Dodaj do ulubionych

o czym marzymy?

21.09.05, 01:45
i niech sie spelnia nasze marzenia
www.ipanema.com/carnival/samba.htm
to marzenie mojego Meza
(to moze i ja sie zalapie?)
smile
Obserwuj wątek
          • mulinka no to teraz o marzeniach 21.09.05, 02:16
            czy wierzycie w sile mysli?
            bo ja...TAK
            wiele, wiele lat temu, kiedy mi bylo smutno i zle marzylam sobie, ze przejade
            kiedys "1" i zobacze wybrzeze Kalifornii, wiedzialm, ze to mozliwe, ze kiedys
            nastapi taki dzien, choc nic nie wskazywalo na to, ze w ogole do Stanow polece
            no...i spelnilo sie
            w sierpniu tego roku jechalam sobie "1", podziwialam widoki i bylo mi dobrze
            wiem, ze wszystko jest mozliwe
            i wierze, ze kiedys i Hawaje zobacze, zawine kamien w lisc i zloze go przy
            sciezce na lawie
            tak bedzie
            smile
          • gherarddottir Re: o czym marzymy? 22.09.05, 15:35
            marzenia ...gdyby ludziom je odebrano to co by nam pozostalo?
            smile
            mam ich pewnie wiele ale aktualne to: spotkac sie w najblizsze swieta w naszym
            nowym domu przed kominkiem, z rodzina i przyjaciolmki, zeby choinka byla wielka
            i pieknie przystojona jak krolowa sniegu, za oknem sennie padaly sliczne
            platki, w kominku ogien trzaskal, pelna atmosfera swiateczna z tym wzruszeniem
            typowym dla wigilii i zeby bylo cieplo nie tylko od ognia...

            kolejne to: zeby wszyscy moi bliscy byli zdrowi, zeby moj maz zyl dluzej niz ja
            (nie wyobrazam sobie jakby odszeld pierwszy), zebysmy mieli dziecko, albo moze
            dwoje (Emila, ktory zdecydowal na razie sie ukrywacsmile), zeby nigdy nie zabraklo
            w naszym zwiazku przyjazni i milosci.
            Pojechjac do Meksyku, Indii, Nepalu i na Florydesmile
            Miec prace, ktora oprocz pieniedzy przyniosilaby radosc i satysfakcje.
            ach wiele, wiele tych marzensmile
          • melba_piszczykowa Re: o czym marzymy? 22.09.05, 15:46
            prosze bardzo, o to duzo relacji z wypraw motocyklowych malych i duzych wink
            moich znajomkow, polecam zwlaszcza opisy wojtali smile
            gdzies tam ta mongolia chyba bedzie... ale nie tylko

            www.motocyklisci.net/moto/modules.php?name=Content&pa=list_pages_categories&cid=1
    • melba_piszczykowa Re: o czym marzymy? 21.09.05, 11:53
      straszny temat smile zmusza do myslenia... i podjecia wreszcie jakiejs decyzji w
      kierunku spelniania marzen... ehhh....

      tego nie ma w internecie ale ja marze o prowadzeniu wlasnej firmy, a konkretnie
      hotelu dla zwierzat... moze sieci klinik weterynaryjnych albo do tego jeszcze
      sklepu internetowego? smile od miesiaca mniej wiecej sie tym pase w myslach i
      owszem, wiem ze jesli bede mocno chciala to bede to miala. tylko zeby bylo
      rentowne to jeszcze musze sie troche podszkolic z roznych rzeczy smile

      drugie marzenie:

      www.suzukicycles.org/photos/GSF-Bandit/GSF600S-Bandit/2004_GSF600_black_540.jpg

      i jeszcze marze ostatnio mocno zeby moj tz znalazl prace...

      i tych marzen to by sie troche jeszcze uzbieralo, ale ustalilam priorytety wink
      • liloom Re: o czym marzymy? 21.09.05, 12:18
        mulinko, jak najbardziej wierze
        przeczytaj SILA PODSWIADOMOSCI Dr. Murphy - nie wiem jak bedzie po angielsku
        ale widzialam te ksiazke w USA, RE-WE-LA-CJA

        ja marze o tym bym moj ociec mogl do mnie przyjechac, bym ja mogla do niego
        pojechac do domu, bym poznala swoja siostre ...

        wszystko inne mozna miec.

      • melba_piszczykowa Re: o czym marzymy? 14.10.05, 10:48
        melba_piszczykowa napisała:

        >
        > i jeszcze marze ostatnio mocno zeby moj tz znalazl prace...
        >

        no coz moje marzenie nadal aktualne... sad juz mialam nadzieje ze sie
        przeterminuje, we wtorek byl na rozmowie i bardzo byl zadowolony z wyniku ale
        dzis zadzwonili ze wyprzedzila go jedna dziewczyna sad bu.
        to znaczy niby jak ona sie nie sprawdzi to on w kolejce jest ale jakos mi sie
        wierzyc nie chce zeby dziewczyna nagle zrezygnowala (czy zrezygnowali z niej).
        buuuu.... a taki mialam dobry humor rano
    • kotorybka Re: o czym marzymy? 21.09.05, 16:49
      Boższ, jaki fajny temat...

