smutna_jestem
14.12.04, 13:18
Swieta sie zblizaja, a ja zamiast sie cieszyc, jestem w podlym nastroju.
Zmienilam sobie nick, mam nadzieje mnie poznacie. Sama nie wiem czemu
zmienilam nick, chyba nie chce sie utozsamiac z tym smutasem, ktorym dzisiaj
jestem.
A smutno mi z powodu.... po raz kolejny przekonalam sie, ze osoba, z ktora
chce byc, ze mna byc juz nie chce

((((( Nie umiem tego zaakceptowac, chociaz
staram sie jak moge, logiczne argumenty mowia, ze oprocz uczucia nie mielismy
nic wspolnego itp itd i chyba lepiej bylo sie rozejsc, ale ja jestem uparta
jak osiol. Juz mi sie wydawalo (a moze sie oklamywalam), ze mi przeszlo, ale
nie, wcale mi nie przeszlo i znowu jest mi smutno.
Sama nie wiem, czy chce rady, czy tylko sie wygadac. Bo co tu mozna radzic?
Wiem, ze powinnam dac spokoj i przestac robic sobie glupie nadzieje. Ale ja
nie umiem i juz.
I co wy na to drogie dziewczeta?
Wybaczcie mi, ze tak zanudzam przed swietami.