kasiask
22.02.06, 08:34
Zostałam sama z Maksiem. Julek z Antkiem pojechali na ferie z moją mamą, a
Mateusz na obóz szkolny. Wydawało mi się, że będę mieć dużo wolnego czasu, w
domu coś zrobię posprzątam. A tu się okazuje, że nici z tego. Maksa coś
opętało i śpi po kilka minut. Maksymalnie pół godziny. Ledwo odetchnę, że go
uśpiłam, to już ma oczy otwarte. W domu nic nie zrobione, bałagan taki sam
jak zwykle, a wszyscy zdzwonią i pytają czy ja odpoczywam. Wcale nie czuję
się wypoczęta. Boli mnie kręgosłup i serce boli, jak widzę ile rzeczy nie
zrobione. Cały dzień schodzi mi na zajmowaniu się JEDNYM dzieckiem. To już
chyba wolę, żeby ich było 4. Przynajmniej mi się Maksem zajmą, a ja obiad
ugotuję, bo teraz jadę głównie na kanapakach.