A my mamy liczna rodzinke

30.01.07, 21:40
No ja musze powiedziec ze ja pochodze z rodziny wielodzietnej.Moje dziecinstwo
było najpiekniejsze.Wspaniałe i cudowne.Jestem najmłodsza i najbardziej
rozpieszczana.Przedstawie nasz rodzinke.
Nazywam sie Wiktoria i mam 27 lat.Moje rodzenstwo:
Anka 29 lat.
Gabrysia 32 lata
Hela 34 lata
Marcin 35 lat.
Zosia i Emila 37 lat.
Jestem super szczesliwa z mojej familii.Kazdy z nas ma swoje rodzinki a oto i one.
Ja:
-mąż Kamil
-Dzieci: Kornelia, Antosia i Weronika
Ania:
-mąż Kacper
-Dzieci: Maja i Kuba
Gabi:
-Mąż Patryk
-Dzieci:Liwia,Julia i Igor
Helena:
-Mąż; Tomasz
-Dzieckotongue_outaulinka
Marcin:
żona-Iwona
-Dzieci:Agnieszka i Oskar
Zofia:
-mąż:Karol
-Dzieci:Natalia,Anastazja,Dagmara i Alinka
Emilia
-Mąż:Jan
-Dzieci:Milena i Miłosz
Moje:
Kornelka ma 6 lat,Antosia 3 latka i Weronisia 5 miesiecy.

PoZdrowIonKA:
Wika mama:Kornelii(6lat)Antoniny(3latka)Weroniki(5miesiecy)

    • jol5.po Re: A my mamy liczna rodzinke 31.01.07, 23:14
      ale rewelacyjna rodzinkasmile
      Ja sobie wymyśliłam, że jak moje dzieci dorosną, to założę rodzinną gazetkę
      (internetową oczywiście) i będę pisała co u kogo, taka wyrośnięta już z wieku
      dziecięcego rodzina to przecież całkiem spora społeczność - macie coś takiego??
      a zjazdy rodzinne urządzacie sobie? naliczyłam 17 dzieciaków i 16 dorosłych = 33
      + 2 dziadków = 35
      Ile osób do wspierania, super
      Jest tutaj na forum fajny wątek dla dzieci z dużych rodzin (dorosłych), już nie
      mozna się dopisac, bo zarchiwizowany, ale bardzo ciekawy
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16714&w=15743973&v=2&s=0

      ja mam tylko jedną siostrę i bardzo sobie cenię tą realcję
      siostrzano-siostrzaną, własnie teraz jako dorosła osoba, Wy pewnie też teraz
      macie największe z Waszych rodzeństwowych relacji korzyści
      bardzo Cię pozdrawiam
      jola

      ps, a napisz proszę, czy to jest tak, że się wybiera kogoś z rodzeństwa i
      dlatego, że np podobny, to się go bardziej lubi, czy po prostu lubi się w miarę
      jednakowo wszystkich i te relacje są równomiernie rozłożone?? (Ty możesz o tym
      dużo powiedzieć, bo różnice wiekowe nie odgrywają aż taj dużej roli u Was)
    • anna_sla Re: A my mamy liczna rodzinke 31.01.07, 23:47
      ja tu widzę ogromną przewagę kobiet w Twojej rodzinie smile)))
      • jol5.po Re: A my mamy liczna rodzinke 31.01.07, 23:56
        ale jak dołozyć mężów do dziewczyn, to nie jest tak źlewink
    • cusia4 jol5.po 01.02.07, 11:10
      A wiec Jolu:U mnie w rodzinie jest tak że w święta niedziele oraz niekiedy
      spotykamy sie cała lub wiekszoscia rodziny.Moje relacje z rodzeństewm sa w miare
      umarkowane.Tzn ze rowne ale jednak najbardziej lubie Anie.Nie duzo mniej
      Gabrysie.Z Anka spedzam najwiecej czasu.Nasze dzieciaki tez sie swietnie
      dogaduja.Majka ma 6 lat jak moja Kornelka a Kubuś 4 rok starszy od Ninki.Czesto
      z Ania robimy wypady na zakupy do parku itp.Praktycznie wszystkie wakacje
      spedzam z moja rodzinka oraz Ania i jej familia.Z Gabryska spedzam rowniez duzo
      czasu.Jej dzieciaki nie sa tez w bardzo zroznicowanym wieku z moimi.Liwia ma 8
      lat Jula 5 lat a Igorek 2 latka.Najlepsze sa swieta.Mamusia z tata mieszkaja w
      domu jednorodzinnym i zawsze miło spedzamy ten radosny czas.Tato zawsze kupuje
      naszym dzieciakom (oprócz prezentow) duze torby słodyczy.W naszej rodzince
      najmłodsze dzieci to:
      Moja Weronisia(5mies.)
      Anastazja(Zosi 8 mies.)
      Miłosz(Emili 1 rok)
      Nastepnym razem napewno napisze w jakim wieku sa pozostałe dzieciaczki mojego
      rodzenstwa.Pozdrowionka:
      Wika mama-Kornelii(6lat)Antoniny(3latka)Weroniki(5mies.)
      • jol5.po Re: jol5.po 03.02.07, 17:38
        Ale fajnie, naprawdę jesteście wspierającą się społecznością.
        Chciaż pewnie jak w życiu, są różne okresy - moje dzieci mi udowadniają, że
        można równie silnie się wspierać, jak i nienawidzić. Ale ja sobie myślę, że to
        dobre doświadcenie - te kłótnie, sprzeczki, uczą się reagować na inność, zniosą
        kiedyś w przyszości łatwiej zlośliwego szefa, bo poznały w domu różne typy
        zachować, wzajemnych kontaktów.

        A tak wogóle bardzo fajnie, że napisałas, takie głosy pokazują, że warto mieć
        dużą rodzinę. Bardzo Ci dziękujęsmile
Pełna wersja