feelfine
27.01.05, 23:37
Hej,
Dzis spadl snieg w Hamburgu, a dokladniej wczoraj w nocy. I wszystko bylo tak
pieknie biale i czyste. A ja cieszylam sie jak dziecko. I zadzwonilam do L. o
godz. 11.30 ze musi koniecznie urwac sie z pracy, przyjechac do domu i musimy
ulepic balwana. No i oczywiscie nie pojde do szkoly, bo to taka okazja ...
Niestety nie udalo sie. Moj luby wyczul ze snieg to pretekst i ze jak
dojedzie to na pewno juz stopnieje... I ze musze isc do szkoly. Bo niedlugo
mam egzamin. A poza tym on chce miec inteligentna kobiete, ktora potrafi sie
wyslowic w jezyku kraju, w ktorym mieszka

(( No i tak sie skonczyla moja
radosc ze sniegu.
Za kare kupilam memu mezczyznie antologie wierszy polskich (w niemieckim
przekladzie) od sredniowiecza do wspolczesnosci i zapowiedzialam, ze bede go
odpytywac. Ostatecznie tez chce miec inteligentnego mezczyzne w domu, ktory
zna poezje, kraju z ktorego pochodzi wybranka jego serca...
Heh, dziewczyny zemsta jest slodka

))
Ula/Feelfine