effata
07.06.05, 13:06
Czy jesli mowicie w domu po polsku (bo w zwiazkach mieszanych to wiadomo, ze
nie, chyba ze miedzy rodzicem a dziecmi) to mowicie czysta polszczyzna,
czy "spolszczacie" lokalny jezyk?
Mi sie to kiedys wydawalo dziwne i bardzo mnie draznilo, ale teraz naprawde
latwiej mi powiedziec, ze w pracy bylo 'busy' niz, ze w pracy bylo roboty po
pachy. Kupuje tez 'trawelke' czyli travel card czyli bilet tygodniowy. I
oczywiscie chodze do Sainsburego :0) (czyli do sklepu sieci Sainsbury).
Oczywiscie staram sie z tym nie przesadzac (w koncu trzeba dzieci uczyc
poprawnego jezyka) ale jednak troche tej nowomowy sie wdarlo w nasze
codzienne rozmowy.
A jak jest w waszych rodzinach?
Czy wy tez mowicie w stylu 'polonii chicagowskiej': Luknij przez łindoł, czy
twoj kar na stricie stoi? (czyli: Wyjrzyj przez okno, czy twoj samochod stoi
na ulicy - to dla nieznajacych angielskiego)