mama-osama
12.05.09, 14:49
Dla tych co nie: reportarz był o małżeństwie którym najpierw
urodziły sie bliźniaczki a potem sześcioraczki. Obydwoje rodzice
mistrzowie organizacji - perfekcyjnie ogarniali cały ten zgiełk.
Obydwoje zawodowo pracowali (opiekowali sie dziećmi na zmianę).
Trudno sie dziwić - zakupy robili w hurtowni i wywozili z tamtąd 2
pełne wózki. Ile to musiało kosztować!
Patrzyłam i patrzyłam i nie mogłam wyjść z podziwu. Ja mam tylko
dwoje i wiecznie mi brakuje czasu.
Czy tu tez są rodzice szóstki, siódemki i więcej? Jak sobie
radzicie? Czy ciągle jest miejsce na radość bycia rodzicem czy już
są tylko obowiązki? Z ciekawości pytam. Mam dopiero 27 lat, kto wie
co życie przyniesie...