Dzis 13 grudnia - wiadoma rocznica

13.12.05, 01:06
Przepraszam ze zakladam ten watek., bo to raczej smutne wspomnienia z tych dni
stanu wojennego, ale mimo wszystko....
Ja mieszkalam kolo Cytadeli Warszawskiej i te jadace na Warszawe czolgi mam do
dzisiaj przed oczami.
Jezeli macie ochote wspominac...? Jezeli nie to skasujcie prosze watek
    • tamsin Re: Dzis 13 grudnia - wiadoma rocznica 13.12.05, 01:18
      ahhh pamietam jak nagle telewizor przestal dzialac i no oczywiscie telefon!
      panowie i panie spikerki ubrani w mundurki zawiadamiali o wyjatkowym stanie, za
      mloda bylam aby dokladnie zrozumiec co to jest stan wojenny czy godzina
      milicyjna, ale szybko sie nauczylam smile)
    • asica74 Re: Dzis 13 grudnia - wiadoma rocznica 13.12.05, 01:22
      a ja pamietam Jaruzelskiego przemawiajacego do NARODU. Bardzo mnie frapowalo,
      co to byl ow NAROD. No a potem pamietam zolnierzy odprowadzajacych mnie do
      domu, bo juz ciemno bylo, a ja z teczka nabita ksiazkami czlapalam do domu.
    • bietka1 Re: Dzis 13 grudnia - wiadoma rocznica 13.12.05, 01:28
      Przypominam sobie przeszloroczna rocznice, tez o tym pisalysmy:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16726&w=18528870&a=18528870
    • sylwek07 Re: Dzis 13 grudnia - wiadoma rocznica 13.12.05, 09:04
      kolo mnie stal czolg a wojsko szlo na FSC i Swidnik ..
      do tego pamietam ze nie bylo teleranka ..dzieci stanu wojennego sad
    • triskell Re: Dzis 13 grudnia - wiadoma rocznica 13.12.05, 09:53
      Ano wiadoma - druga rocznica mojego ślubu smile
    • nocny.lot Re: Dzis 13 grudnia - wiadoma rocznica 13.12.05, 12:04
      A ja mialem za oknem osobliwa mieszanke wojskowa: polsko-radziecka. Bo po drugiej stronie
      ulicy (obrzeza Warszawy) stacjonowalo zgrupowanie Armii Czerwonej. Glownie wojska
      lacznosciowe. W sumie cztery duze bloczyska - dla samych oficerow z rodzinami. Potem doszlo
      jeszcze kilkadziesiat czolgow. Hehehe, bawia mnie ci, ktorzy z taka latwoscia naskakuja na
      Jaruzelskiego.
      Przypomina mi sie tez Mundial 82 - Polska o wejscie do polfinalu grala z ZSRR. Wyobrazacie
      sobie, co sie wyprawialo na balkonach i w oknach po zakonczeniu meczu?
    • mon101 Re: Dzis 13 grudnia - wiadoma rocznica 13.12.05, 12:51
      O godz 00:05 obudzili nas panowie miljcjanci otaczajac nasz tapczan. M kazali
      se ubierac przy otwartych drzwiach lazienki, ktora i tak nie miala okna, pietro
      zreszta bylo szoste. Przytomnie wyjrzlam przez okno i zapamietalam numer
      radiowozu napisany na dachu samochodu (naprawde byly numery na dachu? Ja to w
      kazdym badz razie tak zapamietalam) Szczekajac zebami (zimno, strach?) zeszlam
      na dol do klatki do automatu telefonicznego (tak, tak, warszawa srodmiescie,
      telefonow niet)zeby zadzwonic do rodzicow. Zepsuty. Pedem do nastepnej klatki
      brak sygnalu. Znowu zepsuty?? Wrocilam na gore, malutki synek nawet sie w
      miedzyczasie nie obudzil. Nie spalam cala noc, rano(szosta?) uslyszalam przez
      cienka sciane telewizje czy radio u sasiadow i jakies przemowienie. Wlaczylam
      radio i zrozumialam. Potem po wielu dniach kompletnej niewiedzy, plotek i
      podejrzen (wywiezli do Zwiazku?), wreszcie widzenie w Bialolece. Upokorzajace
      wysypywanie cukru i otwieranie cukierkow. I moje pierwsze, przez zacisniete
      zeby: Jak wjdziesz, jedziemy do Lali (przyjaciolka w Sztokholmie)

      Niemożliwe jest tylko gołemu w kieszeń nasrać
      • jan.kran Re: Dzis 13 grudnia - wiadoma rocznica 13.12.05, 13:21
        W listopadzie 1981 brałam udział w strajku studenckim.
        Bylismy pełni radości ,wiary i planów że coś zmienimy.

        12 grudnia rozmawiałam przez telefon z moją przyjaciółką Krótko po pólnocy ,już
        trzynastego zamilkł telefon.
        Nie przywiązywałam do tego znaczenia .

        Słuchałam Trójki , przestała nadawać po północy.
        Czytałam akurat bibułę o wydarzeniach na Węgrzech 1956.

        Rano w niedzielę wstałam póżno , zadzwoniła do drzwi sąsiadka pytając czy u nas
        działa TV bo u nich cos nie jest w porządku.
        Mama włączyła telewizor i zobaczyłam Generała.
        Już domyślałam się co się dzieje.

        To był , oprócz odejścia moich najbliższych najgorszy moment w moim życiu.

        Mama opowiadała że zrobiłam sie blada jak ściana i myslała że zemdleją. To był
        szok , słuchałm i nie rozumiałam czego słucham.

        Pamiętacie "Rozmowy kontrolowane". Jak Kwiiatkowska próbowała zrozumiec z kim
        jest wojna smile)))
        No więc mniej więcej oddaje to mój stan podówczas...

        Za chwilę wpadła kuzynka z narzeczonym mająca wyjśc za miesiąc za mąz.
        Powiedziała że stan wojenny czy nie Ona ślubu nie odkłada.
        Potemw przyszedł mój narzeczony mający 14 - go odebrać paszport i wyjechać do
        Kanady.
        Ja miałam dojechać potem.

        W samo południe wyciągnelismy wszyscy pOł litry i sięlekko ubzdryngoliliśmy pod
        ten stan wojenny.
        Potem szłam godzinę na piechotę ,bo komunikacja nie działała przez
        piekny,spokojny , ośnieżony Wrocław do mojej przyjaiółki
        Kompletna paranoja i surrealizm.

        Dzień potem pojawił się u mnie mój przyjaciel ,który brał udział w strajku w
        jednej a wrocłaswkich fabryk.
        ZOMO Go pobiło ale udało Mu się uciec.
        Ukrywał się u mnie kilka dni , potem w wielu miejscach aż do końca stanu wojennego.
        Inni bliscy zostali internowani , niektórzy na bardzo długo.
        Mój świat stanął na głowie. Brak telefonu ,godzina milicyjana, znajomi
        aresztowani ,uniwersytet zamknięty.
        Podsłuch telefoniczny ,( rozmowa kontrolowanasmile))))
        Obrzydliwe otwieranie przez cenzora listów od przyjaciół z zachodu. Mam te
        listy do dziś...

        Wyjechałam z PL 31 pażdziernika 1983. Po raz pierwszy odwiedziłam PL w
        pażdzierniku 1990.

        Jakieś trzy lata temu Młoda znalazła w necie przemówienie Generała.
        Właczyła w ramach wspomnień...

        Obywatele i obywatelki...

        Jak to usłyszałam krzyknęłam histerycznie:
        Wyłącz to natychmiast!
        No mam traumę i już smile)))

        Kran





        • nocny.lot Re: Dzis 13 grudnia - wiadoma rocznica 13.12.05, 14:10
          jan.kran napisała:
          (tzn. zacytowala)

          > Obywatele i obywatelki...
          Glowy nie dam, ale chyba....
          "Obywatelki i obywatele..." wink
          • aneta05 Re: Dzis 13 grudnia - wiadoma rocznica 13.12.05, 14:39
            ja tylko pamietam ze nie bylo Teleranka w TVP...ale mala jeszcze bylam.
            Aha, jeszcze pamietam jak sasiadka przyszla wystraszona mowiac, ze jaj maz
            pojechal pare dni wczesniej na drugi koniec Polski i ona teraz nie ma z nim
            kontaktu i nie wie jak on do domu wroci..
            • nocny.lot Re: Dzis 13 grudnia - wiadoma rocznica 13.12.05, 14:46
              A ja mialem z Tata pojsc na "Terror Mechagodzilli" lub na "Godzilla kontra Mechagodzilla" (nie
              pamietam dokladnie, ktore z dziel bylo wowczas na afiszu). Podobno rozczarowanie znioslem
              mezniesmile
      • bietka1 Re: Dzis 13 grudnia - wiadoma rocznica 15.12.05, 23:56
        Qurcze, ze tez musialo sie to wszystko dziac?...
    • monika_a_b Re: Dzis 13 grudnia - wiadoma rocznica 13.12.05, 17:23
      A ja prawie nic nie pamiętam... Wiem, że była godzina policyjna, ale dużo
      więcej się chyba u nas w Grudziądzu nie działo... Ja byłam molem książkowym i
      od negatywnych reali uciekałam w książki... Zdażało się, że nawet nie za bardzo
      wiedziałam, co czytałam, czytałam ile sie dało byle nie mieć z teraźniejszością
      nic do czynienia...
      Jydyne, co pamiętam, to strach, że zaraz wybuchnie wojna...
      Wasze wspomnienia są niesamowite...
      • monika_a_b Re: Dzis 13 grudnia - wiadoma rocznica 13.12.05, 17:28
        A trzy lata temu, 13. grudnia w piątek, na lotnisku zaraz po moim przylocie do
        Montrealu mój (wtedy jeszcze nie-) mąż poprosił mnie o rękę - na kolanach i po
        polsku... smile Troche dramatyzmu przy tym było, ale to temat na osobny długi
        post...
        A Trinia rok później brała slub - też 13. grudnia (ale chyba nie w
        piątek?)... wink
        • big2.munich Re: Dzis 13 grudnia - wiadoma rocznica 13.12.05, 18:58
          Z 13.grudnia 1981 roku pamietam tylko lysine Jaruzelskiego na ekranie
          telewizora i babcie-sasiadke, ktora "wpadla" do nas do mieszkania
          krzyczac: "Sasiedzie, wojna!" Czolgow nie bylo, bo i po co czolg w miasteczku
          liczacym 7 tys. "dusycek"?
        • triskell Re: Dzis 13 grudnia - wiadoma rocznica 14.12.05, 00:13
          monika_a_b napisała:
          > A Trinia rok później brała slub - też 13. grudnia (ale chyba nie w
          > piątek?)... wink

          Nie, w sobotę smile.

          Moniczko, gratuluję i Tobie Twojej rocznicy smile.
    • triskell Re: Dzis 13 grudnia - wiadoma rocznica 14.12.05, 00:25
      No to teraz o tym 13 grudnia sprzed wielu lat. Obiecałam kiedyś, że napiszę przy
      tej okazji o popełnionym przeze mnie przestępstwie.

      Byłam wtedy w 7. klasie podstawówki. Jakoś tak w listopadzie wraz z przyjaciółką
      ukradłyśmy dziennik - właściwie to ze wzgledu na nią, bo była zagrożona z kilku
      przedmiotów. Plan był opracowany genialnie, miał tylko jedno słabe ogniwo: dwóch
      kolegów z klasy, którzy potrzebni byli do jednej części jego realizacji.
      Podejrzewam, że to oni powiedzieli coś szkolnemu pedagogowi. Skutek był taki, że
      podejrzewał nas, ale nie miał na to dowodów. Na początku grudnia coraz częściej
      wymownie na nas patrząc wspominał, że wie, kto ukradł dziennik. W piątek
      oznajmił, że w poniedziałek wszystko wyjawi, przedstawi dowody. Oczywiście
      bałyśmy się strasznie. A tymczasem w poniedziałek nie poszliśmy do szkoły, bo...
      w niedzielę wybuchł stan wojenny. Nie poszliśmy też do szkoły przez kilka
      kolejnych tygodni, jak po kilku tygodniach tam wróciliśmy, sprawa już "rozeszła
      się po kościach", bo były ważniejsze rzeczy.

      Przyjaciele w Polsce do dziś nabijają się ze mnie, że siłą woli sprowadziłam
      stan wojenny :-o
      • alltid_ung Re: Dzis 13 grudnia - wiadoma rocznica 14.12.05, 20:58
        ha ha ha triskiell...Ja odrazu wiedzialam ze ten stan wojenny to byla twoja wina
        wink))))
        A ja pamietam z tego czasu tylko brak tv tego porannaka..bo wlasnie na "poranek"
        czekalam i laba - zero szkoly przez chyba trzy tygodnie.... gdzies tam jaki
        czolg jadacy widzialam i kupe zolnierzy tez...ale nie przypominam sobie
        strachu...jakos to do mnie nie docieralo....a teraz po tylu latach 13 grudnia
        wylacznie kojarzy mi sie ze swietem sw. Lucji.....hmmm....
        • gherarddottir Re: Dzis 13 grudnia - wiadoma rocznica 14.12.05, 21:55
          to byl "Teleranek" z kogucikiem o ile pamietam.
          • gherarddottir Re: Dzis 13 grudnia - wiadoma rocznica 14.12.05, 21:57
            nowlasnie ja pamietam ten lek a potem czolgi, skoty i inne.
            a potem wyjazdy z Polski - gdzie sie dalo.

            Ania - nawet mi do glowy nie przyszlo chodzenie z wiankiem Sw Lucji na glowie
            ja w ogole o tym zapomnialam, a w dodatku nie wyobrazam sobie siebie z 4
            swiecami na glowie!smile))))hahhahaha
          • alltid_ung Re: Dzis 13 grudnia - wiadoma rocznica 15.12.05, 16:45
            gherarddottir napisała:

            > to byl "Teleranek" z kogucikiem o ile pamietam.
            >
            ------------------------------------------------------------------------------------
            jak to zwal tak to zwal ;D...ale faktycznie kogucik tam byl....a 13 grudnia tego
            programu nie pokazali...i innych tez nie ...tylko Jaruzelskiego wink
            • annah11 Re: Dzis 13 grudnia - wiadoma rocznica 15.12.05, 23:49
              Nie wiem czy pamietacie to, ze Wolna Europa sekcja polska nadawala informacje do
              Polski dla roznych osob, byla to jakby skrzynka posredniczenia (golabek
              pocztowy) miedzy rodzinami w swiecie a tymi co w kraju zostali i wiadoosci nie
              mieli.
    • sylwek07 Re: Dzis 13 grudnia - wiadoma rocznica 16.12.05, 08:35
      a dzis 35 rocznica strajkow w Gdansku tj 16 grudnia 1970 r.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja