czy wasze dzieci mowia po polsku?

26.11.04, 14:25
czy Wasze dzieci urodzone za granica moiwa po polsku?
Bo my postanowilismy ze jak tylko bedziemy miec dzieci to ja bede rozmawiala
z nimi tylko po polsku a moj maz tylko po norwesku
czy uwazacie ze to zda egzamin?
Pozdrawiam
    • jagienkaa Re: czy wasze dzieci mowia po polsku? 26.11.04, 14:33
      no tak...łatwo się mówismile
      Mój dwulatek, mieszkający w Anglii, na początku więcej mówił po polsku, teraz
      coraz więcej po angielsku gdyż oprócz mnie prawie polskiego nie słyszy. Bardzo
      chciałam żeby mówił po polsku ale już widzę że będzie ciężko. Rozumie w obu
      językach, ale angielski generalnie jest łatwiejszy do wymowy. Zawsze wszystko
      mówię w obu językach (np nowe słówka) i mam nadzieję że coś mu z tego
      zostanie...czasem naprawdę człowiek się poddaje gdy np przychodzi Dominik do
      babci i mówi :daj auto,(angielska) babcia nie rozumie i jest to frustrujące dla
      wszystkich.
      ale - skoro nic to nie kosztuje - warto próbowaćsmile
      • szpulkaa Re: czy wasze dzieci mowia po polsku? 26.11.04, 14:37
        no ja tez bym chciala, zeby moje przyszle dzieci z moim kochanym Francuzem znaly
        dobrze oba jezyki rodzicow... wiem, ze to nielatwe, ale znam przyklady, ktore
        potwierdzaja, ze to mozliwe!smile
    • kingaolsz Re: czy wasze dzieci mowia po polsku? 26.11.04, 15:10
      No my coprawda oboje jestesmy Polakami, wiec problem rozmow w domu odpada.
      Jednak ja mam zamiar dosc konkretnie pilnowac, zeby mlody mowil w obu jezykach
      tak samo dobrze. Na razie niestety nie mowi ani slowa, choc ma juz 19 miesiecy :
      ((( ale moze to wlasnie ta dwujezyczna oprawa, w TV, crechu, na ulicy itd po
      angielsku a w domu po polsku. Poczekamy zobaczymy, a swoja droga znac jeden
      jezyk wiecej nigdy nie zaszkodzi wink

      Kinga
    • frankie36 Re: czy wasze dzieci mowia po polsku? 26.11.04, 15:32
      Plany mialam ambitne,moje dzieci urodzily sie w Holandii,ojciec
      Kanadyjczyk ,matka POlka,niezle mialy namieszane,ulica po holendersku,mama do
      nich po polsku a tata po angielsku.Nawet zdawalo to na jakis czas
      egzamin,dopoki siedzialy w domu,po pojsciu do szkoly niderlandzki zdominowal
      rozmowy miedzy nimi.Sila rzeczy angielski wskoczyl na drugie miejsce,jakoze to
      byl nasz jezyk konwersacji w domu.Probowalam ratowac ich polski,udawalo sie
      szcz.jak mielismy gosci z Polski czy do POlski jechalismy w odwiedziny.3 lata
      temu przyjechalismy do Kanady,chcialam by sobie podciagnely angielski (poszly
      od razu do kanadyjskiej szkoly i mimo ,ze angielski znaly,jednak nie byl on na
      takim samym poziomie jak ich kanadyjskich rowiesnikow).I tu przegralam,bo juz
      ciezko odkrecic,po polsku mowie do nich malo i rzadko,pewnie troche z
      lenistwa,braku czasu itp.Na dzien dzisiejszy dzieci moje slabo mowia po
      polsku,w mieszanych malzenstwach jest naprawde ciezko podtrzymywac oba
      jezyki,znam pary polskie,ktore w domu rozmawiaja po polsku i ich dzieci mowia
      niezle.Szkoda,mam nadzije ,ze wam sie uda
      • kendo Re: czy wasze dzieci mowia po polsku? 26.11.04, 16:47
        moje juz dorosle dziecie mowi "ali miec,ali chciec"
        a tak ladnie mowil po polsku,
        obecnie rozumie wszystko,niemniej ma trudnosci z zasobem polskich slow....
        nie poddawajcie sie dziewczyny,
        wytrwajcie w uporze i uczcie,
        teraz wiem,ze gdy poszlo dziecie na swoje
        stracilo kontak z polskim jezykiem calkowicie.
        • daisy123 Re: czy wasze dzieci mowia po polsku? 26.11.04, 23:08
          Moja piecioletnia corka mòwila wspaniale po polsku do czasu pojscia do
          przedszkola. Z czasem jez. wloski stal sie dla niej jezykiem dominujacym i
          jakoze tylko ode mnie slyszy jezyk polski mowi mi czesto: nie mow do mnie tak,
          nikt tak nie mowi jak Ty. Còz, ja wytrwale staram sie do niej mòwic po polsku,
          faszeruje ja historiami czytanymi po polsku, bajkami ogladanymi tez po polsku
          itd. i moge miec tylko nadzieje, ze gdzies tam w srodku niej "siedzi" ten
          jezyk. Najwazniejsza jest wytrwalosc, czego wszystkim mamom zycze.
          • semantics Re: czy wasze dzieci mowia po polsku? 27.11.04, 18:29
            Na studiach (jestem filologiem) zawsze mowili, co bylo rowniez poparte badaniami, ze MOZNA, jest
            mozliwe i koniec. Najwiekszym problemem jest w tym przypadku konsekwencja. To musi bych okropnie
            trudne mowic do dziecka w innym jezyku niz do jego taty, w kraju w ktorym wokolo ludzie mowia
            wlasnie inaczej niz mama. Nie poddawajcie sie! Ja tez mam takie zamiary. Bedzie mowic po polsku, bo
            inaczej z babcia i dziadkiem, wujkiem jak sie dogada? Poza tym widzac dzieci tu w Berlinie, mowiace
            roznymi i bardzo czest dwoma jezykami, mysle sobie ze to najlepszy prezent jaki rodzice moga dac:
            zrozumienie dwoch kultur, bo jezyk to przeciez kultura. Och jak ja bym chciala byc dwujezyczna! No i
            w szkole byloby latwiej! smile
    • izabelski Re: czy wasze dzieci mowia po polsku? 29.11.04, 03:02
      mowia. ale tylko jak chca - ale wacze z nimi dzielnie

