rozwój mowy średniaka

16.12.08, 14:47
Witam was wszystkie na wstępie, bo jeszcze tu nie ,,byłam'', choc
stale podczytuję smile

Mam w domu trójeczkę - prawie 5latka, prawie 3latka i
kilkumiesięczniaka smile

Sen z powiek spędza mi od dłuższego czasu rozwój mowy średniego.....

Kopiuję, bo podobny wątek założyłam na ,,rodzeństwo 2 lata różnicy''

Chciałabym zapytac was jak u was było z rozwojem mowy u młodszego
dziecka?
Szybciej/ wolniej? W jakim wieku zaczęły mówic?

Synek ma 2lata i 9 miesięcy i .... no właśnie.....mamy kilka
wyrazów ,,po polsku'' , resztę rozumiem tylko ja sad

Byliśmy u logopedy, ten mówi,, spokojnie, poczekamy do 3 lat''

Ale co potem?

Mam wielką nadzieję że się rozgada...dół jednak jest .... sad Może
niepotrzebnie?

Wielu spółgłosek nie może wymówic....poza tym, że rozwój mowy jest
wyraźnie opóźniony, rozumie wszystko i jest bardzo kumaty smile

Napiszcie jak to było u was?
Będę wdzięczna za wasze uwagi....


Pozdrawiam


    • verdana Re: rozwój mowy średniaka 16.12.08, 15:42
      U njie "srednia" corkazaczęła mowic bardzo wczesnie - przed
      ukonczeniem roku. majac rok skladała już zdania. Synowie zaczęli
      mowic dopiero , gdy mieli 1,5 roku, potem poszlo blyskawicznie.
      Z tego co wiem, wazne jest, czy dziecko rozumie. Jak rozumie, a nie
      mowi problem nie jest czczegolnie powazny. Moze wymagac pomocy
      logopedy, albo sam zacznie gadac w swoim czasie. Problem jest, gdzy
      nie rozumie.
      • utka Re: rozwój mowy średniaka 17.12.08, 09:51
        moje pierwsze dziecko zaczelo mowic zdaniami (prostymi bardzo) gdzies ok. 2 lat.
        Drugie (za 1,5 miesiaca dwa lata) - majac kolo siebie rozgadana starsza, i kupe
        doroslych, mowi raptem mama i tata (a i to nie wiem na kogo - na siebie-ona jest
        Tysia czy ojca ?smile - reszta to jakies - niom (dym), niau (kot), hauu itp itd
        ale bezblednie rozumie i wypenia wszystkie polecenia wink

        ale 12m miesieczne dziecko mowiace zdaniami ... przyznam szczerze ze nie slyszalam
        • selimovic Re: rozwój mowy średniaka 17.12.08, 15:27
          U mnie podobnie wink

          Rozumie wszystko, dogadac się idzie, tyle że w jego języku.....
          nionioki (pieniążki) papatam (przepraszam) kokaka (czekolada) i tego
          typu ,,kfiatki''

          Ech....zostaje cierpliwie czekac....
          Czasem ma wrażenie że starsze rozgadane, zamiast pomagac,
          blokuje...mlodszy jakby się normalnie wstydził ....


    • witbor Re: rozwój mowy średniaka 17.12.08, 23:36
      U mnie średnia córka zaczęła mówić zdaniami około 2 urodzin. Teraz
      mówi dużo, ale niegramotniebig_grin Za to zaczęła chodzić samodzielnie jak
      miała 9 miesięcy. Najstarsza mówi bardzo wyraźnie i zdaniami odkąd
      skończyła około 1,5 roku, w ogóle dość mądra jest, ale fizycznie
      raczej kiepsko rozwinięta. Natomiast Najmłodsza ma rok i tydzień i
      mówi zdaniami, a konkretnie jednym, konkretnym: "Ce to" tongue_out Uczy się
      dopiero samodzielnie chodzić.
      Także różnie jest. Ja bym się nie przejmowała za bardzo i słuchała
      tego, co mówi lekarz.
    • rycerzowa Re: rozwój mowy średniaka 18.12.08, 10:24
      Różnie bywa z tym rozwojem mowy.
      Generalnie - jeśli dziecko jest "kumate", rozumie, co się do niego mówi, dobrze
      słyszy, aparat mowy sprawny, to można spokojnie czekać.
      Chłopcy zazwyczaj później mówią, niż dziewczynki.

