ile dzieci trzeba miec,

24.02.08, 22:35
zeby zasluzyc na zaszczytne miano rodzica wielodzietnego:

wg mnie 5+,

a jakie jest wasze zdanie?
watek prosze potraktowac lekko, troche z przymrozeniem oka, bez dasow i przekasow.

    • jol5.po Re: ile dzieci trzeba miec, 25.02.08, 11:05
      ale masz dziwny nick, jak się właściwie do Ciebie zwracać (do cięzkiej cholery (???)

      Według mnie u nas w kraju wielodzietność jest od trójki. Pamiętam, że wtedy
      zaczynają sie zdziwienia, że rodzina jest większa od przeciętnej, czasami trzeba
      sie tłumaczyć.
      Logistyka tez jest bardziej skomplikowana niż przy dwójce albo jedynce.
      Kiedys były to większe ilości dzieci, dzisiaj dla mnie trójka. Chociaz często
      czytam albo słysze, że sami rodzice trójek nie nazywaja się wielodzietnymi.

      Rodzina z piątką dzieci nie jest jeszcze dla Ciebie wielodzietna? tu jedna się
      zdziwiłam
      • ciezka_cholera Re: ile dzieci trzeba miec, 25.02.08, 21:48
        > Rodzina z piątką dzieci nie jest jeszcze dla Ciebie wielodzietna? tu jedna się
        > zdziwiłam

        rodzina z piatka dzieci jest dla mnie wielodzietna. nie wyrazilam sie
        precyzyjnie - mialo byc wieksze rowne piec smile
    • anna_sla Re: ile dzieci trzeba miec, 25.02.08, 11:16
      rzeczywiście nick ciekawy big_grin

      jak dla mnie wielodzietność to od czwórki w górę, bo tak trójka to brzmi i
      wygląda dość normalnie (choć inaczej niż dwójka), ale czwórka to już imponująca
      liczba..
    • sumatra1 Re: ile dzieci trzeba miec, 25.02.08, 11:20
      Dla mnie tez trzy. trochę przez kontrast z otoczeniem. Wśród naszych znajomych
      są pojedyncze rodziny z dwójką. Powyżej - jesteśmy jedyni i budzimy różnie:
      podziw, zdziwienie, a często ludzie po prostu pukają się w głowę smile Wcześniej
      się nie pukali więc chyba minęliśmy pewną granicę, wielodzietności właśnie smile
      I pewnie stąd obecność trójkowych mam na forum.
      • mamaanieli Re: ile dzieci trzeba miec, 25.02.08, 12:10
        ten temat był już wielokrotnie poruszany, szanowna Cholero. prawnie
        wielodzietność liczona jest od trójki. ja po urodzeniu czwartego
        stwierdzam, że czwórka to granica. zupełnie inna logistyka, trudne
        do ogarnięcia jak cholera. ups. sorki.
    • asia889 Re: ile dzieci trzeba miec, 25.02.08, 13:31
      Jak dla mnie to 4 i więcej.
      • mamajudo Re: ile dzieci trzeba miec, 25.02.08, 14:21
        trzy i więcej smile
        • tolka11 Re: ile dzieci trzeba miec, 25.02.08, 15:29
          Czworo. Zupełnie nie czuję się wielodzietna. Dlatego też raczej
          czytam forum niż piszę. Ale wszelkie dofinansowania do wycieczek
          szkolnych, rozporządzenia mówią o trójce jako wielodzietności.
          • mamusiewa Re: ile dzieci trzeba miec, 25.02.08, 16:59
            czworo!Troje w ogóle nie budzi zdziwienia, troje zmiesci się do
            samochodu, a i do jednego pokoju można upchać. Zdecydowanie czworo-
            to wielodzietność
            • andaba Re: ile dzieci trzeba miec, 25.02.08, 17:30
              Tak się cieszę, że jest lepiej!
              • andaba Re: ile dzieci trzeba miec, 25.02.08, 17:32
                A cóż mi się to wkleiło???

                chciałam napsać, że chyba od czwórki, troje to nie jest wiele, faktycznie, nawet do auta wejdzie...
            • dryjanna Re: ile dzieci trzeba miec, 25.02.08, 22:55
              mamusiewa napisała:

              > czworo!Troje w ogóle nie budzi zdziwienia, troje zmiesci się do
              > samochodu, a i do jednego pokoju można upchać. Zdecydowanie czworo-
              > to wielodzietność

              Coś w tym jest, ale większe mieszkanie, większy samochód itp. jakoś mogę sobie
              wyobrazić. Jak się stanie na rzęsach to i może się dorobi tyle, żeby było
              człowieka jakoś na to stać (może naiwna jestem... wink).
              Natomiast skąd wziąć łeb, w którym pomieści się więcej niż troje dzieci? To jest
              pytanie, które sama sobie zadaję.
              Na obecną chwilę troje to dla mnie już wielodzietność bo mój łeb jest mało
              pojemny a uszy na decybele nazbyt wrażliwe.
              No i kto powiedział, że kolejne dzieci się "łatwiej chowają"?

              A co do tego, że troje nie budzi zdziwienia, to bym polemizowała (może tą moją
              małą głowę widać z daleka ;P). Zresztą było o tym w wątku "Troje to
              wielodzietność?".

              Chylę czoła przed więcej dzietnymi niż ja - jesteście WIELKIE smile
    • mma_ramotswe 4 25.02.08, 18:12
      Mówi się, że powyżej dwojga dzieci. Ja mam 4 i gdy wracam pamięcią
      do czasu gdy miałam 3, to nie czułam się tak wielodzietna jak się
      czuję terazsmile
      • mac62 hm... 25.02.08, 23:23
        moja siostra(ma 2)- uważa się za wielodzietną
        ja mam-6 - ale po ostatnio oglądanych zdjęciach amerykańskich
        WIELKO...dzietnych , stwierdzam, że mam malutką rodzinkę.
    • heloiza74 Re: ile dzieci trzeba miec, 26.02.08, 16:36
      Zdecydowanie zgadzam się z poglądem, że wielodzietność zaczyna się
      od czwórki. Kiedy miałam trójkę nawet przez myśl mi nie przeszło, że
      jestem wielodzietna. Argument z samochodem jest bardzo
      przekonujący smile
      • gimel4 Re: ile dzieci trzeba miec, 27.02.08, 20:45
        ja też z trójką czułam się jakoś tak nie wielodzietna, jak z czwórką. Chociaż
        zdziwienie, ochy i achy były już przy trójce. A teraz też wielodzietna czuję się
        zależnie od nastroju i ciśnieniasmile Bo moje dwie starsze córki, to już prawie nie
        dzieci, zostają więc dwa młodsze chłopaki, a dwoje, to nie wielodzietnośćtongue_out
Inne wątki na temat:
Pełna wersja