zuzanna56
09.04.06, 16:46
Na razie mam tylko dwoje dzieci,ale nieśmiało zaczynam myśleć o trzecim. Nie
jestem już niestety taka młoda.
Gdy prawie 6 lat temu zaszłam w drugą i jak najbardziej zaplanowaną
ciążę,moja mama nie mogła pojąć po co mi drugie dziecko. Pytała za co mam
zamiar je utrzymać i jak sobie poradzę. Było mi bardzo przykro. Wydaje mi
się,że babcia dzisiaj nie przepada za wnuczką tak jak za pierwszym wyczekanym
wnukiem,który urodził się kilka lat po ślubie.
Nie jesteśmy i nigdy nie byliśmy w żaden sposób uzależnieni od rodziców. Sami
ciężko pracujemy i dzięki temu mamy trzypokojowe mieszkanie i samochód.Nie
wiem,może mama wiedziała,że będę musiała wrócić po macierzyńskim do pracy i
nie chciała,zeby było mi ciężko? Fakt,że wróciłam ale pracowałam tylko dwie-
trzy godziny dziennie a mama opiekowała się wnuczką. Sama mówiła,że robiła to
z wielką radością bo była juz wtedy dawno na wczesniejszej emeryturze i
powiedziała,że chce opiekować się naszym dzieckiem. Mieszkamy w miarę blisko
i nie musiała daleko dojeżdżać.