      izabelski - matka terrorystka
      • jan.kran Re: czy wasze dzieci mowia po polsku? 02.12.04, 16:23
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=12142
        Polecam to forum.

        Mozna sie wiele dowiedziec o wielojezycznosci.

        Moje dzieci mowia , pisza i czytaja w wielu jezykach. W tym po polsku.
        Stoi za tym wiele lat ciezkiej pracy i komsekwencji ,
        ale warto. Zapewniam smile)))
        Urszula.
        • gherarddottir Re: czy wasze dzieci mowia po polsku? 02.12.04, 16:25
          eh Ula gratuluje! ja tez bym chciala zeby tak bylo z moimi dziecmi jelsi bede
          je miala. To wielka zasluga Twoja! Gratuluje!
          • jan.kran Re: czy wasze dzieci mowia po polsku? 02.12.04, 16:34
            gherarddottir napisała:

            > eh Ula gratuluje! ja tez bym chciala zeby tak bylo z moimi dziecmi jelsi bede
            > je miala. To wielka zasluga Twoja! Gratuluje!

            Najwazniejsze to sie nie dawac.

            Pochwale sie...
            Junior ( nigdy nie spedzil dnia w polskiej szkole , sam sie nauczyl czytac po
            polsku ) czyta Szwejka po polsku i rozumie sporo.
            Nawet dowcipy i subtelnosci smile))

            Mloda napisala po norwesku znakomita prace o Ibsenie. Za pare miesiecy zaczyna
            studiowac filozofie w Monachium.
            Niemiecki to Jej jezyk dokladnie taki sam jak polski.

            Nie bede sie dalej chwalic :-ppp

            Ale dzieci bilam regularnie za miesznie jezykow. Ze skutkiem.
            Kran.
            • mulinka Re: czy wasze dzieci mowia po polsku? 02.12.04, 16:47
              bilas?????!!!!
              • jan.kran Re: czy wasze dzieci mowia po polsku? 02.12.04, 17:01
                mulinka napisała:

                > bilas?????!!!!

