fizula
05.03.08, 09:25
Jeśli brać pod uwagę relacje między dziećmi, to co jest łatwiejsze:
dwoje czy troje rodzeństwa?
Trójka dzieci wydaje mi się mieć więcej trudności ze zgraniem się. W
wieku nastu lat przyjaźniłam się w trójkącie: tzn. miałam dwie
przyjaciólki, które też łączyła bliska więź. Często był to dosyć
trudny układ.
Ale nie mam doświadczenia z taką ilością rodzeństwa. Jak oceniacie
relacje trójki i czwórki dzieci? Wczoraj mój średni spośród czwórki
wyemigrował na trochę do dziadka. Starsza Lidka, która jest zawsze
pierwsza do kłótni z nim, stwierdziła, że bez Daniela to jej się
nudzi :o)
Trójka wydaje mi się układem, w którym zawsze ktoś może zostawać z
boku. Moje starszaki czasem się biją, kto ma się bawić z najmłodszą
Tosią. Dobrze, że jeszcze mamy psa, którego można potarmosić :oP
Pozdrowionka :o)