bbas
27.07.06, 18:34
Dziewczyny!
Pomocy!

Moja najstarsza córka ma 9,5 roku i zaczyna dojrzewać. Wiem, że
coraz wcześniej teraz dzieci dojrzewają ale jak zatrybiłam - powiem szczerze -
szczena mnie opadła. Ja byłam w pierwszej klasie liceum jak dostałam
pierwszą miesiączkę, moja mama jeszcze później, więc tak jakoś kalkulowałam,
że moje dziewczyny coś koło 12-13 roku życia zaczną miesiączkować, fakt, że
młodej jeszcze trochę do miesiączki, ale widzę, że piersi zaczynają jej
rosnąć <wow>.
No i teraz pytanie: jak uświadamiałyście swoje dzieci? Kiedy? Ile im
powiedziałyście?? Młoda wie, co to jest miesiączka, wie o ciąży dużo - w
końcu przeżyła moje dwie - i pojedynczą i podwójną. Ale nie wie skąd się ta
ciąża bierze - tzn wie o jajeczku i o plemniku, ale jak się one spotykają to
już nie.
No zawsze wydawło mi się, że gadać to ja potrafię, a tu się okazuje, że
jednak nie

. Nie chcę jej powiedzieć za dużo, chcę, żeby to przyjęła w
miarę naturalnie a nie jak jakąś sensację XX wieku, z którą zaraz poleci z
ozorem do koleżanek. Jak to zrobić? Jakie są Wasze doświadczenia w tej
sprawie?
Pozdrawiam
Basia
mama 4 lasek