                Do krwi :-pppp

                Serio: stosowalam wyszukany terror psychiczny.
                Jakos Im nie zaszkodzilo smile)))

                Kran.
                • gherarddottir Re: czy wasze dzieci mowia po polsku? 02.12.04, 17:05
                  ja tam sobie obiecalam ze bede mowila do dziecka tylko po polsku, zadnego
                  norweskiego, silandzkiego czy angielskiego diabla, Tylko polski i juz!
                  zobaczymy jaki bedzie skutek smile))
            • daisy123 Re: czy wasze dzieci mowia po polsku? 02.12.04, 22:22
              A moja tylko na lekka nagane, ze ma mòwic po polsku zanosila sie placzem, ryk
              byl taki, ze myslalam, ze ludzie mi zaczna do drzwi walic, ze dziecko
              maltretuje. Zdarzylo nam sie nad morzem, ze nie chciala wziasc prysznica i
              darla sie tak, ze jakas Niemka zaczela walic nam w drzwi przekonana chyba, ze
              tata chce ja zamordowac. Ale to tak jest jak sa dwie Ryby w domu (to my,
              rodzice) i dziecko Skorpion.
    • jollyvonne Re: czy wasze dzieci mowia po polsku? 04.12.04, 22:16
      Jak juz zaczelam i nikt mnie jeszcze nie pogonil to sie jeszcze tu
      powymadrzam wink
      Bylam kiedys au-pair w rodzinie dwujezycznymi dziecmi. Dzieci byly juz dorosle
      (19 i 21 lat) i same mi o dwujezycznosci opowiadaly. Mama Polka wyjechala do
      Szwajcarii kiedy starsze z nich mialo rok a mlodszego jeszcze nie bylo, ojciec
      z kantonu francuskiego, zamieszkali w kantonie niemieckojezycznym. W domu
      mowilo sie mieszanka niemiecko-polska, jako ze pan domu ambitnie uczyl sie
      polskiego, a pani domu nie mniej ambitnie przeuczala sie z niemieckiego na
      dialekt bernenski. Dzieci nauczyly sie poskiego, cwiczyly go z babcia i
      kuzynami w Polsce, pelna idylla az do momentu kiedy poszly do szkoly. Nie
      chcialy wiecej mowic po polsku, krzyczaly na matke, histeryzowaly i szly w
      zaparte. Tak minelo kilka lat, dzieci wyrosly z trudnego wieku i okazalo sie ze
      wciaz potrafia mowic po polsku, sa z tego dumne, a na dodatek Polska jest
      bardzo cacy (a Walesa bohaterem). Lubie optymistyczne zakonczenia.
      Jakies 3,5 roku temu pobrali sie moi znajomi, po przepisowym czasie 9 miesiecy
      i 1 tygodnia od daty slubu przyszlo na swiat dziecie - upragniony owoc zwiazku.
      Oboje sa Polakami, mieszkaja w Polsce, dziecko jest dwujezyczne. Diabel tkwi w
      szczegolach: on skonczyl szkole w Anglii i jest nauczycielem angielskiego, a do
      dziecka mowi od poczatku tylko i wylacznie w tym jezyku. Jak sie do tego doda
      fakt ze to ona jest osoba zarabiajaca na dom, a on sie tym domem i dzieckiem
      zajmuje, to chyba nikt nie watpi w rezultaty. Dziecko jest jeszcze male ale
      zaloze sie ze dorastanie nie zmieni faktu dwujezycznosci. Znowu mi wyszlo
      optymistycznie smile
      Znam Polke mieszkajaca poza granicami kraju juz od -nastu lat, mowiaca bardzo
      zle w jezyku ojczystym swojego meza (opinie nie moja ale nativ-speakerow tegoz
      jezyka). Nie przeszkadza jej to wcale w poslugiwaniu sie tym jezykiem w
      rozmowach z wlasnym potomstwem, nawet w sytuacjach sam na sam oraz w czasie
      zadkich wizyt w Polsce. Wscibska jestem i zapytalam ja DLACZEGO? Odpowiedz
      powalila mnie z nog: ona nie rozmawia z dziecmi po polsku bo jej dzieci tego
      jezyka nie rozumieja, i juz. Logiczne i pesymistyczne sad
      Na zakonczeni cos z wlasnego podworka: dziecko 2,5 jezyczne. Dziecko urodzone i
      mieszkajace w Polsce do 4-go roku zycia, potem wyjazd na obczyzne. Zna jzyk
      polski, zna jezyk tubylczy, a te 0,5 to biernie opanowany jezyk angielski -
      rozumie ale nie mowi (tym jzykiem porozumiewa sie mama z innymi ludzmi). Uff,
      znowu optymistycznie, nie? smile)

      Nie wyobrazam sobie mowienia do mojego wlasnego dziecka w jezyku innym niz
      polski. Naprawde nie. To wbrew naturze. A poza tym jak ktos mowi tak duzo i tak
      szybko jak ja to nie ma problemu z wypowiedzeniem tej samej kwestii dwa razy i
      w dwu jezykach, hehe. Kazda okazja do otworzenia buzi jest dobra wink A jak nie
      ma okazji to sie takowa stwarza samemu.


      Pozdrawiam wszystkie mamy i przyszle mamy dzieci wielojezycznych smile
      jollyvonne
      • jan.kran Re: czy wasze dzieci mowia po polsku? 04.12.04, 23:00
        JOLLYVONNEsmile))
        Bardzo duzo i ciekawie napisalas.
        Zgadzam sie z puenta : nie wyobrazan sobie mowienia do moich dzieci w innym
        jezyku niz polskismile))

        Ja te zasade zlamalam , bo moj niemiecki sie pogorszyl w Norge.
        Ale zaczelam mowic ( niekiedy ) z dziecmi po niemiecku jak juz byly spore i
        bdb wladaly polskim.

        Natomiast zawsze zdawalam sobie sprawe jak trudnym jezykiem jest polski ( jezyk
        fleksyjny ) i dlatego chcialam go ofiarowac moim dzieciom.

        Wiele ciezkich chwil przezylam i przezywam uczac sie obcych jezykow z roznym
        skutkiem sad(( i chcialam Mlodziezy trudow zaoszczedzic.
        I naprawde sie oplacalo.
        Np. corka z niewielkim trudem poznala podstawy rosyjskiego co dla Jej
        norweskich kolegow bylo ciezka katorga :-ppp

        Kran.
        • jollyvonne Re: czy wasze dzieci mowia po polsku? 05.12.04, 03:39
          Dzieki jan.kran smile

          Jeszcze mi sie cos przypomnialo ze swiata dzieci dwujezycznych.
          Jedziemy autkiem, mlode opowiada o tym jak to dzis w przedszkolu bylo.
          Opowiada po norwesku bo z tata rozmawia. Nagle przestawia sie na polski. Tata
          ostro protestuje: "mow po norwesku, ja nic nie rozumiem!", a mlode w odpowiedzi
          (juz po norwesku): "cicho badz, nie slyszysz ze z mama rozmawiam!?!"

          Mlode do dzis ma scisly podzial jezykowy, i wzorem mamy komunikaty wyglasza dwa
          razy, w dwu jezykach.
          Mlode podobne jest do rodzicielki w jeszcze jednej sprawie: nie przepada za
          Francja. Wyobrazcie sobie rozgoryczenie dziecka znajacego biegle dwa jezyki i
          rozumiejacego kilka w momencie kiedy wywozi sie je do miasta gdzie 3 miliony
          ludzi belkocze w jakims zupelnie niezrozumialym dialekcie ...
          Mlode robi straszne bledy w tlumaczeniach:
          Mlode: mamo, moge zjesc ta czekoladke?
          mama: nie.
          Mlode: tato, moge zjesc ta czekoladke?
          tata a co mama mowi na ten temat?
          Mlode: mama mowi ze moge!


          Pozdrawiam wielojezycznych
          jollyvonne
    • alex113 Re: czy wasze dzieci mowia po polsku? 06.12.04, 04:23
      A moje dziecko nie mowi po polsku. Mieszkajac w PL nie mialam nigdy do
      czynienia z malymi dziecmi, nie potrafilam po polsku robic ciuciu-muciu do
      malucha ani przekazywac pozytywnych uczuc w jezyku ktory kojazyl mi sie z
      uszczypliwymi docinkami mojego wlasnego rodziciela (rozmow o milosci uczylam
      sie od osob mowiacym do mnie po angielsku) Do PL jezdze baaaardzo rzadko,
      babcia z PL boi sie latac i odmawia przyjazdu, tata jest angielsko-jezyczny.
      Teraz ucze ja troche slowek, ale nie bardzo wiem jak jej wytlumaczyc porypana
      polska gramatyke. Mloda wytrzeszcza na mnie oczy nie pojmujac dlaczego jak cos
      jest "small" to moze byc maly, mala, male, malej, malemu, malego itp. Co innego
      znac jezyk a co innego umiec go nauczyc smile
      • greentea2 Re: czy wasze dzieci mowia po polsku? 06.12.04, 13:42
        Przeczytalam wasze posty i sie zmartwilam. Nie mam jeszcze dzieci, ale planuje.
        Mialam za ta bardzo ambitne plany co do jezykow. Bylam przekonana, ze beda w
        stanie nauczyc sie wszystkich trzech bez problemu.
        O kurcze mac!
        • izabelski nie martw sie :-) 06.12.04, 14:00
          poznasz moje dzieci i zobaczysz,ze jest to prawie mozliwe - ale musze sie stac
          jeszcze srozsza smile
          jak Kendo - bic bede do pierwszej krwi smile

          a dzis byly bardzo dumne, bo dostaly prezenty od Sw.Mikolaja - bo sa
          Polakami smile
          • greentea2 Re: nie martw sie :-) 06.12.04, 14:27
            No wlasnie, czy tylko w Polsce obchodzimy Mikolajki? Moj M nic o tym nie wie.
            • izabelski Re: nie martw sie :-) 06.12.04, 15:09
              moze jeszcze za wschodnia granica (Polski)
    • jollyvonne nie ucz, mow, a ono samo sie nauczy 07.12.04, 22:16
      No wiec z uporem maniaka wywlekam ten watek raz jeszcze na gore!

      Moja norweska znajoma z wielka duma przedstawila mi dzis swoja polska
      kolezanke, pania X.
      Moje dziecko postanowilo natychmiast skorzystac z okazji pogadania po polsku i
      radosnie ryknelo "CZESC!".
      "Oooo, mowisz po polsku!?"- zdziwila sie pani X - "moje dzieci nie umieja"-
      dodala.
      Teraz to ja sie zdziwilam i zapytalam czy moze sa jeszcze za male zeby mowic?
      "Nie" - odpowiedzi o temperaturze cieklego azotu towarzyszylo spojrzenie pelne
      nieskrywanej pogardy i niecheci - "my mowimy po norwesku!"
      Jest mi smutno i chce mi sie wyc.


      Moje drogie panie, nie uczcie swoich dzieci polskiego, po prostu mowcie do nich
      w tym jezyku. Czytajcie im bajki po polsku, kupujcie dvd w czasie wakacji w Pl
      lub poproscie kogos z rodziny aby prezenty byle wlasnie polskojezyczne. Nie
      przejmujcie sie jesli dziecko odstawia jezyk polski na boczny tor, podtrzymanie
      jezyka w takim okresie jest bardzo wazne i to Wasze zadanie. Jesli je odrobicie
      starannie to rezultaty, wczesniej lub pozniej, ale beda! Corka sasiadow zna
      jezyk matki biernie, ale ostatnio uslyszalam cos co poczytuje sobie za
      komplement: skoro moje dziecko mowi do mnie w moim jezyku to ona sie nauczy i
      tez bedzie ze swoja mama rozmawiac w jej jezyku ojczystym. I tak trzymac!


      Pozdrawiam wzbogacona o kolejnego wroga
      jollyvonne z niewyparzonym jezykiem wink
    • asia.sthm Re: czy wasze dzieci mowia po polsku? 07.12.04, 23:02
      Specjalnych ceregieli nigdy nie robilam w sprawie jezykowej
      Do dzidziusiow gadalam po polsku, potem po polsku w towarzystwie polskim po
      szwedzku w towarzystwie szwedzkim. Kiedy na osobnosci to jak popadlo w
      zaleznosci od tematu i sprawy. Ksiazki i filmy polskie byly zawsze w zasiegu i
      zabawy zawsze na ich temat tez po polsku.
      Smiesznie kiedy chlopcy bawiac sie w szwedzkim towarzystwie uzywali polskich
      zwrotow, ktore w mig sie przyjmowaly.
      - Panie Piotrusiu, utnij mu glowe!!- umialo kazde dziecko w parku.
      Teraz dogadaja sie w Polsce niezle, prac naukowych zaden nie bedzie pisal,
      jesli maja mozliwosc przechodza na angielski.
      Dla mnie najwazniejsze jest ich prawdziwe poczucie wiezi z Polska.
      Lubie kiedy sie chwala kolegom gdzie byli, co widzeli, co sie zdarzylo podczas
      wakacji w Polsce. A , ze gadaja czasem jak potluczeni, to nie szkodzi smile))
      Najczesciej kiedy chca mi sie podlizac smile) i zawsze dziala.
      • asica74 Re: czy wasze dzieci mowia po polsku? 07.12.04, 23:05
        asia, czy ja ci kiedys mowialam, ze madra z ciebie kobietka? i to na dodatek z
        jajami? (no i z sadlem borsuczym na ciele?)
      • mulinka Re: czy wasze dzieci mowia po polsku? 07.12.04, 23:05
        Asiu,
        masz na moj gust cholernie zdrowy stosunek do zycia
        i to mi sie podoba!
        buziak!
        • asia.sthm Re: czy wasze dzieci mowia po polsku? 07.12.04, 23:12
          dziekuje moje kochane, za takie pochwaly dodam sobie jeszcze tego borsuczego
          sadla. Czy to powinno byc w watku o kosmetykach?? Nie wejde tam, bo znowu watek
          sie popsuje. Jak narazie caly czas tam porzadek smile))
          A moje dziecko wlasnie rozdarlo sie z toalety:
          - Mamuuusiu, niee maa paaapieru .
          No i jak ich nie chwalic smile))
          • greentea2 Re: czy wasze dzieci mowia po polsku? 07.12.04, 23:23
            Asia, czy udzielasz korepetycji z tego zdrowego podejscia do zycia? Oj, jak bym
            sie chciala tego nauczyc.
            • asica74 Re: czy wasze dzieci mowia po polsku? 07.12.04, 23:31
              moze jakas szkole zdrowego rosadku otworzysz? Wiesz ile bedziesz miala p[ilnych
              uczennic? Ja sie zglaszam!

              To sie chyba teraz nazywa LIFE COACHING?
            • asia.sthm Re: czy wasze dzieci mowia po polsku? 07.12.04, 23:37
              nauczysz sie sama , gwarantuje smile))
              na wlasnych bledach hi hi, bo na cudzych trudno.

              I pamietac nalezy: jeszcze tak nie bylo, zeby jakos nie bylo.
              Buzka
              • asia.sthm Re: czy wasze dzieci mowia po polsku? 07.12.04, 23:38
                a jakby co, to przyjedzcie do mnie i zobaczycie w praktyce jak zdrowy rozsadek
                wyglada. Kon by sie usmial smile))
    • szekla Re: czy wasze dzieci mowia po polsku? 08.12.04, 16:05
      mpowia , mowia bo inaczej nie odpowiadam im. W domu mamy zasade mowienia po
      polsku.
      • terra121 Re: czy wasze dzieci mowia po polsku? 09.12.04, 06:58
        Hej smile)) Dzis zauwazylam ten temat i tez chcialam pare slow na ten temat
        napisac...
        Moze na poczatek dwa slowa o sobie - mieszkam w Kanadzie od prawie 18 lat, moi
        synowie maja 17 i 13 lat.
        I tez kiedys nie wyobrazalam sobie, ze moglabym z dziecmi rozmawiac w innym
        jezyku niz polski...

        Kiedy urodzil sie moj starszy syn bylam z nim w domu do 3 lat i rzeczywiscie
        mowilam do niego jedynie po polsku... Tyle, ze jak poszedl do przedszkola to
        mial spore problemy z porozumieniem sie z kolegami, bo angielskiego wlasciwie
        nie znal...
        No a z czasem zaczelo mu byc latwiej porozumiewac sie po angielsku niz po
        polsku, bo szkola, bo koledzy, bo tv...

        To czy dzieci mowia po polsku zalezy od kilku spraw - konsekwentne uzywanie w
        domu jezyka polskiego jest bardzo wazne, ale im dzieci sa starsze tym jest o to
        trudniej. No, a nie mniej wazny jest "pozarodzicielski" kontakt z jezykiem -
        jesli dziecko czesto przebywa w Polsce, lub w towarzystwie gosci z Polski
        (najlepiej nie mowiacych w tubylczym jezyku) to jego szanse na opanowanie
        jezyka sa wieksze...
        W Europie nie problem wpasc do Polski nie tylko na wakacje, ale chocby i na
        pare dni... Dzieci wiec (oprocz szczerych checi ;DDD rodzicow) maja niezla
        motywacje...
        No, ale troche inaczej to wyglada, gdy mieszka sie na drugiej polkuli. I wizyty
        w Polsce i wizyty gosci z Polski nie zdarzaja sie zbyt czesto, wiec z motywacja
        jest juz znacznie gorzej....
        No a i konsekwencji tez nie zawsze wystarcza sad((((((((
        I troszke staje sie to sztuka dla sztuki ... sad(((

        Moi chlopcy jezyk polski rozumieja dobrze, ale z mowieniem jest juz znacznie
        gorzej... Czesto wiec mowia troche po polsku, troche po angielsku, szczegolnie,
        ze nie zawsze mozna wszystko dokladnie przelozyc z jezyka na jezyk... Ja staram
        sie mowic po polsku, ale czasem lapie sie na tym, ze odpowiadam po angielsku,
        zwlaszcza gdy rozmawiamy np na temat spraw dotyczacych szkoly czy np ogladanego
        w tv programu...

        Ja juz pogodzilam sie z tym, ze dla moich dzieci polski nie bedzie pierwszym
        jezykiem...
        Ale dla mnie wazniejsze jest, ze moi synowie bardzo interesuja sie Polska - gdy
        np w szkole maja jakis projekt do wyboru to najczesciej przygotowuja cos, co
        jest z Polska zwiazane albo dotyczy Polakow, ze nastawiaja uszu gdy w TV
        uslysza cos o Polsce, ze na olimpiadach czy jakis miedzynarodowych zawodach
        dopinguja polskich zawodnikow. Moj starszy syn codziennie zaglada na
        Internetowa strone, gdzie sa podane informacje o Polsce i wiadomosci z Polski...
        I mysle, ze to wazniejsze, niz plynne mowienie po polsku.... A gdyby kiedys
        przyszlo im np zamieszkac w Polsce to powinni dosc szybko wyszlifowac swoja nie
        najdoskonalsza obecnie polszczyzne....

        Najzabawniejsze, ze np moj starszy w obecnosci swoich kolegow znacznie chetniej
        mowi do mnie po polsku niz gdy jestesmy sami... big_grinDDDDD Wiem, ze to takie
        popisywanie sie, ale cieszy mnie to, ze jest to dla niego powod do dumy...
        • syswia Re: czy wasze dzieci mowia po polsku? 09.12.04, 07:00
          Pozdrowienia z TO. smile
        • jollyvonne Re: terra121 09.12.04, 22:36
          Dla dzieci polonii jezyk polski nigdy nie bedzie jezykiem pierwszym, chodzi o
          to czy wogole go znaja. Zgadzam sie ze latwiej jest utrzymac znajomosc j.p. w
          Europie w bliskoci Polski, ale przy tak duzej polonii w USA i Kanadzie tez
          powinno to byc mozliwe do osiagniecia.
          Moje dziecko jest strsznie dumne z tego ze ma swoj sekretny sposob
          porozumiewania sie z mama, dopinguje zarowno polskich jak i miejscowych w
          kazdej konkurencji, a kiedys kazdego narciaza nazywal Malysz smile

          pozdrawiam cieplutko
          jollyvonne
          • daisy123 Re: terra121 10.12.04, 23:40
            Ja tez nigdy sobie nie wyobrazalam, ze nie bede mowic do mojego dziecka po
            polsku. Gdy urodzila sie moja corka mieszkalam od 10 lat zza granica. W domu
            zawsze rozmawialismy po wlosku, a po polsku to moglam sobie pogadac, gdy
            zadzwonilam do kogos do Polski. No i urodzila sie corka. Zaczelam do niej mowic
            po polsku i wygladalo to tak: pilnujac sie bardzo mowie i... lapalam sie,ze
            chcac nie chcac i tak konczylam zdanie po wlosku. Ze spiewaniem piosenek bylo
            troche lepiej, bo zaczelam po polsku i konczylam po polskusmile)Przyjechala do nas
            na troche moja mama i musze sie przyznac, ze bardzo ja wykorzystalismy: ja
            mialam z kim rozmawiac po polsku i brzmienie jezyka polskiego nie bylo dla mnie
            dziwne, moja corka po polsku zaczela mowic tak, ze do czasu pojscia do
            przedszkola jez. polski stal sie dla niej jezykiem dominujacym. Nie ma
            znaczenie czy ktos mieszka na drugiej polkuli czy w Europie wazne czy ma
            kontakt z jezykiem. Tutaj gdzie mieszkam Polakow nie ma i nawet ja nie mam z
            kim sobie pogadac, a co dopiero aby znalezc dla corki towarzystwo dzieci
            polskojezycznych. W domu mam duzo ksiazek polskich dla dzieci, ale ostatnimi
            czasy ksiazki wloskie wygrywaja - corka sama wybiera w ksiegarni to co ja
            interesuje albo wypozycza z biblioteki. Niestety z Polski ksiazki, ktore udaje
            mi sie dostac sa mniej interesujace (dlaczego wszyscy mysla, ze wiersze na
            ktorych my wyroslismy zachwyca dzieci i dzisiaj?)i aby nie obrazac osob, ktore
            mi podarowaly ksiazki niesmialo wspominam jakie ksiazki podobaja sie mojej
            corce, ale nie znajduje to oddzwieku. Ksiazka polska musi byc kolorowa,
            napisana ciekawym jezykiem (zdarzaja sie tak fatalne tlumaczenia, ze odechciewa
            sie czytania)i pisze to do mam, ktore maja malutkie dzieci, aby wczesniej
            porobily zapasy ksiazek.
            Ja do corki mowie po polsku chociaz pewne rzeczy omawiamy po wlosku w jezyku,
            ktory zna cala rodzina, bo byly juz sytuacje, ze tata mowil cos innego a mama
            cos innego... Corka z wygody woli odpowiedziec mi po wlosku, chociaz po polsku
            rozumie wszystko.
          • jan.kran Re: terra121 12.12.04, 02:41
            Jezeli Twoje dzieci rozumieja po polsku , interesuja sie Polska to juz jest
            bardzo duzo.

            Zauwazylam , ze dzici polskich rodzin wychowane poza Europa maja duzo wieksze
            problemu w nauczeniu i utrzymaniu jezyka polskiego.

            Zeby cie podtrzymac na duchu opisze Ci znajoma polska rodzine zamieszkala w
            Stanach.

            Rodzice oboje Polacy , dzieci odwiedzaly PL co dwa lata na dlugie wakacje.
            Ojciec mowi bdb po angielsku , natomiast mama dosc srednio.

            Obydwie corki rozumieja po polsku , natomiast mlodsza do niedawna nie mowila
            prawie wcale.
            Matka , moim zdaniem bez sensu mowila do dzieci uparcie w tym swoim bylejakim
            angielskim.

            Ale teraz dziewczynki ( 16 i 19 lat obecnie) coraz czesciej przyjezdzaja do
            PL. Obydwie staraja sie mowic po polsku i idzie im to naprawde niezale.

            Swoja polskosc i znajomosc jezyka uznaja za rzecz pozytywna.
            A nie tak jak ich matka za cos czego trzeba sie wstydzic. Kran.
            • terra121 Re: terra121 13.12.04, 18:22
              Jan, przepraszam za ciekawosc, ale dlaczego uwazasz, ze ta kobieta uznaje jezyk
              polski za cos czego trzeba sie wstydzic? Tzn ja nie neguje prawdziwosci
              stwierdzenia, zastanawiam sie jedynie, jaka moze byc przyczyna, ze ktos sie
              wstydzi mowic po polsku zwlaszcza w tak wielokulturowym i wielojezycznym kraju
              jak Stany czy Kanada...
              Mnie sie zdarza - jak juz wspomnialam - odezwac do dzieci po angielsku, ale
              wcale nie dlatego ze sie wstydze. Na pewne tematy latwiej jest sie dogadac w
              angielskim, zwlaszcza z nastolatkami. No, a czasem poprostu czlowiek
              nieswiadomie przechodzi na angielski, bo skoro przez co najmniej polowe doby ma
              sie z tym jezykiem do czynienia, to po tylu latach czasami podswiadomie zaczyna
              sie tego jezyka uzywac... (choc mialam kiedys odwrotna sytuacje - opowiadalam
              kolezance z pracy o perypetiach z fachowcem i bylam tak wkurzona, ze dopiero po
              pewnym czasie zorientowalam sie, ze mowie po polsku, a ona po polsku ani w
              zab!!! big_grinDDDDDDDD )

              A co do Polonii i mozliwosci kontaktow z polskojezycznymi rowiesnikami, to moim
              zdaniem to jest mit. Uczylam kiedys w Polskiej Szkole i nawet dzieci, dla
              ktorych polski byl pierwszym jezykiem, bo przyjechaly do Kanady majac juz kilka
              lat, po jakims czasie w kontaktach towarzyskich z kolegami tez rozmawialy po
              angielsku... Mnie sie wowczas wydawalo (nie mialam jeszcze swoich dzieci), ze
              to wina rodzicow, bo nie dbaja, ale potem "nieco" zrewidowalam te opinie...

              Chyle czola przed takimi osobami jak Jan, ktorym sie udalo w pelni miec
              dwujezyczne dzieci, ale na podstawie moich kilkunastoletnich obserwacji sadze,
              ze takie przypadki sa naprawde rzadkoscia....

              Jesli chodzi o mnie to juz dawno przestalam sie martwic tym, ze moje dzieci nie
              mowia plynnie po polsku...
              Wiem, ze gdyby mogly co wakacje bywac w Polsce, albo zeby np co chwile
              odwiedzali nas polskojezyczni goscie, to z pewnoscia ich polski bylby znacznie
              lepszy, bo mialyby i wieksza motywacje i mozliwosci szlifowania jezyka.... A
              tak, to ciesze sie, ze Polska jest dla nich krajem, wobec ktorego nie sa
              obojetni i ze - w razie czego - po polsku sie tez dogadaja (moze nie plynnie,
              ale zawsze...)
              Pozdrawiam i zycze wytrwalosci i konsekwencji, ale tez i niepopadania we
              frustracje jesli rezultaty nie sa takie jak bysmy marzyly...

              P.S.Syswio smile)) Pozdrowienia z prerii smile))))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja