Dodaj do ulubionych

przygotowania do swinskiej grypy

05.11.09, 03:44
Nie wiem czy tylko u nas ten temat jest walkowany, ale cokolwiek nie
wlacze to o swinskiej grypie mowia (zwykle maskuja ja kodem H1N1 wink
i oczywiscie o braku szczepionek. Nawet jakis kot zachorowal i
zbadali, ze mial swinskiego wirusa. Sama co roku sie szczepie
przeciwko ten sezonowej grypie, ale wyglada na to ze na ta swinska
to trzeba miec jakie specjalne chody. A jak u was?
Obserwuj wątek
    • asia.sthm Re: przygotowania do swinskiej grypy 05.11.09, 09:53
      Powolutku idzie. Najpierw tych zwiekszonego ryzyka wzieli i hokeistow No i
      zabraklo szczepionek.
      ja moge poczekac az to wszystko sie przekotluje i bedzie po pandemii.

      Ospa nam w pracy wybuchla - czas inkubacji 21 dni. I kleszcz mnie udziabal.
      Nudno nie mam i bez grypy.
      • rudzikowa Re: przygotowania do swinskiej grypy 05.11.09, 11:21
        asia to rzeczywiscie swinska to u Ciebie pikus przy ospach i
        kleszczach
        tu nie wiem jak w tv bo rzadko ogladam (w dzien nie mam czasu albo
        leci jakas bajka glownie po hiszpansku bo malolaty a przy okazji ja
        szlifujemy jezyk, a wieczorami nie mam sily i chyba wole poczytac)
        natomiast ayutamiento przyslalo do kazdego ulotki nt swinskiej
        grypy. glownie pisza o objawach, przestrzegaaniu higieny, ganianiu
        malolatow do lazienki do mycia rak, uzywaniu jednorazowych husteczek
        i pozbywaniu sie ich z domu by nie lezaly za dlugo w smietniku i
        prosza o to by jak juz sie ktos rozchoruje zeby zostac w domu nie
        roznosic dalej choroby, wylezec i przyjmowac lekarstwa ktore
        zazwyczaj przyjmuje sie w grypie. co do szczepien widzialam na
        niektorych aptekach tylko informacje ze maja szczepionke przeciw
        grypie ale nie wiem jaka czy sezonowa czy nie, bo ja sie nie
        szczepie, dzieci tez nie wiec de facto nie pytalam bo nie jestem
        zainteresowana. chyba nie ma tutaj jakiegos szalu, chociaz przy
        ostatnim ataku grypy hiszpania byla na jednym z pierwszych miejsc
        jesli chodzi o zachorowalnosc. aha wiem ze w niemczech powiedzieli
        ze jesli ktos zauwazy u siebie oznaki grypy, to zeby wzywac lekarza
        do domu, a nie isc do przychodni.
        nie wiemjak podchodza do tego inni rodzice w szkole, bo my na
        odwyrtke mamy zapalenie krtani zaczelo sie od mlodego, cztery dni po
        nim mloda, a teraz ja wiec juz drugi tydzien siedzimy w domu dopoki
        nie odchorujemy wszyscy. a malzona dorwalo zapalenie ucha srodkowego
        wiec jest "bosssssssssssko"
          • monhann2 Re: przygotowania do swinskiej grypy 05.11.09, 14:56
            U nas tocka w tocke ja u Tamsin. Temat epidemii H1N1 przewalkowywany
            jest na wszystkie mozliwe sposoby. Niedlugo H1N1 z lodowki wyskoczy,
            lol smile Uswiadomilam sobie, ze w sumie problem szczepic czy nie w
            ogole nie istnieje, jako ze szczepionek brakuje, nawet dla grupy
            podwyzszonego ryzyka nie ma ich wystarczajaco a co dopiero
            dla "pospolstwa". Mowi sie, ze moze przed Bozym Narodzeniem sie
            zalapiemy. He, to ja dziekuje, w ogole sie nie szczepie. Corka
            wlasnie przechodzi grype, nawet do lekarza pomaszerowalam z nia jak
            nigdy. Mam nadzieje, ze po tym sie uodporni i zadne swinstwo juz sie
            nie przyplacze. No i lapki myjemy ciagle i dezynfekujemy, zupelnie
            jak maniacy jacyswink
            • tamsin Re: przygotowania do swinskiej grypy 05.11.09, 22:22
              nigdy nie smarowalam sie zadnymi dezynfektami, mycie rak mi
              wystarczylo. Teraz, tak na wszelki wypadek, mam butelke na biurku, w
              torebce, w samochodzie, w domu w lazience, w przedpokoju, no gdzie
              sie nie odwroce to sie moge nasmarowac! w pracy zamowili cale
              kartony "epi-cleanz" to wzielam bo dawali wink
        • kan_z_oz Re: przygotowania do swinskiej grypy 08.11.09, 16:15
          Nigdy nie wynaleziono skutecznej szczepionki na grype, gdyz wirus
          takowej mutuje z predkoscia co kilka tygodni...nie ma wiec zadnej
          szczepionki...przepraszam, ale to sa fakty...

          Jesli ktos ma nieslychanie zdewastowany i naruszony wlasny system
          immunologiczny...jedyna z niewielu szans, ze pomoze, dla reszty -
          pchanie chyba tylko obligacji na gieldzie firm farmakologicznych???
          oraz ryzykowanie byciem chorym lub jakies inne wlasne malo
          zrozumiale mi powody???

          www.youtube.com/watch?v=nTgyakGAddM
          Kan
          • asia.sthm Re: przygotowania do swinskiej grypy 08.11.09, 19:15
            O to to, na Kana zawsze mozna liczyc . Milo cie widziec, Kanie.

            Co do wirusow to one sa zadziwiajace same w sobie. Wspomnialam o ospie w pracy,
            dyskusje sie rozpoczely kto przechodzil, a kto nie. I okazalo sie, ze wszystkie
            matki wszystkich doroslych juz dzieci , zabieraly swoje malutkie wtedy dzieci
            do domow w ktorych panowala ospa. Dzieciarnia bawila sie blisko z soba i nic z
            tego nie wyszlo. Czyli ci dziesiejsi dorosli nie przebyli "przepisowej" w
            dziecinstwie ospy i teraz ryzykuja straszne meczarnie. Kto nie wie jak sie
            choruje na ospe w doroslym wieku, ten nie wie co to jest nieprzewalczony
            wlasnorecznie wirus.

            To co przezywaja teraz matki malych dzieci, kobiety w stanie tzw blogoslawionym
            jest napewno ciezka proba wytrzymalosci. Wiem, bo sama z brzuchem wielkim
            chodzilam kiedy Czernobyl pieprznal w atmosfere. Niby rozne to roznosci ale
            strach taki sam.
            Bardzo wspolczuje
            • dorrit Re: przygotowania do swinskiej grypy 09.11.09, 13:35
              Grypa to nie ospa.
              Co do grypy - nie szczepimy sie, ale na kazde przeziebienie trzeba
              bedzie chuchac i dmuchac. Jedno z duza goraczka juz za nami (tj. za
              dziecmi).

              PS Ja przechodzilam ospe ciezko, gdy dzieci zachorowaly (one
              lekko...).
          • tamsin Re: przygotowania do swinskiej grypy 09.11.09, 16:47
            kan_z_oz napisała:

            > oraz ryzykowanie byciem chorym lub jakies inne wlasne malo
            > zrozumiale mi powody???

            Jeden bedzie przysiegal, ze mu szczepionka pomogla a drugi, ze mu
            zaszkodzila, ale powody ich szczepienia lub nie_szczepienia, nie
            musza byc zrozumiale dla ciebie.
    • wiedzma30 Zagwozka... 11.11.09, 13:42
      Friendka byla na emergency, bo jest chora na grype? czy cos niezrozumialego.
      Okazalo sie ze grypa.
      Na pytanie o test na swinska otrzymala odpowiedz od lekarza, ze testy sa
      wykonywane jedynie dla osob z grupy ryzyka.
      I teraz niech mnie ktos oswieci - na jakiej podstawie okreslaja ile osob
      zachorowalo, skoro nie wykonuja testow? Jasnowidza zatrudniaja czy jak? Skoro
      teraz jest zarowno grypa sezonowa jak i swinska - obydwie maja takie same
      objawy... Ciekawe, ciekawe...
      • monhann2 Re: Zagwozka... 11.11.09, 14:31
        Na pytanie o test na swinska otrzymala odpowiedz od lekarza, ze
        testy sa
        > wykonywane jedynie dla osob z grupy ryzyka.


        Ja tez zadalam to pytanie lekarzowi gdy poszlam z chora corka.
        Powiedzial mi, ze robi sie takie testy w szpitalu jedynie w ciezkich
        przypadkach grypy, kiedy jest podejrzenie o H1N1 (bardzo wysoka
        temperatura, ogolne oslabienie organizmu, ostre bole stawow,
        wymioty, biegunka itd) Ja mysle, ze fizyczna niemozliwoscia byloby
        gdyby wszytkich z jakimikolwiek objawami grypy wysylali na testy.

        A dlaczego kolezanka poszla na emergency? Od tego jest lekarz
        rodzinny ewentualnie walk-in clinic jesli jest po godzinach. No
        chyba, ze kolezanka nie ma rodzinnego.
        • jan.kran Re: Zagwozka... 15.11.09, 07:15
          monhann2 napisała:

          > Na pytanie o test na swinska otrzymala odpowiedz od lekarza, ze
          > testy sa
          > > wykonywane jedynie dla osob z grupy ryzyka.
          >
          >
          > Ja tez zadalam to pytanie lekarzowi gdy poszlam z chora corka.
          > Powiedzial mi, ze robi sie takie testy w szpitalu jedynie w ciezkich
          > przypadkach grypy, kiedy jest podejrzenie o H1N1 (bardzo wysoka
          > temperatura, ogolne oslabienie organizmu, ostre bole stawow,
          > wymioty, biegunka itd) Ja mysle, ze fizyczna niemozliwoscia byloby
          > gdyby wszytkich z jakimikolwiek objawami grypy wysylali na testy.


          -------------> Ja miałam takie objawy minus bóle stawów , ale bylam
          nieprzytomna to może nie zauważyłam...
      • tamsin Re: Zagwozka... 11.11.09, 15:19
        wiedzma30 napisała:

        > I teraz niech mnie ktos oswieci - na jakiej podstawie okreslaja
        ile osob
        > zachorowalo, skoro nie wykonuja testow?

        Jak juz potwiedza, ze wirus wystepuje wsrod mieszkancow danego stanu
        to nie testuja kazdego kto ma symptomy grypy, bo nie zbieraja
        statystyk ile osob jest chorych, jedynie ile zmarlo z komplikacji.
        • ag.ni Re: Zagwozka... 11.11.09, 19:46
          W QC to tez jest troche bez sensu. Szkoly maja nakaz zawiadomienia rodzicow w momencie pojawienia sie h1n1....tylko maly problem ....testuja tylko skrajne i/lub specjalne przypadki.

          W klasie mojej malej jest 20 dzieci w srode 5 bylo nieobecnych, w czartek zachorowala ona , w piatek mlody. W niedziele Filip wyladowal w szpitalu i zrobili mu test (z powodu mojej ciazy raczej niz jego stanu), ktory potwierdzil ze ma h1n1. Rozmawialam dzisiaj z pielegniarka szkolna i wychodzi na to ze jest on jedynym (!?) potwierdzonym przypadkiem.... U pozostalych dzieci zaklada sie ze to swinska grypa, ale skoro nie potwierdzona to rodzice nie sa powiadomieni.

          U nas bylo bardzo ciezko, ale tak naprawde ciesze sie, ze przeszli to naturalnie i nie mam juz dylematu szczepic ich czy nie smile
          • monika_a_b Re: Zagwozka... 14.11.09, 02:52
            Tak jak pisze Ag.ni, w QC wybuchła panika. Ja się zaszczepiłam, bo
            grypa to za duże obciążenie dla mojego podwójnego organizmu.
            Wybrałam mniejsze zło. Kończę praktyki w szkole, gdzie co rusz
            brakuje jakichś uczniów z powodu "objawów grypy" (w końcu to nie w
            każdym przypadku musi być to świnia tongue_out). Wzięłam szczepionkę bez
            upiększeń. Mam nadzieję, że to był dobry krok, który mnie i
            maleństwo uchroni od tego cholerstwa. smile
            Pozdrawiam,
            Moni
            • rudzikowa Re: Zagwozka... 14.11.09, 17:01
              moni a czemu w ciazy sie szczepilas?? nie chce siac paniki ale
              pamietam ze jak bylam z mloda w ciazy i pytalam o szczepionke na
              sezonowa, to powiedzieli nie i juz.
              • asia.sthm Re: Zagwozka... 14.11.09, 19:47
                bez paniki kochane.

                Mam juz pierwszy namacalny, stwierdzony przypadek i wcale ta grypa nie jest
                gorsza niz poprzednie...ot grypa jak kazda grypa...tydzien i po ptokach czy tez
                hi hi swiniokach.


                Pamietam te histerie z powodu ptasiej grypy i jak to sie pieknie po kosciach
                rozeszlo, nawet smrod nie zostal.
                Nie dajcie sie ludzie. A rece myc! I nie pryskac po ludziach przy kichaniu czy
                kaslaniu, no!
              • monika_a_b Re: Zagwozka... 14.11.09, 23:44
                Rudzikowa, w QC zalecają szczepienie ciężarnych tak bardzo, że
                jesteśmy jako jedna z pierwszych grup do szczepienia. U mojej gin
                wisi plakat informujący o komplikacjach po tej grypie, które
                szczególnie u ciężarnych mogą być śmiertelne. Nie ma co się łudzić,
                moje dziecko nie przeżyłoby na tym etapie tak czy tak, a ja również
                mogłabym nogi wyciągnąć.
                www.pandemiequebec.gouv.qc.ca/en/index.aspx@sujet=212.html
                W QC setki osób właśnie chorują, otworzono specjalne kliniki, w
                których leczy się tylko tych z grypą, do wczoraj zanotowano 26
                przypadków śmiertelnych (nie było w tym ciężarnych). Ja pracuję w
                szkole, więc mam do czynienia z wieloma osobami w ciągu jednego
                dnia. Po rozważeniu wszystkich za i przeciew stwierdziłam, że
                szczepionka w tej sytuacji jest tym "mniejszym złem". Mam nadzieję,
                że się nie pomyliłam, ale jeśli tylu lekarzy ją poleca, więc chyba
                mogę im zaufać?

                Pozdrawiam,
                Moni
                • jan.kran Re: Zagwozka... 15.11.09, 07:01
                  Całkiem niedawno mialam grypę , nie wiem czy świńską ale świństwo było
                  niemożebne ...
                  Dawno się tak nie nachorowałam.
                  Norweski lekarz < on w masce ja w masce i rękawiczkach
                  jednorazowych > kazał pobrać krew i mocz.
                  Już sie kładlam do grobu bo w ciagu 10 lat pobytu w Norwegii wizyta
                  u lekarza wygladała tak że się mnie pytał co mi jest i czy tydzień zwolnienia
                  wystarczy.
                  Badać mnie nikt nie badal dotąd...
                  Ok, zrobiłam sobie badania ogólne i EKG kiedyś bo miałam problemy , okazało się
                  na szczeście że psychosomatyczne li tylko.
                  Sama lekarzowi wyliczyłam co chcę , mili oni są nie powiem , wszystko grzecznie
                  wypisałsmile

                  Tym razem lekarz mi nawet zajrzał do gardła z wlasnej inicjatywy
                  i osłuchał wiec słyszałam dzwony kościelne całkiem blisko.
                  Potem powiedział że płuca czyste , gardlo zaczerwienione i badanie krwi wykazało
                  infekcję wirusowa,
                  Zapytalam sie kiedy będę wiedzieć czy to ta grypa.
                  Odpowiedział że nigdy bo testy tego nie wykazują.
                  Dał zwolnienie , zero lekarstw.

                  Ja uwazam że świńska grypa to dziecko kryzysu.
                  Zarabiają producenci srodków dezynfekujących , jednorazowych maseczek i
                  rękawiczek , cudownych środków wspomagających i koncerny farmaceutyczne.
                  Te ostatnie to świństwo i kapitaliści , widziałam zbliska jak działaja w DE i
                  słyszałam lub czytałam jak winnych krajach.
                  Kasa brzęczy ...

                  Kran
                • rudzikowa Re: Zagwozka... 15.11.09, 14:03
                  hihi Moni ja lekarzom nie ufam jakos. tym bardziej ze wygladam na
                  gowniare i jak ide z dzieckiem to traktuja mnie jak przemadrzala
                  gowniare z dzieckiem, a to tylko dlatego ze np mowie pani ze dziecko
                  jest uczulone na takie a nie inne leki, co dziala na nich jak
                  plachta na byka. kiedys m.in powiedzialam ze maloletni jest uczulony
                  na bactrim (wysypalo go od stop do glow masakra) to pani z
                  usmieszkiem przepisala mi biseptol. no to zadzwonie do mojej jedynej
                  zaufanej pediatry (niestety wyjechala mi do Szkocji) i powiedzialam
                  ze cos mi tu nie pasi z tym biseptolem, na co pani doktor pyta a on
                  na bactrim nie jest uczulony, no jest, a mowila pani u lekarza, no
                  mowila, to prosze nie podawac biseptol to jest to samo co bactrim
                  tylko biseptol jest nasz polski a bactrim bodaj francuski. stad ja
                  mam zaufanie do lekarzy ograniczone do zera, gdyz takich i podobnych
                  przypadkow moglabym mnozyc, chocby to ze gin powiedzial mi przy
                  drugiej ciazy nie radze sie z niej cieszyc i chwalic rodzinie i
                  znajomym, bo ta ciaza pojdzie. i jakos tak z tej ciazy mam zdrowa
                  sliczna coreczke prawie 2,5 letnia, a gina zmienilam z predkoscia
                  swiatla.
                  po prostu zdziwilo mnie ze ciezarne sie szczepi. ale ze jestes pod
                  stala opieka, to mi pozostaje trzymac kciuki, zeby ciaza do konca
                  przebiegala prawidlowo a porod byl szybki, szczesliwy i w miare
                  bezbolesny smile
                  • ag.ni Re: Zagwozka... 15.11.09, 17:50
                    Ja jeszcze sie wypowiem jako przypadek potwierdzony smile

                    Testow nie da sie zrobic z krwi, musi byc wymaz z
                    nosaégardla w momencie bycia chorym Tak nam powiedzial
                    lekarz)....
                    Dzieciaki jak mowilam przeszly ok, byli bardzo chorzy ,
                    szczerze mysle ze po raz pierwszy tak bardzo , ale z
                    drugiej strony byla to po prostu PRAWIE normalna grypa.

                    Zeby nie bylo watpliwosci , decyzje o nieszczepieniu sie
                    podjelismy razem z mezem swiadomie. Doszlismy do wniosku ze
                    grypa jest mniejszym zlem. Jakos do mnie nie przemawia jak na
                    rzadowej stronie twierdza : """The vaccine’s effect on the baby is
                    not known but nothing leads us to believe that it is
                    harmful.""" , bardziej wiarygodne byloby gdyby byli pewni. A
                    dzieci i tak nawet nie zdazylibysmy zaszczepic (nawet
                    gdybysmy chcieli) bo zlapali ja na samym poczatku drugiej
                    fali.

                    Nikt kto mial stycznosc z dzieciakami nie zlapal tego.....co
                    dowodzi ze ... a) nie jest taka straszna jak to usiluja
                    pokazac media... b) wszyscy jestesmy uodpornieni .... dwa mce
                    temu wszyscy bylismy `przeziebieni` czyli calkiem mozliwe.

                    Uwazam, ze ta panika jest strasznie napedzona, ale to
                    oczywiescie moje bardzo prywatne zdanie. I zeby nie bylo
                    watpliwosci , nie jestem przeciwniczka szczepionek , wiele z
                    nich ma sens, ale wydaje mi sie ze teraz zaczyna byc po
                    prostu za duzo.

                    I tak jak ktos juz powiedzial, trzeba uwazac, myc rece,
                    unikac skupisk ludzkich w miare mozliwosci ( hehe ja uzywam
                    komunikacji miejskiej wink ) ....no i faszerowac sie miodem
                    cebula czosnkiem imbirem (jezeli w to wierzycie)... jak
                    pomieszac te wszystkie zapachy to gwarantuje ze w miejscach
                    publicznych ludzie (w tym chorzy) bede sie trzymac z daleka
                    wink
                    • jan.kran Re: Zagwozka... 15.11.09, 18:18
                      Ja jestem zwolenniczką szczepień , moje dzieci szczepiłam na wszystko ale ta
                      ostatnia akcja zbyt mi pachnie komercją ...
                      Znajoma w Stanach miała robiony wymaz z nosa , wykazało grypę.
                      Było to już po mojej wizycie u norweskiego lekarza więc nie miałam okazji
                      zapytać czemu tego nie zrobił ...
                      • asia.sthm Re: Zagwozka... 15.11.09, 20:11
                        Ja sie wogole do zadnych lekarzy nie wybieram. Ja mam po mojej babci uniwersalne
                        powiedzenie: jak ja nie wiem co mi jest, to skad ma doktor to wiedziec?
                        A powaznie to odpukac, pomimo obkichania, obsmarkania przez rozne indywidua no
                        nic , no nic cholera mi nie dolega. Tak czekam i patrze...
                        Rece myje zwyklym mydlem - te spirytusy z apteki raz na dzien , musi wystarczyc,
                        bo mi sie wysusza za bardzo. Bez przesady z ta sterylnoscia, toz ja nie jestem
                        chirurgiem w akcji.
                        Zdrowia i na zdrowie
                    • monika_a_b Re: Zagwozka... 17.11.09, 03:15
                      Najgorsze z tego wszystkiego jest to, że zaszczepię się - to źle,
                      nie zaszczepię się - też niedobrze... sad Cholera wie, co zrobić i
                      komu zaufać... sad
                      Ja jestem dopiero w końcówce 20 tygodnia, a byłam już przeziębiona,
                      miałam dwukrotnie problemy grzybiczne, a herpes na ustach przerabiam
                      już po raz trzeci... No nic, idę się zastrzelić... sad
                      • monhann2 Moniko.... 17.11.09, 17:58
                        a herpes na ustach przerabiam
                        > już po raz trzeci...

                        Ta opryszczka to nic innego jak obnizona odpornosc wlasnie wiec
                        chyba dobrze, ze sie jednak zaszczepilas. Bedzie dobrze, nic sie nie
                        martwsmile
    • tamsin Re: przygotowania do swinskiej grypy 19.11.09, 16:32
      w rodzinie M dwoje dzieci rozchorowalo sie na swinska, dzisiaja rano
      dzwonili do nas z NL - dzieciaki siostry meza - byli u nas w lecie
      na wakacjach. Druga siostra ma male dziecko i na dodatek jest w
      ciazy wiec maja nadzieje, ze jej nie zdazyli zarazic. Niech to szlag
      trafi te chorobska!
      • pal0ma Re: Kanada wycofala czesc szczepionek z powodu al 24.11.09, 17:32
        Jesli juz mowimy o skutkach ubocznych - te reakcje to male piwo w
        porownaniu z przypadkami Guillaine Barre Syndrome (schorzenie
        neurologiczne, ktore niekiedy prowadzi do smierci, paraliz i
        problemy z oddychaniem to jedne z powazniejszych objawow; objawy te
        mijaja na ogol po paru miesiacach, ale nie u wszystkich w pelni).
        Jakis czas temu Fox News podawal informacje o zdrowym wysportowanym
        nastolatku z USA, ktory zapadl na to schorzenie kilka godzin bodajze
        po otrzymaniu szczepionki na swinska grype. Fox News podawal tez, ze
        jest on juz kolejna osoba, ktora zapadla na te chorobe po
        szczepionce na swinska grype. Lekarze jednak twierdza, ze nie ma
        pewnosci, ze to szczepionka byla powodem, wiec mniej sie o tym pisze
        niz o reakcjach alergicznych. Ale jezeli lekarze nie widza w tym
        konkretnym przypadku zwiazku, to ilez moglo byc przypadkow osob
        starszych niz ten chlopak i mniej zdrowych, u ktorych to schorzenie
        wystapilo?
        Dla mnie bardziej odstraszajaca niz reakcje alergiczne jest lista
        skladnikow w tych szczepionkach. Oprocz rteci i adjuvantu zawieraja
        tez i inne skladniki o udowodnionym dzialaniu rakotworczym. Na
        razie lekarze niewiele mowia o skutkach ubocznych, ktore nie
        pojawiaja sie od razu, ale z pewnoscia to sie kiedys zmieni. Juz
        teraz na przyklad zaczynaja ostrzegac przed niepotrzebnymi
        przeswietlenianim CT scan (kazdy CT scan to rownowartosc 400
        przeswietlen rentgenem) i szacuja, ze 1 osoba na 50 wsrod chorych na
        raka jest chora z powodu tych testow diagnostycznych. Wiem ze te
        testy czesto ratuja zycie, ale znam tez osobe, ktorej niedawno
        chciano zrobic CT scan, bo lekarz nie znalazl w aktach, ze to bylo
        robione kilka tygodni wczesniej.
        • tamsin Re: Kanada wycofala czesc szczepionek z powodu al 25.11.09, 20:02
          pal0ma napisała:

          > Jesli juz mowimy o skutkach ubocznych - te reakcje to male piwo w
          > porownaniu z przypadkami Guillaine Barre Syndrome (schorzenie
          > neurologiczne, ktore niekiedy prowadzi do smierci, paraliz i
          > problemy z oddychaniem to jedne z powazniejszych objawow; objawy
          te
          > mijaja na ogol po paru miesiacach, ale nie u wszystkich w pelni).
          > Jakis czas temu Fox News podawal informacje o zdrowym
          wysportowanym
          > nastolatku z USA, ktory zapadl na to schorzenie kilka godzin
          bodajze
          > po otrzymaniu szczepionki na swinska grype. Fox News podawal tez,
          ze
          > jest on juz kolejna osoba, ktora zapadla na te chorobe po
          > szczepionce na swinska grype. Lekarze jednak twierdza, ze nie ma
          > pewnosci, ze to szczepionka byla powodem, wiec mniej sie o tym
          pisze
          > niz o reakcjach alergicznych.

          No i komu tu wierzyc? Fox News czy lekarzom ktorzy nie widza
          zwiazku?
          Biorac pod uwage, ze wszystkie medykamenty (m.in. tylenol!)
          wlaczajac i szczepienia maja jakis tam procent ryzyka alergii,
          nalezy podejsc do tego indywidualnie - co dla mnie jest lepsze -
          nikt przeciez nie robi lapanek na ulicy do szczepien. A reszte
          urban legend, a szczegolnie z fox news, nalezy potraktowac
          rozrywkwo.
    • simonkapl Re: przygotowania do swinskiej grypy 26.11.09, 11:18
      Dostalismy wszyscy wezwanie.M jest astmatykiem, ja w ciazy.On chyba sie
      zaszczepi, a ja najpierw bylam zdecydowana, teraz sie na nowo waham.Ja w ogole
      nie choruje, nigdy chora nie bylam, wiec nie wiem czy jest sens.Co do dzieci,
      tez sie boje.
    • basiadahl Re: przygotowania do swinskiej grypy 05.12.09, 09:32
      Hehe. Wczoraj przeczytalam, ze w Europie zaszczepilo sie 10mln
      obywateli, z czego 4 mln w samej Szwecji. Nie wiadomo, czy smiac
      sie, czy plakac...
      Ja swoje dziecko zaszczepilam (w szkole) ale zdecydowalam, ze
      drugiej szczepionki juz nie dostanie. Maja doszczepiac w styczniu.
      No chyba, ze cos sie do tego czasu zmeni...
      • gherarddottir Re: przygotowania do swinskiej grypy 05.01.10, 15:05
        A jak przeszlam swinska grype. Mialam problemy z oddychaniem, ale myslalam, ze to z powodu zmeczenia, dopiero jak temperatura mi nie spadala przez 3 dni poszlam do lekarza, a tak to sie leczylam witamina C i paracetamolem. W sumie to nie mialam czasu byc chora tak naprawde ale ze czulam sie strasznie to i tamiflu dostalam i 3 tygdnie w lozku spedzilam. W przyszlym roku sie szczepie na bank!
        • tamsin Re: przygotowania do swinskiej grypy 05.01.10, 18:57
          u mnie w pracy szczepili, myslalam ze niewiele chetnych bedzie bo
          ten caly cyrk jakby ostygnal, ale poszlam i wystalam w kolejce swoje
          ale sie zaszczepilam. Na odbydwie, jedna w jedno ramie, druga w
          drugie. Ta babka co mnie na zwykla szczepila wbila mi igle jak
          kindżał stalina w ramie, dobrze ze to lewe bylo a ja praworeczna
          jestem.
          • asia.sthm Re: przygotowania do swinskiej grypy 05.01.10, 21:37
            mnie nikt w zadna reke nie zaszczepil, sie wypielam totalnie na szczepienia.
            Rece myje i owszem ale w bytelkach spirytusowych niewiele brakuje - tak raz na
            tydzien mi sie przypominaja.
            Nasze gazety podaja ze ludzie statystycznie zdrowsi sie porobili....chyba przez
            to mycie rak.

            Tak czy siak zdrowia w nowym roku wszystkim zycze. Grypa to pikuś, Pan Pikuś
          • monhann2 Re: przygotowania do swinskiej grypy 06.01.10, 02:57
            W mojej pracy tez szczepili ale nie poszlam. Nawet nie wiem czy duzo
            osob sie szczepilo. Chyba ogolnie nie za duzym powodzeniem sie
            ciesza te szczepionki, bo kliniki pozamykali jakos tak juz przed
            swietami. Ciekawe co z nimi zrobia, bo pewnie im sporo zostalo.
            Teraz chce mi sie pobyczyc na sloneczku w Meksyku, mam nadzieje, ze
            u nich juz po swinskiej nawalnicy i bezpiecznie jest tam wyjechac?
            • tamsin Re: przygotowania do swinskiej grypy 06.01.10, 03:57
              Nic nie slychac o swinskiej z Meksyku, wiec pewnie juz wszystkie
              prosiaki im wyzdrowialy. Sama bym chetnie sie wygrzala na
              meksykanskim sloneczku, pewnie tam zima nie dotarla, a u nas mrozy
              cala geba. Widzialm w zeszlym tygodniu ze nawet na Florydzie
              temperatury byly ponizej krytyki. Jak bedziesz w Meksyku to wracaj
              na polnoc z cieplym frontem smile
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka