Nie chce wkladac kija w mrowisko ale...

10.04.05, 04:40
poruszona ostatnimi wydarzeniami,komentarzami na ten temat gniota mnie pewne
mysli.
Mieszkajac poza granicami Polski bylam bardzo zaskoczona iloscia programow o
papiezu(oczywiscie chwala im za to),transmisjach itp.Odkad mieszkam poza
Polska ,bylo o nas najwiecej w srodkach masowego przekazu.Dlatego ciezko mi
sie pogodzic z czepianiem,kto kiedy i co powiedzial ,jak
skomentowal.Wypowiedzi typu:przynajmniej beda wiedziec o Polsce wiecej,a my?
Co my wiemy o wielu krajach(oczywiscie nie o tych w ktorych mieszakmy),poza
stolica i niewieloma faktami?A wlasciwie powinnam mowic za siebie,niewiele
wiem o Szwecji(poza nazwiskami paru szweckich hokeistowwink )czy Finlandii o
krajach azjatyckich nie wspomne itd.Nie mam do cudzoziemcow pretensji , nie
oburzam ze czegos o Polsce nie wiedza,jedyne co moge zrobic wyjasnic im co
nie co i swoim przykladem pokazac polskosc.Pamietam jak konczylam prace w
Holandii (przed wyjazdem do Kanady)i w ostatni dzien odwiedzilam moich
pacjentow ktorzy zegnali sie ze mna slowami niech ci sie wiedzie w tej
dalekiej Kanadzie Poolse meisje(POlska dziewczyno).Pewnie polowa z nich nie
wiedziala ze Warszawa jest stolica Polski,ale przeciez nie o to chodzi.

Nie robie osobistych wycieczek,po prostu takie mysli mnie ostatnio
ogarnely,wiecej pokory nam chyba nie zaszkodzi.
    • abere8 Re: Nie chce wkladac kija w mrowisko ale... 10.04.05, 06:33
      Frankie, zgadzam sie z Toba w 100%. Powiedzmy wymagalabym od obcokrajowcow,
      zeby wiedzieli, ze Polska jest gdzies w Europie, ale ponadto niekoniecznie cos
      wiecej (ja zwykle mowie "next to Germany"). Oczywiscie nie mowie tu o blizszych
      znajomych, tylko takich przelotnych. Ja mialam najwieksza nauczke poltora roku
      temu, kiedy wsrod grupy uczniow mialam kobiete z panstwa Eritrea. Na poczatku
      myslalam, ze ona zle wymawia nazwe swojego panstwa, zwlaszcza, ze to byla grupa
      na niskim poziomie, ale potem sie okazalo, ze to ja jestem ignorantka, bo nie
      slyszalam o tym panstwie. Domyslalam sie, ze to gdzies w Afryce, bo to Murzynka
      byla, a teraz juz wiem, ze kiedys bylo czescia Etiopii zdaje sie.

      Poza tym ucze sie tu geografii Azji - mam uczniow z Chin, Japonii, Korei Pld.,
      Malezji, Tajlandii i jeszcze paru innych krajow i wiadomo, ze to kraje
      azjatyckie, ale dokladnie, gdzie sa i jakie sa miedzy nimi stosunki, to dopiero
      sobie tutaj posprawdzalam na mapie.

      I jeszcze o wiedzy ogolnej - lubie uczyc, bo w ramach konwersacji dowiaduje sie
      ciekawych rzeczy z obrebu kultury. Jak juz sie zaprzyjaznie z uczniem, to pytam
      o rozne nawet drazliwe kwestie, np. Chinczykow o Tajwan czy Japonke o Pearl
      Harbor smile
      • abere8 PS :-) 10.04.05, 07:56
        Ale mimo wszystko ciesze sie, ze o Polsce jest teraz glosno, zwlaszcza, ze
        przyczyna, chociaz ogromnie smutna, to jednako pozytywna i mamy byc z Kogo
        dumni jako Polacy.
      • ponponka1 Re: Nie chce wkladac kija w mrowisko ale... 10.04.05, 08:17
        Temat mi bardzo bliski - z forum Norwegia na gazecie smile. Ilez potyczek slownych
        mialam, ile epietetow uslyszalam od "norweskich expertow" , ktorych jedyna
        zasluga jest, ze tam dluuuuuugo mieszkaja - oczywiscie im dluzszy staz tym
        wiekszy expert (szczegolnie jeden, ktory sam sie przyznal, ze mieszkajac tam
        nascie lat, nie ma norweskich przyjaciol i pracuje w brytyjskiej spolce, z
        nieNorwegami...heheheheheheheee). Oczywiscie sa to najwieksi nasmiewacze i
        krytkanci Norweskiej rzeczywistosci. Na przelomie roku wyszla afera z jednym
        dziennikarzem, ktory nazwal Polakow nazistami. I co? Zamiast zorganizowac w
        koncu jakies wspolne dzialanie w sprawie pokazania prawdziwego wizerunku Polski
        i Polakow - szanowne towarzystwo wyzywalo sie na forum...hehhehehehe (placz
        przez lzy). A pozniej maja pretensje, ze Norwegowie nic o Polsce nie wiedza (no,
        moze Walesa, bo pokojowa nagroda Nobla, i papiez).
        Niektorzy obrazaja sie na obcokrajowcow jak nie znaja nazw "polskich" miast, np.
        Szczecin (Stettin), Wroclaw (Breslau), Gdansk (Danzig). Nie moga zrozumiec, ze w
        wielu krajach uzywa sie potocznie tych starych historycznych nazw. Polskosc
        dotknela je dopiero mocniej 60 lat temu....
        Moi znajomi z Polski (z wyksztalceniem wyzszym) jak im powiedzialam,ze bede
        auperkowac w Norwegii, pod Oslo, to prosili, zebym pozdrowila biale niedzwiedzie
        smile. Nie mogli pojac, ze w klimat w Oslo jest taki jak w Warszawie .....
        heheheheheheeeeee. Smieje sie choc zapewne sama tezbym tak myslala, gdybym sie
        specjalnie nie interesowala Norwegia.
        Sama najbardziej nie lubie uogolniania typu "Norwegowie/Polacy/itp sa ......",
        "W Norwegii/Polsce/itp jest......".

        Cmok (jaki smok?)
    • aga6000 Re: Nie chce wkladac kija w mrowisko ale... 10.04.05, 09:57
      Niezbyt czesto wypowiadam sie na forum, ale nie moglam sie oprzec przy okazji
      dyskusji na temat reakcji w innych panstwach na odejscie Papieza.
      Podkreslam reakcji na smierc Papieza a nie na temat wiedzy o Polsce.
      To zupelnie co innego miec problemy z nazwa stolicy Polski a co innego wyrazac
      publicznie opinie ze lepiej ze ten polski Papiez juz odszedl bo teraz bedziemy
      mieli lepszego. A za pojeciem lepszego kryje sie przewaznie pojecie bardziej
      liberalnego papieza.
      Oczywiscie, to ze Papiez odszedl bylo okazja do emisji wielu programowych
      dotyczacych Polski, no moze w sposob nie bezposredni, bo chodzilo glownie o
      pokazanie roli jaka odegral Ojciec Swiety w obaleniu komunizmu. Ale zapewniam
      ze w kraju z ktorego pisze (Belgia) wielu ludzi bylo tym po prostu
      poirytowanych i mialo dosyc "sztucznego naglasniania" smierci Papieza.
      Czy takie stwierdzenia cie nie rania ?
      Mnie bardzo zabolaly i jest w tym cos zabawnego ze kiedy ta "chrzescijanska"
      Europa bardzo swiatle i dumnie wyglaszala protekcjonalne wyrazy
      wspolczucia, tak by nie naruszyc politycznej poprawnosci i
      rozdzialu kosciola od panstwa, to w krajach muzulumanskich
      organizowano modlitwy, do zwlok papieza pielgrzymkowali hinduscy
      sikhowie, a Chiny wyslaly oficjalne kondolencje w 50 lat po
      zerwaniu stosunkow z Watykanem.
      Gniecie mnie jedno : w dniu smierci Papieza pomimo ze czuje sie tutaj
      zintegrowana, cierpialam bo malo kto chocby w czastkowy sposob (bo na pewno dla
      innych narodow nie byla to strata ktora mozna byloby porownac do tego co
      stracili Polacy) podzielal moj bol. I w tym dniu poczulam sie tutaj bardzo
      samotna, po raz pierwszy od wielu wielu lat...
      • liloom Re: Nie chce wkladac kija w mrowisko ale... 10.04.05, 10:46
        Ja tu juz gdzies napisalam co sadze o innych nacjach w zwiazku ze smiercia
        Papieza, przeciez zarowno na swiecie jak i tu na naszym (nie na Polonia ale
        wogole) jest mnostwo ingorantow czy ludzi, ktorzy pisza bzdury po prostu dla
        pisania bzdur, a i przedzial wiekowy forumowiczow jest przeciez spory. Czego
        wiec wymagac. Tak sobie mysle ze nie ma co sie denerwowac opiniami ktorymi
        uwazamy za niesluszne, mozna przedstawic swoja, a jak ktos jest niedouczony lub
        pewnych rzeczy nie rozumie to w czasie 10 minutowej czy nawet godzinnej rozmowy
        raczej nie widze mozliwosci takiej osoby przekonac o wkladzie Papieza w rozwoj
        Swiata, Europy i Polski. Bylam bardzo zaskoczona skala tego wszystkiego, to
        cieszy. Z drugiej strony uczucia sama wyrazam w sposob mniej teatralny, ale moze
        inni potrzebuja inaczej. Staram sie byc tolerancyjna...
        A co do Polski - to wielu ludzi na swiecie widzi tylko te obrazy ktore
        przekasuja massmedia, wiec tak samo powierzchownie oceniaja przeslanki. Skoro
        nie znaja historii no i wogole w zwiazku z tym nie rozumieja mentalnosci Polakow
        (w koncu mamy nienajlepsza opinie ogolna) - no wiec jak maja nas oceniac. Rzadko
        kto wysili sie zeby zajrzec glebiej i zrozumiec. Tak mysle.
        • greentea2 Re: Nie chce wkladac kija w mrowisko ale... 10.04.05, 12:08
          Ok. trzech lat temu bylo zdjecie polskiego rolnika w Ekonomiscie.
          Ubranego w jakies szmaty, brudnego przy jakies rozwalajacej sie stodole, a na
          dachu swinia... Nic dodac, nic ujac.
          Wyobrazenie o Polsce, ktore na pewno wielu ludzi zapamietalo.
          • asia.sthm Re: Nie chce wkladac kija w mrowisko ale... 10.04.05, 12:33
            W Ekonomiscie najpewniej chcieli pokazac ,ze w kraju wchodzacym do EU sa takie
            obrazki. Tendencyjne i nieprzychylne nam, ale mozna jeszcze znalezc gdzies taki
            motyw do sfotografowania. Mogli tez wykorzystac stara fotografie.
            Nie ma przepisu, ze tylko przychylnie wolno pisac w prasie.

            Nawet jesli wielu ludzi zdobylo sobie takie wyobrazenie o Polsce, to zmienia
            zdanie jesli ciebie spotkaja. To nie zart.
            Nie musimy czuc sie ambasadorami z gleboka misja do wykonania.
            Wystarczy byc soba tam gdzie jestesmy, a otoczenie oceni nas tak jak sobie na
            to zasluzymy.
            Ot co.
            Greentea, oby jak najczesciej wpadaly nam w oczy te dobre i ciekawe informacje
            z PL .
            • abere8 Re: Nie chce wkladac kija w mrowisko ale... 10.04.05, 12:46
              asia.sthm napisała:

              > Nawet jesli wielu ludzi zdobylo sobie takie wyobrazenie o Polsce, to zmienia
              > zdanie jesli ciebie spotkaja. To nie zart.
              > Nie musimy czuc sie ambasadorami z gleboka misja do wykonania.
              > Wystarczy byc soba tam gdzie jestesmy, a otoczenie oceni nas tak jak sobie na
              > to zasluzymy.
              > Ot co.

              TAK TAK TAK smile Ot co.
              • asia.sthm Re: Nie chce wkladac kija w mrowisko ale... 10.04.05, 13:22
                Tylu TAKow drukowanymi literami jeszcze w zyciu nie dostalam.
                Jaka Pani hojna, prosze pani.
                smile)))
                • ulkaa Re: Nie chce wkladac kija w mrowisko ale... 10.04.05, 13:40
                  Asia, nic dodac , nic ujac.
                  Moge dolozyc jeszcze do tego
                  slynne "trzy razy TAK" ?
              • gherarddottir Re: Nie chce wkladac kija w mrowisko ale... 10.04.05, 14:34
                zgadzam sie!!!!!!!!!!!!!!!!!Ja zawsze staram sie pokazac Polske od jak
                najlepszej strony i zachowuje sie tak, aby ktos nie mogl "zarzucic" mi niczego
                zlego..
                A propos mojego meza, ktory przeciez nie jest Polakiem....Polska jest
                zachwycony!!! Uwaza, ze ludziom trezba mowic o tym jaka jest wspaniala mimo wad!
        • gherarddottir Re: Nie chce wkladac kija w mrowisko ale... 10.04.05, 14:22
          mysle, ze z ta "nienajlepsza opinia ogolna" to nie jest to taki proste...
          zalezy od kraju jednak i srodowiska.
      • frankie36 Re: Nie chce wkladac kija w mrowisko ale... 10.04.05, 22:27
        Po pierwsze ta konsumpcyjna Europa niech sie zatrzyma ze stwierdzeniem ze
        nastepny papiez bedzie lepszy bo bardziej liberalny,nie maja na to wplywu kto
        zostanie papiezem,moze Ratzinger ,ktory jest chyba jeszcze wiekszym
        konserwatysta niz nasz papiez.

        Aga6000 mieszkalam przez 9 lat w Holandii,gdzie nastroje zw. z papiezem mozna
        porownac z tymi panujacymi w Belgii,jak juz mowilam wczesniej tylko my sami
        mozemy cos zmienic,wyprostowac.Pamietam jak w Holandii wypuszczano balony z
        napisami bodajze Jopie-popie(nie jestem pewna czy to tak brzmialo),bolalo
        oczywiscie ale co ja moglam zrobic,nic tylko ewentualnie pogadac z
        poniektorymi,ktorzy tej rozmowy chcieli.Jescze lata temu ,pracujac w szpitalu
        papiez pokazal sie w telewizji na co pani salowa stwierdzila,ze on juz taka
        demencja ze powinien odejsc.Powiedzialam jej tylko tyle ze przy mnie ma takich
        komentarzy nie wyglasniac.A swoja droga Holandia ze swoja daleko posunieta
        tolerancje,za gubienie wartosci po drodze juz placi i widza to nawet strefy
        rzadzace ,ktore chca wprowadzac w zycie postanowienia dokumentu o Normach i
        wartosciach.
      • syswia Re: Nie chce wkladac kija w mrowisko ale... 11.04.05, 06:46
        Ago,
        Zgadzam sie z Toba... generalnie ... ale blagam nie piszcie "hinduscy
        sikhowie"... to tak jaby ktos napisac "rosyjscy polacy". Albo sie jest hindu
        albo sikh - nie mozna byc jednym i drugiem.
        Sorry, czepiam sie, ale moj maz jest Sikhem i okropnie sie denerwuje jak mowia
        na niego Hindus.
    • sylwek07 Re: Nie chce wkladac kija w mrowisko ale... 10.04.05, 10:20
      kiedy bylem w szkole zawodowej taki Pan od technologii powiedzial nam ze jesli
      wybieram sie gdzies to powinnismy choc troche wiedziec na temat tego miejsca i
      tak kiedy mialem jechac do Kanady,kupilem 2 ksiazki plus plan miasta
      Montrealu smile.A tak pozatym my sami jestemy Ambasadorami Polski po za granicami
      i nawet to fajne przezycie smiletlumaczyc,wyjasniac itp
      • greeneyes27 Re: Nie chce wkladac kija w mrowisko ale... 10.04.05, 10:46
        Sylwek, zgadzam sie i zawsze to powtarzam - kazdy z nas jest ambasadorem Polski.

        Jesli chodzi o wiedze o Polsce, oczywiscie nie wymagam wiele, bo ile ja sama
        wiem np. o Gwatemali?
        Ale irytuja mnie takie pytania, typu: czy w Polsce sa domy towarowe? Czy jest
        klimatyzacja?
        Albo ostatnio na kolacji ze znajomym uslyszalam od niego pytanie, czy w Polsce
        dalej jest tak szaro? Oprocz tego, zaczelismy rozmawiac o muzyce i powiedzial,
        ze Chopin to Francuz...
        Oczywiscie wyjasniam wtedy wszystko cierpliwie i z usmiechem... : )

        Moj M powtarza, ze Polska powinna bardziej promowac sie w swiecie, poniewaz on
        sam nie wiedzial, czego sie spodziewac po swojej pierwszej wizycie w naszym
        kraju.
        Mowi, ze widzi w TV reklamy roznych krajow, a polskiej nigdy nie widzial.

        • ponponka1 Re: Nie chce wkladac kija w mrowisko ale... 10.04.05, 14:23
          pozwole sie nie powtarzac i w linku ponizej sa wrazenia z Polski mojego Wikinga:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10245&w=16994315&a=16999813
          Poza tym byl u mnie jeszcze w lutym, ale tylko Warszawa i tylko centra handlowe smile
          Za dwa tygodnie wywoze go na piekne Roztocze. Droga tez bedzie ciekawa, bo i
          Lublin (moze jadac spowrotem w poniedzialek uda mi sie zahaczyc o znajomych na
          KUL - w koncu to dzien pracy i bede sie mogla pochwalic gdzie studiowalam i
          pracowalam prawie rok !!!), Zamosc, Tomaszow Lublski a tam przy rynku Cerkiew.
          Bedzie mial chlopina wrazen !!!!! ;O)
          Oczywsice nie omieszkam go szkolic z kultury i historii Polski. A potem Wam
          napisze jak On to przezyl smile

          Cmok (jaki smok?)
          • gherarddottir Re: Nie chce wkladac kija w mrowisko ale... 10.04.05, 14:48
            Roztocze jest bardzo piekne. Jestem pewna ze bedzie sie Vikingowi podobalosmile
            Polska w ogole moim zdaniem jest troche takim "nieodkrytym turystycznie ladem"
            dla wielu. Moj maz np byl pod wielkim wrazeniem Krakowa, wczoraj mi powiedzial
            ze jego zdaniem Warszawa jest pieknym miastem (sama bylam w szoku!)zachwyca go
            architektura polskich miast, polskie gory z Zakopanem, przywiazanie do tradycji.
            Polska ma cudowne tereny turystyczne, plaze, gory, jeziora itd.Pamietam jak
            jechalismy saniami z Zakopanego do Morskie Oka a moj maz "wiesz, moze zalozymy
            jakas firme turystyczna bo ludzie nie maja pojecia o tym jak tu jest
            pieknie!"smile)))
            ja np jestem zupelnie zakochana takze w pejzazach norweskich ktore pokazal mi
            moj maz, zreszta te ktore byly w Norwegii wiedza o czym mowie... a juz zorza
            polarna to mistrzostwo swiata! smile)
      • gherarddottir Re: Nie chce wkladac kija w mrowisko ale... 10.04.05, 14:27
        Zgadzam sie w 100 procentach Sylwek. Przed przeprowadzka do Norwegii kupilam
        sobie Historie Vikingow, Historie Norwegii i wiele przewodnikow oraz zebralam
        mase informacji na temat geografii polityki i kultury Norwegii.
        Moj tesc przezyl szok jak dowiedzial sie, ze pare wiekow temy wladca norweski
        mial za zone polska ksiezniczke, no i jeszcze pare innych "szokow" przezyl po
        drodze ze taki powiemsmile)))
        A propos Erytrei o ktorej tu ktos wspomnial - mam kolezanke z Erytrei, ktora
        mnie niesamowicie zaskoczyla tym, ze ma bardzo aktualne informacje o Polsce..
        To kolejny przypadek: narodowosc czy kraj w ktorym sie mieszka lub z ktorego
        sie pochodzi - to jedno, a poziom kultury i wiedzy to drugie..
        Pozdrawiam
        • sylwek07 Re: Nie chce wkladac kija w mrowisko ale... 10.04.05, 15:17
          gherarddottir kiedys mialem przyjemnosc oprowadzac Kanadyjke (nauczycielka) i
          jak zapytal sie mnie o Kanade to stwierdzila ze tyle wiem ile uczniowe w
          Kanadzie smile) ale i Ona mnie zaskoczyla na temat Marii-Curiie Sklodowskiej nawet
          zrobila sobie fotke pominka kolo UMCS aby miec pamiatke ..
    • mijaczek Re: Nie chce wkladac kija w mrowisko ale... 10.04.05, 14:26
      Frankie, doskonale wiem o co ci chodzi, jednak to co akurat mnie mierzi wsrod
      Amerykanow to nie fakt, ze z zadnym z nich nie moge porozmawiac o obronie
      Czestochowy przed Szwedami, czy o polskiej literaturze, ale to, ze przy
      znikomej wiedzy [czasami przezartej klamstwami] jest w nich tyle tupetu i
      pewnosci do wydawania sadow na temat Polakow...

      Dla przykladu - Amerykanie czesto nazywaja Nas "Pollaks". Ma to jednoznacznie
      pejoratywne zabarwienie. Przy kazdej mozliwej okazji tlumacze Amerykanom, ze
      smieszy mnie to ich "obrazanie", ze wrecz przeciwnie - milo, ze znaja polskie
      slowo, ktorym my samy siebie okreslamy...

      Nastepny przyklad - Jakis znajomy mojego tescia poprosil go, zeby dal mi jakis
      tekst rosyjski [napisany oczyfiscie cyrylica] do przetlumaczenia, bo ja jestem
      z Polski... [pomijajac fakt, ze pacholeciem bedac, spedzilam w Rosji 3 m-ce,
      nigdy nie mialam do czynienia z tym jezykiem]

      Inny przyklad - mialam watpliwa przyjemnosc dyskutowac kiedys z pewnym panem,
      ktory uwazal, ze jednorazowa podroz do Polski, ktora odbyl w glebokich latach
      80-tych uprawnia go do tytulowania sie Docotoris Polonus [:o)] a co za tym
      idzie do obrazania calego narodu za moim posrednictwem i rzucanie co chwile
      frazesami - "Jak to wszyscy Polacy", "Jak to od zawsze w Polsce", etc.

      Ja walcze z taka ignorancja... nie z nie wiedza...
      Lubie kiedy Erik lub inne osoby pytaja sie mnie o polskie zwyczaje, historie,
      kulture...

      Pozdrafiam
      Mia
      • gherarddottir Re: Nie chce wkladac kija w mrowisko ale... 10.04.05, 14:31
        tak Mijaczku - wlasnie ta ignorancja jest najgorsza.. jakos mam dziwne wrazenie
        ze im mniej ktos wie i im nizszy poziom kultury prezentuje tym wiekszym jest
        ignorantem i brak mu pokory....
        Moj znajomy kiedy uslyszal od pani profesor psychiatrii na zjedzie lekarzy "ze
        ta Polska to nawet taka cywilizowana jest bo ostatnio przez nia przejezdzala"
        Kolega odpowiedzial. " a wiesz ta Szwecja to tez nawet calkiem calkiem" smile
        Pozdrawiam
        • mijaczek Re: Nie chce wkladac kija w mrowisko ale... 10.04.05, 14:43
          Otoz to... ja tez kiedys wkrecilam goscia, ze Polska to caly czas za zelazna
          brama, ja jestem corka premiera Polski i pol wsi sie zrzucilo na moj wyjazd do
          Stanow... chcial mnie zaadoptowac... hm...
          • blue_jay Re: Nie chce wkladac kija w mrowisko ale... 10.04.05, 16:40
            mijaczek> hahaha, dobrewink
            Podobnie jak abere8 ucze obcokrajowcow i wieeele sie ucze. Nie wydaje zadnych
            generalizujacych opinii, za duzo lekcji bylo o stereotypachwink
            Kiedys poproszono mnie, abym w ramach miedzynarodowego tygodnia w kosciele
            mojego meza opowiadala o Polsce. Pytania jakie padaly powalaly mnie z nog. Czy
            pieniadze byly czerwone? czy szyjemy i wyszywamy swoje ubrania, czy sa
            samochody w POlsce. To wszystko bylo pierwszego dnia. Drugiego dnia, juz
            wszyscy dostali do reki zdjecia, albumy, pocztowki, aby mogli sobie choc
            poogladac jaka Polska jest piekna, bo u nich po prostu tego nie ma. Historia
            kraju jest za krotka na jakichkolwiek rycerzy czy zamki. Posypaly sie ochy i
            achy, ale najwieksze ochy i achy to byly na sam koniec, kiedy probowali
            polskich potrawwink teraz mowia mi dzien dobry i makowiecwink
            Mieszkam w takim stanie, ktory nie jest oblegany pzrez Polakow, wiec nei
            spotykam sie na co dzien z glupimi zartami. A moj maz nie Polak ma w planach
            emeryture w PL hehe
            • jan.kran Re: Nie chce wkladac kija w mrowisko ale... 10.04.05, 17:38
              No wiec mimo , ze wieszam czesto psy na Norge i czuje sie tu srednio znowu mnie zaskoczylismile))
              Fakt , ze obracam sie wsrod ludzi z wyzszej warstwy spolecznej i dosc wyksztalconych.
              W dniu smierci Papieza po cichutku wlaczylam w jadalni telewizor, CNN , zeby od czasu rzucic okiem na pogrzeb.
              Za jakies pol godziny zajrzalam.
              Pierwszy szok to to , ze ktos przelaczyl TV na program norweski. Norwegowie malo sie interesuja religia a jak juzjakas to na pewno nie katolicka.
              Natomiast TV norweska nadala caly program pogrzebu od deski do deski.

              Drugi szok to toze zarowno podopieczni jak i pracownicy sledzili z powaga i skupieniem ceremonie.
              W calej fabryce.
              A szefowa przyszla do mnie i zapytala czy ogladam.
              Potem rozwinela sie dyskusja z kolegami na temat PL , Papieza, KK. Zaskoczylo mnie ile Norwegowie na ten ten temat wiedza.

              A co do Erytreismile)) Mam kolegow w fabryce z Etiopii i Erytrei. Interesuje sie tym kawalkiem swiata od kilkunastu lat.
              Niezle mieli miny jak sie wykazalam wiedza na temet jezykow tego regionu, historii i wspolczesnosci.
              Ale poniewaz wiem ze w Erytrei jest nieciekawie i wiekszosc kolegow nie moze odwiedzic ojczyzny a do tego przezylo wieloletnia tragiczna i brutalna wojne domowa czesto , mimo wielkiej ciekawosci i checi nie mam odwagi zadawac im zbyt wielu pytan.
              Kran.
        • jagienkaa Re: Nie chce wkladac kija w mrowisko ale... 11.04.05, 11:00
          w zeszłym semestrze pytałam się mojej profesorki od Human resources kiedy są
          egzaminy bo się wybieram do Polski. Ona na to, a ile się do Polski leci? No to
          jej mówię że 2 godz...była bardzo tym zdziwionasmile
          a wiecie, że dwa razy mnie się spytano tutaj w Anglii, czy to prawda że w
          Polsce są białe niedźwiedzie?! (no są, w zoo...)
          za to będąc w Paryżu, kiedyś w hotelu zobaczyłam w recepcji gazetę i coś tam
          pisało o Polsce (po francusku). I tak patrzę na to a recepcjonista się odzywa:
          a, Pani z Polski, dlatego taka ładnasmile)))
    • basia313 Szalenie ciekawa dyskusja musze przyznac 10.04.05, 22:44
      Ja np kiedys spotkalam sie z taka sytuacja. Bylo to w szkole w Londynie.
      Czytalismy tekst, w ktorym wspomniano o Koperniku. Ja dodalam, ze ow byl
      Polakiem, na co nauczyciel zapytal po angielsku"NAprawde?" No to
      mowie "NAprawde". A on zapytal "A czy Wy juz e jego czasach byliscie panstwem?"
      Ja mowie"No pewnie" A on jeszcze nie dowierzajac"A od kiedy jestescie
      panstwem?" Mowie mu, ze juz pod koniec dziesiatego wieku takowym bylismy, ale
      on nadal krecil nosem. Ot Brytyjczyk. PEwnie chcial, zeby Kopernik okazal sie
      Anglikiem.wink
      • sylwek07 Re: Szalenie ciekawa dyskusja musze przyznac 10.04.05, 22:58
        bylo sie zapytac czy wie cos o Ottonie i Zjedzie Gnieznieskim
    • basia313 Re: Nie chce wkladac kija w mrowisko ale... 10.04.05, 23:05
      inna z kolei znajoma mowila, ze byla zachwycona Polakami podczas pobytu w
      Polsce. Mowila o tym, ze jestesmy bardzo powsciagliwi wslowach i gestach, nawet
      usta ledwo co otwieramy, gdy mowimy, ale jak juz mowimy czy cos robimy, to
      zawsze ma to sens.
    • basia313 Re: Nie chce wkladac kija w mrowisko ale... 10.04.05, 23:08
      a tu z kolei inny przyklad. Moja znajoma Francuzka bardzo lubi polski jezyk i
      ma mnostwo znajomych wsrod Polakow. Czasem zapraszala nas do siebie i nie miala
      nic przeciwko nam rozmawiajacym wylacznie po polsku. Tak jej sie podoba nasz
      jezyk!
      Pewnie zboczylam z tematu, ale tak mi sie wlasnie przypomnialo...
    • daisy123 Re: Nie chce wkladac kija w mrowisko ale... 10.04.05, 23:46
      Moje podroze nauczyly mnie pewnej pokory,ze Polska to jeden z wielu krajow na
      swiecie. Ja nawet zerwana w srodku nocy moglam recytowac nazwy stolic
      najdziwniejszych panstw swiata, a tu prosze trzeba tlumaczyc ludziom gdzie ta
      Polska.
      Niby nie mieszkam daleko od Polski, ale tez mi sie zdarzylo uslyszec, ze np.
      ktos byl w Zwiazku Radzieckim i utozsamial swoja wizyte tam z odwiedzeniem
      Polski. Tlumaczylam, ze to tak jakby ktos byl w Grecji i porownywal swoj pobyt
      tam do pobytu we Wloszech.

      Tutaj we Wloszech wiadomo bylo, ze Papiez to Polak (dlugo tego Wlosi nie mogli
      strawic)i TV wloska podkreslala, ze Polska przezywa potrojna zalobe:po Papiezu,
      po rodaku i po bojowniku o wolnosc (kazdy moze to sobie ustawic w dla siebie
      wygodnej kolejnosci)podczas, gdy inne narody oplakuja tylko smierc Papieza.
      Podczas transmiji z pogrzebu byly bezposrednie przekazy z krakowskich Bloni,
      mowiono wiele o grobie rodzicow Papieza itp itd. A po pogrzebie bardzo chwalono
      polskich pielgrzymow za zachowanie.

      P.S. Czy umiecie odpowiedziec na pytanie z iloma panstwami graniczy teraz
      Polska? Ja musze sie nad tym zastanowic...
      • basia313 Re: Nie chce wkladac kija w mrowisko ale... 10.04.05, 23:53
        Ciekawe pytanie, ale sprobuje: Niemcy, Czechy, Slowacja, Ukraina, Bialorus,
        Litwa, Rosja. Czy o czyms zapomnialam?
      • a.polonia Re: Nie chce wkladac kija w mrowisko ale... 10.04.05, 23:55
        pewnie skrece watek, ale mi sie przypomnialo, jak moja kolezanka z pracy
        wciskala mi wor maskotek po corce ze strychu, zebym zawiozla do Polski
        (teoretycznie, bo nigdy tych maskotek nie widzialam na oczy smile), innym razem
        chciala mi dawac kozuch czy futro, juz nie pamietam, smieje sie do tej pory jak
        sobie siebie wyobralam objuczona tymi maskotkami i kozuchem haha wink)
    • feelfine Re: Nie chce wkladac kija w mrowisko ale... 11.04.05, 00:10
      Ja rowniez jezdzac po swiecie spotkalam sie z roznymi
      opiniami na temat Polski. O ile mi sie to udaje
      staram sie zawsze zachowac dystans i tlumaczyc, tlumaczyc, tlumaczyc...

      Ale z zabawnych historii to ogromne wrazanie zrobil na mnie moj chlopak
      przy okazji naszej ostatniej wizyty w Polsce. Wiedzac ze moj ojciec
      z zawodu jest historykiem ciagle pochlanial przed wyjazdem przerozne
      dziela o historii naszego pieknego kraju nic mi nawet o tym nie wspominajac.
      Kiedy znalezlismy sie w moim domu rodzinnym i przyszlo mu rozmawiac z moim
      ojcem (oczywiscie za moim posrednictwem) to pierwszy raz widzialam jak mego
      ojca doslownie zamurowalo. Moj ukochany Lars strzelal argumentami z
      przytaczaniem tak dokladnych faktow i dat ze bez przerwy musialam go prosic
      zeby mi te daty powoli i dokladnie mowil bo nie nadazalam z tlumaczeniem. I nie
      byla to zadna "lepsza" wersja historii tylko taka jakiej my uczylismy sie w
      szkolach. Do tej pory nie mam pojecia skad wyszperal niektore dane i jak mu sie
      udalo tego wszystkiego na pamiec nauczyc. Ach jaka bylam strasznie dumna. Ale
      teraz mam straszne kompleksy i chyba mi przyjdzie znowu troszeczke sie pouczyc,
      bo do Jagielonow jeszcze bez problemu dochodze ale potem to juz mam rozne
      problemy co sie za jakiego krola wydarzylo....

      Ula/Feelfine

      • mijaczek Re: Nie chce wkladac kija w mrowisko ale... 11.04.05, 00:42
        Przypomniala mi sie troche nie fajna sytuacja, kiedy to odwiedzila nas siostra
        mojego malezonka ze swoim lowelasem i ten nie chcac wina do kolacji, zapytal sie
        czy nie mamy piwa. Akurat mialam wtedy kilka Zywczykow, wiec mu jedno
        zaproponowalam. Gdy razem szlismy do garazu po owa butelczyne w/w lowelas
        zazartowal sobie "mam nadzieje, ze IQ mi nie ubedzie od polskiego piwa". No
        coz... kolega nie wiedzial, ze mialam wtedy kiepski dzien, ale w odpowiedzi
        uslyszal, ze "tam to juz nie ma co ubywac"... Siostra Eryka sie wtedy na mnie
        obrazila... tylko nie fiem czemu....?
        • abere8 Re: Nie chce wkladac kija w mrowisko ale... 11.04.05, 02:16
          Brawo Mijaczek! Nie daj sie! Jak ktos uprzejmie o jakas bzdure pyta (np. czy
          mamy swoj jezyk, albo czy jest bardzo zimno), to uprzejmie odpowiadam i
          tlumacze, ale na taki tekst to co mozna powiedziec?

          W sobote bylam na imprezie i po polnocy gadalam z jakims gostkiem, ktory jak
          sie dowiedzial, ze jestem z Polski, stwierdzil "O, to dostaliscie po tylku w
          drugiej wojnie swiatowej"... No wiecie co??? Wiadomo, super nam sie w tej
          wojnie nie powiodlo, ale co to za uwaga? Z przykroscia musze stwierdzic, ze
          mnie zamurowalo i zadnej riposty nie wymyslilam, a rozmowe zakonczylam bardzo
          szybko i lodowato.
          • syswia Re: Nie chce wkladac kija w mrowisko ale... 11.04.05, 06:57
            Trzeba bylo mu powiedziec, ze glownie dzieki Brytyjczykom, Francuzom i ich
            sprzymierzencom.
            Moj maz do tej pory nadziwic sie nie moze, jak to Wielka Brytania i Francja nas
            zalatwily w czasie i po drugiej wojnie sw.
    • sylwek07 Re: Nie chce wkladac kija w mrowisko ale... 11.04.05, 09:44
      Syswia no i USA ....no ale to byly inne czasy,teraz to my tworzymi historie i
      od Nas samych zalezy jak bedzie sie o Nas mowic ......
      • ania_2000 Re: Nie chce wkladac kija w mrowisko ale... 11.04.05, 18:47
        no wiec ja nie mam zlych wspomnien z doswiadczen z "tubylcami".
        Wrecz odwrotnie - kazdy jest mile zaciekawiony polska. Moze jakos przedziwnym
        trafem znajmosci z "glabami" mnie omijaja??
        Inna sprawa ze ja nie wymagam od nikogo tutaj znajomosci polskiej historii(ja
        ze swej strony tez nie znam np. dokladnie przebiegu wojny secesyjnej, czy
        innych faktow z historii usa)
        - ta najnowsze polskie dzieje typu "solidarnosc", Papiez sa moim rozmowcom
        znane...
        A pytania typu - .."powiedz cos o polsce, miescie z ktorego pochodzisz,
        klimacie - itp - traktuje normalnie. Tez tak sie pytam np. koleznaki
        pochodzacej z Canadysmile

        A tak nawiasem mowiac, to niestety - wiecej niesmaku doswiadczam po spotkaniach
        z "polonia"...
        NIE TUTAJ OFKORSsmile)))

Inne wątki na temat:
Pełna wersja