thorgalla 28.07.05, 11:08 www.kafeteria.pl/przykawie/obiekt.php?id_t=326 Jak zaczelam czytac to mi sie z naszym Forum skojarzylo,prawie jak u Nas,prawda?? Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
triskell Re: "Przyjaciele z forum" - artykul 28.07.05, 11:24 Faktycznie . Ja już wczoraj o tym Asi pisałam, ale teraz Wam wszystkim powiem: zanim znalazłam to forum, bardzo mi takiej społeczności brakowało (i to właśnie takiej, bo jestem na wielu forach na yahoo, ale one są wszystkie tematyczne i po angielsku). Co śmieszne, nawet sobie nie zdawałam sprawy z tej luki. A potem znalazłam to forum i ono tak od razu wpasowało się w moim życiu w swoją własną niszę. I już z niej nie chce wychodzić . Kilkoro z Was udało mi się spotkać osobiście. I za każdym razem spotykałam dokładnie taką samą osobę, jaką znałam z forum. I każdym tym spotkaniem byłam zachwycona. Już dawno stwierdziłam, że ja najlepiej dogaduję się z ludźmi, którzy dużo podróżowali, może nawet mieszkali w innych krajach. To często pociąga za sobą taki rodzaj otwartości, który ja w ludziach bardzo cenię i lubię. To forum z założenia pełne jest takich właśnie osób i może dlatego tak dobrze tu się czuję . Usciski. Odpowiedz Link
sylwek07 Re: "Przyjaciele z forum" - artykul 28.07.05, 11:35 Kilkoro z Was udało mi się spotkać osobiście. I za każdym razem spotykałam dokładnie taką samą osobę, jaką znałam z forum. I każdym tym spotkaniem byłam zachwycona. ------------------------------- Triskell i na tym polega ta normalnosc ze nie gramy innych na forum a innych w zyciu Odpowiedz Link
blue_jay Re: "Przyjaciele z forum" - artykul 28.07.05, 12:19 nie mam czasu na pisanie na forum, czytam czasem, mam kilka przyjaciolek z innego forum, ale i "nadzialam" sie kilka razy na przyjacielskie machloje tez a i na taki przekret, ze do dzisiaj nie moge wyjsc z podziwu dla wlasnej glupoty i internetowej "przyjazni";-( Odpowiedz Link
syswia Re: "Przyjaciele z forum" - artykul 28.07.05, 14:01 Ja nigdy nie przezylam rozczarowania... a robilam czasem troche glupie rzeczy...pare razy bylam na internetowej randce, jedna zamienila sie w przyjazn (o ile z facetem mozna sie przyjaznic) a inne... no coz... z innymi nie widzialam sie juz drugi raz, ale mysle, ze nie wszystkie osoby spotkane w realu sa "wlasnie tymi" i nierzadko nie dazymy do kolejnych spotkan albo wrecz unikamy ich... Odpowiedz Link