Dodaj do ulubionych

Wczesnoporanne, pizamowe pogaduchy

06.06.04, 13:33
Siedze sobie rozmemlana jeszcze , w pizamce . Jest niedzielny ranek. Wczesny
ranek.
I pomyslalam, ze powinno byc w tym domku miejsce, gdzie mozna przysiasc na
chwilke, porannie sie wyziewac, tak na luzie przywitac kolejny dzien.
I pogadac o byle czym, bez koniecznosci trzymania sie tematu smile
Kto sie przylaczy?
Obserwuj wątek
    • asia.sthm Re: Wczesnoporanne, pizamowe pogaduchy 06.06.04, 13:50
      Ja juz dawno wyziewana, koncze prace , tu sie udzielam, a powinnam pakowac
      toboly.Lece jutro do Polski,mam juz lekkie rozwolnienie,choc nie boje sie
      latac, to mam zawsze nerwy, zeby o niczym nie zapomniec,wszystko dopiac.
      Najchetniej poszlabym popilnowac swojej kanapy na jakas godzinke dla sloninki
      smile))
    • alilat Re: Wczesnoporanne, pizamowe pogaduchy 08.06.04, 12:50
      Jezu! Jak mi sie nic nie chce! odprawilam mojego meza do pracy i smedze po domu
      w pizamie smile
      Bez kawy nie zmobilizuje sie do szerszego otwarcia oczu.

      Przebywanie w domu wysysa z czlowieka wszystkie sily witalne. Bo i jak tu
      budzic sie radosnie, gdy wiesz, ze dzien bedzie jak codzien?
    • frankie36 Re: Wczesnoporanne, pizamowe pogaduchy 09.06.04, 05:54
      Uwielbiam picie kawy w lozku,oj nie zdarza mi sie to czesto ,ale jak juz to
      sobie celebruje to zdarzenie.W pizdzamie raczej po domu nie chodze ,ale mam
      swoje domowe ciuchy (ktore tak prawde powiedziawszy niewiele sie od pj
      roznia).Prawie zawsze jak wszkocze do domu chociaz na pare godzinek sie
      przebieram.Boze ty moj im czlowiek starszy tym bardziej smieszne nawyki.
      • kendo Re: Wczesnoporanne, pizamowe pogaduchy 09.06.04, 10:58
        **
        franki
        ja kawcie lubie tylko przy stole pic
        lub przy kompie....
        natomiast po domu lubie tez
        chodzic w "wolnych ciuszkach"
        takich coto mozna sie swobodnie na kanapce"wywalic"
        bez obaw ze sie zagniecie czy psiunia poslini smile)

        milego poranka/dnia.
    • alilat Re: Wczesnoporanne, pizamowe pogaduchy 09.06.04, 12:50
      Boze jak duszno od rana!
      W nocy tez nie bylo lepiej...
      i zla sama na siebie jestem, bo nie pozwolilam zalozyc air conditions w okna, a
      tu totalna parowa !
      No nie lubie ac. Nie cierpie pozamykanych drzwi, okien, jakas fobia?

      Jak wy znosicie te parowki?
      • kendo Re: Wczesnoporanne, pizamowe pogaduchy 09.06.04, 12:58
        **alilat
        u nas choc upalow niema,
        ale chatka z cegly i nagrzewa sie podczas dnia.
        wieczor/noc istna sauna,
        mimo,ze zaluzje w oknach nie daja za wiele chlodu....
        spi sie niemal pod przescieradlam
        i w mini piezamce..wink)

        milego poranka/dnia.
            • alilat Re: Wczesnoporanne, pizamowe pogaduchy 09.06.04, 18:06
              Prawda krolewno, prawda taka byla = chmurzyska sie przewalaly czrniaste takie,
              jakby je diabel w sadzy osmolil, pioruniki tez walily .
              U mnie plasko, jak na sali balowej, a do tego wycementowana okolica, wiec blota
              nie przyuwazylam, chociaz lokalna tv pokazywala sad

              A dzis sauna okrutna, cieknie po kregoslupie i wplywa strumyczkiem do
              dolnych "polglowkow".
              Nienawidze tej wilgoci!
              W zeszlym roku, na poludniowycm zachodziwe bylismy. temperaturki wysokie, ale w
              powietrzu sucho, wiec inaczej sie odbieralo upal...
              Niechby juz te jeziora raz , a dobrze wyparowaly! smile
              • frankie36 Re: Wczesnoporanne, pizamowe pogaduchy 09.06.04, 18:27
                Pare dziewczyn z Holandii(mieszkalam tam 10 lat)zna te duchoty i parnote,przy
                30 stopniach leje sie pot,teraz jestem sobie w pld.Albercie i duszno jest tylko
                przed burza,nawet jak jest goraco pod parasolkiem i oczywiscie z zimnym piwkiem
                mozna wytrzymac.
                        • krolewna.sniezka Re: Wczesnoporanne, pizamowe pogaduchy 09.06.04, 20:06
                          ja mam z kolei pelno tych niebieskich duperelek z delf. kupilam jeden, dowiezli
                          mi znajomi piec innych, potem ktos innych mi cos podobnego podarowal no i tak
                          powoli cala kolekcja sie zrobila. na razie to wszystko trzymam w pudelkach, ale
                          moze po remoncie kuchni zrobie sobie mala wystawe smile))
                          • kendo Re: Wczesnoporanne, pizamowe pogaduchy 16.09.04, 10:26
                            witajcie!!!!
                            z kawka przy kompie...czestujcie sie prosze....\_/>

                            powiedzcie jak z orkanem IVAN,
                            czy jestescie nim dotknieci????
                            co to sie juz dziej z pogoda????
                            strach pomyslec ,co bedzie za pare lat.....

                            **
                            milego poranka/poludnia/....
                            • tamsin Re: Wczesnoporanne, pizamowe pogaduchy 16.09.04, 16:12
                              No w Europie to juz po poranku, ale ja wreszczie sie ustawilam z moja kawa
                              przed monitorem. Ahh, ten Ivan to tylko duchote do nas przyniesie, podobnie jak
                              te inne huragany co przewracaja domy (jezeli to w ogole domami mozna nazwac) na
                              Florydzie. Szkoda ludzi bo wieje i wieje jeden za drugim a na Florydzie
                              podobno 80% ludnosci to emeryci (taki stan emerytalny ta Floryda). Jedyne co na
                              dobre wyjdzie z tego (jezeli w ogole to mozna dobrem nazwac), ze jak huragan im
                              juz poprzewraca te wozy drzymaly, to beda musieli odbudowac domy w/g obecnego
                              kodu budownictwa, wiec nastepny huragan nie zrobi takich zniszczen.
                                  • kendo Re: Wczesnoporanne, pizamowe pogaduchy 16.09.04, 17:53
                                    tamsin napisała:

                                    > to prawda, zaczynac od poczatku to nic fajnego, szczegolnie w podeszlym
                                    wieku.
                                    > mysle ze jednak ubezpieczenie plus pomoc rzadu federalnego powinna im pomoc
                                    > odbudowac domy, najgorsze to sa te pamiatki rodzinne ktore nie wroca.

                                    dokladnie...szkoda "minionych pamiatek"
                                    staruszki sobie to bardzo cenia....

                                    u nas ubezpieczenia nie dotycza na
                                    kataklizmy przyrody,
                                    ale podejrzewam,ze pomoc panstwowa chyba tak....

                                    a nie uwazasz,ze beda chcieli wszystkim
                                    poszkodowanym staruszkom,
                                    jakies wspolne lokum wybudowac????(tak podstepem)
                                    • tamsin Re: Wczesnoporanne, pizamowe pogaduchy 16.09.04, 18:04
                                      Floryda ma te kataklizmy co rusz, jak nie huragany to mieli zime w "zimie" i
                                      pomarancze im zmrozilo, czy tez buszujace pozary. No ale duzo domow to naprawde
                                      takie "wozy drzymaly", dlatego tak nieciekawie wyglada tam po kataklizmie. A i
                                      nie brakuje tych wspolnych mieszkan, wiele osob na starosc pozbywa sie domow,
                                      bo za duzo roboty wokol domu, a w takim condominiu, wszystko jest naprawiane i
                                      pielegnowane za nich. Komu by sie chcialo na starosc latac z kosiarka czy dach
                                      naprawiac? Nawet sa tzw. "assisted living" domy, gdzie ma sie swoje mieszkanie,
                                      ale obiady gotuja, sprzataja za toba, pielegniarki sa na miejscu itp, itd. Niby
                                      zupelna niezaleznosc, ale duzo uslug z ktorych mozna skorzystac.
                                          • szpulkaa Re: Wczesnoporanne, pizamowe pogaduchy 19.09.04, 10:15
                                            dzien dobereksmile
                                            ja wyskoczylam z lozka, bo juz czuje sie lepiej... chyba temperatura mi spadla,
                                            wiec swiat nabral kolorowwink a na zewnatrz pelne slonce i chyba cieplo... mam
                                            straszna ochote wyjsc z domu. pewnie nie powinnam, bo ciagle nie jestem zdrowa.
                                            ale tyle rzeczy do zrobienia!!!! wczoraj sobie uswiadomilam, ze w nastepny
                                            weekend pakujemy rzeczy i sie przenosimy!!! buuu... zaczynam lekko panikowac. n
                                            ale jak tu zachowac spokoj, skoro nic... albsolutnie NIC nie jest
                                            przygotowane... ok, chyba temperatura mi skoczyla... ide sie nafaszerowac
                                            kolejna porcja lekowwink
                                                  • asica74 Re: Wczesnoporanne, pizamowe pogaduchy 19.09.04, 16:01
                                                    Asiu jest ten sklep jest! nawet ogorki malosolne sprzedaja... ale jak glowa
                                                    leniwa, to i cialo tez.. smile

                                                    kawe wypilam i jest lepiej...

                                                    to moje wychodzenie to takie troche mercy clubbing. Misiu bardzo lubi, a ja
                                                    najchetniej zostalabym w domu i skleila sie z sofa. ZA duzo dla mnie tego
                                                    przygotowywania sie, naciagania rajstop, malowania sie (wczoraj np zapomnialam
                                                    pomalowac jedna rzese.. fajnie) a potem czlowiek musi cierpiec, bo tam jest
                                                    straszny halas... jakies coctaile pic (lubie margerite)... jak Misiu nie ma w
                                                    poblizu, to sie ktos zawsze przyklei.. blehhh... W dodatku czlowiek po
                                                    trzydziestce jakos taki niewmarwy w tancu sie robi, juz sklonow do tylu sie nie
                                                    da uskutecznic, wiec tylko sie udaje, ze sie tanczy... Ale jak Misiu lubi i
                                                    terroryzuje mnie, ze sam nie bedzie szedl, wiec asica tez idzie..

                                                    ot, zywot czlowieka milosciwego...smile

                                                    Asia czy my same przy kompach?
                                                  • asia.sthm Re: Wczesnoporanne, pizamowe pogaduchy 19.09.04, 16:07
                                                    Ja kapuste po polsku robie i musze pilnowac garow, troche czytam i poleguje.
                                                    Dzis jest bardzo pochmurno, siapi od rana i nie chce sie nic.
                                                    W dziob dostaniesz za ta niemrawosc po trzydziestce. Mlodosc pelna gebe i sie
                                                    nie migaj. Taniec odmladza, gorsze te margarity, ale jak trzeba to trzeba.
                                                    Zreszta Misia nie mozesz puscic samego na pozarcie...smile))))
                                                  • szpulkaa Re: Wczesnoporanne, pizamowe pogaduchy 19.09.04, 17:50
                                                    wiecie laski, jak sie nie ma, co sie lubi, to sie lubi co sie mawink zgodnie z
                                                    ta zasada, skoro nie mam zsiadlego mleka i kiszonych ogorkow, na wypadek kaca,
                                                    ratuje sie Red Bullem. i to dziala!smile
                                                    a tak w ogole to bardzo mi brakuje wieczornych wyjsc i imprezek i drinkow. moje
                                                    kochanie tego nie lubi, kasy brakuje, wiec... wieczorem mozemy sobie film
                                                    obejrzec, poczytac, ugoscic kogos u siebie lub siebie u kogossmile kiedy jedziemy
                                                    do Polski to troche odzywam, bo ciagne moje kochanie do moich ulubionych pubow,
                                                    na imprezki i wszedzie, gdzie sie da i nie ma przebacz! w koncu musze odragowac
                                                    i stare katy sobie poprzypominacwink
                                                  • kendo Re: Wczesnoporanne, pizamowe pogaduchy 19.09.04, 17:59
                                                    aj,aj,dziewczyny...mlode jestescie
                                                    i juz narzekacie na brak gietkosci i jakiejs niechecismile)
                                                    gdybym miala z kim isc na imprezke od razu bym poszla
                                                    nie przejmuje sie,zem "seniorka"
                                                    slubne z widomych wzgledow nie moze buuuuuu....
                                                    a ja w domu nie lubie siedziec.

                                                    milego wieczoru dla europy
                                                    i poludnia dla drugiej zmiany...
                                                  • asia.sthm Re: Wczesnoporanne, pizamowe pogaduchy 19.09.04, 18:34
                                                    Moj 80-letni wujek idzie na tance 2-3 razy w tygodniu, ciocia ledwo daje rade
                                                    to on obtancowuje mlodsze. Zwalczyl okropna chorobe i twierdzi , ze to taniec
                                                    go wyleczyl smile))) Troche ma uraz, bo mu pare partnerek do tanca umarlo i teraz
                                                    zdecydowanie woli mlodsze.
                                                  • kendo Re: Wczesnoporanne, pizamowe pogaduchy 19.09.04, 18:41
                                                    asia.sthm napisała:

                                                    > Moj 80-letni wujek idzie na tance 2-3 razy w tygodniu, ciocia ledwo daje
                                                    rade
                                                    > to on obtancowuje mlodsze. Zwalczyl okropna chorobe i twierdzi , ze to taniec
                                                    > go wyleczyl smile))) Troche ma uraz, bo mu pare partnerek do tanca umarlo i
                                                    teraz
                                                    >
                                                    > zdecydowanie woli mlodsze.
                                                    >
                                                    hi,hi, a to ci wujaszek zwawy....
                                                    jak ja lubie gdzies wyjscwieczorem,wystarczy nawet
                                                    jakies spotkanie "kobitek" u ktorejs w domu....
                                                  • szpulkaa Re: Wczesnoporanne, kawowe pogaduchy 24.09.04, 20:21
                                                    zapalek ciagle nie mam!uncertain na razie i tak nic z ludzikow, krow i gasienic nie
                                                    bedzie. skala balaganu w moim mieszkaniu sie powieksza. jutro ruszamy z
                                                    przeprowadzka. konczymy w nedziele. przez dwa dni bedziemy mieszkac u rodzicow
                                                    mojego M. jest z nimi teraz 9-cio letni synek siostry mojego M. postawnowilam,
                                                    ze pobawie sie razem z nim i naucze go czegos polskiegowink
                                                  • kendo Re: Wczesnoporanne, kawowe pogaduchy 24.09.04, 20:24
                                                    szpulkaa napisała:

                                                    > zapalek ciagle nie mam!uncertain na razie i tak nic z ludzikow, krow i gasienic nie
                                                    > bedzie. skala balaganu w moim mieszkaniu sie powieksza. jutro ruszamy z
                                                    > przeprowadzka. konczymy w nedziele. przez dwa dni bedziemy mieszkac u
                                                    rodzicow
                                                    > mojego M. jest z nimi teraz 9-cio letni synek siostry mojego M.
                                                    postawnowilam,
                                                    > ze pobawie sie razem z nim i naucze go czegos polskiegowink

                                                    moge poddac mysl,
                                                    zamiast zapalek wykorzystaj wykalaczki jak masz....
                                                    szybkiej przeprowadzki zyczesmile)
                                                  • kendo Re: Wczesnoporanne, kawowe pogaduchy 27.09.04, 11:15
                                                    czesc dziewczyny....
                                                    ja jeszcze w pizamce siedze,
                                                    "czarna perla"(czyt,psiun)przytupuje/pomrukuje,
                                                    bo ubzdural sobie,ze chyba wczesniej
                                                    o godzinke na spacer mnie wyciagnie usch....
                                                    ale trzeba do lazenki wskoczyc i sie oporzadzicsmile))))))))))))

                                                    **
                                                    milego poranka/dnia/wieczoru rzycze.
                                                  • tamsin Re: Wczesnoporanne, kawowe pogaduchy 27.09.04, 16:53
                                                    ja co prawda nie w pizamie no i u mnie juz do 11 dochodzi, ale lenia mam
                                                    calkowitego dzisiaj. Nabiegalam sie w weekend wokol gosci, przemeblowywania,
                                                    itp, itd, jakos dziasiaj energii mi brakuje. Chyba potrzebuje ze dwa dni
                                                    wypoczynku po weekendzie wink)
                                                  • kendo Re: Wczesnoporanne, kawowe pogaduchy 29.09.04, 21:59
                                                    tamsin napisała:

                                                    > no i u mnie leje wciaz z powodu tych huraganow z Florydy. Zimno to nie jest
                                                    ale
                                                    >
                                                    > leje i leje. Ehh, dwa dni deszczu i potrzeba mi terepii slonecznej, moze
                                                    > jeszcze z dzien wytrzymam.

                                                    to straszne tamsin,
                                                    ze Was tak nawiedza niepogoda,
                                                    trzymaj sie jakos,,,za pare dni bedzie sloneczko zobaczysz,
                                                    a psiunki nie lubia deszu co????
                                                    nasz pierwszy doberman jak zobaczyl,ze deszcz pada cofal sie do domu,
                                                    trzeba bylo sila/podstepem brac na spacersmile)
                                                    sliczne masz te psiuny,
                                                    pokazalam slubnemu to az micha mu sie zasmialasmile)))))))
                                                    ma "kota " na punkcie psiunow,
                                                    chce jeszcze wiecej ich w domu,
                                                    swiecie..ale by wtedy byla "hiroszyma"
                                                    jak by sie zaczeli dwa bawiacconfused?
                                                    a Twoje mocno dokazuja??
                                                  • kendo Re: Wczesnoporanne, kawowe pogaduchy 29.09.04, 22:48
                                                    tamsin napisała:

                                                    > mi piwnice zalewa ten dysc wink) a widzialas portretowe zdjecia mojej Daisy?

                                                    no wlasnie te portretowe pokazywalam slubnemu,
                                                    przerwal ogladanie filmu i przylecialsmile)
                                                    rozbrajajacy Rex a Daisy jak wielka damasmile)sliczne....

                                                    i wszystkie kotki i pieski w albumie sa cudowne....

                                                    to macie niewesolo z deszczem....sad((((
                                                  • asia.sthm Re: Wczesnoporanne, kawowe pogaduchy 29.09.04, 22:51
                                                    tamsin napisała:

                                                    > mi piwnice zalewa ten dysc wink) a widzialas portretowe zdjecia mojej Daisy?

                                                    Nie widzialam! Dopiero teraz.Myslalam ze ci chodzi o te jak byla uprzejma napic
                                                    sie z sadzawki i w sznurowkach wystapic do zdjecia.
                                                    Nie, no cudne sa oba jak tak pieknie pozuja, ale Daisy to chyba szkolona
                                                    aktorka.
                                                    Zeby takie miny przed kamera...nawet jak tak nie umiem. smile)
                                                    Ps
                                                    Szkoda, ze ci tak dysc doskwiera. To masz teraz sadzawke w piwnicy?
                                                  • tamsin Re: Wczesnoporanne, kawowe pogaduchy 29.09.04, 22:57
                                                    tak, teraz mam juz dwie sadzawki smile) niedlugo ryby przenosze do piwnicy, niech
                                                    tam sobie tez poplywaja wink)
                                                    a co do Daisy, to musze wam dokleic te "nieudane" zdjecie z portretow, facet
                                                    nam wszystkie dal, cala godzine pstrykal, czasami to myslalam ze no juz trudno
                                                    i sie posikam w majtki ze smiechu wink)
                                                  • asia.sthm Re: Wczesnoporanne, kawowe pogaduchy 29.09.04, 23:26
                                                    Co ty, nieudane.? Daisy troche tylko wilkiem patrzy, za to Rex ma juz wyraznie
                                                    dosc i straszy. Dokladnie jak ja przed slubem. Sesja zdjeciowa byla przed, zeby
                                                    wianek nie zwiadl. Mialam swieze kwiaty na glowie.
                                                    Po godzinie tego pstrykania wygladalam jak twoj Rex i nie chcialam juz zadnego
                                                    slubu. Kwiaty oklaply, a ja warczalam.
                                                  • tamsin Re: Wczesnoporanne, kawowe pogaduchy 29.09.04, 22:12
                                                    kendo, jak deszcz pada to pieski sie nudza, ale wychodza na spacer i ganiaja
                                                    nawet w najgorsza ulewesmile) ale juz sie rozjasnia, jutro bedzie ladna pogoda.
                                                    Lubia sie ze soba bawic, ale dosyc spokojnie, najczesciej to jest zabawa w
                                                    podmiany zabawek, najlepsza zabawka to jest ta, ktora ten drugi ma wink) ile to
                                                    pisku, placzu, skowyczenia, zanim dojedzie do zamiany, a my najczesciej
                                                    jestesmy posrodku tego calego zamieszania. mimo ze dwa boxery, to nawet sie nie
                                                    boksuja, tyle ze razem biegaja po lace, czy w ogrodku, Daisy to ma wyjatkowo
                                                    niespokojny mozdzek, trzeba ja zabawiac non stop, ona na miejscu piec minut nie
                                                    moze usiedziec, ale pocieszna jest niesamowicie, nawet jak cos zbroi to ciezko
                                                    sie na nia pogniewac smile)
                                                  • kendo Re: Wczesnoporanne, kawowe pogaduchy 29.09.04, 22:55
                                                    no wlasnie,
                                                    wiele wlascicieli opowiada,
                                                    ze niema problemu z dwoma psiakami w domu....
                                                    nasz jest wlasnie taki jak Twa Daisy,
                                                    ciagle chce cos nowego do zabawy....
                                                    jak idzie sam spac,to sobie poscieli w lozku
                                                    wszystko zgarnie pod siebie i na tym "koltunie legnie",
                                                    niedawno poduche "zalatwil" i w te piora sie wlna,
                                                    gdy szlismy spac,odkurzacz najpierw w ruch poszedl
                                                    a on pomrukiwal,ze musial zwlec sie z wyrkasmile))))))))))))
                                                  • kendo Re: Wczesnoporanne, kawowe pogaduchy 29.09.04, 23:23
                                                    tamsin napisała:

                                                    > kendo, my takie koldun nazywamy "barlog" smile) moj Rex jest mistrzem w
                                                    robieniu
                                                    > barlogu, a na koniec jak juz dobrze poprzewala kocyki, poduszki, i inne
                                                    > piernaty, to czesto kladzie sie obok swego dziela smile)

                                                    hi,hi,....to panowie psi chyba wszystkie takie sa,
                                                    na zdjeciu w albumie widac naszego z wlasnym smoczkiem
                                                    plus jeszcze inne szmatociagi,
                                                    co naznosi na kanapke....
                                                    oj o psiunac mozna godzinami opowiadac,
                                                    opowiem jeszcze nie jedna historie naszego "artysty"
                                                    a teraz zmykam do nanan...
                                                    mowiac dobranoc przy porankuwink
                                                  • tamsin Re: Wczesnoporanne, kawowe pogaduchy 30.09.04, 00:53
                                                    no zrobilo sie prawie wczesnoporanne (lub jak kto woli - bardzo pozno nocne),
                                                    bezkawowe ale za to psie pogaduchy smile) to oczywiscie na standard europejski,
                                                    bo u nas to jeszcze niby dzien, choc teraz wczesnie ciemno sie zaczyna
                                                    robic...ehhh jak ja nie lubie zblizajacej sie zimy, wlasnie z powodu krotkiego
                                                    dnia sad
                                                  • asia.sthm Re: Wczesnoporanne, kawowe pogaduchy 10.10.04, 14:38
                                                    Juz dawno po kawusi..
                                                    Wlasnie zginely ostatnie slady wczorajszego balu na 16 osob. Extra stoly i
                                                    kszesla wrocily do komorki,wszystko poutykane, dom wyglada jak dom wink
                                                    Ktos madry powiedzial: nie ma piekniejszego widoku jak salon z nowoubrana
                                                    choinka i potem po raz drugi jak ona wlasnie zniknie.. smile)
                                                  • asica74 Re: Wczesnoporanne, kawowe pogaduchy 12.10.04, 16:06
                                                    litrowa czy co?

                                                    Tamsin, jestes chyba pod reka to cie zapytac: czy kiedys robilas chicken stock?

                                                    Kupilam calego kurczaka, odkroilam co sie dalo, a reszte wsadzial do gara z
                                                    woda, nakroilam selera, dodalam soli z wiliczki... czy to wystarczy na chicken
                                                    stock?
                                                  • tamsin Re: Wczesnoporanne, kawowe pogaduchy 12.10.04, 16:12
                                                    Moja kawa miala 20 oz. Przekonalam sie ze i tak za mala jak na poranek po
                                                    dlugim weekendzie.
                                                    asica, dodaj co masz, listek laurowy, kawalek podpieczonej cebuli, ziarenka
                                                    pieprzu, marchew. A co masz zamiar z tym stock potem zrobic?
                                                  • asica74 Re: Wczesnoporanne, kawowe pogaduchy 12.10.04, 16:17
                                                    tutaj ludzie notorycznie zamrazaja i ja tez tak zrobie.

                                                    Kupilam tego calego kurczaka, jak zobaczylam (nie wiem czemu wczesniej tego nie
                                                    widzialam?????? a przeciez taki oszczedzac namietny jetstem!), z ecaly kurczak
                                                    kosztuje taniej niz 4 piersi! pomysl sobie: kurczak £3.20 a piersi kurczka w
                                                    liczbie 4 - £ 4.20. Skandakl czyz nie? wiec stwierdzilam, ze jak mam miec: 2
                                                    piesi, 2 skrzydelka, 2 udka i jeszcze 2 inne czesci, a do tego moge jeszcze
                                                    zrobic chicken stock...

                                                    jestem wyjatkowo odporna na wszelakiego rodzaju gotowe rzeczy...

                                                    ide podpiekac cebule... i chyba nawet lisc laurowy mamsmile

                                                    dzieki serdeczne za podpowiedz
                                                  • tamsin Re: Wczesnoporanne, kawowe pogaduchy 12.10.04, 16:26
                                                    u nas piersi kurczaka - obrane ze skory, bez kosci oczywiscie, w paczkach po
                                                    jakies 10 piersi kosztuje $1.99 za funt. To nie jest drogo. Z calym kurczakiem
                                                    bardzo duzo jest bawienia, moj M. nie lubi zup, wiec jak ja nagotuje gar zupy
                                                    to zazwyczaj sama te zupe zjem wink)
                                                  • asica74 Re: Wczesnoporanne, kawowe pogaduchy 12.10.04, 16:31
                                                    ja potrzebuje tego stocku do roznych rzeczy: pierwsze co mi przychodzi na mysl,
                                                    to zawsze robie jakies sosy pomidorowe, wiec szklanka stocku sie przyda. Druga,
                                                    to mam w przepisie na pieczen woeprzowa koniecznosc podlewania tejze takowym...
                                                    a zup tez nie gotuje...

                                                    ale chyba sie to zmieni
                                                    boze dzis unas caly dzien pada i juz jest niemal ciemno
                                                  • tamsin Re: Wczesnoporanne, kawowe pogaduchy 12.10.04, 17:20
                                                    u nas niestety tez mzawka czy cos w tym rodzaju sad weekend byl piekny, cieply i
                                                    sloneczny a dzisiaj taka kapucha. Super bylaby jakas zupa na wieczor -
                                                    pomidorowa najlepiej smile))

                                                    aha, a wczoraj kupilam sobie _sliczne_ gumiaczki smile) no po prostu cudo, w
                                                    kolorze czerwonym (w panterke nie mieli), chcialam kupic sobie takie do kolan,
                                                    ale kolega spojrzal sie na mnie w tych wysokich gumiakach i stwierdzil: brakuje
                                                    ci tylko strzelby na kaczki, bo psy juz masz wink))
                                                  • st0kro-tka Re: Wczesnoporanne, kawowe pogaduchy 26.10.04, 12:45
                                                    przyznam wam sie, ze nie poszlam dzisiaj do pracy, moj maz nie maz mial wypadek
                                                    (nic mu sie nie stalo ale wygladalo groznie) i oczywiscie do mnie sie zglosil
                                                    po pomoc, a ja, widzac twarz krwia zalana, zamiast leciec mu na ratunek,
                                                    zobaczylam gwiazdy przed oczami, w glowie sie krecilo i musialam sie polozyc,
                                                    bo bym zemdlala!
                                                    wlasnie wrocilam ze szpitala i mialam spac, ale mi sie odechcialo
                                                  • asica74 Re: Wczesnoporanne, kawowe pogaduchy 26.10.04, 13:24
                                                    tak sobie mysle, ze gdyby nie te nasze kobiece serca, to ten narod meski dawno
                                                    by juz wymarl...

                                                    a jak historia skomplikowana, to i pewnie dluga, wiec daje ci stoktotko
                                                    spokoj smile

                                                    a zadzwonilas do Jolity? Na taki stress, masaz jak znalazl. Ja czasami zasypaim
                                                    jak ona sie nade mna zneca smile
                                                  • tamsin Re: Wczesnoporanne, kawowe pogaduchy 26.10.04, 15:47
                                                    Stokrotka, przypomnialas mi swoim przezyciem historie mojego kolegi z Polski,
                                                    ktory przezyl podobna do twojej historie:
                                                    Jechal kiedys komarkiem (byl taki motorower) i slyszy krzyk, zatrzymal sie a
                                                    tam kobieta w sadzie wlazla na drzewo z wiadrem zbierac jablka i nie moze teraz
                                                    zlezc. No wiec on postawil ten motore kolo drzewa i probuje kobiecie pomoc, a
                                                    wariatka jeszcze te wiadro chce ciagnac za soba, i tak sie osunela ze,
                                                    poleciala na dol a wiadro za nia, prosto koledze na glowe! Kolega caly we krwi,
                                                    mowi do kobiety aby moze mu glowe jego koszula obwinela, aby zatamowac krew, a
                                                    tak jak rzucila okiem na te rane, to zemdlala. No wiec kolega chca nie chcac,
                                                    musial wsiasc na swojego komarka, babe wsadzil tez i nawet wiadro przyczepil i
                                                    musial siebie i zemdlona zawiezc z ta okrwawiona glowa do szpital!

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka