Powrot do jezyka polskiego

17.02.05, 20:53

Ale dzis mialam straszny dzien.
Mialam taki maraton egzaminowy.
Od 9 rano do wieczora.
4 egzaminy
Wszystko z niemieckiego.
Musialam przeczytac jakies teksty o prajezyku i zrodlach energii odnawialnych.
Potem wysluchac jakis naukowcow o dobrociach wedrowek.
Napisac referat opierajac sie na temacie i grafice - Studenci - seniorzy
powyzej 50 lat ..... (blleeeee - straszny temat).
I na koniec ustnie opisac proces koniunkturalizacji marketingowej i porownac
dane na temat czegos skomplikowanego czego juz nie pamietam, ale w postaci
jakis grafik.
Oczywiscie poszlo mi strasznie (tak czuje).
Za 8 tygodni mam wyniki i chyba sie ciesze ze dopiero za 8 tygodni.
Nie chce tego uslyszec ze nie zdalam, bede sie bawic, pic dobre wino i czytac
ksiazki po polsku smile))
Och dziewczyny nie wiecie jaka to ulga wrocic oficjalnie do polskiego.
(od 4 miesiecy nie uzywam prawie tego jezyka, nie czytam w tym jezyku, pisze
tyle co na forum i na blogu )
Moj mezczyzna wyznawal poglad (ja zreszta tez) ze jak wsiakne tak kompletnie
to bede miala mniejsze problemy z niemieckim.

Ale teraz wracam do polskiego.
Tak sie ciesze.
Przynajmniej dopoki nie otrzymam wynikow egzaminow.



Pozdrawiam,

Ula/Feelfine

P.S. I stawiam oczywiscie wszystkim wirtualna kolejke dowolnie wybranego
trunku .....
    • zodiakalny_kot Re: Powrot do jezyka polskiego 17.02.05, 21:03
      Feelfine - podziwiam Cie! Ja to nawet po polsku nic bym nie miala do
      powiedzenia o "odnawialnych zrodlach energii" czy tez "koniunkturalizacji
      marketingowej" - jakis koszmar!
      Masz racje - teraz wcale sie martw zadnymi wynikami (na pewno zdasz!) i
      delektuj sie przyjemnosciami - w koncu musisz miec jakas nagrode za taki
      egzamin!
    • abere8 Re: Powrot do jezyka polskiego 17.02.05, 21:43
      Na pewno dobrze Ci poszlo! Ja zawsze im gorsze przeczucia miala co do egzaminu
      (czy nawet klasowek w liceum), tym lepsze stopnie dostawalam smile A jak pare
      razy bylam pewna, ze zalicze kolokwium i to niezle, oblewalam...

      A to byl egzamin sprawdzajacy Twoj niemiecki, czy i wiadomosci z tych dziedzin?
      (bo troche rozstrzelona mi sie ta tematyka wydaje). Przypomina mi to troche
      egzamin IELTS, ktory zdalam rok temu - tez od 9 rano (rozmowa) do chyba 16,
      cztery czesci tego i wyszlam stamtad wypluta. Teksty czytalam o architekturze
      japonskiej, tworzeniu slownikow i jeszcze o czyms, a opisac mialam tez jakis
      wykres o zuzyciu energii odnawialnej w roznych krajach i napisac esej o
      studiach na uniwersytecie - czy powinny byc bardziej teoretyczne czy
      praktyczne. A teksty do sluchania byly m.in. o stacji badawczej na Biegunie
      Poludniowym czy cos takiego.

      Ja w ogole bardzo lubie rozne teksty egzaminacyjne (przynajmniej angielskie),
      bo mozna sie z nich sporo ciekawych rzeczy dowiedziec. Dlatego mam taka frajde
      przygotowujac moich uczniow do tego egzaminu. smile
      • feelfine Re: Powrot do jezyka polskiego 17.02.05, 21:50
        Och Abere,

        Ja bym tak chetnie zdawala ten egzamin w wersji angielskiej.
        Jakos nigdy w zyciu nie pomyslalam ze mnie do niemiec rzuci
        i jakos miloscia do niemieckiego nie palalam.
        A egzamin byl dopuszczajacy do studiow w niemczech.
        I tak sie nie martwie najwyzej zdam go jeszcze raz.
        Mam tylko satysfakcje ze moj Lars ktory dawno po studiach jest,
        ma problemy z odpowiedziami na moje testy (srednio 20 procent bledow).
        Choc Niemiec z dziada pradziada.
        Widocznie na studenta sie nie nadawal smile))


        Pozdrawiam,

        Ula/Feelfine
        • abere8 Re: Powrot do jezyka polskiego 17.02.05, 22:07
          Wspolczuje Ci, bo widze, ze masz taki stosunek do niemieckiego jak i ja smile
          Uczylam sie go przez 13 lat (podstawowka, liceum i studia), ale nienawidze go
          jak zarazy. Zdaje sobie sprawe, ze to wina tego, ze nigdy tak naprawde nie
          uczylam sie go komunikatywnie, tak jak angielskiego, no i nie mialam raczej
          kontaktu z nativami. Tak wiec na studiach bez problemu czytalam i tlumaczylam
          teksty o genetyce czy prawnicze, ale z glupia rozmowa o pogodzie mialam
          problemy.

          A teraz to juz w ogole, prawie dwa lata przerwy i zapominam go z predkoscia
          swiatla! Szkoda mi tylu lat zmarnowanej nauki, ale ja go taaaak nie znosze!
          • asica74 Re: Powrot do jezyka polskiego 17.02.05, 22:14
            ja mam to samo z rosyjskim sad lata nauki, zdana matura z tego jezyka, etc i
            wyparowalo mi wszytsko! A szkoda, bo ominawszy ow socjalistyczny marazm, etc to
            literatura rosyjska jest przebogata! A do tego, uwazam, ze chyba nie ma
            drugiego jezyka, tak spiewnego!

            Z kolei... niemiecki... bardzo lubie. Ale to przez to, ze poznalam kogos kto
            mowi tym jezykiem i w pewien sposob doznalas olsnienia smile
            • bietka1 Re: Powrot do jezyka polskiego 17.02.05, 22:29
              Do rosyjskiego mam podobny stosunek. Wlasciwie jezyk, jak kazdy inny, wiec szkoda, ze tak
              olany, a literatura rosyjska jest rzeczywiscie swietna.
              Do fascynacji jez. niemieckim tez moge sie przyznac i to od bardzo mlodych lat, wrecz
              przedszkolnych, az dziwne, ze nie byl to angielski. Po drodze zaliczylam tez fascynacje
              fransuskim i nawet teraz troche mi wstyd, ze moj angielski jest taki kiepski, chociaz na studiach
              byl moim drugim jezykiem.
              No coz, chyba naleze jeszcze do pokolenia, ktore wlada tylko jednym obcym jezykiem dobrze,
              jesli w ogole, bo ci mlodsi o 5-10 lat to juz dwoma, czy nawet trzema smile
    • bietka1 Re: Powrot do jezyka polskiego 17.02.05, 22:07
      Feelfine,
      niezla jazde mialas na tym egzaminie, ale badz dobrej mysli. Twoje uczucia moga cie mylic, bo
      masz po prostu wlasnie dosc. Poza tym, aby zdac nie musisz miec 100 punktow na 100.
      Oczywiscie trzymam kciuki smile
      A co to za egzamin, jesli nie masz nic przeciwko temu, aby napisac?
      Ja jestem nalogowa zdawaczka egzaminow w jezyku niemieckim. Zaczelam od DSH, ktory
      zdalam, ale wcale nie najlepiej i tak mnie to meczylo, ze po jakims czasie postanowilam znow
      sie sprawdzic i zdalam KDS. Zdecydowanie lepiej. Bardzo chcialabym zrobic jeszcze GDS, ale
      daje sobie jeszcze troche czasu.
      Rozumiem tez twoja tesknote, bo byl czas, ze tez czytalam tylko po niemiecku, zeby sie szkolic.
      A potem pierwsza polska ksiazeczke po prostu polknela. To byla prawdziwa uczta dla duszy :-
      )))
      Tymczasem odprez sie i delektuj sie tymi osmioma tygodniami. Wszystko bedzie ok smile

      Pozdrawiam
      • feelfine Re: Powrot do jezyka polskiego 17.02.05, 22:13

        Egzamin sie nazywa TestDAF takie same uprawnienia jak po DSH smile)
        Bardzo podobny ale bez czesci gramatycznej.
        Co do niemieckiego to bylaby przesada ze go nienawidze.
        Ale na pewno mocno mi sie "przejadl" przez ostatnie 4 miesiace.
        Z ulga wracam do polskiej literatury.
        Jutro ide z bibloteki cala Chmielewska wypozyczyc, bo juz sobie
        wypatrzylam gdzie polskie ksiazeczki stoja.
        Strasznie sie ciesze

        Ula/Feelfine

    • jan.kran Re: Powrot do jezyka polskiego 18.02.05, 22:32
      Trzymam kciukismile) Tez sie przymierzam dla sportu , bo ciekawi mnie na ile nie
      znam niemieckiegosmile))
      Znajoma w Goethe Institut w Oslo twierdzi ze powinnam zdac ale jak zobaczylam
      tematy i testy to na razie wymieklamsmile))
      Najlepsze jest to ze Mloda musi zdawac ten testy zeby studiowac w DE. Ona mowi
      po niemiecku... co najmniej dobrze.

      Najbardziej mi sie podobalo jak na pytanie Uniwersytetu w Muenchen w jaki
      sposob i jak dlugo sie uczyla niemieckiego odpisala , ze niemieckiego nauczyla
      sie w przedszkolusmile))
      Trzymaj sie i zdawaj dalsze sprawozdania. Kran.
      • semantics Re: Powrot do jezyka polskiego 18.02.05, 22:52
        Kran, po przeczytaniu Twego postu wymieklam!! ja sie zloscilam ze mnnie po studiach germanistyki na
        takie egzaminy ganiaja a Twojej corce tez kazali!! No maks!! nie ma to jak niemieccy slluzbisci- jak jest
        na papierku to znaczy ze jest i najlepiej z 3 pieczatkami!! smile)

        A co bedzie studiowac w Monachium?
        • jan.kran Re: Powrot do jezyka polskiego 18.02.05, 23:02
          semantics napisała:

          > Kran, po przeczytaniu Twego postu wymieklam!! ja sie zloscilam ze mnnie po
          stud
          > iach germanistyki na
          > takie egzaminy ganiaja a Twojej corce tez kazali!! No maks!! nie ma to jak
          niem
          > ieccy slluzbisci- jak jest
          > na papierku to znaczy ze jest i najlepiej z 3 pieczatkami!! smile)
          >
          > A co bedzie studiowac w Monachium?

          Ona sie urodzila w Bawarii i mieszkala tam 12 lat smile)) ale nie ma niemieckiego
          obywatelstwa:-ppp
          Jak napisala do kobiety na LMU w Monachium uzasadnienie ( oczywiscie po
          niemiecku ) dlaczego chce studiowac w DE to nawet Jej przecinka nie kazala
          poprawic.
          Mloda startuje jako Hauptfach filozofia , Nebenfach lingwistyka i politologia.
          Ma tez w planie filologie nordyckasmile))
          Ja juz nawet nie komentuje tego egzaminu dla Niejsmile)) Ma rok bawarskiego
          gimnazjum , to powinno wystarczyc:-pppp K.

          • semantics Re: Powrot do jezyka polskiego 18.02.05, 23:28
            buhahahaha!!! 12 lat i oni jej sie pytaja czy ona po niemiecku teges!! buhahahah

            Kranie, no normalnie tu mnie rozpiera smile)
            • jan.kran Re: Powrot do jezyka polskiego 18.02.05, 23:32
              Ona mowi po niemiecku i bawarsku smile))
              Ja juz odpuscilam. Niech zdaje ten egzamin smile)) W domu mowimy po polsku i
              niemiecku na zmiane ... K.
              • bietka1 Re: Powrot do jezyka polskiego 18.02.05, 23:48
                I jaki jest jej polski? Taki jak twoj?
                Bo ja duzo o tym mysle, juz nawet zaopatrzylam sie w niezbedna literature.
                Tylko, ze dziecie jeszcze malutkie, wiec jeszcze sobie odpuscilam, ale forum "Mamy dzieci
                dwujezycznych" juz wpisalam do ulubionych. Na razie biegalam za polskimi mamami, bo
                chcialam taka grupe stworzyc, ktora dla jezyka spotykalaby sie raz w tygodniu, tylko
                zainteresowanie male sad
                • jan.kran Re: Powrot do jezyka polskiego 18.02.05, 23:52
                  Czyta aktualnie Sapkowskiego, po polsku. Pisze. Mowi. Udalo mi siesmile))
                  Junior mowi po polsku z kolosalnym akcentem , ale ma ...ciekawe slownictwo.
                  Nieadekwatne do wymowy smile)) Czyta , nie pisze. Kran.
                  • bietka1 Re: Powrot do jezyka polskiego 19.02.05, 00:02
                    Wiesz, my juz postanowilismy, ze w wieku szkolnym postaramy sie o jakies prywatne lekcje
                    polskiego, bo samej chyba nie jest latwo?
                    Mi sie marzy rezyseria w Lodzi dla mojego synka wink
                    Ale jestem pelna uznania dla ciebie...
                    Wow, Sabkowski po polsku
                    A jesli wolno spytac, czy oboje rodzice polskojezyczni?
                    • jan.kran Re: Powrot do jezyka polskiego 20.02.05, 15:06
                      bietka1 napisała:

                      > Wiesz, my juz postanowilismy, ze w wieku szkolnym postaramy sie o jakies
                      prywat
                      > ne lekcje
                      > polskiego, bo samej chyba nie jest latwo?
                      > Mi sie marzy rezyseria w Lodzi dla mojego synka wink
                      > Ale jestem pelna uznania dla ciebie...
                      > Wow, Sapkowski po polsku
                      > A jesli wolno spytac, czy oboje rodzice polskojezyczni?

                      Oboje polskojezyczni i na pewno to pomoglo.
                      Do tego jak ja przyjechalam do DE to bylam w ciazy z Mloda za to z minimalna
                      znajomoscia niemieckiego. Wic sila rzczy mowilam do Nij po polskusmile))
                      Prywatne lekcje polecam , dzieki temu Mloda zna polski na niezlym poziomie.
                      Ale mysle , ze nie nalezy sie zwariowac i brac zycie jak ono nam dyktuje. Mowic
                      do dziecka po polsku, jezdzic do Polski, ale nic na sile.
                      Mloda miala chec i ochote nauczyc sie polskiego choc przyszlo Jej to zduzym
                      trudem bo ma dysleksje i nie jest zbyt zdolna jezykowo.
                      Juniorowi ida jezyki jak z platka, ale wcale sie nie przyklada.
                      Zycze powodzenia smile)) Kran.
        • abere8 Re: Powrot do jezyka polskiego 20.02.05, 00:05
          semantics napisała:

          > Kran, po przeczytaniu Twego postu wymieklam!! ja sie zloscilam ze mnnie po
          studiach germanistyki na
          > takie egzaminy ganiaja a Twojej corce tez kazali!! No maks!! nie ma to jak
          niemieccy slluzbisci- jak jest
          > na papierku to znaczy ze jest i najlepiej z 3 pieczatkami!! smile)

          Semantics, nie tylko Niemcy to sluzbisci. Ja po lingwistyce tez musialam zdawac
          ten IELTS, zeby tu w NZ udowodnic Urzedowi Imigracyjnemu, ze znam angielski.
          Niby moglam zaczac jakos inaczej udowadniac, bo jest taka opcja, ale oni
          zastrzegaja sobie prawo do wymagania IELTS dodatkowo, wiec stwierdzilam, ze
          latwiej bedzie zdac. Dostalam 9 punktow (maks), co wg opisu znaczy, ze moj
          angielski jest na poziomie nativa smile I tylko szkoda, ze to tyle kasy
          kosztowalo...
    • a.polonia Re: Powrot do jezyka polskiego 19.02.05, 10:20
      Oj, ale Ci zazdroszcze, ze mozesz powrocic, chociaz na chwile do polskich
      ksiazek wink
      Aby do lata, wtedy nadrobie zalegosci, zaopatrze sie w polska literature i bede
      czytac.
      A na razie ledwo wyrabiam z powiescia brytyjska 19to wieczna (po ang. ofkors)
      Pozdrawiam i 3mam kciuki za wyniki egzaminow!
      Pola
Pełna wersja