      Czy pani logopeda sprawdziła aparat mowy, np. czy np. "wędzidełko" pod językiem
      nie jest za krótkie?
      Czy sprawdziłaś słuch u laryngologa?
      Czy dziecko odróżnia głoski dźwięczne i bezdźwięczne? Np. kura i góra?

      Nasza sąsiadeczka nie mówiła ani słowa do ukończenia czwartego roku życia,
      potem coś mówiła, ale z wielkim trudem.
      Np."patelnia" - peła.
      Jednocześnie była bardzo "kumata",wszystko rozumiała, świetnie orientowała się w
      przestrzeni.
      W wieku 2.5 lat potrafiła np. natychmiast wykonać polecenie:
      "W kuchni, w szafce pod oknem, na dolnej półce, po lewej stronie, w czerwonym
      pudełku jest pokarm dla papugi. Przynieś".
      (Chodzi o mieszkanie, którego nie znała).

      Teraz jest w pierwszej klasie liceum, świetnie się uczy, doskonała w
      przedmiotach ścisłych, bardzo sprawna manualnie, ma dysleksję.
      • selimovic Re: rozwój mowy średniaka 18.12.08, 13:53
        Pani logopeda aparatu mowy nie sprawsdziła...wędzidełka nie
        oglądała, stierdziłą jedynie ,,leżący język''
        Co masz na myśli czy rozróżnia dźwięczne i bezdżwięczne głoski? Czy
        rozumie ich znaczenie? Jeśli o to chodzi to kurę od góry odróźni wink
        kiedy ja mówię, ale nie powie .... u niego ,,do duły'' - znaczy do
        góry (np. gdy idzie po schodach), kura to nadal ,,koko''

        Z tą dyslekcją może coś ma wspólnego....czytałam gdzieś że często u
        dzieci późno zaczynających mówic się ją stwierdza. podobny przypadek
        u znajomych...syn zaczął mówic ok. 4,5roku, teraz 16 lat, super się
        uczy. Też dyslektyk.....
        • rycerzowa Re: rozwój mowy średniaka 18.12.08, 16:23
          selimovic napisała:

          > Pani logopeda aparatu mowy nie sprawsdziła...wędzidełka nie
          > oglądała, stierdziłą jedynie ,,leżący język''

          Nie wiem, co to leżący język, ale na pewno warto z dzieckiem ćwiczyć aparat
          mowy,m.in. język - lizanie lodów, lizaków, oblizywanie warg, zdmuchiwanie
          świeczek, dmuchanie na piłeczkę pingpongową i inne lekkie rzeczy (waciki,
          dmuchawce) - wszystko oczywiście w formie zabawy i bez przesady.

          > Co masz na myśli czy rozróżnia dźwięczne i bezdżwięczne głoski?

          Chodzi o to, czy słyszy. Gdy masz obrazek i pytasz, gdzie jest góra, to on
          pokaże górę a nie kurę.
          Niektórzy (nawet dorośli) tego nie rozróżniają, dla nich pat i bat brzmią tak samo.

          > , kura to nadal ,,koko''

          Wymawia "k"? Nie jest tak źle. To trudna głoska. Żadne z moich dzieci nie umiało
          wymówić "k" , gdy były w wieku twojego. A mówiły wcześnie.
          Syn, 2,5 roku: "O jejtu, tutułta zatutała tu-tu tu-tu".

          Język polski jest bardzo trudny w wymowie. Trzeba dobrze wyćwiczyć małą mordkę.
          Znajomy 3.5 latek, dwujęzyczny, zupełnie prawidłowo, jak dorosły, mówi po
          duńsku, bo duński jest łatwy w artykulacji, nie trzeba tak mocno gimnastykować
          języka. Ale treść tego co mówi, jest prosta i dziecinna, bo mały chowa się w
          naturalnym środowisku (przedszkole).
          Natomiast po polsku mówi dość niewyraźnie ("kąśka" zamiast książka) , za to
          bardzo mądrze, dorośle, używając wyszukanych zwrotów, poruszając poważne tematy.
          Bo polski zna tylko z książek i od matki.
          Rodzice śmieją się, że "po polsku jest mądrzejszy, niż po duńsku".
          Ten mały jest przykładem, jak mowa dziecka odzwierciedla jego środowisko.

          Czy najstarsze dziecko mówi dobrze? Jeśli "spieszcza", to dla średniaka jest to
          dodatkowy język, jakby obcy. Może czuć się trochę skołowany.

    • corrina77 Re: rozwój mowy średniaka 18.12.08, 14:14
      Mi się wydaje, że troszkę jednak panikujesz. Poczekaj do trzecich urodzin, masz
      jeszcze kupę czasu - czasem rozwój mowy przebiega lawinowo.
      Mój starszy synek (mam dwóch, trzecie w drodze) zaczął co prawda mówić wcześniej
      niż Twój (jakieś 2 latka i cztery miesiące), ale do dwóch lat z małym hakiem
      wymawiał zaledwie pojedyncze wyrazy i to mocno je przekręcając. Rozumiał
      oczywiście wszystko i bardzo dużo wtedy "mówił" po swojemu, ale nie w celu
      porozumiewania się, tylko jakby ćwiczył - non stop coś do siebie po swojemu gadał.
      Gwałtowny rozwój mowy nastąpił w ciągu miesiąca - dwóch, między 26 a 28
      miesiącem życia. W tym wieku mówił już wszystko pełnymi zdaniami i wiele razy
      słyszałam w piaskownicy od innych matek - jak on ładnie mówi smile. Odniosłam wtedy
      takie wrażenie, że on wcześniej nie umiał wyartykułować głosek, a kiedy tylko
      aparat mowy rozwinął się na tyle, że udawało się wymawiać wyrazy, to poszło
      lawinowo. Bo jego mózg znał te wyrazy juz od dawna, przecież wszystko rozumiał.

      Aha, dodam jeszcze, że on zupełnie nie jest przebojowy, tylko zamknięty w sobie
      i wrażliwy, więc może było też tak, że jak zaczynał próbować mówić i mu nie
      wychodziło, to zrezygnował z tych prób, bo i tak go nikt nie rozumiał. A jako
      introwertykowi aż tak bardzo na kontakcie z otoczeniem mu nie zależało. Piszesz,
      że wydaje Ci się, że starsze dziecko onieśmiela młodsze - myślę, że jak młodsze
      jest trochę zamknięte w sobie i nieśmiałe, to może tak być.
    • agusia99 Re: rozwój mowy średniaka 21.12.08, 00:49
      Nasz najstarszy zaczął mówić po przyjeździe z wakacji (było tam mnóstwo osób),
      gdy miał 2,7 r. Drugi - tuż przed swoimi drugimi urodzinami śpiewał równo z nami
      kolędy na Święta. A trzeci - ma prawie 2 lata (urodziny w styczniu) i ledwo
      ledwo cośkolwiek. Czekamy na 3 urodziny, może do tego czasu się rozkręci.
      Swoją drogą - znałam osobiście chłopca, który w wieku 4,5 roku mówił b. mało -
      dosłownie kilka słów, ale wszystko rozumiał. Miał dwoje lub troje rodzeństwa
      rodzonego i mieszkał ze swoim ciotecznym rodzeństwem. Z tego, co mówiła mi jego
      babcia, psycholog i pediatra dalej czekają na rozwój mowy tego chłopca.
      Pozdrawiam serdecznie i życzę duuużo cierpliwości,
      Aga
Pełna wersja