Dziecko czyste a dziecko brudne :o)

05.07.06, 01:49
Mój mąż lubi powtarzać porzekadło, że dzieci dzielą się na czyste i
szczęśliwe. Czasem właśnie nic tak nie rozczula mnie jak taka ukochana
usmarowana mordka w połączeniu z resztą również w odcieniu czarno-brązowym.
Zwłaszcza od kiedy mieszkamy pod miastem w swoim domu z kawałkiem ziemi, to
wystarczy 15 minut rannego tarzania się na trawie, żeby dzieci już przybrały
barwy maskujące.
Czy Wy przykładacie dużą wagę mając kilkoro dzieciaków, żeby każde lśniło
czystością? Chyba potrzebuję się odstresować w tej dziedzinie, bo właśnie
najbardziej dołuje mnie własna mama załamując nad naszymi dzieciakami ręce,
jak tylko przyjedzie i wytykając kolejne minusy naszego wiejskiego życia. A
dzieciaki są zwyczajnie zadowolone, gdy mogą większość dnia w plenerze ganiać
ze zwierzyną (naszą i sąsiadów) i nikt za nimi ciągle z mydłem i ręcznikiem
nie gania.
Owszem na imprezy lubię dzieciaki odziać i umyć godnie, ale tak na codzień
chyba szkoda je prześladować za to, że są dziećmi i bluzki mają czyste do
pierwszego posiłku albo pierwszego wyjścia na dwór (a więc tuż po obudzeniu)?
Będę wdzięczna za odstresowanie mnie ;o) A generalnie bardzo sobie chwalę
niedawne zamieszkanie we własnej chałupie i to, że życie może tętnić życiem,
a nikt z tego powodu nie puka po ścianach (i to, że "nowy domek-nowy
potomek").
Pozdrowionko!
Iza
    • agnieszkas72 Re: Dziecko czyste a dziecko brudne :o) 05.07.06, 09:45
      Moje bywały bardzo brudne także w czasie zabawy na placu zabaw gdy mieszkaliśmy
      na osiedlu.Niewiele się z tym da zrobić.Bardzo nie lubię zabraniac czegoś bo
      dzieci mogą sie pobrudzić( z wyjątkiem sytuacji gdy idziemy do szkoły
      np).Pilnuję tylko mycia rąk po toalecie i przed jedzeniem.Ale odkąd mam czwórkę
      zauważyłam,ze większą uwagą przywiązuję do ich wyglądu gdy gdzieś
      idziemy.Większą uwagę przywiązuję też do swojego wyglądu.Gdy urodziłam pierwsze
      dziecko wychodziłam na spacery w spodniach dresowych i T-shircie.Teraz ubieram
      letnią spódnicę,bluzeczkę,podkreślam oczy...Może to dlatego,że już prawie 9 lat
      jestem w domu i zwariowałabym chodząc ciągle w dresach.
      A generalnie jest tak,ze jedno brudne dziecko wygląda jak brudne
      dziecko,natomiast kilkoro brudnych dzieci kojarzy się z rodziną patologiczną.We
      własnym ogrodzie mi to nie przeszkadza ale staram sie unikac takiego
      wrażenia,gdy ktoś obcy może nas oglądać.
      • azuk00 Re: Dziecko czyste a dziecko brudne :o) 05.07.06, 17:12
        moje dzieci po kilku dobrych chwilach zabawy sa najbrudniejsze na całym
        podwórku!
        i mam to gdzieś!
        ubieram je czysto w wyprasowane, kapie codziennie, czeszę
        a że mają wenę w zabawie-mamy i nianie zestresowanych maluchów teraz tylko
        zazdroszczą radosnych dzieciaczków smile
        • agnieszkas72 Re: Dziecko czyste a dziecko brudne :o) 06.07.06, 09:56
          Naprawdę prasujesz używane na codzień szorty,T-shirty,dżinsy?Jesli chodzi o
          rzeczy dzieciece prasuję tylko wyjsciowe koszule i sukienki.Pozostałe ubrania
          porządnie rozwieszam i składam,wyglądają dobrze.
          • azuk00 Re: Dziecko czyste a dziecko brudne :o) 06.07.06, 13:03
            tak. tylko dresów i niektórych jeansów nie prasuję
            • mamaanieli Re: Dziecko czyste a dziecko brudne :o) 06.07.06, 23:13
              a moje są najszczęśliwsze pod słońcemsmile smile smile
    • ulkad Re: Dziecko czyste a dziecko brudne :o) 08.07.06, 11:57
      wiem o czym piszesz smile
      My tez wlasciwie mieszkamy juz na wsi. U nas jest tak - najczystszy jest
      Szymek - bo jeszcze nie ma stycznosci z podlozem. Potem jest michal -
      najstarszy - bo juz go nie bawi piaskownica i paplanie sie w blocie (ale za to
      ma po dwoch tygodniach wakacji ma trzy szramy na jednej nodze. Lukasz lat 6
      brudzi sie umiarkowanie - wieczorem jest co myc i wszystko idzie do prania, ale
      na oko przez wiekszosc dnia nie wyglada bardzo brudno.
      No i Grzesiek - pomysly ma swietne - np. w czwartej=k przez poł godziny pod
      opieka dziadkas kopal dziure w ziemi, co wykopaL WSYPYWAL sobie w zawinieta
      bluzeczke i gdzies wynosil. Rece, nogi, ubranie czarne, buzia tez + glut w
      nosie suspicious
      Pozdrawiam - Ula
      • fizula Re: Dziecko czyste a dziecko brudne :o) 08.07.06, 22:12
        Moja Lidka pomimo, że 3 i pół roku starsza od Daniela zazwyczaj dwa razy
        brudniejsza. Jak wchodzi po schodach, to zostawia piękne czarne pamiątki.
        Ale to różnica temperamentów.
        Ulkad, aż mi się miło zrobiło, gdy wyobraziłam sobie Twoje pociechy. Myślę, że
        w mieście nie byłoby mnie stać na tyle luzu, bo dzieciaki więcej też
        przebywałyby w domu, a na dworze byłyby bardziej pilnowane..
        • joanka741 Re: Dziecko czyste a dziecko brudne :o) 10.07.06, 07:59
          Mieszkam w mieście w bloku.
          Ubrania prasuje, własciwie wszystkie, oczywiscie nie majtki i nie skarpety-
          niektóre moje koleżanki prasują(!)
          Moje dzieci czasem wracaja takie brudne, że aż koleżanki z nimi przychodzą
          sprawdzic moja reakcjęsmile)
          Ostatnio po ulewach na podkarpaciu z piaskownic zrobiły sie baseny i najstarsza
          bawiła sie w tym błocie.
          Co obesłchło i odpadło to odpadło smile)), na koniec jak juz przeschła to spadła
          z karuzeli w taką błotnista maźsmile), i własnie 6 koleżanek ja do mnie
          przytransportowało.
          I były zdiwione że ja nic na to- a ja nie bylam zaskoczona , bo jej pozwoliłam
          sie taplać w bajorzesmile)).
          Czesto jeździmy do lasu, nad wodę i nie zwracam wtedy uwagi na czystość.
          Oczywiscie jedzenie i toaleta zobowiązuja do myciasmile)
          Ogólnie moje dzieci chodza ładnie ubrane, nawet bardzo ładnie, dzieki allegro i
          rodzinie z Kanady.
          Ciuchy naprawdę fajne i trwałe. Na patologię nie wyglądająsmile)
    • kasperkowa Re: Dziecko czyste a dziecko brudne :o) 11.07.06, 22:30
      A ja mam dla moich dzieci ubrania "na podwórko" te mogą niszczyć, dziurawić(
      synek grając w piłkę robi "wślizgi")brudzić i mówię że się gniewać nie będę,
      mają czuć się swobodnie i twórczosmile Natomiast do przedszkola i na inne wyjścia
      ubieram porządnie, żeby nie było, że dzieci z rodziny wielodzietnej to
      patologia i brud.Niestety do czyścioszków nie należą- raczej do szczęśliwych.
    • kokko4 Re: Dziecko czyste a dziecko brudne :o) 18.07.06, 08:29
      J auwielbiam piekne i czyste jasne ciuszki i na sobie i na chlopcach- niestety
      tylko ja i Pawełeniek jesteśmu zawsze czyściutko i bielutko odziani. Reszta
      umorusana po pachy- mieszkamy pod miastem w domu wiec sprawa jest oczywista.
      smilesmileDo szkoly czy na imprezy ubieram modnie i elegancko ale po domu i podwórku
      nie- tylko strata pieniędzy na wybielacze i odplamiacze. teraz górują kolory
      moro , khaki, granat itp - jak to u chłopaków.
      (czasem jeszcze zamarzy mi sie dziewusia w różowej sukieneczce- ale już coraz
      rzadziejsmile)
      • agnieszkas72 Re: Dziecko czyste a dziecko brudne :o) 18.07.06, 11:10
        Szkoda,że nie mozesz zobaczyc mojej dziewusi,kiedy wraca do domu po zabawie na
        dworzesmile.
        Ale fakt na szczególne okazje lubi sie wystroić i nawet uczesać sie pozwala.
        • sandraw Re: Dziecko czyste a dziecko brudne :o) 18.07.06, 11:49
          oo właśnie to samo chciałam napisac- moja "dziewczynka" jest czyta do momentu
          wyjścia za próg a czasami nawet nie tak długo...

          mieszkam w bloku ale to nie zmienia faktu ze wracają oba brudasy do domu

          za to na wsi u moich teściów dają czadu- wybiegają na dwór zaraz po otworzeniu
          oczu, witają się z psem, sprawdzają piaskownicę, i czy żółw się już obudził....

          ale jak jakaś impreza to też daje się uczesać ta moja dziewczynka wink i ślicznie
          ubrana wygląda jak laleczka a ja się napatrzeć nie mogę, ale to nieczęsto.
    • mirella67 Re: Dziecko czyste a dziecko brudne :o) 20.07.06, 15:56
      U nas było "Nowy domek - nowe 2 potomki"!!!
      Podzielam Twoje zdanie. Mam 4 dzieci i po prostu nie wiem, co trzeba robić,
      żeby byli czyści. Ale masz rację, są zadowolone i szczęśliwe, latając cały
      dzień po ogrodzie, taplając się w basenie i piaskownicy, tarmosząc się z psami,
      latając na bosaka po trawie... Do przedszkola i szkoły ubieram porządnie, ale
      jak ich odbieram z przedszkola.... to są tak umorusani, że strach... Nawet nie
      mam zdjęć maluszków, gdzie mieliby czyste pyszczki. Ja się tym nie przejmuję...
      • bemari Re: Dziecko czyste a dziecko brudne :o) 30.07.06, 01:48
        Moje dzieci od małego przywykły, że są ubrania domowe i wyjściowe.Osobne pólki
        miały.Teraz po powrocie ze szkoły natychmiast wskakują w drugi sort, który
        pozwala na luz(pichcenie, zabawy z psem,leżenie na podłodze).Nigdy nie
        strofowałam ich za brudzenie się(dzieci mają do tego pełne prawo), po prostu
        wrzucałam do pralki i dawałam nowy przyodziewek(czasem kilka razy dziennie).Ale
        ja mam już taką naturę szopa pracza - lubię prać i prasować.Sąsiad kiedyś
        złośliwie powiedział, że mogłaby tę pralkę wynieść do ogródka, bo tylko ciągle
        rozwieszającą pranie mnie widzi.Każdy ma swojego bzika.Mnie to akurat odpręża.
Pełna wersja