Dodaj do ulubionych

Jak powiedziec rodzicom o kolejnym dziecku ??

17.01.09, 12:45
Moja mama miała nas 7 i sama nas wychowywała było jej bardzo ciezko
i niechciałaby zeby nam m było tak ciezko(mi i moim siostrom)
Niewiem jak jej teraz powiedziec o ciazy zeby to jakos dobrze przyjeła .

Jak wasi rodzice/rodzenstwo przyjeło wiadomosc o kolejnym dziecku
4/5/6 ??
Obserwuj wątek
    • bibba Re: Jak powiedziec rodzicom o kolejnym dziecku ?? 17.01.09, 14:29
      o czwartym zawiadomilismy rodzine jak bylam chyba w 6 miesiacu.
      odladalismy to ze wzgeldu na tendencje rodzicow do biadolenia nad
      naszym i naszych dzieci losem.

      wyslalismy im mini-paczuszke z cudnymi skarpetkami dla noworodka, i
      liscikiem od niego - hej, nie znamy sie jeszcze, ale nie moge sie
      doczekac by was spotkac, moi bracia i siostra opowiedzieli mi juz
      tyle o was. rodzice i rodzenstwo sa tak szczesliwi i ja tez, ze
      spotkamy sie wszyscy juz we wrzesniu.
      co w tym stylu to bylo.
      przeszlo nawet nawet wink

      a zaszlas juz w ciaze czy tylko myslisz jeszcze?smile
    • aisab6 Re: Jak powiedziec rodzicom o kolejnym dziecku ?? 17.01.09, 18:12
      Gratuluję kolejnej ciąży,też miałam dylemat jak poinformować
      krewnych o 6-tej ciąży.Właściwie niektóre osoby(np.teść nie wiedzą
      gdyż ja nie widzę potrzeby informowania Go).Domyśli się jak zobaczy
      brzuch(a już go widać).Nie interesuje się specjalnie naszym życiem
      (jeśli miałby negatywne uwagi na temat mojego stanu ,kiepski kontakt
      pewnie urwałby się całkiem).Moi krewni(mama ,rodzeństwo ich
      małżonkowie),przyjęli tą wiadomość pozytywnie(na zasadzie,że z
      nowego życia należy się cieszyć nawet jeśli to już 6-te).Do mnie nie
      mieli krytycznych komentarzy (a co mówią między sobą to już ich
      sprawa!).Myślę,że tym bardziej zrozumie Twoja Mama skoro było Was 7-
      mioro to wie ,że czasami nasze plany są różne z tym co przynosi
      życie.Ciepło pozdrawiam i trzymam kciuki za pozytwną reakcję Twojej
      Mamy.
    • zebra12 Kurcze, ja miałam problem i z trzecim... 18.01.09, 19:59
      Nas było 2. Mama nie przepadała za dziećmi. Sama usunęła jedną ciążę. A tu ja,
      bach, w ciąży. Była to moja piąta ciąża, bo dwie poroniłam, gdy starałam się o 2
      dziecko. Powiedziałam jej wprost. Całą ciążę mędziła o usunięciu. Dzwoniła rano
      i pytała:
      - Kiedy się umówisz na zabieg?
      Pierwsze słowa, gdy urodziłam to były:
      - A nie mówiłam, żebys usunęła?!
      Teraz mała ma 2 latka, a i tak czasem wyskoczy w tekstem, że trzeba było usunąć...
      Robi mi tym tak wielką przykrość. A niestety z powodu samotnego rodzicielstwa
      jestem zdana na pomoc taty w opiece nad dziećmi. A w sumie tylko nad małą, bo
      starsze są szkolne i tak ich przed południem nie ma. Bardzo chciałabym być
      niezależna i samodzielna.
        • nata76 Re: Kurcze, ja miałam problem i z trzecim... 19.01.09, 11:10
          MOze cos w tym rodzaju:
          Mamo,miałas nas siodemke i podziwam Cie,ze dałas rade. Mam
          nadzieje,ze i jabede tak dzielna jak Ty z kolejnym,które urodzi sie
          za kilka miesiecy".

          Mama to mama,ale jesli nie jestes od niej zalezna w jakikolowiek
          sposob, to pamietaj,ze teraz Twój maz i dzieci to Twoja rodzina,
          Wasze zycie i decyzja.
      • emiliah Re: Kurcze, ja miałam problem i z trzecim...ja też 19.01.09, 11:07
        W trzeciej ciąży moja teściowa życzyła mi poronienia. To życzenie się
        spełniło... Potem nawet nie umiała ukryć zadowolenia.
        O czwartej jej nie powiedzieliśmy, dowiedziała się z plotek w piątym miesiącu
        (małe miasteczko). Chyba głupio jej do tej pory za tamte słowa i całą ciążę nic
        nie mówiła. A teraz się podnieca, że Jaśminka taka ładna i przyłazi bez pytania
        co niedzielę, czym mnie strasznie wpienia. A jak wróciłam ze szpitala to nawet
        zwróciła uwagę, że jeszcze mam brzuch. A jaki do cholery miał być dwa dni po
        porodzie??? I głupio pytała czy bolało. Nawet wielokrotne ochrzanianie przez
        męża nie pomaga, najwyżej na chwilę.
        Imię wnuczki też jej się nie podoba ale mam to w głębokim poważaniu.
        • rene41 Re: Kurcze, ja miałam problem i z trzecim...ja te 20.01.09, 10:16
          KOchana wspołczuje tesciowej sad Moja tesciowa jest spoko i chyba by niepowiedziała tak przy 5 ciazy . Moja mama lubi dzieci choc juz niema az tyle cierpliwosci a najbardziej chciałaby zeby dzieci siedziały cicho bawiac sie przy stole. Jak my wpadamy z naszymi dziecmi mame boli głowa smile
          Jakos bede musiała powiedziec i tyle czasem mam ochote nikomu niemowic ale zaraz beda sie gniewac i takie tam .
          Mieszkamy w uk i mama czy tesciowa niemaja jak nam pomagac .
          Jak mniem mama pogoni pojade do tesciowej a jak tam bedzie zle to mam jeszcze siostre wink w kwietniu lecimy do polski i chyba wtedy powiem wszystkim .
    • nata76 Re:troche na wesoło:) 20.01.09, 19:43
      Rene mysłałam dzisiaj o Tobie,poniewaz jadac samochodem usłyszałam w
      radio ZET,ze szykuja zabawe z okazji dnia babci: zbieraja zgloszenia
      od rodzicow,aby na antenie radiowej oznajmic babci,ze
      bedzie ..babcia!!!!
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka