nauka poprawnej polszczyzny u naszych dzieci

12.01.05, 10:00
wlasciwie to ja po prosbie o jakis pomysl jak nauczyc mojego 6-letniego syna
wymawiac wszystkie polskie gloski.
potrafi,ale mu sie nie chce mowic sz,cz,rz a nam brakuje juz koncepcji.
Po polsku mowi tylko w domu,moze dlatego wogole sie nie stara.
Logopeda stwierdzil,ze jest ok.ale w jez holenderskim.
    • jagienkaa Re: nauka poprawnej polszczyzny u naszych dzieci 12.01.05, 11:13
      wiesz ja nie jestem ekspertem ale wydaje mi się że dużo dzieci, nawet poslkich,
      w wieku 6 lat jeszcze dobrze nie wymawia słów, sepleni. Sama napisałaś że
      potrafi - to nie ma się czym przejmować, synek po prostu jest leniemsmile nie
      przejmuj się tym. Może was tylko chce podenerwowaćwink
    • sylwek07 Re: nauka poprawnej polszczyzny u naszych dzieci 12.01.05, 13:28
      Bibi sproboj znalesc polskiego logopede(mam gdzies jeszcze zeszyty do
      nauki) ,ja przez to przechodzilem i wiem ze ciezka i wytrwala praca bedzie
      mowil (sz,cz,rz),
    • kingaolsz Re: nauka poprawnej polszczyzny u naszych dzieci 12.01.05, 13:49
      bibi1, zapytam sie mojej mamy logopedy jak z nia bede gadac, co by Ci
      podpowiedziala, jak bede cos wiedziec to dam znac. Obawiam sie jednak, ze
      czeka Was troche roboty, bo jesli odpuscicie na zasadzie "samo prze(y)jdzie" to
      mozecie zaprzepascic wszystko.

      Pozdrawiam
      Kinga
      • bibi1 Re: nauka poprawnej polszczyzny u naszych dzieci 12.01.05, 14:32
        Kinga,to super!!!
        mozesz mamie wspomniec,ze on potrafi mowic te litery,tylko mu sie nie chce i
        wciaz gada po dziecinnemu

        I jeszcze dla Ciebie buziak a dla mamy pozdrowienia
        :o)))
      • izabelski a czy moglabys sie zapytac ja kcwiczyc wymawianie 12.01.05, 20:42
        literki "r" po polsku smile
    • kingaolsz Re: nauka poprawnej polszczyzny u naszych dzieci 12.01.05, 21:31
      No dobra napisze co pamietam wink
      1. nalezy ustalic dlaczego nie chce mowic, jesli sie wstydzi, ze jest "inny" bo
      mowi z rodzina w innym jezyku, to nalezy spokojnie wytlumaczyc, ze przeciez
      rozni ludzie pochodza z roznych miejsc i np. kolega z klasy pochodzacy z innego
      kraju tez mowi w domu inaczej. Mozna nawet ograniczyc wtedy rozmawianie z
      dzieckiem po polsku tylko do pobytow w domu, zeby ograniczyc stres ze na ulicy
      ktos go uslyszy

      2. jesli potrafi wymowic te wszystkie dzwieki, to dobrze, znaczy ze sie
      rozwinelo prawidlowo wszystko zwiazane z mowa

      3. nie zmuszac. wymyslac zabawy, w ktorych bedzie mial kontakt z tymi gloskami,
      np. domino, takie zeby dopasowywac razem brzmiace podobnie slowa, posiadajace
      dana gloske
      samolot-samochod ( gloska "s" + tematyczne polaczenie [transport])
      szuflada- szafka itp
      zrobic mozna samemu to domino

      4.przekonywac, ze chcecie zeby mowil po polsku, bo jak pojedziecie do : cioci,
      babci , rodziny to zeby mogl sie dogadac

      5. przy najblizszej wizycie w Polsce, znalezc dobrego logopede , pojsc najpierw
      bez dziecka, naswietlic problem, pozniej przyjsc z dzieckiem, ktore podczas
      zabawy z ta osoba, pokaze co umie.

      Na razie tyle pamietam...ufff... mam nadzieje, ze dobrze napisalam

      Izabelski, dopiero teraz zobaczylam Twoje pytanie, przy nastepnej rozmowie
      spytam, ale pamietam jedno cwiczenie
      dziecko mowi ciagle D przy otwartej buzi ( czyli jezyk do waleczka za zebami) a
      w tym samym czasie samo albo mama podraznia wedzidelko ( to cos co trzyma
      jezyk, ta blonka pod jezykiem) ruszajac poziomo palcem, dosc szybko. Powinno
      wyjsc piekne R. Pamietam, ze ja to cwiczenie lubilam, bo oczywiscie jako corka
      logopedy musialam seplenic ( chyba na zlosc).

      Ok, na razie uciekam.

      Papatki
      Kinga
      • bibi1 Re: nauka poprawnej polszczyzny u naszych dzieci 12.01.05, 21:58
        Kinga
        bardzo dziekuje Tobie i Twojej mamie za te rady.
        jeszcze raz buziaka sle:o)))
    • sylwek07 Re: nauka poprawnej polszczyzny u naszych dzieci 12.01.05, 23:01
      kingaolsz ja pamietam te sprawy,kiedy mialem 5-6 lat i tak sie uczylem wiec One
      sa sprawdzone Bibi
      • bibi1 Re: nauka poprawnej polszczyzny u naszych dzieci 13.01.05, 08:36
        Sylwek,a laatwo Ci szla ta nauka?
    • sylwek07 Re: nauka poprawnej polszczyzny u naszych dzieci 13.01.05, 11:19
      nie bylo latwo,musialem duzo cwiczyc i jezdzic do logopedy(najlepiej jak sama
      bedziesz cwiczyc ze swoim synem,potraktuj to jako nastepna zabawe), ale udalo
      sie po ciezkiej pracysmile).jesli chcesz to moge Ci przeslac xero z tych moich
      zeszytow..
      • bibi1 Re: nauka poprawnej polszczyzny u naszych dzieci 13.01.05, 16:03
        O,Sylwek swietnie!
        mozesz mi wyslac na adres gazety.
      • daisy123 Re: nauka poprawnej polszczyzny u naszych dzieci 17.01.05, 16:14
        A moze i dla mojej corki przeslesz??? Please. Napisz na adres gazety.
        • maja92 Re: nauka poprawnej polszczyzny u naszych dzieci 18.01.05, 14:46
          A ja mam inny problem. Moje dzieci po prostu nie chca mowic i nie chca sie
          uczyc po polsku;-((((
          Maz sie ze mnie smieje, a ja walcze z siedmiolatkiem. Wczoraj robilismy
          dodawanie jako zadanie domowe ze szkoly. Po angielsku - pieknie, po irlandzku -
          OK - zacial sie dwa razy, ale to tez moze byc moja wymowa, a po polsku - gnojek
          siedzial cicho i tylko sie usmiechal z glupim wyrazem na twarzy.....

          A mlodsze dziecko to wogole mnie olewa: ja do niego po polsku, a on odpowiada
          po angielsku. Dobrze, ze jeszce z sensem - to wiem, ze rozumie, ale nie chce
          mowic i juz.

          Macie jakies sposoby na nauke polskiego? Moze byc nawet ze smiesznym akcentem.
          Nie wiem dlaczego moje dzieci takie oporne;-(((( A tez nie chce ich zmuszac na
          sile, bo kompletnie mi sie wypna....

          Wywiozlam Remiego do Polski ostatniego lata - to troche sie przelamal i chcial
          sie uczyc jeszcze pare tygodni po powrocie, ale teraz to jest z nim kompletna
          klapa;-((((( Niestety czasowo i finansowo nie moge sobie pozwolic na latanie do
          Polski co kwartal;-((((
          Nie wiem co robic, poczekac az podrosnie i zmadrzeje...... nie wiem;-(((
          • daisy123 Re: nauka poprawnej polszczyzny u naszych dzieci 18.01.05, 14:58
            A czy z tata rozmawiasz tez po polsku? Jesli nie to raczej trudno zainteresowac
            wieksze dzieci jez. polskim. Moja corka do czasu pojscia do przedszkola mowila
            po polsku lepiej niz po wlosku, ale bardzo ja pilnowalismy tzn. byla z nami
            moja mam i to ona ja uczyla a corka sila rzeczy musiala mowic do niej po
            polsku. w wieku 4 lat moja corka zaczela totalnie olewac polski: byly krzyki,
            ze mam tak do niej nie mowic, bo nikt nie mowi tak jak mama (to prawda, bo z
            nikim innym nie rozmawiam po polsku tylko z moja corka). Nic odczekalam troche.
            Mowie do niej po polsku np. w czasie zabawy, gdy liczy prosze aby policzyla tez
            i po polsku, angielsku i niemiecku. Tak ogolnie mowiac nie narzucam jej
            polskiego,ale jest on obecny w naszych codziennych rozmowach. Od czasu do czasu
            np. wyciagne nowa ksiazke polska, staram sie w bibliotece wybrac filmy DVD w
            jezyku polskim. Ogolnie mowiac jest ciezko, ale nie poddaje sie.
            • maja92 Re: nauka poprawnej polszczyzny u naszych dzieci 18.01.05, 15:38
              Moj maz jest tez Polakiem - nie wyobrazam siebie mowic i krzyczec na niego w
              innym jezyku niz w polskimwink))))

              Filmy tez staram sie im puszczac z Polski. Ostatnio nawet poprosilam tate o
              przyslanie mi Shark Tales po polsku, bo wiem ze chlopacy je lubia. Dostalismy
              cala ptytoteke z Polski na Gwiazdke (10 pyt - dziadek sie postaral wink)) )Obaj
              rozumiec mnie to rozumieja doskonale, ale nie chca odpowiadac po polsku i
              juz....

              Oj;-(((((((
              • semantics Re: nauka poprawnej polszczyzny u naszych dzieci 18.01.05, 16:40
                hej Maja!
                Najwazniejsze rzeczywiscie sie nie poddawac ale rowniez nie walczyc. Z tego co mowisz chlopaki
                rozumieja Cie swietnie ( mozna wyprobowac zdaniem typu " wez przynies mi prosze ta czekoladke z
                szafki obok...) zaloze sie ze zrozumie! A nie walczyc bo sie po prostu dzieciaki "beda stawiac"
                A mnie tak spontanicznie przyszedl pomysl ze jesli nie mozesz jezdzic co kwartal do Polski to zapros
                kogos do siebie na troche, na 2-3 tygodnie, kogos w stylu au-pair, kto by sie z nimi bawil, ale wlasnie
                Polke, ktora by przynajmniej przed dzieciakami udawala ze nie mowi po angielsku smile

                Jak wyda Ci sie to sensowne to ja jestem filologiem angielskim w Niemczech i w wakacje chcialam
                podszkolic angielski smile jak cos to napisz na priv ( gazeta nie dziala) usemantics@yahoo.de
                pozdrawiaki
            • daisy123 Re: nauka poprawnej polszczyzny u naszych dzieci 18.01.05, 23:15
              Chyba najlepiej nie zmuszac. Osluchane z polskim sa wiec nie ma problemu.
              Do mojego wczesniejszego postu dopisuje: nie jestem mama wymagajaca od
              piecioletniego dziecka aby mowilo w kilku jezykach (napisalam, ze prosze ja o
              liczenie po wlosku, polsku , angielsku i niemiecku). Gdyby komus przyszlo do
              glowy, ze jestem matka z przerostem ambicji to wyjasniam, ze wloski i polski
              sa to jezyki rodzicòw mojej corki, angielskiego uczy sie w przedszkolu (sama
              baaaardzo chciala) a po niemiecku to nauczyla sie sama liczyc bawiac sie w
              czasie wakacji z dziecmi z Niemiec i Austrii.
              • jan.kran Re: nauka poprawnej polszczyzny u naszych dzieci 18.01.05, 23:28
                forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=12142
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16726&w=18039481
                Polecam forum i watek z tego forum.
                Ja nie wiem jak mi sie udalo bez wiekszego problemu wychowac dzieci
                wielojezyczne. Chyba za bardzo sie nie zastanawialam tylko bylam zawzieta.

                Problemy byly niekiedy , owszem , ale zawsze wiedzialam ze wielojezycznosc jest
                darem nieocenionym.

                Wiedzialam tez ze z dziecmi nie nalezy dyskutowac tylko byc konsekwentnym.
                I bardzo dobrze na tym wyszlam ja i moja Mlodziez smile) Kran
              • asia.sthm Re: nauka poprawnej polszczyzny u naszych dzieci 18.01.05, 23:34
                Daisy, przypomnialas mi z tym liczeniem smile)))
                Moj syn, wtedy piecioletni, obudzil sie po operacji z narkozy, ja oczywiscie
                juz przy nim siedze. Po chwili mdlosci, lekko oprzytomnial i mowi:
                - Wiesz mamo ja umiem liczyc we wszystkich jezykach swiata.
                Umiejac juz liczyc po szwedzku, polsku i troche angielsku podejrzewalam, ze
                zacznie od tego, a on z grubej rury: - po chinsku bedzie i cos tam
                poszczebiotal.Pochwalilam. -Teraz po japonsku policze - i znowu to samo sing
                sian plin bong. Pochwalilam. - No a teraz w jakim jezyku chcesz?
                - Moze po polsku?
                A ten znowu: sing siang pling plong....


                A wracajac do jezykow u dzieci. Dzieci ucza sie przez zabawe.Zadne przymusy
                nigdy nie beda takie owocne jak chloniecie wiedzy kiedy jest wesolo i milo.
                Strajkowanie jest pewnie przejsciowe.
                Powodzenia smile)
                • maja92 Re: nauka poprawnej polszczyzny u naszych dzieci 19.01.05, 11:14
                  Mam nadzieje, ze moje dziecie jest tylko na czasowym strajkuwink))
                  Naprawde zalezy mi na tym by mowili po polsku, tym bardziej, ze tez wierze tak
                  jak Wy, ze im wiecej jezykow tym lepiej - umysl sie otwiera.
                  Dlatego tez przypuszczam, Remi jest najlepszy w klasie z irlandzkiego, bo w
                  domu mowimy - maz i ja - po polsku, wiec maja codziennie 2/3 godzinna stycznosc
                  z polskim, no i weekendy.

                  Izabelski to co wymienilas - lista jest ogromna - niektorych jej puntkow
                  niestety nie moge wziac pod uwage - jak czeste jazdy do Polski lub aupair w
                  domu. Niektore juz usilnie probuje wprowadzic - jak polskie filmy i ksiazeczki.
                  Tez jak zapraszam zbyt czesto rodzine, to wychodzi na to, ze wola uczyc sie
                  angielskiego od moich dzieci, niz ich uczyc polskiegowink))) W tamtym roku tak
                  mialam z moim bratemwink))) przyjechal na 4 tygodnia, ale juz po tygodniu
                  zrezygnowal z rozmow po polsku z moimi dziecmi, bo on chcial nauczyc sie
                  angielskiego.
                  Wlasnie teraz mamy w domu na dwa tygodnie 14 letnia siostrzenice mojego meza -
                  przyjechala w tamta sobote - na razie dzieci poruzumiewaja sie na migiwink))))))
                  Mam nadzieje, ze jeszcze dzien lub dwa i sie przelamiawink)))

                  Moze tez i mam miekkie serce i troche jestem leniwa, ale czasami mi sie juz nie
                  chce z nimi walczyc jak wracam z pracy o 19:00.

                  Semantics - odpisze Ci dzisiaj wieczorem z domu. Niestety wczoraj wciagna mnie
                  wir pracywink)), a takze nie mam tutaj dostepu do hot maili.

                  Mam jedyna nadzieje w tym, ze polonia w Eire robi sie coraz silniejsza i w
                  koncu uda nam sie spotkac jakies polskie dzieci z ktorymi chlopacy beda mogli
                  sie bawic.

                  Pozdrowienia,
    • izabelski niestety trzeba byc bezwzglednym i zmuszac 18.01.05, 23:27
      marchewka i kijem

      mowic do dzieci tylko i wylacznie po polsku
      po pewnym czasie, gdy zaczna mowic po polsku zaczac egzekwowac poski jako
      jedyny jezyk w domu - wiele osob tu urodzonych tylko dlatego mowi po polsku,ze
      mieli okropnych niepedagogicznych rodzicieli, ktorzy to robili
      przywiezc/zaprosic na wakacje lub ferie jakies fajne dzieci,ktore wogole nie
      mowia po angielsku
      utrzymywac kontakty rodzinne/przyjacielskie z rodzinami w Polsce, ktore maja
      dzieci (najlepiej jesli sa w roznym wieku to nasze dzieci moga imponowac i/lub
      uczyc sie jezyka w zamian czasami uczac angielskiego)
      zawozic do Polski na kolonie/obozy
      zawozic do Polski (my co roku)
      zatrudnic polska au pair
      chwalic, nagradzac, klaskac, zachwycac sie
      mowic o przydatnosci jezyka w pozytywach - nie zwracac uwagi na bledy
      gramatyczne
      kupic "Wesola szkole" i dziesiatki innych polskich ksiazek
      o Polsce wyrazac sie pozytywnie
      • jan.kran Re: niestety trzeba byc bezwzglednym i zmuszac 18.01.05, 23:30
        izabelski napisała:

        > marchewka i kijem
        >
        > mowic do dzieci tylko i wylacznie po polsku
        > po pewnym czasie, gdy zaczna mowic po polsku zaczac egzekwowac poski jako
        > jedyny jezyk w domu - wiele osob tu urodzonych tylko dlatego mowi po
        polsku,ze
        > mieli okropnych niepedagogicznych rodzicieli, ktorzy to robili
        > przywiezc/zaprosic na wakacje lub ferie jakies fajne dzieci,ktore wogole nie
        > mowia po angielsku
        > utrzymywac kontakty rodzinne/przyjacielskie z rodzinami w Polsce, ktore maja
        > dzieci (najlepiej jesli sa w roznym wieku to nasze dzieci moga imponowac
        i/lub
        > uczyc sie jezyka w zamian czasami uczac angielskiego)
        > zawozic do Polski na kolonie/obozy
        > zawozic do Polski (my co roku)
        > zatrudnic polska au pair
        > chwalic, nagradzac, klaskac, zachwycac sie
        > mowic o przydatnosci jezyka w pozytywach - nie zwracac uwagi na bledy
        > gramatyczne
        > kupic "Wesola szkole" i dziesiatki innych polskich ksiazek
        > o Polsce wyrazac sie pozytywnie

        Podpisuje sie obiema rekoma pod tym postem Nic dodac nic ujacsmile))
        Wiecie jaka to satysfakcja jak dzieci moga sie poruszac swobodnie jezykowo i
        kulturowo w kilku krajach? K.
        • jollyvonne Re: niestety trzeba byc bezwzglednym i zmuszac 19.01.05, 16:54
          Dopadlyscie mojego ulubionego tematu wiec sie dopisze:
          Zmuszac trzeba ale liczyc na szybki efekt nie mozna.
          Mowienie do dzieci tylko i wylacznie po polsku, z duza konsekwencja, popieram,
          daje efekty dlugofalowe.
          Utrzymywac kontakt z rodzina i przyjaciolmi to nie tylko dla podtrzymania
          jezyka, ale tez zaliczam smile
          Polskie filmy, bajki, ksiazki, wszystkie materialy pomocnicze sa dobre.
          Chwalic i nie zwracac uwagi na bledy - z tym bym dyskutowala, niby na poczatku
          nie nalezy zniechecac ale troche poprawiac trzeba. Na przyklad przemycic
          poprawke jako "powtorzenie kwestii dziecka:
          -mama, wezmilem jablko
          -to dobrze ze wziales jablko smile
          Wiem jaka to satysfakcja jak dziecko jest wielojezyczne i wielokulturowe smile
          Moje dziecko tez juz ta satysfakcje odczuwa.

          jollyvonne

          P.S. Mowienie do dzieci po polsku to bierne podtrzymanie jezyka w
          okresie "zaprzeczen". Znam dwojke pol-polskich doroslych juz dzieci, ktore
          okresie dorastania nie chcialy slowem sie po polsku odezwac a teraz posluguja
          sie tym jezykiem z przyjemnoscia i na bardzo dobrym poziomie. Zawdzieczaja to
          (i zdaja sobie z tego sprawe) swojej rodzicielce, ktora nigdy nie zaprzestala
          mowienia do nich po polsku, nawet kiedy oni odpowiadali po niemmiecku.
    • zoska11 Re: nauka poprawnej polszczyzny u naszych dzieci 19.01.05, 22:10
      Moja pięcioletnia córka też jest dwujezyczna: węgierski, gdy byliśmy w Polsce
      poprosiłam logopedę o pomoc, dostałam takie namiary:

      1. Elżbieta Komornicka "Uczymy się poprawnie mówić: Ś, Ż, Ć, DŹ. Poradnik
      logopedyczny z ćwiczeniami, WSIP Warszawa 1999 i wznowienia

      2. Grażyna Krzysztoszek, Małgorzata Piszczek "Materiał wyrazowo-obrazkowy do
      utrwalenia poprawnej wymowy głosek ś, ź, ć,dź." Oficyna wydawnicza "Impuls,
      Kraków 2003

      Książki te można także kupić w księgarniach internetowych.

      Pozdrawiam: Zofia.
      • jan.kran Re: nauka poprawnej polszczyzny u naszych dzieci 21.01.05, 00:48
        Maja, dopoki mowicie z mezem w domu po polsku to nie widze problemu.
        Do nauki jezyka mozna podchodzic z miloscia i spokojem. Ale i konsekwencja.
        Ja zastosowalam metode biernego oporu , ktora zadzialala. Jak Mloda w wieku lat
        szesciu poszla do szkoly i z dnia na dzien zaczela do mnie mowic po niemiecku
        trzy dni zdzierzylam.
        Ale czwartego powiedzialm:
        TY mozesz mowic do mnie jak chcesz. Ale JA zawsze bede mowila do Ciebie po
        polsku.
        Zlamalam te zasade po wielu løatach, ale to inna historia.

        Mysle Maja , ze po prostu mow po polsku. Bez nacisku, jak dzieci chca niech
        mowia po angielsku. Sytuacja sama sie ulozy.
        Pobyty w PL , nawet jak to jest raz na rok daja ogromnie duzo.

        Co do poprawiania to ja to robilam automatycznie , bezmyslnie i bez komentarza.
        Zle dziecko powiedzialo po polsku ,poprawialam. Ja cos zle powiedzialam po
        niemiecku oni mnie poprawiali ( niestety robia to do dzissad(( Czesto glosno i
        publicznie:-pppp
        Pozdrawiam i zycze powodzenia. Kran.
        • daisy123 jak sobie poradzic 24.01.05, 23:07
          Jak sobie poradzic z konsekwencja gdy brak polskich slow??? Niby mowie caly
          czas po polsku do mojej corki, ale ... brakuje mi polskich slow. Nie chodzi mi
          o podstawowe slownictwo, ale np nazwanie pewnych produktow zywnosciowych po
          polsku to dla mnie wyzsza szkola jazdy. Tutaj we Wloszech dzieci od
          najmlodszych lat uczy sie dokladnego okreslania co jedza. Zadne dziecko nie
          powie, ze jadlo w przedszkolu np rybe tylko nazwie te rybe. W Polsce mowi sie
          na kazda salate salata a tutaj kazda salata ma swoja nazwe i ta nazwa
          funkcjonuje w potocznym jezyku. Zdarza mi sie bardzo czesto, ze po prostu mysle
          jak mam cos powiedziec po polsku i niestety ratuje sie wloskim.
        • maja92 Dzieki Kranie;-)) 01.02.05, 15:14
          Podnioslas mnie na duchuwink)

          Wlasnie wczoraj wyleciala od nas bratanica mojego meza. Byla przez 2 tygodnie i
          ani slowa po angielsku. Remi strasznie sie meczyl mowiac rekomawink)) Na
          poczatku mnie zaczepial bym tlumaczyla co on mowi z angielskiego na polski, ale
          sie zawzielam i nic mu nie pomoglam. Drugi tydzien byl juz troche lepszy,
          chociaz razem z mezem nasmiewalismy sie z jego pantomimy po cichu, gdy nas nie
          widzial.

          Mam nadzieje, ze beda z niego ludziewink)))))

          Pozdrowienia,
          • jan.kran Re:Prosze bardzo Majo:)) 02.02.05, 20:50
            Jak czytam na roznych forumach o problemach wielojezycznosci dzieci to mysle ,
            ze mialam wiecej szczescia niz rozumu...
            Nie umialam po niemiecku jak mi sie Mloda urodzila wiec sila rzeczy nauczylam
            Ja po polsku. Z Juniorem poszlo juz z rozpedu...
            Zawsze mialm bzika na punkcie jezykow i dzieciom przekazalam.
            Teraz po wielu latach ciezkiej orki na ugorze mam dzieci ktore w kilku jezykach
            i co najwazniejsze kulturach poruszaja sie bez problemu.
            Nie chce sie chwalic smile)) ale jak Junior ostatnio mi zapodal o Witkacym to
            sobie usiadlam. Znalazl ksiazke wyzej wymienionego i bardzo Mu sie spodobala...
            Poprzez rozne zawirowania zyciowe dzieci zarowno wiedza kto to byl Mickiewicz
            jak i Ibsen oraz Grass. Wszystko moga sobie przeczytac woryginale.
            Bardzo sie ciesze , ale to nie tylko moja zasluga smile)) Kran.
Pełna wersja