Dodaj do ulubionych

o kuchni znowu - poradzcie

03.07.05, 10:39
otöz panienki, zo stalam przyjeta do malego klubu (10 osöb) kulinarnego. Mamy
sie spotykac co jakis czas - za kazdym razem u innej osoby z grona, gotowac,
gadac itd. to sa same Niemki/Niemcy, tylko ja z Polski i pan prof. z Japonii,
na stypendium tutaj. Ciesze sie na ciekawe rozmowy, klub wypröbowany przez
moja psipsiöle, ktöra mnie w to wciagnela. Ciekawia mnie tez nowe dania, bo
kazdy stara sie przygotowac cos ciekawego, niekoniecznie sznyclesmile)))
No i ja sobie wymyslilam, ze zrobie wieczör polski. No i tak sobie mysle:
co podac? Ma byc i przystawka i danie glöwne i deser. Obiecalam, ze taki
wieczör zrobie, ale w gruncie rzeczy nie mam pomyslu co podac. Pytam Was o
rade, a nie na forum kuchnia, bo zalezy mi na radzie osöb nie mieszkajacych w
Polsce, wiedzacych mniej wiecej, czym Niemcöw mozna raczej odstraszyc, jak
zachwycic. Macie jakis pomysl? Nie jest to pilne, ale zbieram juz teraz
pomysly.
Obserwuj wątek
    • a.polonia Re: o kuchni znowu - poradzcie 03.07.05, 11:51
      Nie znam Niemcow, ale Holendrow mozna odstraszyc bigosem wink
      Moj osobisty zjada wlasciwie wszystko, oprocz wnetrznosci, wiec trudno mi jest
      powiedziec sad, a co powiesz na kluski slaskie z sosem pieczarkowym albo na
      slodko z cynamonem i cukrem?
      Fajny klub, ale nie zazdroszcze, nie mialabym pojecia co ugotowac uncertain.

      --
      kapusniak sie przejadl, przejdzmy na barszczyk
    • asica74 Re: o kuchni znowu - poradzcie 03.07.05, 11:52
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16726&w=11506985
      heja, moze nie koniecznie polskie, ale fajne przepisy sa tutaj.

      Hm.... i mam pomysl na glowne danie... i wcale nie zartuje: grilowana polska
      kielbase...
      --
      Kwiatki, motylki i jeden ptaszek
    • basia553 Re: o kuchni znowu - poradzcie 03.07.05, 12:13
      ba, jak grilowac dla 10 osöb na 4 pietrze?smile)))))) No i polskie kielbasy jednym
      smakuja drugim nie - widzialam to przynoszac te polskie wyroby do biura na
      wspölne sniadanie. Kluski slaskie chcialam zrobic z roladami i "modra kapusta",
      jak sie to na slasku robilo, ale czy to nie za ciezkie? teraz nie jada sie juz
      takich zeczy. No i jak dobrac do tego przystawke i deser?
      Za reszte przepisöw dziekuje, przydadza sie, bo w koncu bede gotowac co
      dziesiate przyjatkosmile))
      • basia553 Re: o kuchni znowu - poradzcie 03.07.05, 13:14
        myslisz, ze zjedza kasze gryczana??? Pomysl "lzejszy" jak kluski no i ja kasze
        uwielbiam. ale nie o mnie chodzi. wiem, zaprosze najpierw ta psipsiöle na
        kasze, bedzie krölikiem doswiadczalnym! myslcie teraz nad przystawka/deserem.
        ale faktyc6znie - jak ma byc polski wieczör, to nie bedzie i to polskie.
        buraczki szfedziu zrobilabys zasmazane? ja osobiscie takie najbardziej lubie, z
        odrobina chrzanu. rany, ale zglodnialam, a w domu nic nie masad((((
        • asia.sthm Re: o kuchni znowu - poradzcie 03.07.05, 13:31
          Moje niesmiertelne menu dla zagranicznych gosci:
          bitki wolowe z sosem , moze byc np grzybowy , KOPYTKA + surowka z kapusty,
          marchewki i jablka. Wszystkim nacjom smakuje, nawet "francuskim pieskom".

          Na przystawke troche salatki jarzynowej podanej na toascie lub czyms innym.
          Na deser nigdy nie wiem co..., cokolwiek z polskich ciast, polowki gruszek z
          piekarnika z jakims sosem na mietowej czekoladzie albo lodami.
          Zebys sie nie urobila za bardzo, bo to jednak 10 osob.
          Kopytka podawalam na mniej, ale da rade jakos.
          --
          po prostu, prosto z mostu....
    • ag.ni Przystawka 03.07.05, 14:58
      suszone sliwki (hihi bez pestek oczywiscie) zawinac plasterkiem wedzonego boczku
      spiac wykalaczka lub zwiazac nitka i upiec na grillu (broil w piekarniku),
      z twistem- nadziac sliweczke rodzynkami namoczonymi w koniaku
      podawac na cieplo
      • basia553 Re: Przystawka 03.07.05, 15:06
        o!!! Nigdy nie slyszalam, czy to na pewno polskie, czy musze udawac, ze
        polskiesmile)))) jak dlugo te sliwki w piekarniku - czy az sie sloninka podsmazy?
        I jaki alkohol do tego? Tylko nie möwcie ze wödka: moim niemieckim gosciom
        (wtedy w liczbie 17!!!) podalam do bigosu (chwalili) wödke, to padli po
        pierwszym kieliszku, a twarze im wykrzywilo, ze hej!!
        • ag.ni Re: Przystawka 03.07.05, 15:38
          nie wiem czy istnieje jakas potrawa 100% polska niemiecka rosyjska.., za kazdym
          razem jak mi sie cos takiego wyrwalo to wychodzilo ze inne nacje tez to robia smile

          W Polsce czesto robilismy takie sliwki w Kanadzie jeszcze sie z nimi nie
          spotkalam (szczegolnie ze suszone sliwki i sok z nich jest tu traktowany jako
          srodek przeczyszczajacy smile)

          na alkoholu sie nie znam, pije glownie czerwone wino- doswiadczone forumowiczki
          doradza ci cos

          piekarnik ma byc dobrze nagrzany,pieczesz az sloninka w boczku zacznie sie topic
          i leciutko sie zarumieni (uwazaj zeby nie wysuszyc)-polecam przeprowadzenie
          proby generalnej
    • ag.ni deser 03.07.05, 15:05
      polecam klasyczna szarlotke na podawana na cieplo
      czyli ciasto z masla cukru i jakiejs potwornej ilosci zoltek swieze sparzone
      jablka z cynamonem, po upieczeniu posypane cukrem pudrem
      jezeli chcesz to mozesz serwowac z lodami, bita smietana lub sosem waniliowym


      • basia553 Re: deser 03.07.05, 15:11
        sluchaj, ten deser to specjalnosc poludniowego Tyrolu!!! nawet ta mozliwosc
        z lodami lub sosem waniliowym. nie powiesz mi, ze w Polsce to tez jako narodowa
        specjalnosc?
        prosze o nastepne propozycjesmile))))
        decyzja o przystawce i daniu glöwnym zapadla.
        • ag.ni Re: deser 03.07.05, 15:43
          mama przygotowuje ta szarlotke od zawsze...? wydawalo (!) mi sie ze tylko
          Polacy lubia szrlotke z cynamonem
          ... a jestes pewna ze ci z Tyrolu nie ukradli polskiego przepisu?
    • a74-7 Re: o kuchni znowu - poradzcie 03.07.05, 15:17
      Tatarek albo sledzik w oleju, albo polski rosolek, ,
      Golabki z ryzem,pozarski z surweczka z kiszonej kapustki z marczewka,
      a na deserek samodzielnie zrobiony serniczek na zimno z owocami, albo swiezo
      upieczona szarlotka domowej roboty
      • asia.sthm Re: o kuchni znowu - poradzcie 03.07.05, 15:37
        tatarka i sledzika po polsku niektorzy sie brzydza, w Szwecji przynajmniej
        wogole nie chca sad(

        Basiu na deser powinno byc cos z galaretka owocowa. Galaretki sa
        dosyc "egzotyczne" dla cudzoziemcow. Nie wiem jak w DE ,ale tu tak.
        Wymysl jakas orginalna mieszanke, dodaj owocow czy czego i z glowy smile)

        Ps.
        jesli kopytek nie robilas to faktycznie od razu dobrze je skreslic z listy
        propozycji . Tu trzeba wprawy i wyczucia na tyle osob. tongue_out
        --
        po prostu, prosto z mostu....
        • tamsin Re: o kuchni znowu - poradzcie 03.07.05, 15:45
          no a moze na deser nalesniki nadziewane jablkami? to chyba jest po polsku,
          chociaz we Francji tez podobne jedza ale innaczej nazywaja smile Czy ktos na
          swiecie oprocz Polski je kisiel? bo moze zamiast galaretki z owocami, kisiel z
          owocami? Tak mysle o typowo polskich deserach i przychodza mi do glowy rozne
          rodzaje babek i jablka zapiekane z marmolada lub konfitura.
    • basia553 Re: o kuchni znowu - poradzcie 03.07.05, 15:56
      tu w DE zachwycaja sie (ja tez) takim rodzajem kisielu, nazywa sie Grütze.
      Podaje sie z sosem waniliowym.
      Przypomina mi sie a propos bardzo polskich dan, ze zawsze wydawalo mi sie, ze
      specjalnosc mojej Mamy, jablka w szlafrokach (jablko z wydrazonym "ogryzkiem",
      nadziane konfitura, w ciescie i piczone w piekarniku, nastepnie posypane cukrem-
      maczka) to bardzo polskie, a tu w Grecji kiedys dostalam na deser i - az wstyd
      sie przyznac - rozplakalam sie tam w knajpce ze wzruszenia...
      jesli mi ktöras z Was potwierdzi, ze te jablka to jednak polskie, to chetnie
      bym na deser zrobila, bo mozna je wczesniej przygotowac i wsunac do piekarnika
      niemalze w ostatniej chwili.
      Polskie serniki i makowce nie sa tu lubiane. Za ciezkie, za slodkie, a sernik
      na dodatek ma intesywny smak serkasmile)))) no tak, niemieckie serniki nie maja
      smaku sernika.
      Co do szarlotki na cieplo itd. to wprawdzie z Tyrolu, ale specjalnosc
      austriacka. Tyrol przez lata nalezal do Austrii i bardzo sie to na kuchni
      odbilo. To jest wlasnie to, co tam bardzo lubie: to pomieszanie kuchni wloskiej
      i austriackiej. Ale mialo byc o polskiej kuchni, pardonsmile)))
    • basia553 Re: o kuchni znowu - poradzcie 03.07.05, 15:58
      a jak sie robi nalesniki z jablkami? zawija sie plasterki w nalesnika, czy mus
      jablkowy (przecier)?
      Chyba ze masz na mysli to co sie u nas na slasku nazywalo racuszki, to grubsze
      nalesniki z zapieczonym w ciescie jablkiem w plasterkach. To robie czasami,
      szczegölnie na lekki, letni obiad.
    • agamaks Re: o kuchni znowu - poradzcie 03.07.05, 16:52
      Dziewczyny, a ja sobie siedzę przed kompem, bo muszę popracować i normalnie
      głodnieję! Przez Was zaraz zjem monitor!

      Alkohol: żubrówka z sokiem jablkowym, czyli szarlotka oraz tzw. wściekłe
      psy/teraz Polska: czysta z sokiem malinowym i tabasco (ułoży się na
      podobieństwo polskiej flagi).

      Przystawka: grillowany oscypek z żurawiną.

      A daniem głównym i deserem bym się nie przejmowała za bardzo, bo naprawdę malo
      jest potraw tak narodowych, żeby sąsiedzi nie robili podobnych.
      Powiedz koniecznie, jaki będzie finalny zestaw! pozdr!
    • basia553 Re: o kuchni znowu - poradzcie 03.07.05, 17:07
      no, nie wiem jeszcze kiedy na mnie wypadnie, ale mam nadzieje, ze dopiero po
      letnich upalach: nie jest to wszystko zbyt lekkie. a jesli do tego czasu
      jeszcze bardziej przytyje, to jestescie Wy zbiorowo odpowiedzialne: przeciez
      musze te wszystkie pysznosci najpierw wypröbowac, prawda?
      pozdrawiam znad talerza smazonych ziemniaczköw (do tego maslanka)smile)))))
    • feelfine Re: o kuchni znowu - poradzcie 03.07.05, 17:27

      A ja zasieglam rady mego ukochanego Niemca
      i po przeczytaniu waszych propozycji
      nie kryl oburzenia, ze zapomnieliscie o zupach.
      Takze cytuje " To wlasnie polskie zupy sa absolutnym
      mistrzostwem swiata". Acha i wspomnial tez o pierogach
      z kaszanka - daniu ktore bylo dla niego jednym z najwiekszych
      milych kulinarnych niespodzianek w Polsce.
      Co do zup to ja robie czasami na pokaz zurek.
      Zakwas kupuje taki w butelce w Polsce, ale
      widzialam tez tu w Niemczech w tych polskich sklepach/stoiskach.
      Do tego bawarska biala kielbasa.
      Najwieksze wrazenie robi jednak chleb.
      Kupuje taki okragly jak najmniejszy.
      Czasem uda mi sie dostac za pol darmo
      z poprzedniego dnia. Chleb sie wydraza ,
      wlewa do tego zupe i danie pokazowe gotowe.
      Robi niesamowite wrazenie na Niemcach,
      a przygotowanie to jakies 15 - 20 minut.

      Pozdrawiam,

      Feelfine
      • basia553 Re: o kuchni znowu - poradzcie 03.07.05, 17:41
        o rany! Möwisz ze zurek Niemcom smakuje??? Ja kupuje czasami u polskiego
        rzeznika zakwas i wedzone zeberka, na ktörych ten zurek gotuje. Alez
        oczywiscie, to bedzie glöwne danie! z tom bialom kielbasomsmile)))
        Rany, ales mi pracy Dziewczyno oszczedzila!!!!! O kosztach rolad, nie
        wspomnesmile)) a jakbym to chciala w chlebie podac, to nie bardzo rozumiem jak go
        preparujesz.
        chyba kladziesz na plaskim "omonczonym" dnie i obcinasz szeroki otwör, tworzac
        talerz? a nie przecieknie to, zanim goscie zjedza? a kielbase wklada sie
        przeciez do zurku: to jak ktos nadkroi dno tego chleba z kielbasa razem, to
        servus, wszystko na stöl wyplynie!! Opowiedz jak to jest, prosze.
        • feelfine Re: o kuchni znowu - poradzcie 03.07.05, 17:49

          Wiec z tym chlebem to robie nastepujaca:

          Najlepiej kupic go dzien lub pare dni przed
          i troche podsuszyc. Pare godzin przed podaniem
          wstawiam do piekarnika , srednio nagrzanego, tak
          zeby ten chleb raczej jeszcze bardziej podsuszyc niz przypiec.
          Potem przekrajam chleb tak zeby odciac tylko gore.
          Ta gora tworzy tak jakby pokrywke.
          Ze srodka chleba wydrazam ten caly miazs, ale
          pozostawiam skorke i troche na niej chleba.
          Wlewam zupe i wkrajam ugotowana i pokrojana na
          kawalki biala kielbase i ugotowane jajko.
          Przykrywam chleb pokrywka i stawiam na talerzach.
          Jesli dobrze chleb podsuszyc to nie bedzie przeciekac.
          Zurek razem z tym zdrapywanym z bokow chlebem
          jest bardzo smaczny. I gwarantuje ze to danie robi niesamowite
          wrazenie jak goscie wchodza i widza na kazdym talerzu po
          jednym okraglym chlebie. Wszsycy mysla ze tylko chleb dostana,
          a tu taka niespodzianka w srodku smile))
          Jesli chcesz to Ci przesle zdjecie jak to wygladalo i jak wcinali smile)

          Mam nadzieje ze wyjdzie smile)

          Pozdrowienia z Hamburga

          Feelfine

            • basia553 Re: o kuchni znowu - poradzcie 03.07.05, 18:05
              tak, ja tez prosze o te zdjecia! a swoja droga: chcialam zobaczyc co to za
              piosenki w spiewniku, a to sie okazal album! gdzie mam poprosic o dopuszczenie?
              a ten chleb to wypröbuje na 2-3 kolezankach. dopiero jak sie okaze ile z tym
              roboty, to dam tym dziesieciu a raczej dziewieciu ludziom (ja jestem przeciez
              dziesiata). Oj, juz bym to chetnie ugotowala! a Ty w Hamburgu dostajesz
              oryginalna bawarska biala kielbase? musze tu popytac, nigdy nie jadlam.
              ja jestem w Mannheim, czyli w polowie drogi od Ciebie do Bawarii (to tylko
              wspominam, gdybys po ta kielbase jezdzila do Bawariismile))))
              • asia.sthm Re: o kuchni znowu - poradzcie 03.07.05, 18:38
                Basiu, wcisnij join this group i yahoo reszte ci powie .
                Zakladajac konto wybierz nick z Basia i daj nam znac ze ty to ty.
                No i przyjdzie ci poczekac zdziebko na wyniki glosowania.
                Miej w pogotowiu jakies powalajace zdjecie swojej przeszacownej osoby.smile))))

                A chlebki z zurkiem wyprobuj , bo jestem straszliwie na nie napalona.
                --
                po prostu, prosto z mostu....
    • feelfine Re: o kuchni znowu - poradzcie 03.07.05, 18:34
      Zurek zamiescialam w spiewniku smile)
      Tobie Basiu wyslalam na prywatna skrzynke.
      Ten pomysl z chlebem jest w ogole bardzo
      fajny na rozne zupy.
      Jak bylismy w Palacu w Wasowie (bardzo
      polecam na romantyczne wypady)
      to nam podali zupe borowikowa w chlebie.
      Pycha, ale na grzyby to jeszcze za wczesnie smile)
      A zurek jest prosty, smaczny i zawsze robi furore.
      Nikt takiego nie ma , tylko my Polacy smile)

      Feelfine.

      P.S. Bawarska biala kielbase kupowalam normalnie w supermarkecie.
      Nawet nie w Hamburgu, a na Sylt. A to juz zupelnie kawal drogi od
      Bawarii. Mysle ze u Ciebie tez cos sie znajdzie.
      • basia553 dzieki Dziewczyny! 03.07.05, 18:49
        Powalajacego zdjecia nie mam, jestem niefotogieniczna wiec zawsze tylko
        zamieszczam zdjecie w helmie i z ciemnymi okularami (na wspinaczcesmile)))
        A jak zupe zrobie, to opisze. az sie doczekac pierwszych gosci-konsumentöw nie
        moge!
        a teraz lece do skrzynki obejrzec zdjecie!
        • asia.sthm Re: dzieki Dziewczyny! 03.07.05, 19:18
          I helm i ciemne bryle.... za duzo na raz..nie z nami takie numery, brunner smile))
          Niefotogienicznoscia sie tu nie migaj.
          Zrob jak moja przyjaciolka dentystka.
          Otwierala prywatna praktyke i potrzebne jej bylo zdjecie do anonsu w prasie.
          Sliczna dziewczyna, ale zawsze ma o cos do siebie pretensje, ze niby
          niefotogieniczna, tratatata. Kazala sie synowi fotografowac, trzy cale filmy
          zuzyli. Wybierala z tydzien to jedno do anonsu, a to oczko nie tak a to wlosek
          niedobrze,a to polcien pod noskiem...tratatata.
          Przysiegam, na wszystkich byla bardzo ladna.
          Moral z tej histori??
          Dziewczyno nie czepiaj sie siebie, to nie konkurs na miss polonie tylko grono
          normalnych kobiet. Wszystkie jestesmy osmy cud swiata, kazda w swoim unikalnym
          rodzaju. No !! zeby mi sie to nie powtorzylo ..
          --
          po prostu, prosto z mostu....
      • asia.sthm Zurek 03.07.05, 19:48
        Zaswiadczam ze faktycznie wyglada wystrzalowo, smakowac tez musi..bo to przeca
        zurek z kielbasa smile)
        Ja podawalam tu w SE zurek/zalewajke z kartofelkami w kosteczke (umiem kroic
        kosteczke jak maszynka) i tez smakowalo. Szwedzi mowia na to, za moja sugestia,
        kwasna zupa i zawsze sie chetnie na nia pisza. Jak ja im teraz podam w chlebku
        z kielbaska,jajem i bez kartofelkow to oni mi nagrode jakas ufunduja albo co..
        --
        po prostu, prosto z mostu....
    • terra121 Re: o kuchni znowu - poradzcie 03.07.05, 20:07
      Ten pomysl z zurkiem w chlebie jest fantstyczny smile)))
      A na deser ja bym radzila rogaliki - u mnie w pracy (mieszkam w Kanadzie)
      zawsze robia furore takie drozdzowe, bardzo puszyste, bez nadzienia nawet ale
      za to z lukrem zrobionym z dodatkiem sporej ilosci cytryny.
      A w ogole to zazdroszcze przynaleznosci do takiego klubu smile))))
      • morsa Re: o kuchni znowu - poradzcie 03.07.05, 20:33
        A gdzie mizeria? Gdzie kotlet schabowy?
        (Taki bardzo zbity, jak sznycel).
        Mlode ziemniaki z koprem, zamiast sosu maslo,
        Zamiast mizerii moze byc kapusta mloda zasmazana,
        A gdzie botwina? Albo chlodnik?
        Na takie upaly to chlodnik obowiazkowy:::
        Toz to lato - goraco, wiec zurek chyba
        odpada;-((
        na deser nie wiem co moglabys podac.
        --
    • triskell Re: o kuchni znowu - poradzcie 03.07.05, 20:52
      Ach, człowiek się obudził, sprawdza posty, a tu taaaaakie wiadomości, że aż
      ślinka na klawiaturę cieknie!

      Popieram ten żurek. I mam takie pytanie: co można zrobić, jeśli nie da się kupić
      zakwasu? Czy ten zakwas da się jakoś samemu wyprodukować. Wiem, że to pewnie
      wyższa szkoła jazdy, ale niestety ja tu w Stanach nie mam możliwości pójścia do
      sklepu i kupienia stosownej buteleczki, a przecież do tych buteleczek to też
      ludzie to wlewają, nie jakieś superludy, to może i ja nie gorsza? Więc jestem
      chętna, by poeksperymentować, tym bardziej, że żurek z torebki (taki z
      glutaminianem sodu, niestety, ale zawsze jakiś substytut) niebawem mi się skończy.

      Ale z żurkiem na imprezę to naprawdę świetny pomysł. Wiesz Basiu, tak czytałam
      te posty i coraz bardziej byłam pewna, że te kluski śląskie z modrą kapustą i
      roladami to jednak na ten Śląsk przyszły z południowych Niemiec. I z postu na
      post wpadałam w coraz większą panikę, że zaserwujesz im coś, co się okaże być
      daniem typowo niemieckim. Ucieszyło mnie więc, że zwycięża jak na razie opcja
      żurkowa smile.
      --
      On the other hand, you have different fingers.
      • tamsin Re: o kuchni znowu - skad pochodzi zurek??? 03.07.05, 21:11
        czytam o tym zurku i slinka mi cieknie, ale powiem wam ze zastanawiam sie
        gleboko skad tez zurek tak naprawde pochodzi? Ja go zjadlam pierwszy raz podany
        przez....Niemke! Bylo to dla mnie cos obrzydliwego, bylam mala i nie znalam tej
        zupy bo u nas w rodzinie tego sie nigdy nie gotowalo. Mielismy dwie Niemki
        sasiadki, i wlasnie jedna z nich mnei poczetowala po szkole zurkiem,
        uprzedzajac ze moze ta zupa wydawac sie mi dziwna..Od tej pory myslalam ze to
        niemiecka zupa, bo obydwie panie "Jadzie" prowadzily dom po niemiecku, wieszaly
        inaczej firanki, zakladaly fartuchy do gotowania i jedna miala kota "Petra". No
        to jak to jest z tym zurkiem???
      • terra121 Re: o kuchni znowu - poradzcie 03.07.05, 21:18
        Zurek mozna zrobic w domu, ale to musialabys uzbroic sie w cierpliwosc i troche
        poeksperymentowac.
        "W staropolskiej kuchni", ktora mam przed soba radza zaparzyc wrzaca woda 2
        szklanki maki zytniej razowej (whole rye flour) lejac tyle, by uzyskac lejace
        sie ciasto, a gdy ostygnie dolac litr letniej wody i dorzucic troche skorki
        razowego chleba (ja pewnie dorzucilabym zabek lub dwa czosnku jesli ktos lubi.
        Trzymac to wszystko w duzym szklanym sloju (otwor owinac gaza czyli cheese
        cloth) w cieplym miejscu. aha, ja bym jeszcze dorzucila zabek lub 2 czosnku. Po
        kilku dniach powinien byc dobry.
        Ukwaszony zurek mozna zlac do butelek lub sloiczkow i trzymac w lodowce. Mozna
        tez ten "zaczyn", ktory pozostaje na dnie sloika zalac ponownie...
        Na poczatek mozesz sprobowac np z polowy porcji.
        Ale to pewnie trzeba troszke poeksperymentowac, bo nie zawsze wychodzi. Duzo
        pewnie zalezy od temperatury otoczenia, a takze od wody....

        A tak mi sie jeszce pomyslalo, ze jesli ktos ma wprawe w robieniu pierogow, to
        mozna by zrobic przyjecie pierogowe i podac je w roznych wersjach - z miesem,
        grzybami i kapusta, ruskie no i na slodko (to jest wlasnie chyba wersja, ktora
        w innych krajach jest nieznana) z serem albo z owocami (truskawki lub jagody)..
        Pycha smile))))))
        • triskell Re: o kuchni znowu - poradzcie 03.07.05, 21:59
          terra121 napisała:
          > Zurek mozna zrobic w domu, ale to musialabys uzbroic sie w cierpliwosc i troche
          > poeksperymentowac.

          Terra, dzięki! Jak tylko skończy mi się ten w proszku, to spróbuję. Brzmi
          wykonalnie, a jak będzie? Dam znać. smile Z tym że ja jednak bez tego czosnku, bo
          taka jakaś nieczosnkowa jestem smile.
          --
          On the other hand, you have different fingers.
          • drozdika Ja sie tak niesmialo wtrace odnosnie zakwasu 03.07.05, 22:42
            na zurek. To nie jest az tak skomplikowane jak pisze terra121. Dosc czesto
            robie zurek (a wlasciwie zalewajke, bo tak mowi sie u mnie w domu)i robie to
            tak: do sloika tak mniej wiecej litrowego sypiemy maki zytniej gdzies tak na 4
            centymetry (nie wiem ile to ilosciowo, bo zawsze sypie na oko)i zalewamy
            ciepla, przegotowana woda. Dorzucam do tego jeszcze kilka zabkow czosnku i
            czasami skorke od chleba razoweg albo zytniego. I stoi sobie ten sloik kilka
            dni na blacie w kuchni. Jak jest cieplo to na 3 dzien zakwas jest juz gotowy,
            jak zimniej to musi postac dluzej-tylko trzeba sprobowac zeby nie zgorzknial.
            Acha i mieszam go ze dwa razy dziennie takim mieszadelkiem do zurku (niektorzy
            mowia na to matewka).Do przygotowania zupy uzywam calego zakwasu lacznie z
            maka, a do samego zurku dodaje jeszcze podsmazona cebulke z boczkiem.Jadam
            zawsze taki czysty zurek, ale niektorzy dodaja do niego smietany tez jest
            dobry, ale ja nie przepadam.
            --
            "Kto wie, nie mówi,
            kto mówi, nie wie..."
            Ewangelia Tomasza
            • terra121 Re: Ja sie tak niesmialo wtrace odnosnie zakwasu 03.07.05, 22:58
              Skomplikowane moze nie, ale wolalam troszke postraszyc, bo zurek bywa
              kaprysny....
              Wazne, zeby sie nie zrazac...
              No i jak widac, bywaja rozne szkoly kwaszenia, wiec moze warto sprobowac co
              najlepiej wyjdzie....
              Oj, narobilyscie mi apetytu i chyba tez nastawie, bo choc to poczatek lipca, to
              u mnie pogoda raczej zurkowa niz chlodnikowa....
                • samo To i ja się wtrącę :) 04.07.05, 06:14
                  Czasami za pierwszym razem zakwas może się nie udać- należy wtedy przeprowadzić
                  tę samą procedurę w tym samym NIEMYTYM słoiku po nieudanym zakwasie.Można dodać
                  ząbki czosnku. A później gotowy zakwas łączymy z wywarem warzywn-mięsnym z
                  ziemniaczkami lub bez-jak kto lubi, do tego boczek podsmażony lub kiełbaska.
                  • basia553 taaaak, 04.07.05, 15:42
                    pieknie sie watek rozwinal w kierunku tyciasmile)))) ale mam wiele pomyslöw nie
                    tylko dla mojego Klubu, ale i dla "normalnych" gosci. no i sama bede miala
                    radoche wypröbowujac przepisy. a jeszcze dwa dni temu myslalam ze polska
                    kuchnia to przede wszystkim schabowy z kapustasmile)))) chyba mialam zanik pamieci.
                    a wiecie jak sie robi zupe z botwinki, zabielana z wieksza iloscia koperku?
                    bo mi sie tez jej smak przewspanialy przypomnial...
                    • izabelski odnosnie zup 05.07.05, 01:48
                      jeesli zurek nie wypali to proponuje jarzynowa z zasmazka - smak zasmazki
                      lechta podniebienia najwiekszych samkoszy smile
                      barszczyk czerwony + kup gotowe ciasto francuskie i nadzieieczarek i cebuli
                      (byle pieprzny)

                      na deser - kompot smile
                      • mulinka jeszcze jedna propozycja 05.07.05, 02:34
                        za tydzien mam u siebie gosci i...postanowilam zrobic "polskie" menu
                        a podaje :
                        na przystawke : schab pieczony, pasztet (wlasnej produkcji), salatke jarzynowa,
                        ogorki kwaszone, pomidory z cebulka, ogorek z groszkiem w majonezie, grzybki
                        marynowane, sos chrzanowy
                        zupa : chlodnik z botwinki (z ogorkiem, cebulka, szczypiorkiem, rzotkiewka,
                        orzechami i czosnkiem) na malance
                        danie glowne : pieczona kaczka z jablkami, zurawiny, ziemniaczki z koperkiem,
                        ew.salata
                        deser : owoce i torty, duuuuuzo tortow smile))

                        troche pracy jest, fakt, ale mozna wszystko przygotowac przed przyjsciem gosci,
                        zupa jest na zimno, wiec tylko podac, kaczke tez upieke wczesniej, a przed
                        podaniem odgrzeje
                        uznalam, ze przy tym menu bede miec tez czas dla gosci
                        smile
    • basia553 mulinko, 05.07.05, 10:16
      jak sie robi ten chlodnik z botwinki? Zaraz jade na targ, to na wszelki wypadek
      kupie peczek botwinki. cos mi sie zdaje, ze choc chlodnik, to jednak na miesie
      lub na wywarze z miesa?
      • morsa Re: mulinko, 05.07.05, 10:29
        Zrobilam wczoraj, bez miesa. Wrzucilam
        jedynie kostke bulionu.
        Smakuje dobrze - recepty nie podam,
        bo jak zwykle wrzuce tego, tamtego,
        zmieszam, sprobuje i gotowe.
        kulinaria.gong.pl/content/view/377/27/
        Moze skorzystasz z tego przepisu.
        --
        Carpe diem smile)
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka