Paliwa alternatywne Mobruk - wyjaśnienie

IP: *.xdsl.centertel.pl 21.10.09, 21:36
Witam,
dziękuję za list. Znamy temat MoBruk-u. Wiemy też, że MoBruk w
Wałbrzychu to
nie tylko składowisko, ale i zakład produkcji paliwa alternatywnego
(czyli -
substancji/produktu, który można używać do celów opałowych), do
którego
według posiadanej przez MoBruk decyzji
(www.mobruk.pl/decyzje/pz_mo_bruk.pdf) można używać m.in. tych
odpadów w beczkach, które widoczne są na tym blogu, o którym którym
Pan
wspomina, a także na filmie WASZ'a. Być może te substancje, które
wzbudzają
niepokój, są przeznaczone nie do składowania, a do wytworzenia paliwa
alternatywnego - nie wiem, to właściwie pytanie do organów
administracji,
które kontrolują firmę i które wydały jej decyzję na
zagospodarowywanie
odpadów.
Problem polega na tym, że w Polsce nie ma norm które by mówiły z
czego można
robić paliwo alternatywne, jaki ono ma mieć skład i właściwości oraz
gdzie
je można spalać. To prowadzi do bardzo wielu nieprawidłowości w
kraju,
ponieważ wiele niebezpiecznych substancji miesza się z czymś
łatwopalnym, i
jeżeli ta mieszanina ma jakieś tam właściwości kaloryczne, to w
niektórych
instytutach na Górnym Śląsku już za kilka tysięcy złotych można
sobie kupić
ekspertyzę/świadectwo potwierdzające, że dana mieszanina może być
stosowana
jako paliwo alternatywne, ponieważ np. ma kaloryczność zbliżoną do
węgla. A
przecież kaloryczność to tylko jeden z kilkudziesięciu parametrów,
liczy się
także zawartość metali ciężkich, chloru i innych substancji.

Pozwolę sobie na krótkie wyjaśnienie prawne sytuacji kontroli
MoBruku:
Składowisko oraz zakład produkcji paliwa alternatywnego działają na
podstawie tzw. pozwolenia zintegrowanego, które wydał wojewoda
dolnośląski.
WIOŚ, prowadząc kontrolę, przede wszystkim kontroluje zgodność
prowadzonej
działalności z tymże pozwoleniem zintegrowanym, i nie bardzo ma
możliwość by
działać w sytuacji gdy działalność firmy jest prowadzona zgodnie z
pozwoleniem. "Zgodnie z pozwoleniem" nie oznacza "zgodnie z wymogami
środowiska". Tak czy inaczej, takie pozwolenie zintegrowane co pięć
lat jest
weryfikowane i kontrolowane przez organ odpowiedzialny za wydawanie
pozwoleń. W przypadku MoBruku, organem tym teraz jest Marszałek
Województwa
Dolnośląskiego (w 2008 r. przejął kompetencje od Wojewody), i to on
sprawdzi
czy treść pozwolenia jest adekwatna do rzeczywistości. Ale stanie
się to
dopiero w 2012 r. (pozwolenie wydano w 2007). Natomiast gdyby WIOŚ
stwierdził, że coś z działalności MoBruku jest niezgodne z
pozwoleniem
zintegrowanym, to może pisać do Marszałka by ten uchylił pozwolenie
zintegrowane. W praktyce efektywność takiego działania jest bardzo
słaba.

Jeśli ma Pani kontakt z radnymi, to warto im powiedzieć, by do
działania
przycisnęli nie tylko WIOŚ, ale i Marszałka Województwa, który może
skontrolować warunki wydania pozwolenia zintegrowanego.

Oczywiście można też skierować działania do firmy DNV, która
przyznała
certyfikat ISO 14001 (certyfikat "środowiskowy") i która
prawdopodobnie go
weryfikuje co jakiś czas. Może przyznanie certyfikatu było zbyt
pochopne?
Nie wiem.

Jako Pracownia niewiele możemy zrobić w tej sprawie oprócz wsparcia
merytorycznego. Z racji olbrzymiej ilości spraw związanych z ochroną
środowiska, zmuszeni jesteśmy zajmować się tylko tymi, które są
kluczowe w
skali Polski i mają wymiar strategiczny. Służymy jednak wsparciem
merytorycznym.

Z poważaniem,
Krzysztof Okrasiński
--
Stowarzyszenie Pracownia na rzecz Wszystkich Istot
ul. Jasna 17, 43-360 Bystra
Pełna wersja