katrina9912
03.10.09, 11:26
Chlebowski: smutny koniec obiecującej kariery
Wojciech Szymański i Jacek Harłukowicz2009-10-02, ostatnia
aktualizacja 2009-10-02 18:00Zbigniew Chlebowski roztaczał wokół
siebie mit człowieka, który może wszystko. Jak ten parę lat temu
nikomu nieznany mechanizator rolnictwa dotarł na szczyty władzy
Fot. Maciej Świerczyński/Agencja Gazeta
Zbigniew Chlebowski w polityce wszedł na szczyt, teraz boleśnie z
niego spadaZOBACZ TAKŻE
Hazard wykańcza posła Zbigniewa Chlebowskiego (01-10-09, 19:51) W
czwartek kariera polityczna byłego burmistrza Żarowa,
przewodniczącego klubu parlamentarnego PO, legła w gruzach. Z
ujawnionych stenogramów rozmów wynika, że Chlebowski obiecywał
biznesmenom pomoc w załatwieniu korzystnych dla nich zapisów w
ustawie hazardowej. Donald Tusk pozbawił go funkcji szefa klubu i
komisji finansów publicznych.
Stanisław Huskowski, poseł PO z Wrocławia: - Zbyszka zawsze miałem
za porządnego człowieka. Może nie umiał powiedzieć "nie"? Może
prowadził jakąś podwójną grę, składał Ryszardowi Sobiesiakowi
obietnice, których nie miał zamiaru spełnić?
Roman Ludwiczuk, senator PO z Wałbrzycha: - Może rozmawiał z tymi
ludźmi dla świętego spokoju? Może prowadził podwójną grę? Czasem w
takich rozmowach mówi się różne rzeczy, nie zdając sobie sprawy z
konsekwencji.
Chlebowski powinien jednak wiedzieć, jak mogą dla niego skończyć się
związki z biznesmenami od gier hazardowych. Nauczkę dostał już w
2003 roku, gdy zarzucano mu sejmowy lobbing na rzecz firm
hazardowych. Wtedy Tusk miał mu kategorycznie zabronić zbliżania się
do ustawy o grach.
Ubranie prawie nowe
Chlebowski był przez 10 lat burmistrzem Żarowa pod Świdnicą. Lubił
powtarzać, że w 1990 był jednym z najmłodszych w kraju samorządowców
o takiej pozycji. O tym, że w ogóle został radnym, zadecydowało
szczęście, bo mimo poparcia „Solidarności” Rolników Indywidualnych
wszedł jako ostatni kandydat, wyprzedzając konkurenta zaledwie o
jeden głos. - Na pierwsze posiedzenie rady miasta przyjechał prosto
z pola. Żniwa trwały. A ubrał się i tak najlepiej jak umiał: dżinsy,
koszula w kratę z elanobawełny i białe klapki ze skaju, które były
wtedy szczytem małomiasteczkowej elegancji - wspomina Helena Słowik,
późniejsza przewodnicząca rady miejskiej.
Wspomnienia z Żarowa, ale takie, o których niekoniecznie chciałby
pamiętać, dopadły Chlebowskiego, gdy był już mocnym szefem klubu PO.
W Żarowie do dziś krąży powiedzenie, że za burmistrza Chlebowskiego
żyło się jak za Gierka - źle nie było, ale wszystko na kredyt. O
długach gminy głośno zrobiło się pod koniec 2007 roku. Chlebowski,
który w ogólnopolskich mediach brylował jako ekonomiczny ekspert PO,
musiał tłumaczyć się, dlaczego wskutek jego nietrafionych decyzji
gmina stanęła przed groźbą bankructwa. Obiecywał pomoc.
Głosy
Politycy z pierwszych stron gazet usłyszeli o Chlebowskim po raz
pierwszy w 2001 roku. Platforma Obywatelska szykowała się do swojego
pierwszego startu w wyborach parlamentarnych. Do wrocławskich
działaczy partii zadzwonił Grzegorz Schetyna i spytał: - Kim do
cholery jest ten Chlebowski?
Nikomu nieznany wówczas radny sejmiku województwa z byłej AWS
znokautował konkurentów w lokalnych prawyborach PO. Dopiero później
wyszło na jaw, że na głosowanie zwoził autobusami mieszkańców z
okolic swojego rodzinnego Żarowa, którzy z Platformą nie mieli nic
wspólnego. Trzej tenorzy - Tusk, Olechowski i Płażyński - kłócili
się o Chlebowskiego. Olechowski naciskał, żeby nie dostał pierwszego
miejsca na liście PO w okręgu wałbrzyskim, ale przegrał, bo ujął się
za nim Płażyński. W 2001 roku Chlebowski został posłem. Rozpoczęła
się jego polityczna kariera.
Działacz PO: - Już po tej akcji z prawyborami widać było, że Zbyszek
ma straszny ciąg do władzy.