dziewczynka starsza od chłopca o 2 lata

01.04.06, 11:38
witajcie! nie jestem członkinią Waszego forum, ale mam nadzieję, że mi
pomożecie, bo jest duże prawdopodobieństwo, że znacie odp. na moje pytanie smile
wczoraj dowiedziałam się, że moje drugie dziecko to chłopiec. wiem, że to
głupie, ale trochę się rozczarowałam, bo po cichu liczyłam na drugą córeczkę.
nie chodzi o moje zachcianki, ale o to, że wydaje mi się, że dla dziewczynki
lepiej jest miec młodszą siostrę niż brata, a dla chłopaka starsza siostra to
też żadna atrakcja. wiem, że uogólniam, ale chyba taka mała różnica wieku w
konfiguracji starsza siostra-młodszy brat to kiepski układ dla dzieciaków.
napiszcie proszę, jak u Was wyglądają relacje/zabawy między rodzeństwem, gdzie
dziewczynka jest ok. 2 lata starsza od chłopca. jak to wygląda na przestrzeni lat.
pozdrawiam i mam nadzieję dołączyc kiedyś do Was z większą liczbą potomstwa smile
    • jol5.po Re: dziewczynka starsza od chłopca o 2 lata 03.04.06, 11:43
      ja mam taką różnicę - i wieku i płci
      najstarsza dziewczynka ma teraz 12 lat, jej brat 10 (potem mam jeszcze inne konfiguracje: dziewczynka 8, nastepna dziewczynka 4 i chłopak 2)
      więc trochę doświadczenia na temat o który pytasz zebrało mi się - "namacalnie", w praktyce

      2 lata różnicy to dobra różnica dla rodzeństwa, duża szansa, ze będa mieć dobry kontakt. Początkowo wcale nie będą mieli nic przeciwko temu, że sa róznej płci, mniej więcej za rok (jak mały zacznie mieć około roku) będą się bawić razem w najlepsze. Moje dzieci też bardzo fajnie wspierały sie po pójściu do przedszkola - dziewczynka miała wtedy 6 lat, a chłopiec 4.
      Faktycznie pojawił sie konflikt miedzy nimi, który mam wrażenie wynika z różnicy płci - ale to dzieje się własnie teraz, od roku, dwóch - starsza siostra jest okropnie cięta na brata. Ale albo albo - albo bedzie się miało kumpelę (siostrę, a i wtedy zdarza c sie będzie duzo konfliktów), albo będzie sie miało okazję w praktyce poznawac świat męski i ćwiczyć się w relacjach z tym światem. Taka wydaje mi się jest zaleta posiadania brata.
      Zaletą posiadania rodzeństwa, wydaje mi się, jest możliwośc wchodzenia w rózne interakcje (jak mówią mądrze naukowcy) na własnym domowym podwórku. Czy będzie to chłopak czy dziewczyna mozliwośc tych interakcji istnieje.
      Jesli jednak uwazasz, że świetnie byłoby, zeby córeczka miała siostrę, a myslisz o powiekszeniu rodziny, możesz postarać się o dziecko właśnie za około 2 lata. 4 lata to dobry wiek, zeby ewentualne siostry znalazły jeszcze wspólny język (moje dziewczyny z taka róznica wieku świetnie się razem bawią), jesli zas byłby chłopak, to starszy brat zyskałby kolegę.
      Pozdrawiam Jola
      • wordshop Re: dziewczynka starsza od chłopca o 2 lata 03.04.06, 12:05
        dziękuję za Twoje spostrzeżenia. podniosłaś mnie nieco na duchu. ja sama mam o 2
        lata starszą siostrę i kilkanaście lat młodszego brata. siostra ma dwie
        córeczki, więc dobrze znam relacje siostra-siostra z różnicą wieku 2-3 lata, ale
        siostra-brat pozostaje dla mnie zagadką. chciałabym mieć więcej dzieci (wtedy
        przetestuję kolejne konfiguracje wink, tylko muszę jeszcze przekonać męża.
        pozdrawiam wiosennie,
        • jol5.po Re: dziewczynka starsza od chłopca o 2 lata 03.04.06, 12:49
          wiesz, ja też mam siostrę 4 lata młodszą - to faktycznie fajna sprawa, taki ktos, kto zna cię od zawsze. Teraz mam z siostrą bardzo bliski kontakt - mozna pogadac o wszystkim, ale był okres, kiedy miałysmy przerwę w bliskości - ja do sasa, a ona do lasa, rozchodziłysmy się w dwie rózne strony. To mniej wiecej wtedy, kiedy ja miałam 15-19 lat, a ona odpowiednio mniej. Też własciwie te relacje siostrzano-bratowe byly dla mnie zagadka, bardzo byłam ciekawa, jak będą się dogadywały moje dzieci. Z drugiej strony, zawsze chciałam miec jeszcze oprócz siostry brata - własnie dlatego, ze to daje kontakt z tym innym światem męskim - taki bez obciążeń, mozna się pokłócic, podokuczac, a ten brat był, jest i będzie. Nasze dziewczyny dostały taki bonus od losu - będą mogły poznawac płeć przeciwną w praktyce - jeszcze zanim jako dorosłe osoby będą musiały z tym światem współpracowac - lepiej już wtedy bez popełniania błędówwink
          • wordshop Re: dziewczynka starsza od chłopca o 2 lata 03.04.06, 13:02
            my też z siostrą miałyśmy różne fazy - teraz jest najlepiej smile
            mam jeszcze pytanie z innej beczki - czy w wychowaniu dzieci posiłkujesz się
            jakimiś publikacjami? wiele słyszałam o książce 'Rodzeństwo bez rywalizacji' -
            znasz ją może?
            • jol5.po Re: dziewczynka starsza od chłopca o 2 lata 03.04.06, 13:28
              czy chodzi o ksiązki z serii: jak mówić by dzieci słuchały itd.??
              jesli tak, to dobre ksiązki, warto przeczytac - chociaz i rywalizajca wystąpi i konflikty będą - to pewne jak 2+2=4smile

              Ksiązkę owa i jeszcze inne z tej serii czytałam jeszcze na studiach, przed dziećmi - i dobrze. Potem mając w pamięci, ze lepiej nie wpływać samemu (jako rodzic) na konflikty przynajmniej nie musiałam się martwić patrząc wstecz, ze może duzo zepsułam. A tak, będac po lekturze, mogłam obserwowac na bieżąco, że konflikty powstają chocby nie wiem co. Taka natura dzieci (mają w końcu prawo do niedojrzałosci to raz, a dwa, ze własnie owa dojrzałośc wykuwa się w ich konfliktach często).
              Jakbym miała wprowadzić jakies modyfikacje do tez zawartych w ksiązce jako osoba mająca już doświadczenia "w dzieciach" to dodałabym, że w kazdym wieku sa pewne typowe sposoby zachowań - nie ucieknie się od tego (a to ma związek np. z konfliktowościa), ponadto dzieci walczą o dobro jakim jest rodzic - zadne negocjacje tutaj nie pomogą, dobrego rozwiązania nie ma. Ale to, ze trzeba się pogodzić czasami z przegraną też nie jest takie złe.

              Ksiązkę na pewno warto przeczytać, aby mieć w głowie "model doskonały" jak rozmawiac z dziećmi i jak rozwiązywać między nimi konflikty. A potem sobie tą wiedzę wykorzytywać w praktyce, ale bez żalu, że jest jednak trochę inaczej "w modelu doskonałym" - ugaszenie jednego "ogniska zapalnego" nie oznacza, ze następne nie pojawi się za 5 minutwink.
              • wordshop Re: dziewczynka starsza od chłopca o 2 lata 04.04.06, 08:37
                a czy korzystałaś z innych książek, które mogłabyś polecić? mi podobała sie
                "Dobra miłość" Eichelbergera, Samsona i Sosnowskiej. choć i ta - jak pewnie
                wszystkie poradniki tego typu - jest idealistyczna, ale zawiera wiele mądrych
                wskazówek.
                pozdrawiam,
                • jol5.po Re: dziewczynka starsza od chłopca o 2 lata 04.04.06, 13:10
                  Mimo tego, ze Samson teraz na cenzurowanym, podobało mi się jego pisanie. Czytałam kiedyś książkę, pamietam niewielkich rozmiarów (bo tytuł wyleciał mi z głowy), gdzie opisywał fazy rozwoju dziecka - z humorem, dowcipnie i bardzo realistycznie. Podobało mi się też to co pisał o szkole (stawac za dzieckiem - głównym obowiązkiem rodzica), Eichelbergera też lubię, ale "Dobrej miłosci" nie czytałam (chociaż chyha liznęła to co było drukowane we fragmentach albo w "Dziecku" albo w "Wysokich obcasach" - przepraszam, jak sie mylę).
                  Z takich lektur fundalmentalnych, to w okresie kiedy czytałam - "jak mówić, żeby dzieci słuchały.." itd., to pamiętam jeszcze "Wychowanie bez porażek" (Gordon), teza też podobna jak w tych pierwszych ksiązkach: negocjacje, negcjacje i jeszcze raz negocjacje - nie angazowanie się emocjonalne w konflikty dzieci.
                  Co do brania sobie mocno do serca tego co zapisane w książce, to własnie polecałabym te dwie: serię "jak mówić, aby dzieci słuchały.." i "Wychowanie bez porazek". Z zastrzeżeniami, o których powyżej - to raczej takie konstrukcje idealne, nie przystające zawsze do realiów, ale napewno dobrze je znać - a co do wprowadzania w zycie miec w głowie taką idalną alternatywę, jako ewentualną mozliwość postępowania - bo czasami bezradność rodzica jest "powalająca", wtedy gotowy scenariusz jak zareagowac na wagę złota (żeby nie zwariowaćwink.

                  Co do innych poradników, to mam wrażnie, że często, kiedy za dużo tam dobrych rad - z jednej strony wylatuje mi to dosyć szybko z głowy, a z drugiej strony, jak za dużo czytam takich rzeczy, zaczynam się za bardzo stresować - wychodzi mi, że tego nie robię, tamtego nie umiem dopatrzyć, za mało zorganizowana jestem (to akurat w moim przypadku prawdawink i to i siamto i owamto.
                  Więc myśle sobie - czytać, ale gdybyś zauważyła takie objawy jak u mnie, to odstawić, albo czytać ze swiadomiścią, ze to nie prawda objawiona, a widzenie świata autorów - jedna z wielu mozliwości. Swoją prawdziwą historię z relacji na styku: Ty - dzieci napiszesz Ty sama - Wordshopsmile)
                  bardzo Cię pozdrawiam
                  jola
                  • wordshop Re: dziewczynka starsza od chłopca o 2 lata 04.04.06, 13:45
                    dziękuję bardzo za porady i mądre słowa smile widać, że masz duże doświadczenie i
                    że świadomie pochodzisz do problemów i radości związanych z macierzyństwem. ja
                    na razie dążę do takiego podejścia smile
                    pozdrawiam gorąco,
        • mamaroksany Re: dziewczynka starsza od chłopca o 2 lata 05.04.06, 20:01
          ja mam dziewcznkę Roksanke ma 3,5 roczku i Dawidka , który ma teraz 16 m-cy. Na
          początku było strasznie cięzko - mała była strasznie zazdrosna ale teraz wchodzą
          w taki etap gdzie to siostra jest tą nauczycielką i ma "władzę", ona wie więcej
          i strasznie mi się to podoba bo widzę że opiekuje się braciszkiem, zawsze o nim
          pamięta jak dostaje słodycze jak ma gdzieś jechać zawsze z Dawidkiem, tulą się
          do siebie, biją, ganiają ale przeważają dość pozytywne emocje. Z ciekawością
          przecyztałam spostrzeżenia emamy, która ma starsze dzieci niż moje chociaż wiem
          że dużo też zależy od wszczepianych wartościach dzieciom, ja chcę nauczyć
          współpracy i zażyłości nawet jeśli nie są to dwie dziewczynki a z pewnością
          byłoby to o niebo łatwiejsze. Mam cichą nadzieję że te relacje będą na całe
          życie tylko i wyłącznie pozytywne.
          pozdrawiam Aga
          • jol5.po Re: dziewczynka starsza od chłopca o 2 lata 06.04.06, 09:25
            Mamoroksany
            ja faktycznie przeskoczyłam dosyć sybko przez ten pierwszy okres - Ty pokazałaś, że on bardziej skomplikowanywink
            u mnie też tak bylo (zresztą teraz powtarza go druga tura - bo młodsza dziewczynka ma 4,5 a chłopiec 2), rózne emocje w stosunku do siebie dzieci odczuwają i pokazują - wydaje mi sie jednak, ze z samą płcią to nie ma az tak dużo wspólnego.
            Obie plcie trochę w rózny sposób się bawią - to fakt, dwie dziecwzynki znajduja wspóny język w zabawie w domek, lalkami - świat chłopca to faktycznie troche inny świat - i trudno np. spotkać się w zabawie razem. Jednak mimo to, pamietam, właśnie w tym najmłodszym okresie (ale juz wtedy, gdy to młodsze bardziej kumate) dzieciaki jakoś radziły sobie i bawiły się razem (te starsze). Potem gdy najstarsze dziewczynka miała siostrę i ta siostra podrosła, to zauwazylam, ze synek bawił się sam, a siostry (mimo wiekszej różnicy wieku - 4 lata) bawiły się najchetniej razem.
            Teraz mam ciekawą sytuację - starszaki odbiły się od maluchów, maja własne światy, lekcje szkołe. Najwięce czasu spedzają ze sobą zaś 8,5 latka i 4,5 latka - prowadza takie typowo dziewczyńskie zabawy, za nimi zaś wędruje z reguły najmodszy. Ten najmłodszy jest chlopcem, ale: ma 3 lalki chetnie asystuje przy zabawie w domek i w ogóle dobrze mu z dziewczynami (chociaz zabawa lalkami taka typowo męska w jego wykonaniu - lalka miała juz dwa razy urwane ręce, wydłubane oko, nosi ja za włosy itd.)
            No i w kontaktach dzieci mozna obserwować pełna gamę emocji - duzo by pisać o tym.
            Ale co mi się nasuneło - faktycznie mam wrażnie, że ten okres kiedy dziewczynka wchodzi w nastoletni wiek, zaczyna mieć inny stosunek do chłopaków - to się odbija na bracie, jeśli go ma. Mam wrażenie, ze ona specjalnie go podpuszcza, prowokuje, dokucza - jest bezlitosna. Wydaje mi się jednak, ze to normalne i jakieś takie naturalne (chociaz czasami aż przykro na to patrzeć) - żeby nie było brat nie pozostaje dłużny i reaguje, tylko nie tak "finezyjnie" - uzywa po prostu siły i dochodzi do bójek. Taki najgorętszy okres pod tym względem to kiedy najstarsza miała coś powyżej 10 lat teraz jakby zelzało.
            Ale mimo tego, że z boku wyglada to nieciekawie, że wydaje się, czasami, ze oni się nie cierpią, to mam wrażeni, ze to naturalne, a nawet pozytywne - że to własnie takie oswajanie się z inną płcią, bezpieczne, na własnym podwórku, w domu. I wiem, ze kiedy brat będzie miał kłopoty w szkole np, to starsza siostra mu pomoże i nie będzie załowała energi i siły - bo oni na zewnatrz grają razem (juz zdarzyły się takie sytuacje).
            I myśle, ze własnie w taki pokrętny trochę sposób buduje sie ich więź. Mam nadzieję, ze do dorosłości się całkiem to wyklatruje i potem bedą juz tylko dobre układy
            Tak więc nawet jak w dzieciństwie nie będzie to wygladało zawsze ok i nie zawsze relacje bedą pozytywne, to koniec końców powinno byc dobrze.
Pełna wersja