Kłótnie między dziećmi- jak sobie z tym radzicie?

16.08.08, 21:42
Witam, mam dopiero dwoje dzieci (Marta 3,5 roku i Maciejek 9 m-cy) ale staramy
się o trzecie dzieciatko. Często podczytuje wasze forum.
Chciałam się spytać jak sobie radzicie z kłótniami między dziećmi, bo moja
starsza córcia nie przestaje się kłócić ze swoimi kuzynami o wszystko, i już
nie mam na nią siły....
Pozdrawiam serdecznie
    • luxnordynka Nie radzimy sobie 18.08.08, 21:28
      Ignorujemy, rozdzielamy... Kloca sie wciaz. Ewa
      • kasiask Re: Nie radzimy sobie 18.08.08, 22:45
        U mnie tez się kłócą i dokuczają sobie. Doprowadza mnie to do szału
        i nie znalazłam do tej pory zadnego skutecznego rozwiązania sad
        • sumatra1 Re: Nie radzimy sobie 19.08.08, 09:47
          Zgadzam się z przedmówczyniami - nie radzimy sobie. I myśle, ze nie da się sobie
          z tym poradzić. Ignorować, rozdzielać, wyciagac konsekwencje - to sa chyba
          głównie środki doraźne. Na dłuższą metę moze mozna trochę złagodzić przebieg
          kłótni, wyeliminować jakies skrajne zachowania jak np. gryzienie. Ale kłótnie
          będą, bójki pewnie też.
          Mnie to strasznie obciaża psychiczne, szczególnie jak przygotuje im jakąś
          niespodziankę, wyjście czy coś i potem cały czas spędzam na rozdzielaniu
          kłócacych się synów. Zamiast się cieszyć to wszyscy się denerwują. Na koniec
          sama mam ochote przywalić jednemu, drugiemu, zamknąc się w lodówce i powiedzieć,
          ze wyjechałam na Kaukaz, wracam za rok.
    • nata76 Re:buuuuuuuu.... 20.08.08, 09:48
      tez sobie nie radze. Stosuje jedynie rozdzielanie w skrajnych
      przypadkach i staram sie ignorowac. Kurka, ale tez mnie to strasznie
      boli i czasem przyjmuje te kłotnie jako moja rodzicielska porazke.
      W maju lezalam ze Sonia w szpitalu. Obok lezała Marysia lat 5 z
      mama. Do marysi codziennie dzwonila jej sioistrzyczka lat 8 i sobie
      szczebiotały. A na odwiedzinach caly czas siedziały razem, tuliły
      sie, malowały razem, dzielily sie jogurtami....
      Kurka, przezylam wtedy kryzys macierzyńskiwink, bo moje gadały przez
      telefon tylko za nmowa a jak sie odwiedziły to nie wiedziałay,co
      robic razem.........
      • gimel4 Re:buuuuuuuu.... 20.08.08, 10:22
        kłótnie między dziećmi są normalne, nie da się tego uniknąć. Jeśli
        miałyscie rodzeństwo, to sobie przypomnijcie jak to było. Nasze
        dzieci są różnymi osobowościami, często ich charaktery są skrajnie
        inne, poza tym walczą o swoje terytorium i wpływy - normalka,a nie
        żadna porażka wychowawcza.
        Ja się potwornie kłóciam z siostrą, a wyrosłam z tego w wieku ok. 15
        lat i od tego momentu byłyśmy najlepszymi przyjaciólkami. Dziś mamy
        też bardzo dobre relacje, mimo odległości, jaka nas dzieli. Moje
        starsze córki nienawidziły się jak psysmile, a teraz jak zaczną sobie
        pogawędkę, to skończyć do rana nie mogą. Jedna z nich nie cierpi
        jednego z młodszych braci, ale niech no mu tylko ktoś na podwórku
        zrobi przykrość, to by od razu leciała pomścić, ukatrupić i wdeptać
        w ziemie. JEJ brata nikt nie ma prawa ciemiężyć.
        Musimy mieć więcej dystansu, na kłótnie reagować stoicko, ja nie
        pozwalam się obrażać i obrzucać jakimiś drastycznymi inwektywami (bo
        głupek jest na porządku dziennymsmile) i oczywiście nie toleruję
        rękoczynów
Inne wątki na temat:
Pełna wersja