Dodaj do ulubionych

Cztery mile... czyli smutne piosenki kolonijne

03.09.05, 22:46
Nie wiem, czy już kiedyś taki wątek był, nie za mojej kadencji...

Jak miałam 8 lat, pojechałam na pierwsze w życiu kolonie. Rodzice do tej pory
przechowują pierwszy list, który do nich napisałam i śmieją się z jednego
cytatu: "Mam tu bardzo wesołe koleżanki. Wieczorem siadamy i śpiewamy smutne
piosenki".

Pamiętacie? Piosenki o zbrodniach, nieszczęśliwej miłości, najlepiej obu
naraz. Im smutniejsze, tym lepiej. Jakie śpiewało się za Waszych czasów, w
Waszej części Polski. Jeśli pamiętacie tekst, to zaśpiewajcie nam tu, bo
ciekawa jestem, czy znamy różne wersje.

No to ja odchrząkuję i zaczynam:

Cztery mile za Warszawą (każdą linjkę powtarzamy 2x):

Cztery mile za Warszawą
wydał ojciec córkę za mąż.

Wydał ci ją za Hendryka*,
za wielkiego rozbójnika.

On po górach, on po lasach,
ona sama w tych szałasach.

Raz jej przyniósł chustkę białą,
całą we krwi umazaną.

Żono, żono, wypierz mi ją,
na słoneczku wysusz mi ją.

Żona prała i płakała,
bo tę chustkę poznawała.

To jest chustka brata mego,
dzisiaj w nocy zabitego.

Hendryk nie spał, wszystko słyszał
i ze złości ledwo dyszał.

Żono, żono, weź swe szaty,
to pójdziemy na przechaty.

Wyprowadził ją na łączkę
i wyłamał białą rączkę,

Śliczne oczka powyjmował
i tej nocy ją pochował.

O północy dzwony grają,
to Hendryka powieszają.

* - koniecznie _Hendryk_, nie Henryk. A "przechaty" i "powieszają" to dla mnie
do tej pory klasyka wink
Obserwuj wątek
    • rita78 Re: Cztery mile... czyli smutne piosenki kolonijn 03.09.05, 22:53
      rany! pamietam ta piosenke!!! tragediasmile))

      Wpadł pies do kuchni i porwał miesa kęs
      I jeden kucharz głupi zarąbał go na śmierc
      a drugi kucharz madry co litosc w sercu mial
      zakopal psa do ziemi i taki napis dał:
      Wpadl pies do kuchni....i tak w nieskoncznosc...tez horrorek niezlysmile
      • triskell Re: Cztery mile... czyli smutne piosenki kolonijn 03.09.05, 22:59
        rita78 napisała:
        > rany! pamietam ta piosenke!!! tragediasmile))

        I też znałaś w wersji z _Hendrykiem_?

        > Wpadł pies do kuchni i porwał miesa kęs
        > I jeden kucharz głupi zarąbał go na śmierc
        > a drugi kucharz madry co litosc w sercu mial
        > zakopal psa do ziemi i taki napis dał:
        > Wpadl pies do kuchni....i tak w nieskoncznosc...tez horrorek niezlysmile

        Faktycznie, przypomniałaś mi i o tej. Tylko ona chyba przynajmniej melodię miała
        jakąś wesołą, prawda? Nie taką rzewną?
    • triskell Fabryczna dziewczyna 03.09.05, 22:55
      Ja się dziś rozśpiewałam (zaznaczam - jestem trzeźwa smile ), więc oto mój drugi
      faworyt:

      Nad domami szara mgła, silny wicher ją rozdyma,
      codzień do fabryki szła - fabryczna dziewczyna.

      Codzień o czwartej rano ryk syren budził ją,
      z melodią rozśpiewaną, z dala od świata stron*

      Nad domami...

      W fabryce pracowała już od najmłodszych lat.
      W fabryce pokochała chłopca i cały świat.

      Nad domami...

      Kiedyś fabryczne koła w tryby wciągnęły ją.
      Krew popłynęła z czoła, oczy zalane krwią.

      Nad domami szara mgła, silny wicher ją rozdyma.
      Już nie będzie tędy szła fabryczna dziewczyna.

      * Zawsze mnie intrygowało, gdzie jest to miejsce z dala od wszystkich czterech
      stron świata.
      • tamsin Re: Fabryczna dziewczyna 03.09.05, 23:21
        jsooosmaria na jakie wy kolonie jezdzilyscie??? wink) ja tylko pamietam te
        piosenki autokarowe, jak to rodzina wcinala pieczone opony samochodowe. Swoja
        droga na kolonie jedzilam od 6 tego (tak!) roku zycia, najbardziej balam sie
        opowiadan o lunatykach!
      • frankie36 Re: Fabryczna dziewczyna 04.09.05, 00:23
        Lo matka Triskell,ale mi przypomnialas moj szlagier sprzed lat,fabryczna
        dziewczyne spiewalam b.czesto,czesto w nocy pod koldra,plakalam jak glupia,tato
        sie darl,zakazaywal spiewania po nocach.
      • neeki Re: Fabryczna dziewczyna 04.09.05, 01:29
        ja nie jestem pewna czy to dokladnie ta piosenka, ale tresc podobna w kazdym
        razie to byla moja ulubiona. doprowadzalam nia do rozpaczy moja mlodsza o 6 lat
        siostre ktora plakala na sama mysl wink a o Hendryku to tez znam.
        • jan.kran Re: Fabryczna dziewczyna 04.09.05, 02:49
          Chyba obudzilam pol fabryki moim rzeniem tak sie usmialam przy tym watku smile)
          Pamietam wiekszosc piosenek i dopiero dzis dociera do mnie ich tresc oraz
          poetyka...

          Jeszcze byla piosenka o krasnoludkach i jeden z nich mial zone ktora go
          walkowala walkiem az wyladowalw trumnie...
          Ich bylo trzech tych kranolundkow , dwoch wesolych a trzeci smutny bo mial
          zone:-ppp
          I wlasnie ta zona go tym walkiem do ciasta walkowala...
          Pamieta ktos?
          Kran
          • triskell Re: Fabryczna dziewczyna 04.09.05, 04:42
            jan.kran napisała:
            > Jeszcze byla piosenka o krasnoludkach i jeden z nich mial zone ktora go
            > walkowala walkiem az wyladowalw trumnie...
            > Ich bylo trzech tych kranolundkow , dwoch wesolych a trzeci smutny bo mial
            > zone:-ppp
            > I wlasnie ta zona go tym walkiem do ciasta walkowala...
            > Pamieta ktos?

            Cholerka, coś mi się po głowie kołacze, że taka piosenka faktycznie była, ale
            też szczegółów nie pamiętam.
            • tora99 Re: Fabryczna dziewczyna 04.09.05, 05:04
              ja pamietam ;o))
              marcie ja spiewam czasem, hihihii..

              za gorami za lasami za dolinami,
              zylo sobie 3 krasnali nie gorali
              trzech ich bylo, trzech z fasonem,
              dwoch wesolych jeden smutny bo mial zone

              a ta zona byla jedza no i basta,
              miala taki gruby walek jak do ciasta
              i tym walkiem kiedy chciala
              swego meza krasnoludka walkowala

              juz krasnalek w grobie lezy w bialowiezy
              ze od zony walka zginal nikt nie wierzy
              choc rodzinka w glos plakala
              zona jedza jeszcze trumne walkowala


        • jan.kran Re: Fabryczna dziewczyna 04.09.05, 02:49
          Chyba obudzilam pol fabryki moim rzeniem tak sie usmialam przy tym watku smile)
          Pamietam wiekszosc piosenek i dopiero dzis dociera do mnie ich tresc oraz
          poetyka...

          Jeszcze byla piosenka o krasnoludkach i jeden z nich mial zone ktora go
          walkowala walkiem az wyladowalw trumnie...
          Ich bylo trzech tych kranolundkow , dwoch wesolych a trzeci smutny bo mial
          zone:-ppp
          I wlasnie ta zona go tym walkiem do ciasta walkowala...
          Pamieta ktos?
          Kran
          • frankie36 Re: Fabryczna dziewczyna 04.09.05, 04:47
            Kurcze Kranie,waluilam krasnali na gitarze,sprobuje sobie przypomniec:

            Za gorami,za lasami,za dolinami
            Zylo sobie trzech krasnali
            cos tam,cos tam
            Trzech ich bylo trzech z fasonem,
            dwoch wesolych,jeden smutny bo mial zone

            A ta zona jedza byla no i basta,
            miala taki gruby walek jak do ciasta
            I tym walkiem,kiedy chciala,
            swego meza krasnoludka walkowala.

            Juz krasnalek,cos tam,w trumnie lezy
            Ze od walka zony zginal nikt nie wierzy.
            Gdy rodzina w glos plakala,
            zona jedza jeszcze w trumnie walkowala.



            Kranie moze sobie przypomnisz te cos tamy.
              • jan.kran Re: Fabryczna dziewczyna 04.09.05, 05:14
                Dzi€kuje za karasnalki smile))))
                Ulubiona piosenka dziecinstwa...

                A tak to Was nie lubie bo nie bylo ostrzezenia ze jest to watek przesmieszny i
                ciagle musze sie smiac cicho i dyskretnie z powodu praca a watek napawa do
                smiechu pelna piersia...
                Kran
                • triskell Kraniku... 04.09.05, 05:16
                  jan.kran napisała:
                  > A tak to Was nie lubie bo nie bylo ostrzezenia ze jest to watek przesmieszny

                  No przecież w temacie napisane jak byk: "_smutne_ piosenki". Skoro smutne, to
                  wiadomo, że będzie wesoło ;-P
                • frankie36 Re: Fabryczna dziewczyna 04.09.05, 05:19
                  O polnocy przez ogrodek zapierd..a krasnoludek,
                  Dokad pedzisz moj malutki,wodki,ku.wa szukam wodki.

                  Czy normalna zdrowa ryba moze zgwalcic wieloryba
                  Alez owszem ,czemu nie rybie tez nalezy sie.
                • tora99 Re:krasnalki, zagubiona zwrotka 04.09.05, 06:25
                  poszukalam i znalazlam jeszcze jedna..


                  Za górami, za lasami, za dolinami,
                  Zyło sobie trzech krasnali, a nie górali.
                  Trzech ich było, trzech z fasonem,
                  Dwóch wesołych, jeden smutny bo miał żonę.
                  Trzech ich było, trzech z fasonem,
                  Dwóch wesołych, jeden smutny bo miał żonę.

                  A ta żona była jędza no i basta,
                  Miałą wielki taki duży jak do ciasta.
                  I tym wałkiem, kiedy chciała,
                  Swego męża krasnoludka wałkowała.
                  I tym wałkiem, kiedy chciała,
                  Swego męża krasnoludka wałkowała.

                  Już krasnalek taki chudy, jak karteczka,
                  Już krasnoludek taki cienki, jak niteczka,
                  Ale żona uważała
                  Że jest gruby, więc go dalej wałkowała
                  Ale żona uważała
                  Że jest gruby, więc go dalej wałkowała

                  Już krasnalek pobrzebany w trumnie leży
                  Że od wałka żony zginął nikt nie wierzy.
                  Gdy rodzinka w głos płakała
                  Żona jędza jeszcze trumnę wałkowała.
                  Gdy rodzinka w głos płakała
                  Żona jędza jeszcze trumnę wałkowała.

    • triskell W więzennym szpitalu 03.09.05, 23:26
      Niestety, znam tylko pierwszą zwrotkę, może ktoś uzupelni?

      Na melodię "House of the Rising Sun":

      W więziennym szpitalu, na zgniłym posłaniu
      nieznany młodzieniec umiera.
      Pierś mu się porusza w powolnym konaniu.
      O matko, ja syn Twój umieram!

      Wiem, że dalej coś bylo o tym, że "zakwitną mu róże i maki".
      • demonka7 Re: W więzennym szpitalu 04.09.05, 01:05
        Gdzies mam ta piosenke w wersji Kazika, jak nikomu sie nic nie przypomni, to wyszperam.
        A ja pamietam taka o ojcu, ktory mial corki niewdziecznice, cale zycie im poswiecil, a jak od nich
        potrzebowal pomocy to go na zbity pysk wywalily...
        Ze slow przychodzi mi do glowy taki wers
        "wez ojcze kamien i utop sie, ja w moich progach nie chce cie"
        czy cos w tym stylu.
        Tyle ze nie znam jej z kolnijnych ognisk, spiewala mi ja babcia...
        A na koloniach Hendryk byl number one! Dzieki za rozbudzenie pamieci.
        • triskell Re: W więzennym szpitalu 04.09.05, 04:44
          demonka7 napisała:
          > Gdzies mam ta piosenke w wersji Kazika, jak nikomu sie nic nie przypomni, to wy
          > szperam.

          O, nawet nie wiedziałam, że Kazik też jest fanem więziennego szpitala tongue_out

          > A ja pamietam taka o ojcu, ktory mial corki niewdziecznice, cale zycie im poswi
          > ecil, a jak od nich
          > potrzebowal pomocy to go na zbity pysk wywalily...
          > Ze slow przychodzi mi do glowy taki wers
          > "wez ojcze kamien i utop sie, ja w moich progach nie chce cie"
          > czy cos w tym stylu.

          Nie znam! :-o
      • samo W ciemnej tej celi :o) 04.09.05, 04:47
        W ciemnej tej celi na zgniłym posłaniu
        Młody gitfunfel kopyrta
        Pikawa mu stawa w tem wolnym konaniu
        To młody gitfunfel kopyrta

        Przy jego tem koju gitsiorka przycupła
        Młodemu gitowi nawija:
        Ty wrócisz do funfli, ty wrócisz do zgredki
        Gdy tylko zakwitną nagietki

        Nad ranem znaleźli młodego gitowca
        Złożyli go w ciemnej mogile
        A gity, jak stali, się wszystkie chlastali
        To młody gitfunfel kopyrtnął

    • frankie36 Re: Cztery mile... czyli smutne piosenki kolonijn 04.09.05, 00:49
      Cos jeszcze bylo w tym stylu:
      Na Podolu bialy kamien,na Podolu bialy kamien,
      Podolanka siedzi na nim.

      Przyszedl do niej Podolanek.przyszedl do niej Podolanek,
      Podolanko daj mi wianek.

      Dala bym ci wianek dala,dala bym ci wianek dala
      Gdybym braciszka nie miala.

      Zabij,zabij brata swego,zabij zabij brata swego
      A mnie wez za meza swego.

      i dalej nie pamietam....Cosik mi sie wydaje ze melodia byla taka sama jak do 4
      mile za Warszawa.
    • effata chlopiec marzyciel 04.09.05, 03:48
      Rany, ale czadowy watek!
      Ja tez ryje niezle, a ze kolonii zaliczylam bez liku, to cos tam pamietam

      O chlopcu marzycielu bylo tak:
      Tam gdzie dymy o swicie,
      gdzie bez slonca byl swiat
      mieszkal chlopiec marzyciel
      osiemnascie mial lat

      W kurzu, znoju i trudzie
      wolno snuly sie dni
      pomagali mu ludzie
      i mowili jak zyc

      Przyszla wiosna, z nia milosc
      cos tam, cos tam tra la
      nie smial wyznac dziewczynie
      co ma w sercu na dnie

      Potem byly jakies horrory, jak to go wykonczyly te dymy fabryczne i krwawy
      kapitalizm niczym z poczatkow ery wiktorianskiej albo suchoty i na koniec
      zwrotka pierwsza sie powtarza, z mala zmiana : ...umarl chlopiec marzyciel,
      osiemnascie mial lat

      A slawetne: "Na kolonii zycie plynie"?

      Na kolonii zycie plynie
      Na kolonii zycie plynie jak staremu po lysinie
      Jak staremu po lysinie

      Dalej juz niewiele pamietam, ale wiem, ze sie dopisywalo rozne zwrotki w
      zaleznosci od potrzeb np.
      A na obiad same skwarki x2
      podgryzane przez kucharki

      Po obiedzie chwila ciszy x2
      ze az cale miasto slyszy x2

      I ta ambitna piesn trwala dluuugo i najczesciej jak juz sie przeszlo przez opis
      kadry i przechodzilo sie do opisu poszczegolnych czynnosci, to juz malo kto
      mial ochote spiewac.
      • effata Piosenki zolnierskie 04.09.05, 03:52
        A ze kolonie najczesciej byly latem smile, to takie czy inne swieto narodowe sie
        trafialo np. 22 lipca smile) i trzeba bylo przygotowac odpowiedni apel albo
        ognisko temetyczne.

        I z takich smutniejszych "patriotycznych" to przypominam sobie:

        Nie pamietasz, bo nie mozesz
        Byles wtedy malym chlopcem,
        gdy twoj ojciec z karabinem szedl na boj
        Ale wtedy, ale wtedy
        zamiast bialych labedzi
        czarne skrzydla samolotow i huk bomb

        I tak cala kolonia "od maluchow az do staruchow" wprowadzala sie w nostalgiczny
        nastroj
        • jan.kran Re: Piosenki zolnierskie 04.09.05, 04:18
          No jak zaczniemy piosenki zolnierskie to mnie po nocy z fabryki wyrzuca za
          naruszanie ciszy nocnej smile))))


          Dziś do ciebie przyjść nie mogę,
          Zaraz idę w nocy mrok,
          Nie wyglądaj za mną oknem,
          W mgle utonie próżno wzrok.
          Po cóż ci, kochanie, wiedzieć,
          Że do lasu idę spać.
          Dłużej tu nie mogę siedzieć,
          Na mnie czeka leśna brać.
          Dłużej tu nie mogę siedzieć,
          Na mnie czeka leśna brać.

          Księżyc zaszedł hen, za lasem,
          We wsi gdzieś szczekają psy,
          A nie pomyśl sobie czasem,
          Że do innej tęskno mi.
          Kiedy wrócę znów do ciebie,
          Może w dzień ,a może w noc,
          Dobrze będzie nam jak w niebie,
          Pocałunków dasz mi moc,
          Dobrze będzie jak w niebie,
          Pocałunków dasz mi moc

          Gdy nie wrócę, niechaj z wiosną
          Rolę moją sieje brat.
          Kości moje mchem porosną
          I użyźnią ziemi szmat.
          W pole wyjdź pewnego ranka,
          Na snop żyta dłonie złóż
          I ucałuj jak kochanka,
          Ja żyć będę w kłosach zbóż.

          Zwlaszcza te uzyzniajace kosci sa mocne smile)))
      • triskell Re: chlopiec marzyciel 04.09.05, 04:48
        effata napisała:
        > O chlopcu marzycielu bylo tak:
        > Tam gdzie dymy o swicie,
        > gdzie bez slonca byl swiat

        Nie znam ani Chłopca Marzyciela, ani wspomnianej w poprzednim poście Podolanki.
        Ale tak się teraz zastanawiam, czy ten tajemniczy "świat bez słonca" nie mógł
        być tym samym miejscem "z dala od świata stron", w którym żyła i pracowała
        Fabryczna Dziewczyna. Może nawet ten chłopiec, którego "w fabryce pokochała" to
        był Ch.M.?
    • triskell Gdybym miał gitarę 04.09.05, 04:55
      Była jeszcze piosenka o onaniście, czyli człowieku, który miłość "przeżywał
      sam". Ze względu na to, że on "z żalu wielkiego ledwo co żyje", jest chyba
      wystarczjąco tragiczny do tego wątku.

      GDYBYM MIAŁ GITARĘ

      Gdybym miał gitarę, to bym na niej grał,
      opowiedziałbym o swej miłości, którą przeżyłem sam.

      A co?
      A wszystko te czarne oczy.
      Gdybym ja je miał.
      Za te czarne, cudne oczęta serce, duszę bym dał.

      Ludzie mówią: Głupiś, po coś Ty ją brał,
      po coś to dziewczę czarne, figlarne mocno pokochał.

      A co?
      A wszystko...

      Fajki ja nie palę, wódki nie piję,
      Ale z żalu, z żalu wielkiego ledwo co żyję.

      A co?
      A wszystko te czarne oczy...
      • frankie36 Re: Gdybym miał gitarę 04.09.05, 05:00
        A ja znam tez swinskie,pamietacie te w stylu

        Srala baba srala,w garnek poliwany
        Dupa jej warczala jak stare organy

        Jasku moj Jasienku,po cus ty tu przylazl
        portki ci opadly,ogoras ci wylazl

        A reszta sie juz naprawde nie nadaje na publikacje
        • tora99 Re: Gdybym miał gitarę 04.09.05, 05:12
          z brzydkich to pamietam ta:

          plyna sobie jablka rowno,
          karakum karakum

          miedzy mimi plynie gowno
          karakum karakum

          co to plynie pyta babka
          karakum karakum

          gowno na to
          - to my, jablka!!!!
    • triskell Ciemna była ta noc... 04.09.05, 05:04
      Niestety, nie znam nawet tytułu tej piosenki, a i w tekście mam luki. To był hit
      tylko na jednych moich koloniach, nie aż tak popularna pieśń jak Hendryk czy
      Dziewczyna. A szkoda, bo to prawdziwa perełka literacka, nie dość że podmiot
      liryczny się w trakcie piosenki zmienia, egzekucja gdzieś na dworze (i po co kat
      ma "pęk kluczy"? Może tak brzmi groźniej. A dlaczego syreny wyły?), to potem
      wisielca zostawiają "pod murem", ze sznurem na szyi. Pamiętam, jak się tą
      piosenką przejmowałam i pytałam współkolonistkę "Ale dlaczego ona też umarła?" i
      dowiedziałam się, że "z żałości".

      No więc, oto ta perełka:

      Ciemna była ta noc, ciemna, głucha i zła,
      Gdy więzienne syreny zawyły.
      Kat na dworze już stał, w ręku pęk kluczy miał,
      Na mych rękach kajdany dzwoniły.

      trala lala nie pamiętam...
      i wyszedłem pod mur,
      a pod murem dziewczyna ma stała.
      W oczach jej były łzy, oczy mówiły mi,
      że nadeszła już chwila rozstania.

      Wyszedł księżyc zza chmur i oświetlił ten mur,
      a pod murem dwa trupy leżały.
      Ona wsparta o mur, on na szyi miał sznur,
      a nad nimi dwie matki płakały.
      • tora99 jz znalazlam :))) 04.09.05, 05:40
        Było to pewnego dnia, C F
        klaun zakochał się w księżniczce, G C
        Lecz nie wie jak to wyznać ma C F
        klaun, zakochany klaun. G C

        Klaun, zakochany klaun,
        on ma takie czułe serce.
        Jest jak rozbity dzban,
        klaun, zakochany klaun.

        Na cóż klaunie ci ten kram,
        na cóż smutek i tęsknota.
        Wszak wiesz, że żadna z wielkich dam
        małego klauna nie pokocha.

        Klaun, zakochany klaun…

        Podziwia dziś go cały świat,
        choć zewsząd biją mu brawa.
        On wie, że zawsze będzie sam
        klaun, zakochany klaun.

        Klaun, zakochany klaun…
        • asia.sthm Emilota czyli kolonijne z malutkim pieprzykiem 04.09.05, 09:08
          Autor: Tora99


          • Emilota czyli kolonijne z malutkim pieprzykiem wink)
          tora99 04.09.2005 06:00 + odpowiedz

          triskell, alez mi narobilas radosci dzisiaj... smile))
          dzieki smile

          moja ulubiona:

          Za górami, za lasami żył król wielki i bogaty
          Miał on pełen worek złota i księżniczkę, co się zwała Emilota

          Zbudował jej wielki zamek
          Z marmuru i złota cały
          A wokół tego zamku
          Potężne straże stały
          A było tam:

          Siedem baterii artylerii,
          Czternaście pułków kawalerii
          Szesnaście pułków wielkiej floty
          Strzec miało cnoty Emiloty
          Wojska pancerne i lotnicze
          Tabory strzelców i łucznicy
          Pułk afrykańskich negrów czarnych
          I batalion konno-sanitarny

          Po latach, gdy król powrócił
          Powrócił do swej córy
          To spostrzegł on ze zdziwieniem,
          Że zmieniła nieco swą figurę
          Zawołał: ?Ach! Przepadła
          Przepadła cnota mej córy,
          A kto się do tego przyzna
          Niech wyjeżdża hen, za góry!?
          I pojechało:

          Siedem baterii artylerii...


          (przeklejone z osobnego watku )
      • wardog1 Re: a pamieta ktos klauna? 04.04.14, 00:01
        W małym pokoju przy stole,
        z ręką opartą o skroń,
        czoło pokryte zmarszczkami,włosy przyprószył
        już szron
        zaraz założy swą maskę
        by na arenie głośno się śmiać,
        weźmie magiczną swą laskę
        by popularnym się stać.

        klaun zakochany klaun,
        on ma take czułe serce.
        jest jak rozbity dzwon,
        klaun zakochany klaun

        Czasem po nocy samotnie,
        błądzi myślami u ukochanej swej,
        że będzie wiózł ją w karocy,
        że wybuduje jej dom.
        Domek jej szczęściem otoczy,
        da dla niej wszystko na co go stać.
        Będze całował jej oczy,
        będzie ze szczęścia się śmiać..ł

        klaun zak.... klaun



        To już tyle lat ok. 40 nie pamiętam niestety
        czy było jeszcze więcej zwrotek.
    • tora99 jeszcze jedna perelka 04.09.05, 06:10
      1. Ty byłaś piękną dziewczyną,
      a on cudownym chłopakiem,
      ja niepotrzebną kruszną,
      wypchniętym z gniazda ptakiem.
      Ty miałaś włosy z obrączek
      i wciąż trzymałaś go za ręke.
      Moich rączek nie chciałaś
      bo po cóż było ci więcej?

      ref.
      Dziś miałbym 16 lat,
      tyle co ty wtedy - Mamo.
      I jak miałby mie cieszyć świat
      gdy przeżyłbym to samo?
      mamo nie chciałem umierać!
      Dlaczego mnie nie kochałaś?
      Nie miałaś prawa zabierać
      życia, które mi dałaś.

      2. Dzieci sie boją zastrzyków,
      cyganek i kominiarzy,
      a ja sie bije śmietników,
      tam leżą szczątki mej twarzy.
      Dzieci lubią tulić lalki,
      a ja do ziemi się tule.
      Ktoś wrzucił do umywali,
      me ciepłe ciałko i czułe.

      Ref. ...

      3. Myślisz masz aniołka w niebie,
      Dlaczego go nie kochałaś?
      On modli sie za ciebie,
      choć na to nie zasłużyłac.

    • kasiasmom Re: Cztery mile... czyli smutne piosenki kolonijn 04.09.05, 07:28
      Gdzies po glowie mi sie placze :
      Bialy mis, dla dziewczynyyyy
      Ktora kocham i bede kochac wciaz.
      Lecz dziewczyna jest juz z innyyyym
      i pozostal jej tylko bialy mis.
      O dziewczynooooo, spojrz na misiaaaaa,
      niech przypomni chlopca ci
      Nieszczesliwegoooo, bialego misiaaaaa,
      ktory w oczach ma tylko biale lzy


      Moze troche niedokladnie pamietam, ale bylo to bardzo przejmujace smile
    • ponponka1 Hanka modrooka 04.09.05, 08:23
      Dziewczyny, az mi sie lezka zakrecila wink Ilez to sie strun glosowych naszarpalo
      przy ognisku i w autokarze.....
      Ja bardzo lubie piosenke - gimnatsyke jezykowa:

      Hanko modoooka nie siadywaj u potoka /bis
      U potoka woda toczy i wymyje Twoje oczy /bis
      Hanko modrooka nie siadywaj tam

      A nastepnie trzeba bylo zastapic wszystkie samogloski i tylko a (lub e, i , o, y, u)
      Czyli:
      Hanka madraaka nia siadawaj a pataka...

      No i jeszcze "bialy mis" i taka, ktorej pamietam tylko poczatek:

      Od Krakowa jedzie fura a na furze Waligora

      Ref. (najlepszy)
      I popija ciaj ciaj
      lemoniade czarne kawe i popija ciaj ciaj
      lemniade, rum, kakao, denaturat!

      I jeszcze o gaciach:

      Ukradli gacie mojemu tai zlodzieje
      w co sie moj tata na stare lata odziejeeeee

      Jeszcze "sokoly" i wiele wiele innych

      Och ale wspomnien

      Cmok (jaki smok?)
    • triskell No to wrzuciłam 04.09.05, 09:18
      Dla tych, ktore nie znały melodii Fabrycznej Dziewczyny, Hendryka (jeśli takie
      są), tudzież dla tych, które mogłyby mi pomóc w znalezieniu brakującego tekstu
      tajemniczej piosenki, zaczynającej się od słów "Ciemna była ta noc...",
      wrzuciłam wszystkie trzy do filesów w albumie _czatowym_.

      Śpiewać to ja za bardzo nie umiem, no ale podobno "śpiewać każdy może" ;-P
      • rita78 Re: No to wrzuciłam 04.09.05, 11:44
        triskell a ty mi powiedz czy ja sie tam dostac jakos moge?

        "iskiereczka ognia galazeczka ziela nikt nie bedzie widzial mojego wesela
        ojdanadandana mojego wesela
        bo moje wesele za granica bedzie na moim weselu siedmiu kroli bedzie
        ojdanadanadana siedmiu kroli bedzie
        beda tam panowie beda aniolowie beda mi poprawiac wianuszek na glowie
        ojdanadanadana wianuszek na glowie...dalej bylo cos o matce boskiej ale nie
        pamietam"
        • triskell Re: No to wrzuciłam 04.09.05, 11:54
          rita78 napisała:
          > triskell a ty mi powiedz czy ja sie tam dostac jakos moge?

          Kliknij w czerwone "bez krempacji" (o rany, napisało mi się najpierw "bez
          kremacji", to chyba horrorystyczność tego wątku tak na mnie wpływa ;-P) na górze
          strony tu na forum (w opisie grupy). Będziesz sobie musiała wyrobić nicka na
          yahoo (jeśli jeszcze nie masz) a potem zapukać, wpuścimy szybciutko smile
        • tamsin Re: Cztery mile... czyli smutne piosenki kolonijn 04.09.05, 16:15
          Czemu ty dręczysz mnie córko grabarza
          Świeźe kwiaty wciąż przynosisz dla mnie tu
          Przestań już dręczyć mnie i nie powtarzaj
          Jak twój ojciec sypał ziemię na mój grób
          I
          Jak tu ciemno, jak tu głucho, jak ponuro
          Z każdej strony zwały ziemi gniotą mnie
          Czemu ty stoisz tu, stoisz nade mną
          I dlaczego tak okrutnie śmiejesz się
          II
          Biała suknia, czarny włos, nie uwierzę,
          Że przychodzisz tu co rano, budzisz mnie
          Błagam Cię odejdź stąd odejdź ode mnie
          nie zakłócaj mi spokoju chociaż ty
          III
          Bystrym okiem pragniesz przebić twardą ziemię,
          By zobaczyć, czy wygodnie w trumnie mi
          Proszę cię odejdź stąd, odejdź ode mnie
          Nie zakłócaj mi spokoju chociaż ty
          • asia.sthm córka grabarza 04.09.05, 18:32
            smile))) i czego ta wariatka od niego chciala ? Tak co rano latac do chlopaka i
            przewiercac bystrym okiem zwaly ziemi ?
            I co ojciec na to cale wariactwo, przeciez gdzies tam sie kreci z lopata i
            butelka na wzmocnienie.

            No powiedzcie czy to nie jest dzielo sztuki teksciarskiej ??
            Ludzie jak sobie teraz gardlo zedre spiewaniem przy odkurzaniu chalupy.
            Dzieki Tamsin, tego tekstu mi bylo trzeba - samo tralala i cooorkooo
            grabaaarza!! tak nie brzmi
            • h2so43 Jaki cudny temat! 04.09.05, 22:14
              No, ja też mam same krwawe kawałki. Na początek Allali- śpiewało się na smutną
              melodię i straaasznie się zawodziło.
              Piękna jak anioł Allali
              wśród maharadży żyła żon
              wszyscy się nią zachwycali
              a sułtan piescił lalkę swą.
              Bo sułtan kochał swoją lalkę
              co różnych zaleta miała sto.
              Kochał i pieścił swą westalkę
              i tak cichutko szeptał doń:
              Allali, cichutko śpij ślicznotko ma
              Allali, ty nie doznasz u mnie zła.
              Piękna córo ze wschodu
              ty nie doznasz zawodu
              Allali, Allali, Allali przebacz mi to.
              A gdy z zachodu przyjechali
              przywieźli nowy transport żon
              wtedy się zmienił los Allali,
              bo sułtan zmienił lalce tron.
              Bo sułtan kochał inną lalkę,
              co różnych zalet miała sto
              kochał i pieścił swą westalkę
              i tak cichutko szeptał doń:
              Romano, cichutko śpij ślicznotko ma
              Romano, ty nie doznasz u mnie zła.
              Piękna córo z zachodu
              ty nie doznasz zawodu,
              Romano, Romano, Romano przebacz mi to.
              Aż pewnej tajemniczej nocy
              przez korytarze przebiegł cień.
              To cień Allali cicho kroczy
              zadając sobie jakiś cios.
              Nad ranem ciało znaleziono
              z nożem skrwawionym wbitym weń,
              przed tron sułtana przyniesiono
              a on cichutko szeptał jej:
              Allali, cichutko śpij ślicznotko ma
              itd.
              • h2so43 A znacie Murkę? 04.09.05, 22:29
                Tam w odeskim lesie
                banda grasowała
                nieuchwytna od szeregu lat
                Z policyjnych obław
                uchodziła cało
                nie ponosząc przy tym żadnych strat.
                W bandzie żyła Murka
                dziewczę czarnookie.
                Nie wiadomo skąd ją przywiał wiatr.
                Więc banda czuwała nad jej każdym krokiem
                w bandzie żyła od najmłodszych lat.
                Raz tak po robocie
                na kieliszek wina
                do tawerny weszliśmy we trzech.
                Tam siedziała Murka
                przy dźwiękach pianina
                Wokół Murki słychać było śmiech.
                Jak nas zobaczyła
                zbladła i zadrżała
                i jej uśmiech gdzieś tak nagle znikł.
                Wszystko było jasne,
                Murka naz zdradziła,
                przy stoliku Murki siedział pies.
                Błysnął nagan w ręku
                wystrzał rozległ głucho
                Muska sie zwaliła z krzesła w dół.
                głową o podłogę
                uderzyła głucho
                krew trysnęła jej z ust aż na stół.
                Tam w odeskim lesie
                jest mogiła mała
                cała skryta w cieniu starych drzew.
                Tam swą małą Murkę
                banda pochowała
                a po Murce został tylko śpiew.
                  • asia.sthm Re: A znacie Murkę? 04.09.05, 22:43
                    No teraz to i mi sie przysni ostry noz i ta tryskajaca krew.(Alali)

                    I tez nie rozumiem co ich ten pies na stole tak zdenerwowal, zaraz strzelaja.
                    Aaa, moze im sie inaczej wy nie zrymowalo. (jeszcze raz sprawdze)
                    • triskell Re: A znacie Murkę? 04.09.05, 22:48
                      asia.sthm napisała:
                      > I tez nie rozumiem co ich ten pies na stole tak zdenerwowal, zaraz strzelaja.

                      Mozna sobie wyobrazić, co oni by biednej Tamsin zrobili, jakby na jej stole
                      _szopa_ zobaczyli!
                  • h2so43 Re: A znacie Murkę? 04.09.05, 22:51
                    Ja podejrzewam, że w tym wypadku "pies" znaczy "policjant", ale głowy sobie
                    uciąć nie dam. Piosenkę przechowuję w pamięci od ponad 40 lat, więc może coś
                    pokręciłam Pies pewnie pilnował Murki. To jest "krwawa historia z życia
                    wzięta", a nie bajeczki dla dzieci o psiakach i kociakachsmile)
                    • triskell Re: A znacie Murkę? 04.09.05, 23:05
                      h2so43 napisała:
                      > Ja podejrzewam, że w tym wypadku "pies" znaczy "policjant", ale głowy sobie
                      > uciąć nie dam.

                      Nie dawaj, bo jeszcze i o Tobie trzeba będzie pieśń napisać wink.
                      • asia.sthm Re: A znacie Murkę? 04.09.05, 23:17
                        No tak, ten "pies" to nie na stoliku tylko przy stoliku siedzial musi szpieg
                        jaki albo i zandarm w majestacie.
                        Tak to jest jak sie z wypiekami i falujacym z wrazenia biustem krwawe historie
                        czyta. To lepsze niz Edgar Allan Poe, jak slowo hhhonoru ..wink
                • viki2lav o jak ja sie z tego nabijalam 04.09.05, 22:45
                  no bo jak mozna wyjsc za wlochawink))))))
                  Ragazzo da Napoli zajechał Mirafiori,
                  Na sam trotuar wjechał kołami.
                  Nosem prezent poczułaś, już taka jesteś czuła,
                  Że pomyślałaś o nim "belle ami".
                  On ciemny był na twarzy, a prezent ci się marzył,
                  Za dziesięć centów torba w "Pewex"-ie.
                  Ty miałaś cztery złote, on proponował hotel
                  I nie musiałaś zameldować się.

                  Ty z nim poszłaś w ciemno, damo bez matury,
                  Koza ma prezencję lepszą niźli ty.
                  Czemu smutną minę masz i wzrok ponury?
                  "Ciao, bambina"- spadaj mała, tam są drzwi.

                  On miał w kieszeni paszport,
                  Sprawdziłaś, a więc znasz to,
                  A on nie sprawdził, ile ty masz lat.
                  On mówił "bella blonda ..."
                  A popatrz, jak wyglądasz,
                  Te włosy masz, jak ten co w błoto wpadł.

                  Jak spojrzysz w oczy teraz swojego prezentera,
                  Co dyskotekę robi i ma styl.
                  Straciłaś fatyganta, chciał kupić ci Trabanta,
                  Czy warto było za tych parę chwil.

                  Twój Rogazzo Forda Capri ci nie kupi,
                  "Buona notte" pewnie też nie powie ci,
                  Jeszcze wierzysz, że dla ciebie śpiewa Drupi.
                  "Ciao, bambina"- spadaj mała, tam są drzwi.

                  Poznałaś Europe, więc nie mów do mnie "kotek",
                  Ja nie wiem co Vokswagen, a co Ford.
                  Nie jestem tak bogaty, nie wezmę cię do chaty,
                  Więc przestań mnie nazywać "My sweet lord".

                  Ty nie będziesz moją Julią Capuletti.
                  Inny wszak, niż ja, Romeo ci się śni.
                  W żadnym calu nie wyglądam jak spagetti,
                  "Ciao, bambina"- spadaj mała, tam są drzwi.

                  Gdy ci pizze stawiał rzekł: "Prego, mangiare"
                  To pamiętać będziesz po kres swoich dni,
                  Tęskniąc za nim jak złotówka za dolarem,
                  "Ciao, bambina"- spadaj mała, tam są drzwi.
                  • mulinka no to zmiana nastroju 05.09.05, 05:42
                    tak na wieczor smile

                    przewroc mnie w tej koniczynie jeszcze raz...

                    byl dopiero numer jeden
                    ona chce numerow siedem
                    przewroc mnie w tej koniczynie jeszcze raz

                    jak ja to lubie
                    przewroc mnie
                    w tej koniczynie
                    przewroc mnie w tej koniczynie jeszcze raz

                    byl dopiero numer dwa
                    ona juz ze szczescia lka
                    przewroc mnie w tej koniczynie jeszcze raz

                    jak ja to lubie...

                    byl dopiero numer trzy
                    ona juz ze szczescia drzy
                    przewroc mnie w tej koniczynie jeszcze raz

                    jak ja to lubie...

                    byl dopiero numer cztery
                    rob to szybiej
                    do cholery
                    przewroc mnie w tej koniczynie jeszcze raz

                    jak ja to lubie....

                    byl dopiero numer piec
                    ona z innym juz ma chec
                    przewroc mnie w tej koniczynie jeszcze raz

                    jak ja to lubie....

                    byl dopiero numer szesc
                    ona krzyczy
                    ostrzej krec
                    przewroc mnie w tej koniczynie jeszcze raz

                    jak ja to lubie....

                    no i wreszcie numer siedem
                    ona prosi
                    jeszcze jeden
                    przewroc mnie w tej koniczynie jeszcze raz

                    jak ja to lubie....

                    smile milych snow Dziewczyny
                    • dorrit Cudne to byly piosenki... :)))) 05.09.05, 12:47
                      "Zalinkowany" spiewnik harcerski mam chyba caly ciagle w glowie... plus
                      piosenki zolnierskie, z II i I wojny swiatowej, z wojny 1920 r., po pare z
                      Powstania Styczniowego i Listopadowego... wiekszosc pamietam dzieki obozom
                      harcerskim...
                      A niektore sa u nas w domu ciagle zywe - dzieciaki najlepiej mi zasypiaja
                      przy "Plonie ognisko i szumia knieje" (powstala w latach 20.-ch!) oraz przy (he
                      he, niby "smutas" ale jakze melodyjny):
                      "O Mamo, otworz oczy
                      z usmiechem do mnie mow
                      ta krew co z piersi broczy
                      ta krew to za nasz Lwow" (z 1920 r.)

                      Natomiast z kolonijnych - moze pamieta ktos tekst piosenki zaczynajacej sie od
                      "Czarny chleb i czarna kawa..."?
                      Pozdrawiam!
                      • triskell Re: Cudne to byly piosenki... :)))) 05.09.05, 12:53
                        dorrit napisała:
                        > Natomiast z kolonijnych - moze pamieta ktos tekst piosenki zaczynajacej sie od
                        > "Czarny chleb i czarna kawa..."?

                        Bardzo fragmentarycznie:

                        Jedzie pociąg, mkną wagony, do wiezienia wiozą mnie,
                        Świat jest cały.... (nie pamietam jaki*), a mnie aż sie płakać chce.

                        Ref.:
                        Czarny chleb i czarna kawa, opętani samotnością,
                        Myślą swą szukaja szczęścia,
                        szczęścia, które jest wolnością.

                        Więcej nie pamietam.

                        * - popier..lony ny pasowało, ale odnoszę wrażenie, że to bylo cos innego wink
    • st0krotka Re: Ballada o milosci 05.09.05, 19:45
      czy znacie 'Ballade o Milosci'? Spiewalam ja na kolonijnych konkursach i
      wygrywalamsmile


      Opowiem wam ballade o milosci,
      Ballade z przed wielu wielu laaaaat
      O dziewczynie jasnowlosej i o chlopcu czarnookim
      takiej pary juz od dawna nie znal swiat.

      Poznali sie w wakacje na Mazurach
      wsrod jezior, wsrod szumu toni faaaal
      Tam wyznali sobie milosc o zachodzie slonca
      Nie wiedzieli ze rozdzieli ich ta dal

      Na srodku jeziora jest wysepka
      Na ktorej zakochani przebywaaaaaaali
      By upoic sie miloscia i tesknota i radoscia
      Dzwieczne swierszcze im do tego przygrywaly.

      Lecz kazde szczescie ma swoj kres
      bo w zyciu i w milosci juz tak jeeeest.
      On wyjechac musial w gory i juz widzial czarne chmury
      zle przeczucie zakochany chlopak mial.

      A dziewczyna jasnowlosa pozostala
      ona tez czegos bardzo bala sieeeeeeee
      Az tu nagle list dostala ze gdzies na stacyjce malej
      w katastrofie zginal chlopak luby jej.

      I tak konczy sie ballada o milosci
      Nie ma chlopca i dziewczyny nie ma teeeeeez
      zyc bez niego nie umiala bo swe serce mu oddala
      i zginela gdzies na torach tak jak on.


      (Az mi sie smutno zrobilosad(((
      • tamsin Re: Cztery mile... czyli smutne piosenki kolonijn 06.09.05, 19:23
        Antka nie wsadzili, tylko jego siostre, na trzy zdrowaski..przyrumieniona lekko
        wyszla im z pieca. Oprocz tego pamietam te ksiazeczki, co straszyly okropnymi
        czasami typu: Janko Muzykant, jak to Janka zatlukli na smierc za chec grania na
        skrzypcach, oraz Nasza Szkapa. Do tej pory stoi mi obraz w oczach jak te dzieci
        szkape kapaly w rzece. Z innych ksiazek to bardzo przezywalam biede rowniez w
        Anglii z ksiazeczki "Lassie" gdy z powodu zwolnienia ojca z fabryki i braku
        cukru na stole, musieli sprzedac psa kapitaliscie co i tak wszystko juz mial.
      • monika_a_b Re: Cztery mile... czyli smutne piosenki kolonijn 08.09.05, 18:14
        Boesz, czym to nas karmiono w tej Polsce... sad Cud, że na ludzi wyszłyśmy, bo
        te horrory to rozbierają pszychikę na golasa...

        Ja na koloniach byłam raptem razy trzy wink i niestety nie pamiętam za bardzo
        piosenek... Jedyne, które teraz mi się przypomniały, to "W więzienym szpitalu"
        i "Klaun, zakochany klaun" smile Aż sobie teraz pośpiewałam... smile)

        Musze się przyznać, że horrory to ja mogę oglądac tylko w ciągu dnia i z moim
        mężem pod ręką. na otarcie łez... Cholernie toto przeżywam i żdne tłumaczenia
        nie pomagają... I nigdy nie zapomnę jak dobrych kilka lat temu poszłam z paczką
        przyjaciół do kina na "Seven"... Nikt mnie nie uprzedził, że to horror, a ja
        durna jakos sama z siebie nie zainteresowałam się recenzją i byłam święcie
        przekonana, że idziemy na komedię, bo tak najpierw chcieliśmy... wink Myślałam,
        że skonam w tym kinie, nawet uciec za bardzo nie mogłam (a poza tym co to za
        obciach uciec z kina), bo siedzieliśmy w samym środku widowni, a kino i tak
        pękało w szwach... Wyszłam stamtąd cała roztrzęsiona, ręce mi latały jak
        opętane, makijaż rozmazamy na całej twarzy, łzy leciały jedna za drugą... No,
        szok po prostu... I pamiętam, jak drżącym wskazującym palcem groziłam: jaaa....
        niii...gdy... więęęę...cejjjj zzzz.... waa....mi.... nie....
        póóóój....dęęęę...doooo... kiiiii..naaaa....
        I słowa dotrzymałam - ale tylko przez zbieg okoliczności... smile

        Aaaa... W ostatni weekend pojechaliśmy z mężem pod namioty. Wybralismy się tam
        też na wycieczkę przez dzicz leśną... I tak sobie idziemy, idziemy, aż nagle
        mąż mnie zapytał, czy mogę mu coś zaśpiewać po polsku, co śpiewałam jak byłam
        mała. I jedyne, co mi przyszło na myśl, to "Szła dzieweczka do laseczka"... A
        więc mu to zaśpiewałam... A on na to mi zawtórował: Ptasie mleczko... smile))
        Na następny weekend muszę nauczyć się "Klauna", haha... wink Mam czas do
        jutra... wink Ciekawe, czy też mu się z czymś skojarzy... wink

    • iwo19 Re: Cztery mile... czyli smutne piosenki kolonijn 16.09.05, 15:31
      Ale fajny watek .jakos go przeoczylam wczesniej.Ja na obozy i kolonie czesto
      jezdzilam.Uwielbialam to i strasznie szkoda mi moich dzieciakow ze nie maja
      takiej radochy.
      Niestety piosenke pamietam jedna .Bylam juz gdzies tak w siodmej klasie.Kolonie
      w gorach ,wywolywanie ducchow,dziewczyny i chlopcy probujacy wyskoczyc przez
      okno w nocy.Ciemne troche straszne wspomnienia.
      I piosenka.
      Blues.

      Po wodzie plywa
      babcia niezywa.
      i robaczki tez plywaja
      Babci oczka wygryzaja
      Blues
      Babci biust
      W babci biuscie slychac wody plusk
      I szmer i zgrzyyyyyyyt


      Oj to byly czasy
      To byl oboz z ktorego najwiecej pamietam.
      • annah11 Re: Cztery mile... czyli smutne piosenki kolonijn 17.09.05, 12:06
        Matko do Ciebie jedyna - dopiewro teraz dopadlam ten watek na naszym (moim)
        ulubionym Forum, poprzypominalam sobie, a przeciez sa jeszcze rozne inne
        piosenki spewane na rajdach studenckich, obozach wedrownych, roznych imprezach z
        roznych okazji i ten watek mozna ciagnac w nieskonczonosc i speiwac i wspolnie
        bawic sie.
        Hurra !!!
    • ulkaa Siedzielismy jak w kinie , na dachu , przy kominie 18.09.05, 10:49
      No , ja pamietam dobrze , jak się wydzierałyśmy
      na obozach i wedrowkach smile))

      "A Ty mnie precz wygnałeeeeś !
      I tamtą pokochałeeeeś !
      To czemu całowałeeeeeś
      mnie wtedy tak ."

      To bylo straszne smile))

      A najlepsza to byla ta : Perfuma smile
      *******************************

      Siedzieliśmy jak w kinie
      na dachu przy kominie,
      a może jeszcze wyżej
      niż ten dach, dach, dach.
      A ty mnie precz wygnałeś
      i tamtą pokochałeś,
      to po całowałeś mnie
      wtedy tak?

      Znalazłam cię w rynsztoku,
      bez szelek i widoków,
      za włosy cię wywlokłam
      spoza krat, krat, krat.
      A ty mnie precz wygnałeś
      i tamtą pokochałeś,
      to po całowałeś mnie
      wtedy tak?

      Kazałam cię wyczyścić,
      posłałam do dentysty,
      wsadziłam pół Cedetu
      na twój grzbiet, grzbiet, grzbiet.
      A ty mnie precz wygnałeś
      i tamtą pokochałeś,
      to po całowałeś mnie
      wtedy tak?

      Włóczyłam cię po sklepach,
      bo byłeś jak Mazepa,
      samego masz obuwia
      z dziesięć par, par, par.
      A ty mnie precz wygnałeś
      i tamtą pokochałeś,
      to po całowałeś mnie
      wtedy tak?

      Prosiłam godzinami,
      byś przestał jeść palcami,
      mówiłam co spasiba,
      co pardon, don, don.
      A ty mnie precz wygnałeś
      i tamtą pokochałeś,
      to po całowałeś mnie
      wtedy tak?

      Wbijałam w łeb,
      jak dziecku,
      po rusku, po niemiecku:
      nie na to jest perfuma,
      byś ją pił, pił, pił.
      A ty mnie precz wygnałeś
      i tamtą pokochałeś,
      to po całowałeś mnie
      wtedy tak?

      Przytyłeś mi - ty łotrze,
      bo miałeś według potrzeb,
      czy dziś obywatela
      na to stać , stac , stać?
      A ty mnie precz wygnałeś
      i tamtą pokochałeś,
      to po całowałeś mnie
      wtedy tak?

      Ty jesteś kawał drania,
      to nie do wytrzymania,
      na diabła mi potrzebny
      taki chłop, chłop, chłop?
      Wystawię ci rachunek
      za wikt i opierunek,
      za każdy pocałunek -
      zapłać!
      Albo wróć.

      Wroć
      *******************



        • asia.sthm Chuda ruda 18.09.05, 22:38
          Chuda ruda

          Marynarz Maksymilian Faja
          Na koi siadł w kajucie swej,
          Już bryzgi wody na bulajach
          Świadczą, że statek ruszył w rejs.
          Marynarz Faja Maksymilian
          Cygaro ssie i patrzy w sufit,
          Coś tam wspomina, coś przeklina
          I płacze, płacze jak głupi.

          To było rude i chude
          Stworzenie portowe,
          Lubiło białą wódę
          A ciuchy fioletowe.
          Gdzie tam fiolety
          Do rudych włosów,
          Jak kastaniety
          Do bigosu.
          Opalona była na brązowo,
          Na rudo, na fioletowo,
          Ruda chuda i fioletowa,
          Więc marynarz wziął i zwariował.
          Już nie kusi go Hamburg i Londyn,
          Już nie musi mieć dużych blondyn,
          Taki był mocny,
          Taki miał luz,
          A tu chuda, a tu ruda,
          A tu ruda chuda blues.
          Aż po miesiącu czy po roku
          Przebywszy mnóstwo mil i burz
          Statek ponownie wszedł do portu,
          Ale tej rudej nie ma już,
          Podobno zwiała z jakimś szejkiem,
          A drudzy mówią, że to z Czechem.
          Więc nie wiadomo, z szejkiem czy Szwejkiem.
          A może ze szpiegiem lub Szwedem?
          Nie kochaj rudych i chudych,
          Panie Boże broń cię,
          Płyń lepiej na Bermudy,
          Utop się w Trójkącie.
          Jak ktoś do rudych włosów
          Nosi ciuchy fiolet,
          Najlepszy na to sposób -
          Pistolet.

          ...ale ona była na brązowo
          Opalona, na fioletowo,
          Ruda chuda i fioletowa,
          Chyba każdy by dla niej zwariował,
          Zwłaszcza oczy miała takie jasne
          I sukienki jakieś takie ciasne.
          Co tam New York,
          Co tam Santa Cruz,
          Tylko chuda, tylko ruda,
          Tylko ruda chuda blues.
            • agnes_ka13 Re: Mnostwo piosenek, melodii tutaj 05.10.05, 16:44
              Dziewczyny po prostu nie wierze!Od paru dni siedze z moja siostra i usilujemy
              sobie przypomniec tekst "4 mile za Warszawa" i prosze.
              Fabryczna dziewczyne tez spiewamy i usypiamy przy niej mojego siostrzenca przy
              protescie moich rodzicow ,ze bedzie mial koszmary.
              A kto zna to:

              Na dancingu tancza goscie,
              cygan na gitarze gra,
              rozwarl serce swe na oscierz
              a z ust plynie piosnka ta:
              Z taborem chcialbym zyc,z taborem chcialbym isc
              lecz pozostalem sam i musze grac.

              Patrza ludzie na cygana
              podziwiaja jego gre
              a on szepcze
              ukochana, jak ja bardzo kocham ci
              ...i refren...
              Tez wzruszajace,nie?
    • basia553 a to znacie? 05.10.05, 19:17
      dziwki po nogach calowaly mnie zmyslowo
      stara rencistka rwala dla mnie zloty zab (zomb)...

      wiecej z tego nie pamietam. ,moze ktos pamieta wiecejß

      A CZERWONE RÖZEß

      matka noce cale
      musi tanczyc, pic
      bo ma dziecko male
      ma dla kogo zyc
      cialo ma zwiotczale
      goni recztka sil
      bo ma dziecko male
      krew wypruwa z zyl.
      czerwone roze
      jak krew w purpurze
      dam memu dziecku
      niechaj zapach sla


      a odjezdzajac z kolonii musowo spiewalo sie - placzac, jasne;

      zegnaj kolonio kochana
      nadeszla chwila rozstania
      serce tak dziwnie uderza
      lza jakas oczy przeslania...
          • basia553 Kurcze, 06.10.05, 09:21
            przez ten Wasz wontek caly wieczör chodzilam i spiewalam sobie
            rözne "wspomnienia". Przypomnial mi sie tez refren mojej ulubionej piosenki,
            ale nie pamietam, jak sie zaczyna. Moze ktöras z Was wie? Tu refren:

            oooo! Madagaskar:
            kraina czarna, skwarna, Afryka nawpöl dzika.
            som tam dzikie stepy. moze tam mi bedzie lepiej.
            kupie sobie slonia i dzikiego konia
            albo jest kolonia albo nie ma jej.
            • viki2lav R:100! 06.10.05, 09:52
              Cztery piwka na stół, w popielniczkę pet,

              Jakąś Damę roześmianą Król przytuli wnet.
              Gdzieś między palcami sennie płynie czas.
              Czwarta ręka, Króla bije As.
              • agnes_ka13 Re: R:100! 06.10.05, 16:54
                Przypomnialo mi sie jeszcze jedno ale nie znam calosci,moze ktos?

                ..czarny chleb i czarna kawa
                opetani samotnoscia....

                i pozniej

                ..wtem do celi wchodzi straznik i zaczyna wieznia bic
                wiezien pada nieprzytomny, serce mu przestaje bic...
      • agata.richardson Re: Cztery mile... czyli smutne piosenki kolonijn 06.05.14, 19:47
        OMG! Ale sie ... nostalgicznie zrobiło smile. Macie rację, większość z naszych kolonijnych piosenek była smutna/tragiczna sad. Ja pamietam te:

        Pewnej nocy we mgle (?) ognie paaaliły się
        Przed namiotem Cyganka klęczaaaała
        I prosiła mnie wciąż bym udała się z nią
        Do namiotu gdzie jej córka konaaaała

        (...)

        Ja udałam się z nią w tę noc cieeeemną i złą
        Do namiotu gdzie jej córka konaaaała

        (...)

        Była cała we krwi, oczy móóówiły mi
        Że nadchodzi jej koniec konaaaania
        Ona powiedziała: "Nie płacz maaaatulu, nie"
        Gdy powiedziała te słowa - umaaarła..

        Hmm... (Niezłe luki w pamięci)
        --------------------------------------------------------------------------
        Albo to:

        "Chryzantemy Złociste"

        W miejskim parku się poznali, na-na na-na-na
        Na ławeczce pośród drzew, na-na na-na-na
        On jej grał na gitarze - swoją ulubioną pieśń

        On jej szeptał: "Ukochana" na-na na-na-na
        Ona jemu: "Chłopcze mój" na-na na-na-na
        Już Cię nigdy nie opuszczę - Ty na zawsze będziesz mój

        Nie wiedziała Krystynka na-na na-na-na
        Czym jej chłopak prawił się na-na na-na-na
        Był on zwykłym wlamywaaaaczem
        Dla niej kradł i dla niej żył

        Pewnej nocy na dancingu (lub: "Na dancingu w lokalu") na-na na-na-na
        Kiedy dobrze bawił się na-na na-na-na
        Wtem wkroczyła milicja (!)
        Młody "dżeku" poddaj się

        Nagła obława na-na na-na-na
        Wtedy było słychać strzał na-na na-na-na
        Krystynka padła zemdlona
        Bo jej chłopak ranny był

        W nazarecie w więziennym szpitalu na-na na-na-na
        Kiedy lekarz przy nim był na-na na-na-na
        Już mu liczył sekundy
        Ile chłopak będzie żył

        W nazarecie w więziennym szpitalu na-na na-na-na
        Tam gdzie lekarz przy nim był na-na na-na-na
        Już mu zamknął powieki
        Bowiem chłopiec już nie żył

        Chryzantemy złociste na-na na-na-na
        Mokre były od jej łez na-na na-na-na
        Położyła je na grobie
        I szepnęla "Chłopcze weź"


        Nic, tylko płakać... sad
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka