alex113 19.03.04, 23:43 dziewczyny mieszkacie w roznych roznistych krajach, czasem (jak np przyjaciolka1) w kolejnym kraju. Iloma jezykami wladacie i czy znalyscie te jezyki przed wyjazdem ??? Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
joasia1 Re: Jezyki .... juz nie obce 20.03.04, 03:46 Mieszkam w Niemczech - wyjechalam w 1980 roku majac 22 lata. Jezyk niemiecki znalam od dziecinstwa. Odpowiedz Link
brookie Re: Jezyki .... juz nie obce 20.03.04, 12:59 Ja jestem w Australii 3 lata, przyjechalam ze znajomoscia angielskiego. Uczylam sie tez wloskiego ale mowie slabo. Podziwiam moja kuzynke ze Szwecji, ktora zna szwedzki, francuski, angielski i ciagle swietnie mowi i pisze po polsku mimo ze wyjechala z kraju jako dziecko. Odpowiedz Link
krolewna.sniezka Re: Jezyki .... juz nie obce 20.03.04, 15:01 brookie napisała: > Podziwiam moja kuzynke ze Szwecji, ktora zna szwedzki, francuski, angielski i ciagle swietnie mowi i pisze po > polsku mimo ze wyjechala z kraju jako dziecko. To chyba trzeba miec dar do jezykow, podziwiam Twoja kuzynke. Usilowalam sie nauczyc w roznych momentach mojego zycia jezyka niemieckiego, francuzkiego, rosyjskiego, angielskiego, niderlanddzkiego, hiszpanskiego. Angielskim sie posluguje na codzien, ale reszta to wyleciala z glowy bo jak sie nie uzywa to malo zostaje. Pamietam slowa, czasami zdania, jak liczyc, ale to wszystko. Moze jakbym sie spowrotem zabrala do nauki i cwiczenia, to by wrocilo..moze. Odpowiedz Link
krolewna.sniezka Re: Jezyki .... juz nie obce 20.03.04, 14:55 joasia1 napisała: > Jezyk niemiecki znalam od dziecinstwa. Czy uczylas sie jezyka od dziecka w szkole czy znalas jezyk bo rodzice sie nimi poslugiwali? Pytam bo znalam w Polsce bardzo duzo rodzin pochodzenia niemieckiego i bawilam sie z ich dziecmi (w Olsztynie te rodziny nazywali autochtonami), i z tego co pamietam, i z tego co widziam to wiem ze rodzice umieli po niemiecku, ale dzieci nie. Czy mialas podobna sytuacje? Odpowiedz Link
joasia1 Re: Jezyki .... juz nie obce 20.03.04, 18:02 Niemiecka rodzina. Mieszkalismy w jednym domu z ciociami mojej mamy ktore mowily (w domu) tylko po niemiecku - wiadomo dziecko szybko uczy sie jezykow. Na Slasku w szkolach nie uczono niemieckiego. Nawet w LO (1973 - 1977) byly tylko angielski i francuski. Odpowiedz Link
przyjaciolka1 Re: Jezyki .... juz nie obce 20.03.04, 19:45 joasia1 napisała: > Niemiecka rodzina. > Mieszkalismy w jednym domu z ciociami mojej mamy ktore mowily (w domu) tylko po > > niemiecku - wiadomo dziecko szybko uczy sie jezykow. > Na Slasku w szkolach nie uczono niemieckiego. > Nawet w LO (1973 - 1977) byly tylko angielski i francuski. W Katowicach w Picku ( LO ) byl niemiecki. Odpowiedz Link
kendo Re: Jezyki .... juz nie obce / do Brookie i K.Sni 21.03.04, 16:56 wiecie dziewczyny.... w Szwecji ucza angielskiego juz od 3 klasy podstawowej,pozniej dochodzi niemiecki niemiecki/francuski/a nawet hiszpanski wybiera sie w gimnazjum,mozna czytac wszystkie na raz jezeli komus idzie lekko nauka, znalam takie wypadki, wiec nie dziwcie sie kuzynce Brookie,ze zna tyle jezykow, mieszkajac w szwecji jezeli sie chce mozna i uczyc sie wlasnego jezyka polskiego jak extra wybor, pozdrawiam wiosennie Odpowiedz Link
krolewna.sniezka Re: Jezyki .... juz nie obce / do Brookie i K.Sn 21.03.04, 17:49 kendo napisała: > wiecie dziewczyny.... > w Szwecji ucza angielskiego juz od 3 klasy > podstawowej,pozniej dochodzi niemiecki > > niemiecki/francuski/a nawet hiszpanski No i bardzo dobre podejscie maja w Szwecji (pamietacie w Polsce tej jezyk rosyjski az do nieprzytomnosci?), Angielski wiadomo jezyk miedzynarodowy, pomocny przy robieniu kazdego biznesu, niemiecki tez niezle, bo jakby nie bylo Niemcy chyba jeden z najbardziej zaludnianych panstw w EU, francuzki czy hispanski, tez wspanialy pomysl, bo jak tam pojada, to Francuzi czy Hiszpani tak naprawde to ani be ani me w innych jezykach nie mowia, no i w dodatku cala srodkowa Ameryka i poludniowa to praktycznie hiszpanski (z wyjatkiem Brazylii). Jednym slowem pedagogia jezykowa w Szwecji ksztalci swoich obywateli "globalnie" Podoba mi sie. Odpowiedz Link
kendo Re: Jezyki .... juz nie obce / do Brookie i K.Sn 21.03.04, 18:19 Tak K.Sniezko, tez mi sie ten systm nauczania podoba. A wracajac do polskiego szkolnictwa, to wiem/znam paradoks polskiej edukacji. W szkole handlowej wprowadzili jezyk Esperanto zamias angielskiego/niemieckiego bylo duzo sprzeciwow lecz przeglosowiali na jesyk "snoba", gdzie dziewczyny uczyly sie go i wiedzialy, ze mija sie to z celem. Odpowiedz Link
yagnieszka Re: Jezyki .... juz nie obce 21.03.04, 18:34 Przyjechalam do Kanady w 1983 roku, mialam 21 lat. Wyladowalam w Montrealu, tam skonczylam college po francusku. Potem mieszkalam, studiowalam i pracowalam kilka lat w Stanach - zylo sie po angielsku. Teraz znow mieszkam i pracuje w angielskiej czesci Kanady - w Ontario. Moja druga polowa jest z francuskojezycznej quebeckiej rodziny, w domu mowimy po polsku (ja z dziecmi) i po francusku. Dzieki byciu oficjalnie bilingual mam troszke lepsze dochody. Pracuje troche ostatnio z imigrantami, ktorzy biora kursy zeby uzyskac kanadyjska licencje w naszym zawodzie wiec odswiezam moj nedzny rosyjski, bo czasem Im brakuje slow. Zapisalam sie nawet na kurs i w samochodzie slucham tylko Bulata Okudzawy, Wysockiego, Zanny Biczewskiej - jakaz to piekna muzyka. I jaka piekna poezja. Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Jezyki .... juz nie obce 02.04.04, 22:57 Rosyjski jest piekny i wcale nie zaluje ze w szkole przykladalam sie do nauki. Moze to zalezalo od pani od rosyjskiego, ktora to nie trzymala sie programu ,ale potrafila przekazac swoja milosc do poezji rosyjskiej i muzyki. Dzisiaj mam pozytek z rosyjskiego,chociaz czytam paluszkiem glosno sylabizujac, to potrafie zajac stanowisko niemianowanego tlumacza w pilnych sytuacjach.W duzych firmach kazdy jezyk sie przyda i nie wiadomo kiedy wszystko sie przyda... Odpowiedz Link
alex113 Re: Jezyki .... juz nie obce 24.03.04, 00:19 Wreszcie po latach przymiarek zapisalam sie na Wloski ) Alez sie ciesze, ze sie czegos nowego naucze i mozg nie wapnieje ) Odpowiedz Link
krolewna.sniezka Re: Jezyki .... juz nie obce 24.03.04, 04:07 alex113 napisała: > Wreszcie po latach przymiarek zapisalam sie na Wloski ) a co spowodowalo ze wybralas wloski? Jakbys zaczela hiszpanski, to rozumiem bo to niedlugo bedzie podstawa do porozumiewania sie z 50% populacji w niektorych stanach, ale wloski, z kim bedziesz cwiczyc rozmowki? czyzby sentyment??? Odpowiedz Link
alex113 Re: Jezyki .... juz nie obce 24.03.04, 04:54 Oj wiem, u nas prawie 20% narodu to Meksykanie wiec nad Hiszpanskim sie gleboko zastanawialam. Tez Romanski, wiec moze mi latwiej przyjdzie po Wloskim ) Wloski dlatego ze marzy nam sie wyjazd do slonecznej Italli na rok. Poki co musimy najpierw wymyslec zrodlo stalego dochodu, bo nie oto chodzi zeby tam jechac i szukac roboty ) A znajomi przepowiadaja ze kiedys bede miala wlasna restauracje, kto wie moze wlasnie wloska ) Odpowiedz Link