Dodaj do ulubionych

pomarudze troche, tez mozna:))))

13.12.08, 18:38
chorujem w szostke-silne przeziebienia, grypa jelitowa i wszystko ciagnie sie
juz chyba 10 dzien (grypa jelitowa juz prawie opanowana. Wczoraj wlaczylam 8
pralek, tak wszyscy wymiotywali, ehh. Do tego marudza wszyscy, Marycha caly
czas w chuscie, kregoslup mi wysiada, Wojtus tez chce na rece, jak patrze na
starszakow to mi ich zal, bo cale glowki maja we flegmie. Jak ja nie cierpie
zimy. Jak czesto u was dzieci choruja\sa przeziebione? U nas ostatnio nawet co
6-8 tygodni. Zwykle starszaki cos przynosza ze szkoly, czasem maz z autobusu.
Ehhh, padam ze zmeczenia a przed nami pewnie pracowita noc. Ewa
Obserwuj wątek
      • azja1974 Re: pomarudze troche, tez mozna:)))) 14.12.08, 08:34
        bidulki! ja tez nienawidze zimy, mimo ze we wloszech i niby lzejsza.
        ale chorubska tak samo panuja, amoze jeszcze gorzej, bo cieplej.
        jesli cie to pociesza, to jestesmy przeziebieni od 3 tygodni, co
        jakis czas sie ktoremus pogarsza. najmlodsza juz sie przyzwyczaila
        do plukania nosa sola fizjologiczna i odciagania glutow gruszka,
        nawet sie nie buntuje. osgtrych wymiotow nie bylo na razie, tylko
        takie jednodniowe. oczywiscie wtedy, kiedy na dlugi weekend w gory
        pojechalismy, lacznie z wymiotowaniem w nocy, wiec rozumiem cie,
        jesli chodzi o pracowite nocki i przeciazenie pralki.
        po starszaka musialam jechac do szkoly, bo dostal ataku biegunki i
        nie zdazyl do toalety, biedaczysko.
        teraz trzymam kciuki, zeby nam jakis zmasowany atak nie popsul swiat
        w polsce! pozdrawiam serdecznie! zima niedlugo minie!
        • tusia21 Re: pomarudze troche, tez mozna:)))) 14.12.08, 12:04
          Moje juz 2 tydzien chore. Dwie mialy po 39 stopni i nie moglismy u
          Julki zbic goraczki. Pierwszy raz w zyciu wkladalam dziecko do wanny
          zeby zbic goraczke i to tez nic nie dalo. DO tego mnie tez dopadlo.
          Mam zmiany w zatokach i od piatku antybiotyk. Maz caly weekend na
          konferencji, Julka w nocy plakala, a meza jeszcze nie bylosad
          Dawno tak nie goraczkowalam. Najgorsza dla mnie jest moja
          bezsilnosc. Chcialabym sie z nimi bawic, ale bol glowy nie daje mi
          zyc.
          Najstarsza przynosi wszystko z przedszkola. Blizniaczki od wrzesnia
          nie byly przez ciagle 2 tyg zdrowe i nie moge ich zaszczepic.
          Byle do wiosny!
          Lacze sie w bolu ze wszystkimi chorowitkami.
          Pozdrawiam
          Tusia
          • luxnordynka Re: pomarudze troche, tez mozna:)))) 14.12.08, 13:37
            Kurcze, widze ze nie jestem sama, to pociesza, pozwala sie zdystansowac. A czy
            wy laczycie jakos mala odpornosc na choroby i dlugie z nich wychodzenia z
            odzywianiem. Marta u nas choruje zwykle kilka godzin i to sporadycznie, ale ona
            naprawde od urodzenia zdrowo sie odzywiala. Chlopaki nic wartosiowego do buzi
            nie wezma, ehhh a i mnie sie czasem nie chce walczyc o to zdrowe odzywianie i
            sobie odpuszczam, a potem zaluje. Ewa
                  • tusia21 ladyacid 15.12.08, 22:21
                    To jest GIGANTYCZNA róznica.
                    Moja najstarsza dopoki nie poszla do przedszkola NIGDY nawet kataru
                    nie miala. Potem sie zaczelo...
                    • ladyacid Re: ladyacid 17.12.08, 13:22
                      Gigantyczna różnica ? smileale .to że nie spędzają czasu
                      (8godz.dziennie)w przedszkolu nie znaczy ,że siedzą w domu zamknięte
                      pod kloszem.Jak wspomniałam chodzimy codziennie na długie spacery
                      (mieszkam nad morzem gdzie jest naprawdę o tej porze ZIMNO),na basen
                      (2 razy w tygodniu),na place zabaw i do bajlandii(to takie prywatne
                      przedszkole,gdzie można zostawić maluchy gdy rodzic musi coś
                      załatwić.czasem na 2 albo i więcej godzin)więc moje maluchy mają
                      kontakt z innymi dzieciakami.
                      Nie chorują,gdyż dobrze są odżywiane(tzn.zdrowo,bez konserwantów
                      itp.),codzienne spacery także robią swoje smile i piją Alveo smile
    • chrust5 Re: pomarudze troche, tez mozna:)))) 14.12.08, 18:27
      U nas tylko maz z coreczka wlasnie na Nieklanskiej (szpital
      dzieciecy), bo biegnac po domu tak sie wywrocila, ze kuleje. Na
      razie wiem, ze rtg OK, zobaczymy co dalej. Ale jej brat blizniak
      jest bez niej taki nieswoj, ze zaczynam sie zastanawiac, czyby ich
      jednak czesciej nie rozdzielac...
    • hedonka Re: pomarudze troche, tez mozna:)))) 15.12.08, 11:52
      No cóż, ja też po ciężkim tygodniu, mała Matysia miała zapalenie oskrzeli,
      bardzo źle się czuła, dostała antybiotyk, co jej dodatkowo wypalił tyłek i
      pewnie żołądek też (a ja tu właśnie papki z marchewki wprowadzam), ale już
      dobrze, na szczęście. Na szczęście też wreszcie mamy Panią doktor, co mam do
      niej zaufanie, zazwyczaj nas raczy homeopatią (mniam), ale jak trzeba było
      antybiotyk, to się nie wahała.
      Moja najstarsza już nie choruje, ale myślę, że się po prostu wychorowała i nie
      sądzę luxnordynko, żeby Twoje, czy moje, czy inne dzieci miały jakąś słabą
      odporność, tylko po prostu muszą się wychorować, żeby się właśnie uodpornić (co
      naszym najstarszym córkom już się pewnie stało)
      Średnie chorują, ale już lżej, no a maluchy niestety zbierają żniwo posiadania
      rodzeństwa w szkołach i przedszkolach. Może uodpornią się szybciejsmile? Trzymajmy
      się zatem i aby do wiosny!
      • utka Re: pomarudze troche, tez mozna:)))) 15.12.08, 13:32
        moje tez przewaznie chore - rekord ciaglego chodzenia starszej do przedszkola to
        tydzien i dwa dni ;-(
        Co prawda w tym roku jest znacznie lepiej, bo jak na razie obywa sie bez
        antybiotyku, przynajmniej u starszej (w ubieglym roku w grudniu juz brala
        czwarty ;-( Niestety wszystko od niej lapie mlodsza, ktora choruje czasem
        powazniej - aktualnie ma zapalenie oskrzeli i augmentin ;-( Tez mi rece opadaja,
        tym bardziej ze ciagle i nadal czesto karmie malodsza (za neicale 2 miesiace
        bedzie miec 2 latka) i wydawalo mi sie ze chocby z tego wzgledu powinna byc ciut
        bardziej odporna a tu niestety klapa ... sad chetnie bym ja odstawila, bo wtedy
        moglaby z mezez posiedziec, moze i zime przesiedziec u tesciow na wsi, problem w
        tym, ze dzieciak nic poza cycem nie cche pic sad Owoce to tez syf jest straszny,
        nawet te sloiczkowe, bo na widok swiezych to drgawek dostaje juz z daleka sad
        Starsza je duzo warzyw i owocow, kasz, ciemnych makaronow, roznych 'ludowych'
        uodparniaczy, ktore wg fachowych ksiazek, czasopism powinny zapewnic jej konskie
        zdrowie a tu tymczasem i tak ciagle chora ;-(
        • tusia21 Re: pomarudze troche, tez mozna:)))) 15.12.08, 22:26
          Chrust- trzymam kciuki za szybki powrot coreczki do domu. Moje
          dziewczynki jeszcze nigdy nie byly rozdzielone. Tak jakos wyszlo.
          Co do odzywiania- moje ladnie jedza warzywa, owoce, daje im
          witaminy, jak sa zdrowe chodzimy na dlugie spacery, starsza kilka
          razy do roku zmienia klimat-tesciowa ja zabiera na Kszuby(bo tam
          mieszka) zeby troche uodpornic i szczerze mowiac niewiele to daje. W
          tym roku jest i tak lepiej, bo to pierwszy antybiotyk. Zobaczymy co
          dalej bedzie.
          Ja ciagle sobie powtarzam:byle do wiosny smile
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka