Ja rownież marze o czwartym dziecku.

18.03.09, 22:19
Bardzo pragnę czwartego dziecka trojka synow juz jest w wieku szkolnym
więc nie będą przeszkadzać, gdyby urodziło się czwarte.Ale tu jest problem moj
mąż nie chce boi się że sobie nie poradzimy finansowo.Bardzo chciałabym mieć
takiego maluszka, moc go przytulic do swojej piersi.Synowie są zdrowi są
grzeczni nie sprawiają kłopotow w wychowaniu ale nie mam nic dla takiego
maluszka ani wozka ani łożeczka i nie mam ubranek.Tak barzdo pragnę czwartego
dziecka że to chyba stało się moją obsesją bo codziennie namawiam do tego
mojego męża ale on jest zatwardziały i nie chce się zgodzić jak go do tego
przekonac pomożcie dziewczyny.Pozdrawiam
    • aqanev Re: Ja rownież marze o czwartym dziecku. 19.03.09, 09:49
      Rozumiem Twoje pragnienie. Niemal mogłabym się podpisac pod tym co
      napisałaś. Obawy męża świadczą o jego odpowiedzialności, ale marna
      to dla nas pociecha wink Brak wyprawki to nie problem. Na pewno znajdą
      się życzliwe osoby, które odstąpią niepotrzebne im już rzeczy.
      Zresztą używany wózek, czy łóżeczko można nabyc za naprawdę
      niewielkie pieniądze -zdziwiłam się oglądając ostatnio na Allegro.
      Problem nr 1 to jak przekonac męża. Cóż, ja walczę już blisko rok.
      Jak na razie z marnym skutkiem wink Śmiech śmiechem, ale to bardzo
      złożona i trudna decyzja. My kobiety w swoim macierzyńskim pędzie
      tracimy nieraz poczucie rzeczywistości, widząc jedynie słuszny (tak
      nam się zdaje) nasz cel. Może warto dac sobie trochę czasu i przy
      okazji przekonywania męża jeszcze raz (i kolejnych wiele razy)
      przemyślec sprawę pod każdym względem. Wiem jak to okrutnie brzmi,
      ale przyznam, że podczas takich przemyśleń doszłam do zaskakujących
      wniosków. Co nie zmienia faktu, że jednak wolałabym postawic na
      swoim smile Wydaje mi się, że najlepszy sposób to metoda małych
      kroczków. Takie systematyczne wiercenie "dziury w brzuchu". Co jakiś
      czas próba poważnej rozmowy, rozsądne argumenty "za", a w
      międzyczasie wysyłanie sygnałów typu "o, jakie śliczne maleństwo" .
      Tylko z umiarem, żeby nie przedobrzyc. Nikt nie lubi byc "stawiany
      pod ścianą". Musisz uzbroic się w cierpliwośc i mocno wierzyc, że
      się uda. No i rzecz najważniejsza: nie traktuj męża jak wroga, z
      którym trzeba wygrac bitwę. Myśl o nim jak o partnerze, jak o
      sobie - pozytywnie - i staraj się zrozumiec jego racje. A jego
      zapytaj co zaproponowałby będąc na Twoim miejscu. Taka zamiana ról
      to bardzo pozytywne doświadczenie. Spróbujcie zdefiniowac w czym
      tkwi problem, czego konkretnie dotyczą obawy męża, bo kwestie
      finansowe to bardzo rozległy temat, a może się okazac, że to tylko
      wymówka, za którą stoi inna, byc może prozaiczna przyczyna. Może
      obawia się reakcji otoczenia na czwarte dziecko, uważa że ludzie
      potraktują je jako wpadkę, a nie świadomą decyzję. Może boi się
      wstydu, gdy urodzi się kolejny syn (w domyśle będziecie "polowac" na
      córkęsmile) . Może czuje potrzebę odrobiny wolności, więcej czasu dla
      siebie jaką dają mu już podchowane dzieci. Tych "może" może byc
      dużo, dużo więcej. Ważne, żeby dotrzec do sedna problemu i wspólnie
      zastanowic się nad rozwiązaniem, które zadowoli obie strony.
      • nata76 Re: Ja rownież marze o czwartym dziecku. 19.03.09, 11:33
        Aganev, wielki respect za Twoja wypowiedz!!!!!


      • anetapietraszewka Re: Ja rownież marze o czwartym dziecku. 20.03.09, 00:52
        Dziękuję za szczerą wypowiedź, moj mąż obawia się że nie podołamy finansowo gdy
        urodzi się 4 dziecko no i rownież pewnie obawia się opinii otoczenia bo wszyscy
        na pewno by pomyśleli że to wpadka i jesteśmy nierozsądni decydując się na 4
        dziecko.Nikt by nie uwierzył nam że zaplanowaliśmy 4 dziecko i rodzna pukałaby
        się w głowę że tak postąpiliśmy zwłaszcza ze mamy teraz ciężkie czasy kryzys
        .Ale nie przejumję się opinią rodziny to jest tylko moja decyzja przemyślana i
        to bardzo długo przemyślana
        • chiyo28 Re: Ja rownież marze o czwartym dziecku. 28.03.09, 23:44
          tak, przemyśl jeszcze tą decyzję, zwłaszcza w kontekście swojej
          wypowiedzi na innym forum, na którą właśnie przypadkiem trafiłam...

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=898&w=92739025
          "Moj mąż nie chce się do
          mnie przytulać ani mnie pocałwać czy.Kłocimy się o byle
          głupstwo.Mamy dzieci,
          trzech synow 9 12 13 lat.Zaczęło się od tego jak moj mąż skoczył do
          mnie z
          rękami, takich sytuacji było trzy.I założyłam mężowi niebieską kartę
          bo znęcał
          się fizycznie i rownież psychiczne (...) I jeszcze na marginesie nie
          śpimy ze sobą od dwoch miesięcy. "
          • nata76 Re: Ja rownież marze o czwartym dziecku. 29.03.09, 09:44
            Aneta... pewnie szukasz odpowiedzi,co dajlej z Twoim
            młżeństwem....Zaczeliscie terapie?jak Twój małż?
Pełna wersja