1 września finansowo-szkolna panika

30.08.07, 13:55
Może jesteście z Warszawy, jeżeli tak to mam ogromną prośbę...
zróbcie zakupy w E.Leclercu na Warszawskich Bielanach dnia 1 września
(sobota), a przy okazji wrzućcie coś do kosza stojącego przy wejściu
do sklepu...Cały dzień będziemy zbierać artykuły szkolne dla rodzin
wielodzietnych z naszego Stowarzyszenia...W tej chwili mamy ich
około 116 z czego ponad 80 potrzebuje pomocy materialno-
rzeczowej...Dla wielu początek roku szkolnego = panika, bo znowu
trzeba przygotować wyprawkę szkolną dla dzieciaków...
Poniżej wkleiłam treść naszego plakatu-niesety bez grafiki-która
wkleić się nie chce
Z góry wielkie dzięki




Bielańskie Stowarzyszenie Rodzin Wielodzietnych organizuje
DNIA 1 WRZEŚNIA 2007
na terenie
sklepu E.LECLERC, na Warszawskich Bielanach
(ul Aspekt 79):
WIELKIE ZBIERANIE, dzieciaki IDĄ DO SZKOŁY!!!

Jak możesz wesprzeć naszą akcje:
 Kup dodatkowe artykuły papiernicze –nie musi być dużo,
wystarczy jeden zeszyt, albo pudełko kredek, czy farb
 Wrzuć do koszy stojących przy wyjściu ze sklepu
 Pomożesz rodzicom w skompletowaniu wyprawek szkolnych
 Sprawisz radość dzieciom z rodzin wielodzietnych

Rodzice i dzieciaki z serca dziękują !!!
    • turczynka5 Re: 1 września finansowo-szkolna panika 30.08.07, 17:30
      panika to mało powiedziane.ja wysyłam piątkę dzieci i raczej nie
      jest to dla nas wesoły dzień z okazji rozpoczęcia roku szkolnego.to
      jest katastrofa która odbije się na nas przez najbliższych kilka
      miesięcy.dzieci mają inne podręczniki nie nadają się stare dla
      młodszych.jak ja zazdroszczę takiego stowarzyszenia u nas nic nie
      ma.katastrofa.
      • mamaanieli bociany, wejdźta na priwa, plis 31.08.07, 21:09

        • wiga1968 Re: bociany, wejdźta na priwa, plis 01.09.07, 10:16
          JA do szkoły wysyłam siódemkę brrrrrrrrrr- jeszcze trochę, a
          załamanie nerwowe murowane.wink
          • turczynka5 Re: wiga1968 rozumiem cię 01.09.07, 11:27
            załamanie nerwowe to ja już mam ,a tu jeszcze tyle rzeczy
            brakuje.ciężko jeżeli z tym problemem czlowiek boryka się sam.
            ciężko jest tym bardziej że mąż zmienił pracę ,teraz jest na
            kursie.za miesiąc zacznie dopiero pracę.życzę wytrwałości i siły aby
            przeżyć wrzesień.
            • wiga1968 Re: turczynko 01.09.07, 11:49
              Dzięki turczynko i nawzajem. Ja składałam wnioski o dofinasownie
              zakupu książek do klas 1-3 i mundurków. Minimalnie zmieściliśmy się
              w średniej, więc mam nadzieję, że trochę zwrócą. Wprawdzie nie
              wszystko, ale dobre i trochę. Ciekawe tylko, czy do końca września
              wyrobią się ze zwrotami. Trochę w to wątpię, bo jeszcze do 15
              września można składać wnioski( kto do tej pory tego nie zrobił).
              • turczynka5 Re: wiga1968 01.09.07, 12:32
                ja też złożyłam wniosek bo mamy pierwszoklasistę.jak byłam u nas w
                szkole to jeszcze wielkie zamieszanie i nikt nie umiał powiedziec co
                i jak będzie i kiedy będzie.składałam tzn wypisałam na razie wnioski
                na stypendium socjalne i sama nie mogłam uwierzyć bo udokumentowany
                dochód na osobę to mam 101,45.decyzja o przyznaniu i jakiekolwiek
                zwroty to dopiero koniec pażdziernika lub listopad.jak czytam to w
                większych miastach jedna akcja przy drugiej a u mnie nic tak jakbby
                nie było rodzin wielodzietnych.
    • bociany44 Re: 1 września finansowo-szkolna panika 03.09.07, 10:59
      no to jesteśmy po akcji...mam do obdarowania około 80 rodzin, bo na
      116 które są w Stowarzyszenie mniej więcej tyle potrzebuje szkolnej
      pomocy...niestety artykułów papierniczych nie jest tak dużo wiec
      sama jestem w panice jak to zrobić, żeby wszystkim dogodzić...na te
      80 rodzin średnia ilość dzieci to 5 z hakiem...buuuuuuuuuu
      • housewife1 Re: 1 września finansowo-szkolna panika 05.09.07, 02:51
        Akcja zapewnie szczytna itd... ale niestety takie akcje tylko potwierdzaja
        stereotyp, że rodziny wielodzietne w Polsce, to rodziny biedne, wymagające
        opieki i pomocy państwa (a więc z pieniędzy podatników) oraz pomocy stowarzyszeń
        pozarządowych, więc w sumie przestało mnie już dziwić dlaczego ludziom
        wielodzietnośc się kojarzy z nieodpowiedzialnym dziecioróbstwem i jak mówię, że
        chcę mieć 4 dzieci to widzę krzywe lub zdziwione spojrzenia.
        Rozumiem i sama wspomogłabym rodziny wielodzietne dotknięte jakims nieszczęściem
        losowym ( utrata pracy, wypadek, pożar, choroba, śmierć, itd...) ale wydaje mi
        się, że poza takimi zdarzeniami, na które praktycznie nie ma się wpływu, i takim
        ludziom trzeba pomóc, to jednak "zwykli" rodzice, nie dotknięci jakims nagłym
        nieszczęściem sami odpowiadają za swoje dzieci i skoro zdecydowali się mieć ich
        dużo, to chyba ze świadomością, że to kosztuje...?
        tak się zastanawiam głośno, bo sama mam wątpliwości czy będzie mnie stac na
        wymarzoną liczbę dzieci (mam na razie 2 ), a nie wyobrażam sobie, że z założenia
        będę liczyc na innych w kwestii utrzymania i wykształcenia moich dzieci.
        • mamaanieli Re: 1 września finansowo-szkolna panika 05.09.07, 08:03
          wiesz, ja (przynajmniej na razie) nie potrzebuję pomocy materialnej.
          ale popieram takie akcje z prostego powodu: po pierwsze to jest
          akcja obywatelska, a podobno budujemy społeczenstwo obywatelskie. po
          drugie - żyjemy w państwie, które wartości prorodzinne ma w... nosie
          oczywiście. przyjżyj się rozwiązaniom prorodzinnym na Zachodzie
          Europy. Tak akcji być nie musi, bo rozwiązania podatkowe promują
          duże rodziny, a nie je tłamszą. w Polsce jest tak: gadanie jak
          fajnie, żeby się rodziły dzieci, a potem lanie w tyłki rodziców.
          macie dzieci, to stawajcie na głowach. a ludzie stają. tylko, że i
          to nie wszystkim pomaga. wystarczyłyby tylko (aż) prorodzinne
          rozwiązania podatkowe: ulgi sensowne, możliwość dzielenia dochodów
          na wszystkich członków rodziny. wszystko.
          • housewife1 Re: 1 września finansowo-szkolna panika 06.09.07, 14:44
            w kwestii ulg i dzielenia dochodu przez liczbe członków rodziny zgadzam sie
            całkowicie z mamaanieli
            ale w kwestii róznych stowarzyszeń, to wydaje mi się, że bardziej powinny wziąc
            się za skuteczne lobbowanie własnie tych rozwiązań, a nie na zbieranie datków,
            bo to błedne koło- politycy myslą "a co tam, zróbcie zbiórkę, ktoś wam pomoże..."
            no i skoro wiadomo, jakie są realia w polsce, to chyba można jakoś rozsądnie
            planowac dzieci, żeby dla wszystkich starczyło, a już wyposażenie do szkoły to
            jest podstawa, która rodzice powinni umieć dzieciom zapewnić, a jeśli nie
            umieja, no to powinni się chyba z rozmnażaniem ograniczyć.
            ja własnie mam taka sytuację, niespodziewanie wyszło, że będziemy musieli
            posyłac dzieci do przedszkola prywatnego, bo państwowe okazało sie gorzej niz
            marne, a my własnie staramy się o 3 potomka, ale musimy tego starania zaprzestać
            i pozostać na razie przy dwójce, bo zwyczajnie uważam, iz na rodzicach spoczywa
            utrzymanie moich dzieci i zapewnienie im dobrej edukacji, a nie na sąsiadach,
            rodzinie, czy całkiem nam obcych ludzi...
Pełna wersja