pochodze z wielodz.rodz. i to jest moj problem

18.03.09, 10:44
Zobaczcie tutaj....
dziecko.onet.pl/23488,0,0,pochodze_z_wielodzietnej_rodziny_i_to_jest_moj_problem,artykul.html

jestem ciekawa, czy któres z naszych dzieci tak mysli,ponieważ
podbna sytuacja go spotyka.....
    • andaba Re: pochodze z wielodz.rodz. i to jest moj proble 18.03.09, 11:49
      No to ja mogę zoś napisać na ten temat. Mam syna w wieku cytowanej dziewczynki.
      Gdy mówili na wdż o rodzinie z dumą mówił ile ma rodzeństwa i oznajmił wszem i wobec, że on też chce mieć tyle dzieci.
      Może niektórzy się dziwili, że ma takie plany smile, ale nikt się nie wyśmiewał. O fakcie wiem nie tylko z relacji syna, ale też nauczycielki, która mi kiedyś o tym wspomniała.
      Więc jak widać nie każdemu to przeszkadza.
      Są dwa ale: u nas jest mniej dzieci niż u tej dziewczynki oraz fakt, że w naszej okolicy piątka dzieci żadnym dziwowiskiem nie jest.

      Natomiast pamiętam słowa kobiety, dziś będącej babcią, która narzekała na ilość rdzeństwa (10 ich było). Ale to były inne czasy, dzis nikt nie wymaga od dzieci tyle pomocy co dawniej. Ona głównie narzekała na to, ile się w życiu naharowała (była chyba najstarsza, lub jedną z najstarszych). O wstydzie mowy nie było. Zreszta pisałam kiedyś o tym na forum, bo była to jedyna znana mi osobiscie skarga na liczne rodzeństwo.
      • kasperkowa Re: pochodze z wielodz.rodz. i to jest moj proble 18.03.09, 12:31
        To chyba też zależy od dziecka. Mój najstarszy jest bardzo
        zadowolony z ilości rodzeństwa, a nawet chciałby jeszcze jednego
        brata.Nawet się chwali- mama wiesz że z klasy to ja mam najwięcej
        rodzeństwa.( a ma ich 3). Głośno mowi, że jeden kolega ma w
        domu "strasznie", bo jest sam.
        Natomiast córka 9- letnia nie wstydzi się ilości rodzeństwa, dla
        niej to rzecz normalna, ale przeszkadza jej to że wszystkim musi się
        dzielić z siostrą. Wszystkim tzn pokojem i siłą rzeczy niektórymi
        zabawkami. I jeszcze mówi, że jakaś koleżanka to ma najlepiej bo
        jest najmłodsza ( z licznego rodzeństwa). Więc jej jakby doskwiera
        pozycja wśród rodzeństwa a nie jego ilość. Młodsze nie mają zdania
        na ten temat.
    • mamamaria3 Re: pochodze z wielodz.rodz. i to jest moj proble 18.03.09, 12:23
      nas jest 4 rodzeństwa i wychowywaliśmy się w czasach kartkowych i
      kolejkowych i w tych kolejkach mieliśmy swoje dyżury i się
      wymienialiśmy. I ludzie strasznie to komentowali, na ogół słyszałam,
      że to niemoralne. Ani wtedy ani teraz mmnie to nie boli i gdyby nie
      rożne przeciwnosci mielibysmy jeszcze conajmniej jedno.
      Ale mojego starszego brata to bolało i długo zastanawiam się nad
      drugim dzieckiem
      • mamaanieli Re: pochodze z wielodz.rodz. i to jest moj proble 18.03.09, 12:59
        mi w durnej warszawce dzieci dokuczały, ze mam "tak dużo małego
        rodzeństwa" - czyli było nas... troje. wyjechaliśmy na prowincje,
        urodził się brak, było nas czworo i to było fajną normą. no -
        powiedzmy norma to była 3. wiec - zależy skąd jest dziewczynka.
        jeśli z durnej warszawki, to rzeczywiście środowisko może ją wytykać
        palcami. dlatego cieszę się, że jestem w srodowisku totalnie
        wielodzietnym. dopóki nie urodziła się klara, dzieci codziennie
        piszczały dlaczego jest ich tak mało. teraz tez chcą jeszcze brata.
        (niech spadająwinka dla anielki jedynacy to "bardzo biedne dzieci"wink)
        aż ją musze stopować - zeby młoda w paranoje nie popadławink)
        • irka15 Re: pochodze z wielodz.rodz. i to jest moj proble 18.03.09, 19:42
          Tak sobie was od czasu do czasu podczytuje, bo sama jestem z wieodzietnej
          rodziny z "durnej warszawki" (jest nas 4). I NIGDY nie spotkalam sie z ZADNYM
          przykrym komentarzem. A wrecz przeciwnie, zawsze wszyscy nas podziwiali, ze
          takie ladne mile, grzeczne i dobrze sie na dodatek ucza wink

          Pozdrawiam wszystkie wielodzietne (sama ma dwoje i zobaczymy, co dalej...)
          • mamaanieli Re: pochodze z wielodz.rodz. i to jest moj proble 18.03.09, 20:13
            bo ty nie jesteś z "durnej warszawki" właśnie! ja mieszkałam na
            osiedlu w którym jedno dziecko było chwalebne, dwójka i więcej -
            wielki obciach i dyshonor. a mamusie - inteligentki w pierwszym
            pokoleniu - z wyższością traktowały takie "ćwoki", bo nie wiedziały
            "jak się zabezpieczyć"! teraz właściwie też mieszkam w warszawie
            (no, tuż pod warszawą) i sytuacja jest diametralnie różna. po prostu
            kwestia środowiska.
            • irka15 Re: pochodze z wielodz.rodz. i to jest moj proble 20.03.09, 19:07
              a to przepraszam, bo zrozumialam, ze w ogole Warszawa jest durna wink
    • luxnordynka Re: pochodze z wielodz.rodz. i to jest moj proble 18.03.09, 22:15
      do nas na razie dzieci-jedynacy glownie-lgna i wciaz sie pytaja, czy moga sie
      przyjsc pobawic... Oby tak zostalo. Czesto sobie zadaje pytanie, co zrobic, zeby
      nasza czworka byla dumna z naszej rodziny, cieszyla sie nia. Na tym etapie na
      razie przychodzi mi tylko na mysl zapraszanie do nas wlasnie kolegow i
      kolezanek, czasem nawet zorganizuje jakas fajna zabawe, do ktorej potrzebna jest
      wlasnie wieksza liczba dzieci, no ale teraz dzieci sa jeszcze male, co bedzie w
      wieku nastoletnim? Mam nadzieje, ze zycie mi podpowiewink. Pozdrawiam, Ewa
    • anna_sla a czytałyście komentarze?? 18.03.09, 22:20
      w nich jest odpowiedź na Wasze pytanie.. mój ulubiony komentarz:
      "Pożywką dla chamstwa (przepraszam za dosadność) Twoich kolegów jest Twój wstyd
      i fakt, że sama nie do końca akceptujesz swoją sytuację. Jeśli chcą dokuczać, to
      powód znajdą, Ty dajesz im go sama. Może warto na głupie komentarze zacząć
      odpowiadać w stylu: "A co, Twój stary mógł tylko raz (dwa, itp, zależy,ile jest
      dzieci w danej rodzinie)?" Wiem, że to niezbyt uprzejme, ale może być skuteczne.
      Proponuję również zacząć głośno wyrażać dumę (na początek nawet udawaną) z
      własnej rodziny. Jeśli ludzie zobaczą, że ich chamskie uwagi nie mają dla Ciebie
      znaczenia, to dokuczanie Tobie straci dla nich sens. I pamiętaj jeszcze o
      jednym: znajomi dziś są, jutro ich nie ma, a rodzina jest rodziną zawsze. Mówię
      to z własnego doświadczenia i mam nadzieję, że sama kiedyś o tym się przekonasz.
      Łączę pozdrowienia dla Waszej mocnej ekipy i wyrazy szacunku dla Rodziców."
      • nata76 Re: a czytałyście komentarze?? 19.03.09, 11:30
        Nie czytalam komentarzy, bo nigdy nie czytam zeby sobie cisnienia
        nie podniesc!!!!
        Ale zacytowany przez Ciebie jest bardzo madry!!!!!!!!!!
        • rene41 Re: a czytałyście komentarze?? 19.03.09, 12:33
          Nas bylo 7 w domu i mama zawsze sama nas wychowywala nigdy niewstydzilam sie rodzenstwa pamietam ze czesto bylam zazdrosna o starsza siostre ale niewstydzilam sie rodziny .

          Jak narazie tonajstarszy zawsze chwali sie swoja siostra czy bratem dzis z rana pytal sie czy bedzie mogl opiekowac sie maluszkiem jak sie juz urodzi .Mam nadzieje ze to sie niezmieni .
    • luxnordynka Re: pochodze z wielodz.rodz. i to jest moj proble 22.03.09, 08:04
      Wiecie co, a moj maz jedynak, zwolennik malej ilosci dzieci (1-2, hehe)
      przyszedl wczoraj z pracy i oznajmil, ze najlepiej mu sie pracuje z kolegami
      pochodzacymi z rodzin wielodzietnych (4+)-a fakt pochodzenia z tychze wyszedl
      prypadkowo. Oni sami tez raczej zadowoleni, bez potrzeby niezdrowej rywalizacji,
      uporzadkowani, chetni do pomocy. Ewa
      • czesiula Re: pochodze z wielodz.rodz. i to jest moj proble 22.03.09, 16:45
        Jestem bardzo dorosłą mamą czworga dzieci, które urodziłam w nadziei, że nigdy
        nie będą czuć się samotne, że będą się kochać, szanować i dostrzegać.W
        dzieciństwie za swoje niezawinione jedynactwo przeżywałam napiętnowania ze ze
        strony "bardzo miłej" osoby z rodziny...Nawet w spojrzeniu miała złe
        ogniki...Trauma na całe życie...Dobrze, że urosłam i mam ją w nosie...No, ale
        dość...To forum nie dla jedynakówsmile)))
    • dilmahh Re: pochodze z wielodz.rodz. i to jest moj proble 23.03.09, 14:42
      Dzieci do pewnego momentu bardzo sobie cenią to, że mają więcej
      rodzeństwa. Potem, jako nastolatki, mogą się buntować, że nie są
      tacy, jak przeciętna rodzina, no bo nastolatek nie lubi byc inny. Ale
      potem znów doceniają tę wielodzietność, jeśli mówimy oczywiście o
      zdrowej, kochającej się rodzinie. Moje jeszcze są na etapie, że "mają
      lepiej" niż jedynacysmile
      • capribb Re: pochodze z wielodz.rodz. i to jest moj proble 09.04.09, 13:23

        Ja mama dzieciom swoje jedynactwo traktuję jako dużą trudność. Super
        mieć duża rodzinkęsmile
        mama Dwójki i trzech Aniołków
    • hanti Re: pochodze z wielodz.rodz. i to jest moj proble 25.04.09, 19:33
      Kubie koledzy zazdroszczą rodzeństwa smile nie wiem może się to zmieni, natomiast
      ja już wiem że kiedy z dumą mówię o tym ile mam dzieci nikt nie ma odwagi na
      jakikolwiek komentarz.
Pełna wersja