      Ja cichutko marzę o porzuceniu dotychczasowej strasznie stresującej kariery (naukowiec) i otwarciu
      sklepiku z własnoręcznymi robótkami dla maluszków - na drutach/szydełku, na maszynie, nawet
      haftowane...

      Drugie marzenie to prowadzenie gdzieś hoteliku typu Bed and Breakfast...
      smile
      Marta
      *******
      Wrześniowy Matti
    • frankie36 Re: o czym marzymy? 21.09.05, 19:17
      Jak juz opisalam wczesniej w mulinkowym watku,jak fajnie byloby sie
      spotkac,zasiasc za zastawionym stolem,popic,potanczyc ,posmiac sie i zaplakac.

      Z drugiej strony,ciekawa bylabym takiego spotkania,nie zdarzylo mi sie jeszcze
      spotkac sie z kims,o kim dosc wiem,ale nie znam osobiscie.
      • mon101 Re: o czym marzymy? 21.09.05, 21:05
        Piekne marzenie, oby sie spelnilo. Ja marze zeby wlaczyc telewizor bez leku ze
        znow sie cos okropnego wydarzylo. Moze jakby Asia sie ta duza wodko podzielila,
        to mialabym wiecej odwagi. Marze zeby nie miec lekow, tego paskudnego uczucia
        niepokoju, "zimnej lapy sciskajacej zoladek". Zeby moj brat ktory jutro wraca
        do kraju po wieloletnim "zeslaniu" w dalekim swiecie odnalazl tam spokoj,
        ktorego mu tak brakowalo....
    • triskell Re: o czym marzymy? 21.09.05, 21:14
      Znaleźć pracę, wktórej nikomu nie przeszkadzałby mój kolor włosów,
      Przeprowadzić się do Seattle,
      Pojechać do Wenezueli,
      Zwiedzić Stany,
      Polatać na paralotni,
      Zabrać Joshuę do Szkocji, na Lewis i Harris,
      no i żeby któraś z Was ze wschodniego wybrzeża czy Europy odwiedziła mnie tutaj.
      • h2so43 Re: o czym marzymy? 21.09.05, 21:59
        O Boże, im jestem starsza, tym więcej mam marzeń! Strach pomyśleć, co będzie
        potem! A więc przede wszystkim chciałabym iść na emeryturę. Tylko nie na jakąś
        dziadowską, jak nam ZUS funduje, a na przyzwoitą, bezpieczną, taką z lokatami i
        pełnymi kontami, z odsetkami od kapitału...które mogłabym przebalować.
        Balowałabym przez pół roku w Peru - polegałoby to głównie na zwiedzaniu i
        poznawaniu tego arcyciekawego kraju-takie mam z dzieciństwa marzenie. Potem
        przez rok pobyłabym sobie w Chinach - tak dla odmiany i dla równowagi. A potem
        wróciłabym do mojego domeczku i w spokoju, wyluzowana i spełniona starzałabym
        się w dobrym zdrowiu smile) bez operacji plastycznych i reanimacji. Na dzień
        dzisiejszy mam szanse na spełnienie tylko w sprawie reanimacjismile Pozdrawiam
        marzycielki!
        • kociaszek Re: o czym marzymy? 21.09.05, 22:37
          zeby moc gdzies jakies miejsce nazwac domem.
          zeby miec swoje mebelki i firanki, kwiatki...nasze zupelnie miejsce....pogroze...treking na Annapurnie,
          Ameryka Poludniowa, pustynie, Pireneje...
          zeby moc zobaczyc moich najkochanszych przyjaciol...
          pojechac do spa nad morze Martwe, popracowac w kibucu...
          zeby tutaj znalezc jakies bratnie dusze...
          zeby moj M sie tutaj odnalazl, nie gonily go zmory depresji i zeby tu zanalaz prace...
          ajajaj...
          • mulinka Re: o czym marzymy? 21.09.05, 22:45
            kociaszku, dom jest tam - gdzie Ty
            a imprez na podlodze nie zastapi nic
            smile
            bedziesz je wspominac za pare lat, w swoim slicznym domku z forankami i
            kwiatkami na parapacie, gdy maz mimo zmeczenia po pracy, bedzie z Toba planowal
            wycieczke do Ameryki Poludniowej
            widze to! smile
        • triskell Re: o czym marzymy?do Triskell 23.09.05, 13:07
          gherarddottir napisała:
          > Triskell Ty tak nie zachecaj tych z Europy bo zaczne szukac biletu!smile Strasznie
          > chcialabym zobaczyc stanysmile

          smile)))). My tu mamy malutkie mieszkanko, materac gościnny tylko jednoosobowy,
          ale gruba wykładzina na podłodze, na której po położeniu śpiworów i kocy da się
          wymościć gniazdko i dla większej ilości gości. Jeśli takie spartańskie warunki
          Wam nie przeszkadzają, to zapraszam w każdej chwili smile.
    • demonka7 Re: o czym marzymy? 22.09.05, 00:22
      Kilka...nascie lat temu, pamietam jak dzis, bylo to w Krakowie, zobaczylam u ulicznego sprzedawcy album
      o Hiszpanii, nie byl tani, musialam nawet pozyczyc kase, ale kupilam. I potem go tak ogladalam, i
      ogladalam... Bylo to cos w rodzaju banki mydlanej, w ktorej zamykal sie na chwile moje raczej dosc
      chlodne podejscie do zycia. Nigdy nie planowalam emigracji, ale jakos tak sie wszystko ulozylo. I moge
      powiedziec, ze to jednak zrealizowane marzenie. Potem kilka jeszcze takich mialam, w koncu zaczelam
      sie zastanawiac czy ja naprawde nie za powaznie biore sie do rzeczy.
      Ale ostatnio jak zagralismy w euromiliona i przez moment wizja wygranej ogarnela moja wyobraznie,
      rozbolala mnie glowa i stwierdzilam, ze jednak nie lubie marzyc. Oczywiscie jesli cos jest tak nierealne.
      • marta_midwest Re: o czym marzymy? 23.09.05, 05:00
        O rany, moglabym dlugo wymieniac, wiec ogranicze sie do dwoch marzen. Poza
        pokojem na swiecie marzy mi sie mieszkanie na jednej z wysp karaibskich i praca
        w charakterze dive master.No i jeszcze chcialabym "dive the world"...
        • tamsin Re: o czym marzymy? 23.09.05, 16:17
          ja mam takie krotkoterminowe marzenia - nie wycieczki, czy cos, bo to latwo
          spelnic, i sama mam wplyw na to. Ale zeby wojna w Iraku sie jakos skonczyla,
          aby i wilk byl caly i owca syta...zebym nie musiala nigdy ogladac calej strony
          zdjec mlodych ludzi, ktorzy zostali zabici w imie...nie wiem czego.. sad
          • asica74 Re: o czym marzymy? 14.10.05, 17:21
            Tamsin, jakbys zobaczyla, ze w Londynie nawet w zimie jest zielono, to chyba
            zmienialabys zdanie. Zartuje! Owszem jest zielono, ale rownie szaro i smutno.

            Niemniej moja kolezanka bardzo lubi ... listopad. Za jego mrocznosc. Ale tu
            trzeba dodac, ze jej ulubione klimaty to wampirysmile Nic dziwnego: ona pochodzi
            z Whitby smile
            • jan.kran Re: o czym marzymy? 15.10.05, 11:30
              Mam marzenia którymi się nie podzielę na forum publicznym:pppp

              A z innych to mam marzenie żeby wszyscy moi Najbliżsi byli zdrowi.
              I żeby moja wiedza , umiejętności i doświadczenie przełożyły się na pieniądze.
              Może jestem materialistką ale zaczynam byc zmęczona textami ile ja umiem i
              potrafię i jaki mam potencjał a co zajrzę na konto w banku to ono mi mowi co
              innego smile)))))
              Kran.
              • tamsin Re: o czym marzymy? 15.10.05, 19:06
                jezeli tak ci powtarzaja w pracy to czemu nie zlapiesz ich za jezyk i nie
                zazadasz lepszej wyplaty? przeciez jak sie nie upomnisz nikt z dobrego serca ci
                nie da..
          • st0krotka Re: o czym marzymy? 17.10.05, 22:24
            u nas jest wiosnasmile) wczoraj bylo 20 stopni!! ale kwiatki nie kwitna juz i
            liscie spadaja, snutno... i brakuje mi energii. marzy wiec mi sie jakis nagly
            przyplyw energii, moze jakis kop by sie przydal...
    • olik35 Re: o czym marzymy? 18.10.05, 18:26
      Ja ostatnio o dziecko, zeby w koncu udalo mi sie zajsc w ciaze. Na drugim
      miejscu jest zamiana mieszkania na wieksze. Chcialabym w koncu moc sprowadzic z
      Polski wszystkie moje rzeczy,wlacznie z roznym glupotami.
      • demonka7 Re: o czym marzymy? 18.10.05, 23:22
        uff... ja bym raczej tego nie zrobila, mysle, ze zaczac "nowe zycie" daleko od domu to swietna okazja na
        pozbycie sie zbednych bagazy... czasami marze o tym, zeby pozbyc sie mnostwa rzeczy, ktore sie
        zbieraja i zbieraja... i ograniczyc moj dobytek do wielkosci plecaka, z ktorym tu przyjechalam. Ale to juz
        takie moje minimalistyczne wypaczenie, nawet ma to jakas psychologiczna nazwe.
        • olik35 Re: o czym marzymy? 19.10.05, 17:59
          Tylko ze ja kocham moje ksiazki, stanowia czesc mojej oosby i chetnie do nich
          wracam. To samo dotyczy muzyki oraz zdjec. Aha, i prezenty slubne trzeba by
          przewiezc. A poza tym juz wiecej nie posiadam, bo reszte rozdalam lub
          sprzedalam.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka