Dodaj do ulubionych

Asiu.sthm - spotkanie w Warszawie

29.04.05, 23:40
(A tak w ogóle, to jest to też do wszystkich innych forumowiczek, które byłyby
w okolicach 2-9 czerwca w Warszawie i chciałyby się spotkać)

Sprawdziłam w kalendarzu, sprawy lekarskie to nie w tym tygodniu będę
załatwiać, więc termin wizyty w Warszawie mogę dostosować do Ciebie.
Przyjaciółka, którą jadę odwiedzić, wolne ma weekendy, więc chciałabym
pojechać do Warszawy w okolicach weekendu (żeby móc z nią trochę czasu
spędzić), natomiast spotkać się w dzień powszedni w godzinach
połudnowych/wczesno popołudniowych, kiedy moja przyjaciółka jest w pracy.
Skoro piątek masz zajęty, to może poniedziałek? No i tradycyjne pytanie - czy
masz jakieś ulubione miejsce w Warszawie, które byłoby dobre na spotkanie?

Czasu jeszcze mamy sporo, ale ja wyjeżdżam do Polski 18. maja, a w Polsce nie
będę miała w domu internetu, a nawet nie wiem, czy telefon będzie (siostra
remontuje moje mieszkanie, ale sama w nim jeszcze nie mieszka). Na pewno będę
sprawdzać pocztę u rodziców i w knajpkach internetowych, więc już teraz zapisz
sobie może adres Triskell@go2.pl a jakoś tak bliżej wyjazdu podeślę Ci numer
telefonu do tej przyjaciółki, u której w Warszawie będę.
Obserwuj wątek
    • asia.sthm Re: Asiu.sthm - spotkanie w Warszawie 30.04.05, 00:34
      Wstepny termin

      Poniedzialek 6 czerwca w samo poludnie na rynku Starego Miasta .

      Tam daja takie rydze z patelni, ze od zeszlego lata snia mi sie srednio raz na
      miesiac. Czekam na te rydze i nie daruje im w tym roku smile))

      Napisalam ci @ z nr telefonu z gazety , ale ta skrzynka tak dziala, ze jeszcze
      nie widze w wyslanych.
      • triskell Re: Asiu.sthm - spotkanie w Warszawie 30.04.05, 11:21
        Sławku, 2. czerwca Asia dopiero przyjedzie do Warszawy.
        A później nie mógłbyś?

        Asiu, już Ci to napisałam w mailu, ale napiszę i tutaj - strasznego smaczka mi
        na te rydze narobiłaś. Oboje moi rodzice są zapalonymi grzybiarzami i jak byłam
        dziecięciem niewielkim, to dość często znajdowali i smażyli rydze. Ale później
        te rydze chyba sie gdzieś pochowały, nie jadłam ich już od wielu, wielu lat i
        bardzo chetnie to w Warszawie nadrobię smile~~
        • ponponka1 Ja moge :)))) 30.04.05, 13:17
          I miejsce jak ulal mi podpasowuje!!! Bo ja pracuje niemal kolo Rynku Starego
          Miasta. Triskel, wysle Ci na konto o2 moj nr telefonu. Do milego zobaczenia
          smile)))) Ale sie ciesze smile))

          Cmok (jaki smok?)
              • triskell Re: konto Triskell@go2.pl nie dziala 01.05.05, 02:47
                Ponponko, to chyba jakaś klątwa! Zaraz po tym, jak Ci napisałam adres konta na
                wp.pl, to własnie ono przestalo działać. Niby wszystko OK, ale tam właśnie
                powinnam dostawać posty z grup na yahoo, od wczoraj nie przyszedł ani jeden,
                weszłam na grupy a tam aż się roi od postów. Innymi słowy, coś im się zawiesiło,
                więc nawet nie wiem, czy do mnie powtórnie napisałaś. Jeśli tak, to w końcu
                pewnie dojdzie, jak się odwiesi serwer.

                Mam też konta Triskell@interia.pl i od niedawna Triskell@gazeta.pl (taaak,
                inwencję w wyszukiwaniu loginów to ja mam sporą, jak widać ;-P), w chwili
                obecnej wszystkich można używać, bo i tak idą na Outlook Express, który mam
                stale otwarty i ustawiony na sprawdzanie wiadomości co minutę. Dopiero po 18
                maja, jak wyjadę do Polski, te 2 ostatnie będę pewnie sprawdzała rzadko lub
                wcale, więc wtedy zdecydowanie najlepiej się kontaktować na go2 a w drugiej
                kolejności na wp. A teraz, w związku z tajemniczą klątwą, to może spróbuj ją
                przełamać i wysłać na wszystkie naraz?
                • ponponka1 wysylam 01.05.05, 09:26
                  a tak przy okazji moze chcesz konto na google, nigdy nie mialam z nim problemu.
                  Gazeta szwankuje, maile nie dochodza. Kiedys sobie zrobilam test i wyslalam z
                  google na wszystkie moje konta (tez mam ich troche) i doszly wszedzie, predzej
                  czy pozniej ale nie do gazety smile

                  Cmok (jaki smok?)
          • triskell Re: Ja moge :)))) 30.04.05, 13:27
            Ach, super. Asia, Ponponka, może Sylwek i do tego smażone rydze. Aż się Trini
            mordka śmieje! big_grin Asiu, to jaka jest nazwa tej rydzowej knajpy?

            Ależ ja spotkań partyjnych pozaliczam! W innym wątku umawiam (a właściwie już
            umówiłam) się z Bietką i Semantics w Berlinie smile.
              • triskell Sylwek 30.04.05, 14:09
                sylwek07 napisał:
                > triskell nie ma sprawy,ja tez sie ciesze bo to bedzie moje drugie spotkanie smile)
                > wiec do zobaczenia smile))

                To w takim razie przepraszam, że w pierwszym poście tego wątku pisałam o
                "forumowiczkach", w formie żeńskiej smile. A tak w ogóle to pewnie już tu byłeś o
                to pytany parę tysięcy razy, ale ciekawość mnie zżera więc i tak zapytam - jak
                to się stało, że wylądowałeś na cokolwiek babskim forum?
            • asia.sthm Re: Ja moge :)))) 30.04.05, 15:35
              triskell napisała:

              Aż się Trini
              > mordka śmieje! big_grin Asiu, to jaka jest nazwa tej rydzowej knajpy?

              Moja mordka tez sie smieje smile)))))), a na pytanie odpowiadam: nie wiem .
              Stoja na rynku pod parasolami trzy knajpy. Moja rydzowa ma czerwono biale
              parasole z napisem: Królewskie rządzi.
              Spotkamy sie na srodku rynku przy fontanience i wam palcem pokaze, na slepo
              trafie, same nogi mnie zaprowadza.
              Oprocz rydzow maja inne pysznosci i piwo, obsluga pierwszej klasy, lubi
              dogadzac i sie smiac. Cudne miejsce i w dzien i wieczorem.

              Super, super jest juz nas czworo big_grin .
              Rozumiem, ze miejsce i czas zaklepane. Narysowac stosowne wykrzykniki w
              kalendarzu prosze !!!
              KTO JESZCZE ?????
              Tralalala
    • triskell Re: Asiu.sthm - spotkanie w Warszawie 02.05.05, 03:48
      Chciałam tylko zameldować, że już rozmawiałam na ten temat z moją przyjaciólką z
      Warszawy, termin odwiedzin jej pasuje, tak więc juz na 100% (no powiedzmy 99.9%,
      bo zawsze trzeba brać poprawkę na gigantyczny naleśnik spadający z nieba, deszcz
      żab lub uprowadzenie przez UFO) będę.

      A tak nawiasem mówiąc, przyjaciółka owa napisała mi też, cytuję: "Knajpy w
      Warszawie są wszystkie drogie i bardzo drogie, za obiad dla 2 osób w średniego
      kalibru knajpie musisz liczyć ok.150 pln, a na Starówce to wolę nawet nie
      myśleć... Zdarzają się tańsze, ale jest to zawsze minimum kilkadziesiąt złotych
      na osobę, chyba, że to kebab budka pod Centralnym. Trudno mi powiedzieć jeśli
      chodzi o knajpę na Rynku Starego Miasta, bo nigdy nie przekroczyłam progu żadnej
      z tamtejszych restauracji, ale przypuszczam że Cię może czekać wydatek rzędu
      100-200 pln" Przesadza, czy faktycznie te rydze 100-200 pln kosztują?
        • asia.sthm Re: Asiu.sthm - spotkanie w Warszawie 02.05.05, 09:47
          I jeszcze moge wam pokazac w ktorym sklepiku Pan pomimo zakazu sprzedawal wino
          1 maja i gdzie wtajemniczeni sie co roku zaopatrywali i gdzie potem z wlasnym
          prowiantem chodzilo sie nad Wisle w celu spozycia. smile)))
          Kazdy obowiazkowo musial sie odhaczyc na zbiorce pierwszomajowaj, a potem
          dawalo sie dyla wlasnie w to slawne miejsce. Ludzie, jaka ja zawsze opalona po
          pochodzie do domu wracalam smile))
          Mozemy tez po zebraniu sie na rynku udac sie gdzies indziej, moze byc tak ,ze
          nastapi nieurodzaj na te rydze i rydzow nie daj boze wcale nie bedzie sad((
          Nie kraczmy jednak. Zbiorka ustalona smile))))
          Hej!
          • ponponka1 prowadz i pokazuj wodzu 02.05.05, 10:20
            Choc zem juz niemal zadomowiona w okolicach Starego Miasta (juz czwarty roczek
            stuknal w pracy) to prawie go nie znam. Codziennie jedynie przebiegam przez
            Rynek. Najbardziej lubie wiosenne i letnie poranki, kiedy jeszcze nie ma
            turystow, i jest cicho i spokojnie w ogrodkach smile A cos do posiedzenia i
            podjedzenia dla kadego zawsze sie znajdzie smile A i na Wisla coraz piekniej....

            Cmok (jaki smok?)
            • triskell Re: prowadz i pokazuj wodzu 02.05.05, 13:24
              Tak, tak, ja zdecydowanie też sie piszę na to "prowadzenie i pokazywanie" smile. W
              Warszawie byłam wielokrotnie, ale miejsc typu "gdzie pan sprzedawał a nie
              powinien", czyli wiążących się z osobistymi wspomnieniami i przez to naprawde
              ciekawych, nikt mi nie pokazywał, bo wszyscy znani mi ludzie zawsze byli w
              Warszawie dopiero od paru lat. A z tymi cenami mnie trochę Asiu uspokoiłaś, tak
              mi się coś wydawało, że trochę moja przyjaciółka przesadziła smile.
              • asia.sthm Re: prowadz i pokazuj wodzu 02.05.05, 13:40
                Triskell, te rydze sa przystawka, a nie calym obiadem,jest ich jednak duzo, do
                tego pycha chlebek, maselko no i to slawne Krolewskie piwo , ktore rzadzi
                smile) Jak na moje wymagania to lunczyk akuracik.Na caly trzydaniowy obiad z
                napitkiem na Starowce bym sie tez zdecydowanie, twoja kolezanka ma racje, nie
                rzucala.
                Tez chetnie sie powlocze po Starowce i okolicach, sa Desy , galerie i duzo
                ogladania.
                Mozna tez gdziekolwiek przysiasc, odpoczac i gagac gadac gadac....
                Acha, pokaze wam jeszcze, gdzie byly cudne jazzowe kameralne koncerty po nocach
                i gdzie Michalowi Urbaniakowi prawie kieszen urwalam wink))
      • triskell Re: Asiu.sthm - spotkanie w Warszawie 08.05.05, 19:57
        smile!!!

        To spore nam sie już to spotkanko robi. Królewskie Rządzi, szykujcie odpowiedni
        zapas rydzy ;-P.

        A tak a propos - Asiu, wysłałam do Ciebie maila z telefonami do mojej
        przyjaciólki w Warszawie ("jakby co"), ale z tego drugiego adresu wrócił, więc
        wysłałam na adres gazetowy.
        • asia.sthm Re: Asiu.sthm - spotkanie w Warszawie 08.05.05, 20:17
          Fajnie , niech te rydze im w tym roku obrodza tam gdzie poprzednio tak
          obradzalo tongue_outP


          Ten nowy adres bedzie dzialal za pare dni. Moj komputer sie obrazil na internet
          i nie laczy. To po zmianie operatora takie hocki klocki wyprawia.
          Ide na skrzynke gazetowa i wszystko sobie do notesu przepisze. Dzieki.
        • triskell Re: Asiu.sthm - spotkanie w Warszawie 15.05.05, 20:13
          asia.sthm napisała:
          > Triskell juz chyba pojechala na wakacje, jakos nie umiem sie doliczyc...

          Nie, jeszcze nie smile. Wyjeżdża 18-go rano, a więc za niecałe 3 dni. Wczoraj
          natomiast była na corocznym potluck swojej grupy tańców ludowych, przyrządziła
          indyjskie pakory i mango chutney i wszyscy zajadali się, aż im sie uszy trzęsły.
          A dzisiaj umówiona jest z dziewczyną, która ma jej na ręce wykonać "tatuaż"
          henną. Podobno trzyma się ok. 3 tygodni, więc pewnie w Berlinie i Warszawie
          będzie jeszcze widoczny smile.
          • jennifer_e Re: Asiu.sthm - spotkanie w Warszawie 15.05.05, 20:29
            kaszanka..... mmmmm..... rydze... mmmmm....
            aleście mi narobily apetytu!
            Ja juz jestem w Polandzie, planowalam dwa tygodnie, ale jeszcze nie mam biletu
            powrotnego wiec moze przedluze?
            Jeszcze sie namysle, zobacze czy moj Misiek z tesknoty nie uschnie i sie
            odezwe...
            watek dodaje wiec do ulubionych wink
          • asia.sthm Re: Asiu.sthm - spotkanie w Warszawie 15.05.05, 21:29
            "tatuaż"
            > henną. Podobno trzyma się ok. 3 tygodni, więc pewnie w Berlinie i Warszawie
            > będzie jeszcze widoczny smile.

            A gdybys sie tak na szybko tej sztuki nauczyla to ja moge nadstawic ci swoj
            bark. Potrenowalabys sobie na mnie smile))) Pragne miec golabka pokoju i wreszcie
            moze najpierw takiego co sie spiera (czyt.w praniu schodzi) a potem takiego na
            stale smile
            Naucz sie co ?
            • triskell Re: Asiu.sthm - spotkanie w Warszawie 16.05.05, 02:42
              asia.sthm napisała:
              > A gdybys sie tak na szybko tej sztuki nauczyla to ja moge nadstawic ci swoj
              > bark. Potrenowalabys sobie na mnie smile)))

              Niestety, ja zupełnie nie mam zdolności do rysowania sad. O ile jestem OK z
              kompozycją i kolorami, o tyle jeśli chodzi o kształty to kółka równego nie
              potrafię narysować. Ta dziewczyna, która będzie dziś na mnie rysować, robi to
              zawodowo.

              Sorry, ale ktoś inny będzie Ci musiał narysować tego gołąbka sad.
                    • mulinka Re: Asiu.sthm - spotkanie w Warszawie 16.05.05, 19:39
                      no co? pomarzyc nie mozna? smile
                      na razie mam gosci na weekend (dlugi) i w poniedzialek jeszcze Dziecine z
                      jakas "bardzo dla niej wazna" kolezanka, co ma nocowac w oddzielnym
                      pokoju, "zeby miala komfortowo" smile
                      wiec szesc dodatkowych span szykuje, bo to sie nie zasmierdnie mam nadzieje smile
                      zakupy i gotowanie na pozniej
                      ufff - przynajmniej mi goraco smile
                • triskell Re: Asiu.sthm - spotkanie w Warszawie 16.05.05, 20:01
                  asia.sthm napisała:
                  > Naucz sie samej techniki i zeby to sie nie konczylo utrwalaniem goracym
                  > zelazkiem jak malunki na tkaninach

                  Utrwalała mi suszarką do włosów smile. A w technice najważniejsza jest chyba
                  buteleczka, z której ona to wyciskała. Taka z cienkim wylotem, można nią robić
                  wzorki znacznie bardziej precyzyjne, niż strzykawką. Poradzić to teraz różne
                  rzeczy mogę, tylko wykonać nie bardzo.

                  Ja właśnie zeskrobuję hennę (ta, którą miałam nakładaną, ma w sobie miód i
                  cytrynę, więc nie kruszy się i po trzymaniu przez całą noc trzeba ją zeskrobywać
                  wykałaczką). Mam mały wzorek na jednej dłoni i większy na jednej stopie. Jutro
                  porobię zdjęcia, bo podobno przez pierwsze 48 godzin kolor wnika w skórę i
                  utrwala się i jutro będzie ciemniejszy smile.
                            • ulkaa Re: Asiu.sthm - spotkanie w Warszawie 17.05.05, 19:06
                              Asia, jaka Ty kochana jestes smile))
                              Stane na glowie , na rekach a nawet moge i na rzesach !!!
                              Ale jesli mnie ktos podetnie - to sila wyzsza !
                              Bardzo bym chciala na te krolewskie rydze w tak wspanialym , doborowym
                              towrzystwie. Obaczymy smile
                                          • jennifer_e 6/6=12.00 30.05.05, 11:16
                                            ale w którym miejscu na Starówce? Czy coś przeoczylam?
                                            No i jakiś znak rozpoznawczy może?
                                            Ostatnio na londyńskim spotkaniu nieźle się naszukalyśmy nawzajem. Tym
                                            bardziej, że okazalo się, że na tej samej ulicy, w promieniu 300m są dwie Pizza
                                            Express.
                                            • ponponka1 Nie moge byc o 12.00 30.05.05, 12:10
                                              Dziewczyny, nie moge byc o 12.00 - moge dopiero od 16.15 - kiedy skoncze prace
                                              sad. W czwartek jade do Wroclawia na rozmowe o prace smile Poniewaz Wrocek daleko,
                                              musialam wziac urlop. I nie moge znowu brac wolnego w poniedzialek.....Ale moze
                                              poczekacie?

                                              Pozdrawiam z upalnej Warszawy

                                              Cmok (jaki smok?)
                                            • asia.sthm Re: 6/6=12.00 30.05.05, 12:49
                                              Rynek Starego Miasta przy fontanience na srodku , rzuca sie w oczy, mozemy
                                              machac lapami i sie rzucac na wszystkich. smile))

                                              Ponponko, nie da sie obiecac ze wytrzymamy z soba do 16,15 smile), ja bede
                                              musiala tez juz wczesniej leciec.
                                              Moze urwij sie na lunch, musisz miec przerwe na lunch, a jak nie masz to ci
                                              podanie do szefa napisze.
                                              Pracujesz blisko , wez godzine przerwy, przez godzine nas zdazysz wysciskac.
                                              smile)
                                              • ponponka1 Re: 6/6=12.00 30.05.05, 13:36
                                                Przerwa na lunch w polskich urzedach nie istnieje, szczegolnie tam, gdzie nie ma
                                                kantyny smile Kanapki jem pod biurkiem popijajac herbatka schowana w szufladzie. No
                                                moze nie az tak tragicznie ale moej miejsce pracy to i moje miejsce spozywania
                                                posilku.....polska rzeczywistosc.....
                                                Bede probowala sie wyrwac na 30-45 minut w poludnie smile

                                                Cmok (jaki smok?)
                                                • asia.sthm Re: 6/6=12.00 30.05.05, 13:49
                                                  Nie bede probowala, tylko w nogi w razie potrzeby. Kanapki bierz ze soba,
                                                  pomozemy ci smile) jak z czyms dobrym.

                                                  W pracy powiedz, ze delegacja do ciebie przyjechala z ZARZADU !!!
                                                  Mozesz zaswiadczenie nawet dostac, ze to prawda. Z pieczatka i zawijasem !
                                                  • beetaa Re: 6/6=12.00 30.05.05, 16:00
                                                    Asiu,
                                                    ja tez nie dam rady dotrzec na spotkanie partyjne sad
                                                    myslalam, ze wynegocjuje, ale zdroworozsadkowe argumenty przewazyly. w
                                                    poniedzialek zaczynam moje emigracyjne zycie... troche boje sie, ale jeszcze
                                                    bardziej ciesze , ze w koncu bede z Miskiem.
                                                    Myslami bede z Wami smile
                                                    a spotkac musimy sie koniecznie nastepnym razem
                                                  • triskell Re: 6/6=12.00 31.05.05, 18:16
                                                    Witam z knajpki internetowej.

                                                    Ponponko, mam nadzieję, że uda Ci się wyrwać choć na chwileczkę. A w tym
                                                    Wrocławiu to będziesz tylko na samej rozmowie o pracę, czy też będziesz miała
                                                    trochę czasu?

                                                    Jennifer, w Berlinie podziałała jako znak rozpoznawczy niejaka Triskell ;-P.
                                                    Semantics i Bietka nie były pewne, czy poznają siebie wzajemnie, ale z
                                                    rozpoznaniem mnie obie nie miały problemu. Szukaj kolorowych włosów, takich jak
                                                    na spotkaniu berlińskim, z którego zdjęcia wrzuciłam parę godzin temu do albumu
                                                    (a tak a propos, to wracam właśnie od lekarza, który trochę mnie pocieszył w
                                                    sprawie, o której pisałam w albumie, więc nastrój trochę mi się poprawił) smile.

                                                    O ile pamiętam, punktem zbornym ma być fontanna na środku Rynku Starego Miasta,
                                                    stamtąd podążymy w kierunku napisu "Królewskie Rządzi" smile.

                                                    Cieszy mnie bardzo, że kolejne osoby się meldują.smile

                                                    Do zobaczenia!!!
    • ponponka1 Spotkanie trwa 06.06.05, 13:13
      Wracam wlasnie ze spotkania warszawskiego. Sklad: Asia.sthm, Triskell,
      Thorgalla, Sylwek i Ponponka smile. Z powodu niesprzyjajacych w momencie spotkania
      warunkow pogodowych (deszcz) musialysmy skryc sie pod dachem. Rydzy nie
      znalazlysmy, chyba nie sezon sad. Ale na pocieszenie zostal Donald Duck zapijany
      chlodnikiem, zurkiem, flakami i piwem smile Ja wysiorbalam swoja zupke i musialam
      wrocic do pracy.....Szczegoly wieczorkiem w albumie smile

      Cmok (jaki smok?)
    • asia.sthm Juz po ...- spotkanie w Warszawie 09.06.05, 18:35
      Czeeesc !
      Dajcie odsapnac.
      Zdjecia bede od Tryskell, trzeba na nia poczekac, az wroci w swoje pielesze.
      Spotkanie w Warszawie bylo w sumie chyba 6-godzinne. Niech Sylwek policzy, bo
      ja nadal nie mam glowy.
      To oznacza, ze bylo nam z soba dosyc dobrze, co nie???
      Nikt nie nadmienil, ze partyjne gozdziki od Sylwka zlozone zostaly uroczyscie
      na Grobie Nieznanego Zolnierza. Patriotycznie i pompatycznie nam to wyszlo.
      Tacy bylismy.smile
      Narazie lece, bo mam w domu taka gore prania, jakies rekordy moi panowie tu
      chcieli pobic smile)))
      • triskell Re: Juz po ...- spotkanie w Warszawie 09.06.05, 19:20
        tamsin napisała:
        > No i kiedy te zdjecia beda?????? co rusz biegne, zagladam, przegladam, a tam
        nic!!!

        A to może zajrzyj jeszcze raz smile. Bo takie jakieś mam przeczucie, że mógł się
        tam pojawić album "Warszawa czerwiec 05" (nie mylić z istniejącym już tam
        wcześniej albumem "Warszawa"), a w nim trochę zdjęć z tego właśnie spotkaniasmile

        Spotkanie było naprawdę super, trwało z moim udziałem ok. 5 godzin (a gdyby nie
        to, że moja przyjaciółka już na mnie czekała i byłyśmy na wieczór umówione, to
        pewnie zostałabym jeszcze dłużej). Dodam jeszcze, bo Asia.sthm o tym skromnie
        milczy, że to Asia zafundowała nam ten pyszny obiadek (a Ponponka napiwek smile).
        Rydze w tej pierwszej knajpie chyba były, ale niemiłosiernie drogie i do tego z
        czosnkiem (a tego takie na przykład Trinie nie lubią). Pochwalę się jeszcze, że
        ja miałam ze sobą musztardówkę i dumnie trzymałam ją w górze w miejscu
        spotkania (zastanawiając się, czy stojąca obok wycieczka niemiecka odbiera ten
        gest jako demonstrację pro- czy wręcz przeciwnie anty-alkoholową).

        asia.sthm napisała:
        > Nikt nie nadmienil, ze partyjne gozdziki od Sylwka zlozone zostaly uroczyscie
        > na Grobie Nieznanego Zolnierza.

        No właśnie chciałam o tym wspomnieć, bo dla mnie to był jeden z hitów
        spotkania. Postanowiliśmy złożyć "kwiaty od Polonii" i w albumie jest zdjęcie
        dokumentujące, jak Thorgalla z Sylwkiem je kuchennymi drzwiami wciskają od
        tyłu. To, że bordowe goździczki nie do końca pasowały do biało-czerwonego
        wystroju grobu tylko dodawało całej sprawie smaczku ;-P.

        bietka napisała:
        > To we Wroclawiu tez bylo jakies spotkanie?

        Ano było, takie króciutkie, 45 minutowe. Miałyśmy się z Ponponką okazję poznać
        jeszcze przed spotkaniem w Warszawie. 2 zdjęcia z wrocławskiego mini-spotkanka
        też zamieściłam w albumie.

        A Ty Kraniku zamieszczaj te zdjęcia w albumie szybciutko, bo na wszystkich
        partyjnych spotkaniach, na których do tej pory byłam, zastanawiałyśmy się,
        dlaczego Cię jeszcze nie ma w albumie i że bardzo szkoda smile. Ja nawet
        postanowiłam sobie, że po powrocie do Stanów powrzucam do albumu pełno zdjęć z
        Wrocławia i będę Cię nimi kusić niemiłosiernie wink.

        Uściski dla wszystkich,
        Triskell (jeszcze przez prawie 2 tygodnie we Wrocławiu)
        • asia.sthm Re: Juz po ...- spotkanie w Warszawie 09.06.05, 19:47
          Solidna firma ta nasza Trynia smile)
          OJ oj zapomnialam wspomniec o musztardowce i Trynia umiescila ja na chwile na
          wlasnej glowie . TO bylo lepsze niz najelegantszy kapelusz.
          Niemieckiej wycieczki nawet nie zauwazylam czyli nie wydawali okrzykow.
          Jak same widzicie, spotkanie bylo uroczyste, objedzone i opite nalezycie.
          Zdradze wam, ze mamy sporo partyjnych lasuchow, ilosci pozartych kaczek i
          ciastek nadaja sie do odnotowania. Towarzyszka Thorgalla ma jakas tajemna
          metode pokonywania wszelkich smakolykow bez zadnego najmniejszego uszczerbku na
          figurze. Po prostu wszystko moze, absolutnie bezkarnie. smile))))))
          Medal dostala za to z fasoli smile
          A teraz znow wracam do mojej pralni. Wielkie pranie znaczy jest .
          Jutro juz do pracy,nawet nie pamietam jak sie pracuje. Przez tydzien
          zapomnialam.
          • thorgalla Re: Juz po ...- spotkanie w Warszawie 11.06.05, 18:54
            Ja sie melduje na dunskiej ziemi.Wczoraj w nocy wrocilam.
            Asia chyba masz racje o bo tym pobycie na polskim jedzeniu nie utylam a jeszcze
            cos nieco mi spadlo.A sie zapytam o ten medal-przesylka priorytetowa wyslany??
            bo ja jeszcze nie dostalam!!
            No chyba,ze masz na mysli fasolkw po bretonsku w barze dworcowym?? to zwracam
            honor.
        • gherarddottir Re: Juz po ...- spotkanie w Warszawie 10.06.05, 16:52
          Triskell, dzieki za super obszerny opis spotkaniasmile
          Jakos tak sie uklada, ze mimo im z Warszawy nigdy nie udalo mi sie byc tam w
          tym samym czasie co reszta, a jak bylam to po 6 dni i latalam jak kot z
          pecherzem zalatwiajac mase rzeczy.
          Kranie ja juz nie wiem co z Toba zrobic - Ty musisz nam sie pokaac i basta!
          Popieram w tym wzgledzie Triskellsmile Trinia Ty zamieszczaj jaknajszybciej te
          zdjecia z Wroclawia moze to Krana skusi?smile
          ja w sobote bede miala spotkanie partyjne z Gosia - mam nadzieje, ze uda nam
          sie kiedys zrobic w wiekszym norweskim gronie: Jollyvonne i inne dziewczyny.
          Ponponka zawita dzis do Oslo, ale z tego co wiem to chyba tylko bedie na
          lotnisku a potem rzuca sie w ramiona ukochanego wiec nie sadze, zebysmy chcialy
          jej z Gosia w tym przeszkadzac!!smile
          Trzymaj Cie sie pozdrawiam


          • ponponka1 Re: Juz po ...- spotkanie w Warszawie 10.06.05, 17:59
            gherarddottir napisała:


            > Ponponka zawita dzis do Oslo, ale z tego co wiem to chyba tylko bedie na
            > lotnisku a potem rzuca sie w ramiona ukochanego wiec nie sadze, zebysmy chcialy
            >
            > jej z Gosia w tym przeszkadzac!!smile

            Oj tak, juz ostatnie dopakowywanie. Lece na trzy dni a bagaze juz sa dwa!!!! w
            jednym moje rzczy w drugim Wikinga, ktore zostawil ostatnim razem. Jeszcze
            prysznic i na lotnisko!!!! Ale sie ciesze smile

            Dorka, nie na 100%, ale moze cos z czasu wyskrobie w poniedzialek po poludniu,
            po drodze na lotnisko. Kontakt przez Gosie, bo ja sie teraz odcinam od netu.

            > Trzymaj Cie sie pozdrawiam

            Tez sie trzymajcie z Gosia (wszystkiego najlepszego z okazji imienin)

            Cmok (jaki smok?)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka