będzie czwarte...

06.02.09, 13:01
hej. pocieszcie mnie, prosze. Jestem w 4 planowanej ciazy. Wszystko
jest ok. dzieci i ja z mezem bardzo sie cieszymy, ze udalo nam sie
zralizowac marzenie o 4 dzieci. Mamy doskonale warunki. Jednak...
porazila mnie reakcja rodzinysad : Sa przerazeni, zdegustowani lub
milcza. Czuje jak powoli wpadam w dolek: niby opinie innych mnie nie
interesuja, a jednak... przestalam sie cieszyc z tej ciazy, nie mam
kogo prosic o pomoc (a fatalnie sie czuje).
Nie wiem czego oczekuje od Was, ale zawsze tak milo na tym forum...
Kinga
    • olusia56b Re: będzie czwarte... 06.02.09, 13:15
      Gratulacje! Ależ ci zazdroszczę, u mnie mąż nie chce już czwartego...
      Wiesz kazdy ma inne marzenia i to od was zależy, kiedy wasza rodzina
      bedzie "kompletna", więc sie nie przejmuj reakcją rodziny, bo to
      twoje życie i na pewno bys potem żałowała, że skończyliście na
      trójce.
      U mnie tak samo zareagowała rodzina, znajomi i sąsiedzi (totalne
      zdegustowanie) jak się okazało, że jestem w ciąży z trzecim
      (wyczekanym, upragnionym), a warunki też mamy świetne. Więc było mi
      bardzo smutno, też mnie to przygasiło, na jakiś miesiąc, a teraz
      znowu sie okropnie cieszę smile
      Zobaczysz, jeszcze ci się nastrój zmieni. Dzieci są wspaniałe, a ile
      radości wnoszą do domu. Życzę zdrowego potomka smile
      • zuju2 Re: będzie czwarte... 06.02.09, 13:25
        Wiekie dziękismile
        Będę się tego trzymać, że pozytywny nastrój mi powróci...
        Tobie tez wszystkiego naj...
        Z doswiadczenia, to 3 dzieciatko to taki "happy człowiek", taki
        rodzinnie szczęśliwysmile
        Zyczę zdrowego 3 dzieciaczkasmile
        • mwiktorianka Re: będzie czwarte... 06.02.09, 16:20
          GRATULACJE!Nie przejmuj sie rodziną i znajomymi,ludzie sa czasem
          okropni,chcą włazić w czyjes życie z buciorami.Co im do tego ile
          chcecie mieć dzieci?Maja prawo być odmiennego zdania,ale nie muszą
          jawnie okazywać swojego niezadowolenia tym bardziej,że ich zdanie
          nie ma tu nic do rzeczy.Ja też nie spotkałam się z przychylnościa
          będac w trzeciej ciązy,teraz planuję czwartą i już sobie wyobrazam
          to święte oburzenie...Mam to gdzieś...
    • hedonka Re: będzie czwarte... 06.02.09, 16:32
      Ano u nas też od trzeciego cieszymy się my i nasi przyjaciele, a rodzina
      niekoniecznie. I niby wiem, że to z troski, ale zdecydowanie nie jest to tak,
      jakbym chciała. Zresztą z czasem im przechodzi (no prawie, moi rodzice nie znają
      najmłodszej dwójki i 600 km odległości tego nie tłumaczy).
      A Ty nie daj sobie popsuć radochy! Tym bardziej, że z własnego i forumowego
      doświadczenia wiem, że ta czwarta ciąża bywa niełatwa (ale czwarte macierzyństwo
      na szczęście już tak smile Pozdrówka!
      • mamaanieli Re: będzie czwarte... 06.02.09, 16:56
        cóż. to ich problem. choć dla Ciebie przykry. skąd jesteś?? jeśli z
        okolic Warszawy, to zapraszam na kawę i ciachosmile)) ps. piszesz że
        macie tzw. warunki, - może warto się zastanowić nad pomocą domową?
        pomoze CI ogarnąc dom, znajdziesz chwile dla siebie... i będziesz
        miała czas na zakupy dla dzieckawink))
        • zuju2 Re: będzie czwarte... 06.02.09, 21:32
          Oj, dzięki Wam za miłe słowa!
          Nie jestem z Warszawy - poznanianka ze mniesmile Także jedynie do wirtualnego
          ciacha się chętnie przyłączęsmile
          Pozdrowienia serdeczne!!
          • luxnordynka Re: będzie czwarte... 07.02.09, 10:01
            Przeszlismy przez to dwa razy, z trzecia ciaza i czwarta. Bylo tak zle, ze
            zdecydowalismy sie wyemigrowac. Wiem co czujesz i wspolczuje Ci. Teraz Marysia
            ma pol roczku, Wojtus 2,5 i wszyscy niby nas zaakceptowali, ale tylko dlatego,
            ze maja spokoj od komentarzy innych. Moi rodzice (a wyszlo to niedawno)
            najbardziej bali sie tego "co ludzie powiedza". Teraz kochaja dzieci calym
            sercem.... na odleglosc. My sobie teraz szczesliwie zyjemy dumni z naszej
            czworeczki, Ewa
    • ladyacid Re: będzie czwarte... 07.02.09, 15:23
      Gratuluję smile My także po mału "pracujemy " nad czwartym maluszkiem smile
      Bo jak mówią moje czterolatki,to niesprawiedliwe że Jaś nie ma brata
      gdy one maja siebie smile
      Na szczęście mieszkamy z dala od rodzinnych domów,więc opinie
      rodzinki nie bardzo do nas będą docierały smile Chociaż,jak pamiętam to
      gdy powiedzieliśmy o ciąży z synkiem wszyscy się cieszyli i
      serdecznie gratulowali smile
    • nata76 Re: będzie czwarte... 11.02.09, 15:04
      Zuju, ja mieszkam godzine jazdy od poznania.
      Wiesz, ja tam sie nie przejmuje za bardzo.TWOJA rodzina
      najwazniejsza. Jak powiedzielismy,a wlasciwie zaczelismy mowic
      jednej cioci o czwartym to ona szybko dokonczyła:"o pwnie wpadka,no
      ale chyba to niechciale ale kochane ,nie?" Gały wybałuszyłam ,jak
      sie po naszemu mówi i nie skomentowałam.
      Zuju,a w ogóle zauważylas ,że w wlkp. jakiś taki niemiecki ordnung
      jest. Ile jest wielodzietnych z wlkpsmile)))
      mam wrażenie,ze wiekszośc w Krakowie mieszkawink)))
    • olusia56b Re: będzie czwarte... 13.02.09, 07:40
      moja rodzina od słów przeszła do czynów....
      najpierw ciągłe gadanie, że ta trzecia ciąża to nieodpowiedzialność
      z naszej strony, po co nam to, itd....

      Ostatnio zaprosiłam troche osób z rodziny na obiad, a po ich
      wyjściu, zobaczyłam na stole książeczke o antykoncepcji, w pokoju
      inne ulotki na ten temat, a w sypialni prezerwatywy.... ?!!!
      Co oni sobie myślą, że mamy po 16 lat.... Ach wkurzające.
    • kropka415 Re: będzie czwarte... 13.02.09, 14:02
      gratulacje, życze dużo siły, olej rodzinkę, jak urodzi się maluszek to
      wynagrodzi smuteczki
    • dodadada Re: będzie czwarte... 13.02.09, 14:37
      Gratuluję Wam z całego serca - uszy do góry nie przejmować się
      złośliwościami - choć to trudno zrobić. Prawie każda z nas
      wielodzietnych to przeszła - starszne - ale dziciatko to wynagrodzi.
      Wyobraź sobie swój stół rodzinny w święta za 20 lat - wtedy będą Ci
      tylko zazdrościć. Trzymaj się cieplutko, Dorota
    • basia027 Re: będzie czwarte... 14.02.09, 22:46
      Ja takze oczekuje 4 dzidziusia a termin juz blisko-23 luty planowane
      4 cc i równiez moja rodzinka nie szczedzila nam komentarzy.
      • zuju2 Re: będzie czwarte... 15.02.09, 13:05
        hej, to znowu ja - autorka wątku.
        Wyobraźcie sobie, że moja szefowa, która zareagowała na wieść o ciąży, powiedzmy
        delikatnie: obcesowo, zatelefonowała do mnie następnego dnia, zalała się łzami i
        oświadczyła, że przeprasza(!) ze swoją reakcję, ale przemyślała i doszła do
        wniosku, że.... mi po prostu strasznie zazdrości, stąd jej perfidna reakcja.
        Wiec chyba o to właśnie chodziwink)
        Dzięki Wam za wszystkie miłe słowa.
        • ruda73 Re: będzie czwarte... 16.02.09, 03:06
          No to się babka przyzwoicie zachowała. Moja szefowa na wieść o ostatniej ciąży
          (wtedy pracowałam jeszcze w dużej firmie) powiedziała tylko: mogłaś sobie lepszy
          termin wybrać. Nice. Sama też była w ciąży w tym czasie.
        • olusia56b Re: będzie czwarte... 16.02.09, 09:10
          u mnie koleżanki, które też były po prostu niemiłe, jak im
          powiedziałam o trzecim, potem zdradziły się, że chciałyby kolejne
          dziecko, ale juz się jednak na nie nie zdecydują i z zazdrości tak
          sie zachowały. Niektórzy ludzie są beznadziejni.
    • laulalama Re: będzie czwarte... 18.02.09, 16:22
      napisalam do ciebie na poczte gazetowasmile
      pzdr
    • bess relacje miedzy rodzeństwem 19.02.09, 22:47
      Witam wszystkie mamy
      mamy trójke- najstarszy syn 5 lat, potem córki 2.7 i 1 rok. bardzo niepokoi mnie
      stosunek syna do średniej, krzyczy na nią, popycha ją, widać, ze jej nie lubi,
      trwa to od prawie roku. Przyjmowaliśmy różne strategie: stanowcze niezgadzanie
      się na przemoc, tłumaczenie, że jest młodsza itp, poświęcanie mu więcej
      uwagi.Oboje bardzo czule traktują najmłodszą. Czy przerabiałyście może coś
      takiego? Staram sie też wymyślać im takie zabawy, żeby razem się bawili, udaje
      się , jednak synek nie zmienia sposobu odzywania się do siostry. Kiedy urodziła
      się pierwsza córka, wcale nie zaniedbywałam synka, wręcz przeciwnie, bo mała
      była bardzo grzeczna i nieabsorbująca.
      • bess Re: relacje miedzy rodzeństwem 19.02.09, 22:48

        przepraszam w złym miejscu ten list, już się przenoszę
Inne wątki na temat:
Pełna wersja