starsza i młodsza siostra

17.02.09, 22:32
Tak się zastanawiam co z tym zrobić. Moje starsze córki (prawie 5 i 2,5) są
bardzo ze sobą zżyte. Jak to często bywa młodsza jest wpatrzona w starszą jak
w obraz, musi mieć to samo co ona itd. I wydawało mi się, ze w takiej sytuacji
młodsze dzieci szybciej się uczą od starszych. A u mnie widzę sytuację troszkę
odwrotną. Od jakiegoś czasu jak się bawią razem to starsza coś robi a młodsza
tylko patrzy (oczywiście wykonuje też polecenia starszej, no ale to mnie
akurat nie dziwi). Zauważyliśmy np. że jak rysują to Zosia tylko patrzy i
czasem nawet kredki to ręki nie weźmie, to samo jest przed komputerem lub
układanką. Obserwując ich zabawę posłuchaliśmy jak starsza mówi do młodszej:
ja to zrobię lepiej, daj bo ty nie umiesz itd. Nie szczędzimy dzieciom pochwał
i na pewno starsza nie usłyszała tego od nas. W każdym razie wzięliśmy je na
stronę, wytłumaczyliśmy starszej, że młodsza tez ładnie ale po swojemu itd, do
starszej dotarło, do młodszej nie. Zaczęliśmy jeszcze bardziej chwalić. Dziś
mąż pojechał z młodszą na rytmikę, przez 30 min tylko patrzyła i nie chciała
właczyć się do zabawy, chociaż znała dzieci i panią. Jak zmienić ją z istoty
biernej na czynną? Może powinny spędzać więcej czasu osobno? A w ogóle to
powinnam się tym martwić ?
    • mamaanieli Re: starsza i młodsza siostra 18.02.09, 08:51
      według mnie martwić to może nie. ale reagować rtzeba. znam podobną
      sytuację - koleżanka ma 3 córki i cieszy się "że one są takie razem
      i zżyte". ja natomiast zauważam, że jedna zachowuje się jak prowodyr
      i dyktatorek, druga generalnie ma wszystko w nosie, a trzeba jest
      jak cień cienia. dziewczyny są z sobą "spępione" maksymalnie.
      wszędzie razem chodzą, wszystko razem robią (w zasadzie jedna robi,
      dwie pozostałe ślepo powtarzają). według mnie to niezbyt fajnie na
      przyszlosc wróży. ja bym je "odpępiała" jak się da. nie wiem czy tak
      jest u Ciebie, ale lepiej dmuchać na zimne. rodzeństwo - tak, razem.
      ale rodzeństwo - autonomicznie rozwijajace się. pozdrawiam
      ps. stanowczo więcej czasu osobno, na "alternatywnych" zajęciach, a
      do tego WY musicie poświęcać im czas osobno. rodzina nie komunawink)
      dzieci nie towarzysze wink))
      • nurit Re: starsza i młodsza siostra 18.02.09, 11:34
        ale jednoczesnie nie przejmowalabym sie tym, ze stala 20 min na rytmice, nie
        biorac udzialu. moj syn w tym wieku chodzil co tydzien na zajecia
        przedprzedszkolne i bardzo czesto siedzial na podlodze odmawiajac jakiejkolwiek
        dzialalnosci. mimo ze chodzil tam raz w tygodniu, byl staly zestaw dzieci i ci
        sami wychowawcy. trzy razy swietnie sie bawil, co nie zmienialo faktu, ze
        kolejne trzy siedzial.
        powodzenia z odpepianiem
    • rycerzowa Re: starsza i młodsza siostra 18.02.09, 13:38
      Nie bez kozery to pierworodni są zwykle ludźmi sukcesu...

      Moja młodsza też się kryła za starszą.
      Gdy starsza poszła do szkoły, okazało się,że ta młodsza radzi sobie całkiem
      nieźle.
      Bo musi.

      Młodszą daliśmy nawet do innej szkoły, niż starszą,
      i to był dobry pomysł, bo chodziło o szkołę muzyczną.
      Jakoś łatwiej poradzić sobie z obcą konkurencją,
      niż z własną.

      To jest właśnie problem współczesnej wielodzietności - wychować każde dziecko
      jak jedynaka. Bo tak trzeba.

    • ruda73 Re: starsza i młodsza siostra 18.02.09, 23:29
      Bardzo Wam dziękuję. Tak sobie właśnie myślałam, żeby je trochę porozdzielać.
      One dosłownie wszystko robią razem, a jak starsza jest w przedszkolu to młodsza
      prawie że czeka na starszą pod drzwiami. Niedługo będziemy się przeprowadzać.
      Mąż wymyślił, że skoro są takie zżyte, to może im jeden większy pokój dać. W tym
      przypadku to chyba lepiej dwa mniejsze.
      No i tak sobie myślę, że jak młodsza będzie lepiej mówić, to też będzie jej
      łatwiej do głosu dojść
      • rycerzowa Re: starsza i młodsza siostra 18.02.09, 23:46
        ruda73 napisała:

        > Mąż wymyślił, że skoro są takie zżyte, to może im jeden większy pokój dać. W ty
        > m
        > przypadku to chyba lepiej dwa mniejsze.

        No nie, nie przesadzajcie. Pamiętaj,że mieć siostrę to jest coś wspaniałego, bo
        to oznacza "długie nocne rodaków rozmowy". Nie pozbawiaj tego swoich dziewczyn.

        Niedługo młodsza też pójdzie do przedszkola, będzie mieć swoje koleżanki, swój
        świat. Chodzi o to, by nie były skazane zawsze tylko na siebie, np. starsza
        zawsze musiała opiekować się młodszą.
        • verdana Re: starsza i młodsza siostra 19.02.09, 13:54
          Moja młodsza do dziś pamieta dzień, kiedy postawilismy scianę w ich
          pokoju, za najpiekniejszy dzień jej życia. Rozmowy rozmowami, ale
          mlodsze, nawet zapatrzone w starsze, zwykle jest także nieco
          terroryzowane. Trzeba mu dac odetchnąć.
          Mój syn tez zawsze był niedoscigłym wzorem - on decydował w co się
          beda bawić, on decydował, na co pójdą wspólne pieniądze (wspólne, bo
          zawsze sie udawało przekonać mlodszą, zeby cos dołozyła...), zawsze
          zabierał w kąpieli mydło i pianę. Owszem, próbowalismy temu się
          przeciwstawiać, ale opór ze strony córki był za duzy.
          Do dziś dorosły "starszy" jest dla doroslej "młodszej" autorytetem,
          choć "mlodsza" jest zdecydowanie bardziej przebojowa niż on.
Pełna wersja