównie na kanapakach.
    • utka Re: Tylko jedno dziecko i ... 22.02.06, 09:01
      Kasia,
      to co opisalas ..... tak wlasnie wyglada moj dzien z mala, niestety sad
      0 (slownie zero) czasu na cokolowiek ...
      i jeszcze wielkie wyrzuty sumienia i poczucie zmarnowanego czasu.
      Ja pedantka w balaganie sie dusze, ale taaaka jestem zmeczona po pracy, ze nie
      mam sily paluchem ruszyc. Dobrze ze maz jeszcze ma ochote ze sciera latac ...

      serdecznosci

      goska
    • aniaora Re: Tylko jedno dziecko i ... 22.02.06, 09:59
      U nas identycznie, jak jestem sama z Wojtkiem to ciągle czegoś ode mnie chce.
      Jak jest któras z dziewczynek to Wojtka nie ma.
    • eleanorrigby Re: Tylko jedno dziecko i ... 22.02.06, 15:58
      Od dwóch tygodni jestem sama z Pawełkiem i chyba zwariuję!Nie dość,że jak nie
      chcę siedzieć w bałaganie,to muszę robić sama to,co zwykle załatwiają
      starszaki,to jeszcze Pawełek siedzi przy mnie cały dzień i bawimy
      się,czytamy,rozmawiamy bez przerwy!Mniej więcej do obiadu jest fajnie,po
      obiedzie zaczynam się od niego opędzać,aż w końcu pod wieczór dla świętego
      spokoju puszczam mu bajkę,czego normalnie nie robię.Na szczęście Asia i Kuba
      wracają już w poniedziałek!
      • justinka_27 Re: Tylko jedno dziecko i ... 22.02.06, 16:34
        To wychodzi na to, że mój młody jakiś dziwny jest smile
        Kiedy nie ma reszty jest idealny, bawi się sam, gada (po swojemu) do zabawek i
        w ogóle świetnie potrafi się zająć, wcale nie płacze. Za to kiedy ma w zasięgu
        rodzeństwo... diabeł wcielony. Wchodzi do pokoju, za chwilę wylatuje z dzikim
        wrzaskiem, bo coś komuś zabrał/chciał zabrać/urwał/popsuł, itp. Ciągłe
        problemy - on komuś coś robi, albo ktoś jemu, wchodzi na łóżka, biurka, gryzie,
        bije, rzuca czymś w kogoś... Nawet teraz śpiącą, schorowaną siostrę męczy
        tłukąc po głowie zabawkami, albo kładąc się na niej, bo nie daje mu spokoju, że
        nie dotrzymuje mu towarzystwa.
        • andaba Re: Tylko jedno dziecko i ... 22.02.06, 19:15
          Kasiu, półtora tygodnia temu miałam założyć identyczny wątek. Chłopcy pojechali
          do mojej mamy, córkę wzięła mieszkająca w Krakowie ciotka, a ja zostałam z
          Andrzejkiem. I mało mnie szlag nie trafił! Nie zdawałam sobie sprawy z tego, że
          jedynacy są tak uciążliwi!!! Na szczęście Danka po trzech dniach stwierdziła,
          że tęskni za mamusią i kotem i powróciła do domu. Ufff. Tłuką się, ale
          przynajmniej nic za mną nie chodzi, nie wiesza sie na spódnicy i nie jęczy.
          Zawsze, gdy wszystko się znudzi można się przecież pobić z siostrą o...
          papierek po cukerku na przykład...
          • jol5.po Re: Tylko jedno dziecko i ... 22.02.06, 23:54
            Kasia, to co napisaly dziewczyny i Ty (ze czasami z wieksza ilościa dzieci łatwiej niz z jednym) to jedna sprawa, ale jest jeszcze cos, co przypomina sobie sprzed ponad dwóch lat. Zostałam na dwa tygodnie sama z jednym dzieckiem i tez miała takie ambitne plany, pokończyc mnóstwo rzeczy i równie mnóstwo zrobić nowych - okazało się, że ja nie byłam w stanie posprzatać bałaganu, który został po pakowaniu starszych dzieci. Ponad tydzień to trwało, kiedy byłam w stanie ruszyć te zwały walających się po ziemi rzeczy w pokoju dzieci. Czułam się jak chora. Myślę, ze to może jakas reakcja organizmu i wołanie o odpoczynek.
            Ty przeciez całkiem niedawno urodziłaś Maksia. Najlepiej by chyba było, gdybyś mogła sobie odpuscic całą resztę całą i zamelinowała się na trochę z małym w łózku, pogugać, połaskotać się i dużo odespać.
            Tak by było najlepiej, ale nie zawsze się dasad(
    • kasiask Re: Tylko jedno dziecko i ... 23.02.06, 22:18
      Oprócz tego posiadając tylko jedno dziecko:
      - pranie robi się 1 na trzy dni, a 3 codziennie
      - zmywarka chodzi raz dziennie i to na siłę, a nie 2-3 x
      - mniej się kurzy
      - jest cisza, aż czasami za bardzo
      - jedynak się nudzi
      - nie ma stosu prasowania
      - nie chce się gotowaćw sumie fajnie, że już się ferie kończą smile
      • agax4 Re: Tylko jedno dziecko i ... 24.02.06, 14:58
        Ja zostałam na tydzień tylko z dwójką młodszych, gdy strarszaki uczyły się jazdy
        na nartach....Więc nie było tak "źle".
        Ale tak jakoś nie swojo, cicho, nawet mąż jakoś nie mógł się pozbierać.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja