Dodaj do ulubionych

Patologie w Szpitalu Szełemeja

IP: *.chello.pl 20.02.10, 19:09
Patologie w Szpitalu Szełemeja, które można zobaczyć analizując choćby Poradnik Pacjenta tego szpitala:

www.zdrowie.walbrzych.pl/upl/fileBrowser/Poradnik.pdf
Przeczytałem też wcześniejszy wątek na temat wyraźnego parcia na szkło tego Pana doktora. Mamy też podobne negatywne doświadczenia po pobycie w tym szpitalu, gdzie rzekomo leczy się na wysokim poziomie, o czym mają świadczyć powywieszane wszędzie certyfikaty natomiast faktycznie to w kilku poznanych przez nas przypadkach pobyt w tym szpitalu wiązał się raczej z zagrożeniem zdrowia a nawet życia a o udzieleniu pomocy nie było mowy.

Na szczęście pomocy udziela Pogotowie Ratunkowe i tam też wybawiono nas z opresji i z tego względu chapeau bas dla całej załogi wym. pogotowia.

Proszę o merytoryczne wypowiedzi i podawanie prawdziwych informacji, ponieważ chcemy ten stan patologiczny zmienić i pomówienia czy ordynarne opinie mogą nam tylko zaszkodzić.

Rozpoczniemy od analizy załączonego dokumentu. Wynika z niego, że Pan Szełemej pełni w tym szpitalu podwójną rolę. Pierwsza to funkcja zastępcy dyrektora ds. lecznictwa a jak wszyscy wiemy faktycznie to ten Pan kieruje szpitalem, natomiast dyrektorka jest tylko formalną przykrywką jego działań. Druga funkcja Pana Szełemeja to stanowisko ordynatora Oddziału Kardiologicznego. Wniosek – dwa etaty, proszę, więc o fakty, czy ten Pan pracuje w szpitalu po 16 godzin i co na to inspekcja pracy?

Podobny przykład dotyczy Pani Marii Krystyny Kramarskiej, gdzie po pierwsze jest ona w tym szpitalu Rzecznikiem Praw Pacjenta i po drugie pielęgniarką oddziałową w Szpitalnym Oddziale Ratunkowym. Czy ta Pani również pracuje w tym szpitalu po 16 godzin? Drugie pytanie, czy pracując w tym szpitalu ta Pani rzeczywiście reprezentuje interesy pacjentów? Tutaj mam do internautów 3 pytanie, ponieważ pojawiają się wątpliwości o charakter stosunków pomiędzy wym. lekarzem a pielęgniarką, czy ich charakter jest tylko służbowy?

To na początek, ale moim zdaniem to wystarczy, aby mieć uzasadnione wątpliwości, czy szpital ten przykłada się do leczenia i czy dba o prawa pacjenta – ja uważam, że taki fikcyjny układ stanowisk sprzyja tuszowaniu nieprawidłowości czy pomyłek i tzw. „zamiataniu spraw pod dywan”. Zapraszam do dyskusji.

Pozdrawiam ]:->
Obserwuj wątek
    • Gość: mm Re: Patologie w Szpitalu Szełemeja IP: 78.9.88.* 20.02.10, 20:24
      Patologia - to może za ostro? Szpital nie jest taki jak go
      przedstawiaja w mediach. Znam to z autopsji byłam pacjentką.
      Wirtualny obraz szpitala jest kryształowy. Nagrody, certyfikaty ,
      nowy sprzęt ale to tylko dla potrzeb mediow a jaka jest
      rzeczywistośc..... no i traktowanie pacjenta.
      • Gość: Kumbaka Re: Patologie w Szpitalu Szełemeja IP: *.chello.pl 20.02.10, 22:13
        Tak, sprzęt i remonty zgadza się, ale tylko dlatego, że oznacza to przetargi,
        dostęp do publicznych pieniędzy i przy braku kontroli można zarobić duże
        pieniądze. On ma poparcie PO i może robić, co chce, jest praktycznie bezkarny, a
        to jest patologia.

        Kolejne pytanie, to, dlaczego ten Pan w tej dziedzinie jest taki aktywny? Kto te
        przetargi wygrywa i kto realizuje te zlecenia?
        Czy znane są Państwu takie nazwiska jak Ludwiczuk, Zimny itd.

        Kolejne pytanie, dlaczego Pani Dyrektor tego szpitala nie przejawia żadnej
        aktywności? I ostatnie pytanie, Pan Szełemej nie przejawia żadnej aktywności na
        polu, za który pobiera publiczne pieniądze tj. lecznictwa, tj. jego podstawowa
        misja i tzw. działka, o której ma rozeznanie, ponieważ o kierowaniu, czy
        administracji nie ma żadnego pojęcia.

        Podsumowując ten fragment, to sam zysk, czy pozyskanie sprzętu jak również taki
        czy inny remont nie wystarcza do tego, aby placówkę medyczną uznać za dobrą w
        swoim zakresie działania. Pan Szełemej na tym poprzestaje i czy to będzie i jak
        to będzie funkcjonować to go nie interesuje. Nie interesuje go też kadra i
        personel medyczny, bo nie ma na to już czasu i dlatego efekt końcowy jest mizerny.
        Na zakończenie proszę przejrzeć tą kadrę i porównać ją z innym szpitalem, choćby
        ze szpitalem Latawiec w Świdnicy i ocenić, czy z Szełemejem chcą i pracują
        najlepsi specjaliści?

        Pozdrawiam ]:->
        • Gość: boniek Re: Patologie w Szpitalu Szełemeja IP: *.walbrzych.vectranet.pl 20.02.10, 23:34
          Chociaż w Wałbrzychu mieszkam od 4 lat , i z usług szpitala góriczego
          skorzystałem pierwszy raz ( oddział kardiologiczny ), muszę powiedzieć że
          wszyscy pacjenci z którymi przebywałem w salach szpitalnych( długoletni
          mieszkańcy Wałbrzycha ) wypowiadają się w samych superlatywach o doktorze
          Szełemeju, Ja im wierzę bo życie tak im dało w kość że nie mieli podstaw
          by kłamć, a te zawistne posty uważam za napisane przez osoby niezadowolone
          z decyzji P.Szełemeja, osoby które zazdroszczą , i zmieszają z błotem.
          Panie ordynatorze oddziału kardiologicznego mieszkam w wałbrzychu 4
          lata, robi Pan kawał dobrej roboty , oby tak dalej i jak najdłużej.....
          • gnacy Re: Patologie w Szpitalu Szełemeja 20.02.10, 23:58
            Szanowni,dokładnie rok temu byłem po ciężkim wypadku pacjentem
            szpitala zarządzanego przez Pana Szełemeja.
            Pacjentem odziału ortopedycznego.Propfesjonale procedury od samego
            początku,profesjonalna opieka,profesjonalna operacja.Bez problemu
            uzyskanie dokumentacji leczenia.Jest mi zupełnie obojętne,czy ten
            Pan jest szefem,zastępcą,czy udaje kogoś innego.Jest skuteczny w
            zarządzaniu i odłużaniu szpitali (wspólna praca z ówczesnym
            Senatorem Lubińskim).To tyle Szanowni Państwo.Proszę uszanujcie tych
            którzy "pchają" nas do przodu.Jeśli nie musicie ,to nie
            przeszkadzajcie.Jeśli macie lepszy pomysł to podajcie go.Pozdrawiam.
            • kumbaka Re: Patologie w Szpitalu Szełemeja 21.02.10, 18:02
              Gnacy ma swoje racje, ale nadużywa określenia „profesjonalny”, które niestety
              nie ma zastosowania do Pana Szełemeja.

              Faktycznie są też w tym szpitalu lekarze o wysokich kwalifikacjach zawodowych i
              etycznych. Przykładem jest tu przywołany ordynator dr n. med. Bogusz Stępniewski
              a także jego żona. Jednak są to ludzie z innej bajki niż Pan Szełemej, jest to
              inne pokolenie, generacja i dla takich osób przysięga Hipokratesa coś oznacza,
              oni mają też powołanie do wykonywania zawodu lekarza. Dlatego też nie jest
              dziwne, że Gnacy uzyskał w oddziale ortopedycznym fachową pomoc medyczną.

              Gnacy idzie dalej i twierdzi, że Pan Szełemej jest skuteczny w zarządzaniu i
              oddłużaniu. Z tym oddłużaniem to nie jest tak do końca pełna prawda i odbywa się
              to zwyczajnie kosztem pacjentów.

              Powszechnie wiadomo, że NFZ w umowie ze szpitalem określa wysokość środków
              finansowych przeznaczonych na leczenie. I u nas Szełemej stara się zmieścić w
              tym budżecie, ale oznacza to cięcia i oszczędności w procedurach medycznych i
              ograniczenie zakresu i liczby operacji itd. Inne szpitale postępują inaczej,
              tzn. pomimo przekroczenia limitu dalej wykonują operacje, które ratują życie i
              zdrowie pacjentów, leczą ich aplikując im leki itd. Czy można im robić z tego
              powodu jakikolwiek zarzut? Oczywiście nie, natomiast w naszym szpitalu nikogo
              nic nie interesuje, kończą się środki, zawiesza się wykonywanie procedur
              medycznych, wydawanie leków, przyjmowanie pacjentów itd.

              Ja uważam, że u nas postępuje się nieprawidłowo, raczej działa się na szkodę
              pacjentów. Oczywiście nie jest to wina tylko Pana Szełemeja, ale chorego całego
              systemu ochrony zdrowia.

              Pamiętacie Państwo jak zaczynała się ta reforma to cały czas trąbiono, że
              pieniądze idą za pacjentem, to dlaczego sztywno określa się limity?, jest to
              całkowite nieporozumienie. Pacjenci muszą być przyjmowani i leczeni w
              odpowiednim czasie, ponieważ choroba nie czeka na nowy kontrakt, nie robi sobie
              przerw świątecznych, rozwija się i jeżeli na czas nie zostanie powstrzymana to
              albo zabije pacjenta albo uczyni go np. niepełnosprawnym i tu Panie Gnacy, Pana
              gloria nad brakiem zadłużenia nie będzie miała żadnego uzasadnienia albowiem
              koszty wzrosną stu krotnie. Proszę na przyszłość nie posługiwać się
              populistycznymi hasłami.

              Pozdrawiam ]:->
          • Gość: Kumbaka Re: Patologie w Szpitalu Szełemeja IP: *.chello.pl 21.02.10, 00:04
            Panie Boniek, jak ja przebywałem w szpitalu, ale w innym mieście to leżeli tam
            pacjenci z różnych miejscowości a tutaj jak Pan pisze leżą tylko długoletni
            mieszkańcy Wałbrzycha, którzy zapewne nie mają innego wyboru.
            Po drugie, co ci pacjenci leżący na kardiologii mogli innego powiedzieć? Proszę
            tu nam napisać, czy Pan, Szełemej jako ordynator tego oddziału codziennie
            uczestniczył obchodach, wydawał zalecenia, zlecał badania itd.?

            Po trzecie sam widziałem jak pacjent chciał złożyć skargę, czy jakiś wniosek i w
            szpitalu nie miał takiej możliwości, bo nie było tam żadnego formularza, druku,
            czy choćby kawałka kartki. Tu już Kruczkowski jest lepszy, bo u niego w urzędzie
            jakiś czas temu wyłożona była ankieta satysfakcji.
            Ale nie o to tu chodzi, aby powielać propagandę naszych pseudo mediów tj. NWW,
            WTV, TW czy Dami, gdzie Pan Szełemej, który ma ewidentnie parcie na szkło
            pokazuje się, jako mąż opatrznościowy. Chodzi o to, czy jeżeli okazałoby się, że
            wystąpiłyby jakieś komplikacje, czy powikłania z winy lekarza, czy lecznicy to
            czy zwróciłby się Pan do Rzecznika Praw Pacjenta, która w tym przypadku jest
            powiedzmy dobrą przyjaciółką zastępcy dyrektora i jednocześnie ordynatora? Czy
            uzyskałby Pan fachową, merytoryczną, bezstronną pomoc? Kogo ona reprezentuje
            Pana, czy Pana Szełemeja?
            Ja twierdzę, że nie uzyskałby Pan żadnej pomocy. Mamy przykłady takich spraw i
            ta pani rzecznik po prostu milczy jak grób.

            Gdzie tu zawiść, czy zazdrość? Przyznam się, że Pana nie rozumiem. Być może
            leżał Pan na tym nowo otwartym oddziale, gdzie leczą inne poważne choroby.

            Pozdrawiam ]:->
              • Gość: 123 Re: Patologie w Szpitalu Szełemeja IP: *.walbrzych.vectranet.pl 21.02.10, 01:04
                Ciekawy post, ale nie liczylabym na madra wymiane zdan czy pogladow. Duzo mogliby napisac pracownicy, ale nie zrobia tego ze strachu, taka smutna, walbrzyska rzeczywistosc. Po cichu kazdy narzeka, ale na glos nikt nic nie powie...
                Nie da sie zaprzeczyc- szpitalne oddzialy pieknie odremontowane, szpial zarabia, sprzetu nie brakuje. Komus kto stoi z boku i sie przyglada moze to mydlic oczy, ale czy pod ta otoczka tez jest tak pieknie i rozowo???
                • Gość: pacjent Re: Patologie w Szpitalu Szełemeja IP: *.ssp.dialog.net.pl 21.02.10, 01:15
                  szpital zarabia mam sprzet jest ladny itd wszystko sie zgadza ale pacjentow sie
                  traktuje jak towar aby szybo zalatwic i nastepny aby naczepac ludzi przyjetych i
                  wziasc kase nfz-tu. z takie pospiechu mojemu wujkowi nie wykryto guza 10cm mimo
                  ze w okolicy paru centymetrow wycinali kamienie szkoda gadac a pacjent dalej
                  cierpi na bol - odpowiedz lekarza za pare dni minie..... dopiero we wrpocku
                  zajeli sie jak trzeba
                  • Gość: Kumbaka Re: Patologie w Szpitalu Szełemeja IP: *.chello.pl 21.02.10, 20:26
                    Pacjent podaje tu przykład ewidentnego błędu w sztuce (nie wykrycie guza 10 cm) i czy Rzecznik Praw Pacjenta mu tutaj pomogła?

                    Ta historia świadczy o tym, że pacjent w tym szpitalu nie ma zagwarantowanych praw, ale pokazuje również, że po faktyczną i skuteczną pomoc pacjent musi zwrócić się do innego szpitala.

                    Szanowni Państwo, tak się dzieje, po fachową pomoc medyczną musimy zwracać się do szpitali w innych miastach i głównie jest to Wrocław, ale także Świdnica a nawet Warszawa. Wiem, że nie wszystkich na to stać, wiem również, że z różnych innych powodów jesteśmy zmuszeni korzystać z pomocy medycznej na miejscu w Wałbrzychu, dlatego też my pacjenci musimy coś z tym zrobić.

                    Obecny układ jest patologiczny, zastępca dyrektora kieruje szpitalem, pracuje na 2 etatach i taki sam układ proponuje swoim poplecznikom, czyli faktycznie inne osoby wykonują za nie obowiązki podczas pełnienia drugiej funkcji i nie otrzymują za to wynagrodzenia.

                    Do tego te osoby mają poczucie bezkarności i zupełnego braku nadzoru. Mimo to jeszcze im mało i nagradzają się lub są nagradzani. Przykład, Pan Szełemej zdecydował o instalacji w tym szpitalu systemu kontroli czasu pracy przy pomocy skanowania linii papilarnych tzw. odcisków palców. Jest to system bezprawny i nieetyczny, dużo kosztował i problematyczne staje się jego funkcjonowanie. Czyli wydano i zmarnowano publiczne pieniądze a Pan Szełemej otrzymuje nagrodę z urzędu marszałkowskiego, wiadomo dlaczego.

                    Pozdrawiam ]:->
                • Gość: Kumbaka Re: Patologie w Szpitalu Szełemeja IP: *.chello.pl 21.02.10, 18:46
                  Kilka zdań na temat remontów, sprzętu ponieważ to rzekomo jest wielka zasługa Pana Szełemeja.

                  Wcześniej wspominałem, dlaczego tak się tu angażuje oczywiście ze szkodą dla pacjentów, ponieważ pełni funkcję zastępcy dyrektora ds. medycznych i jest ordynatorem oddziału kardiologicznego a z tych funkcji wynika przede wszystkim obowiązek zajmowania się i leczenia pacjentów.

                  Proszę Państwa kilka lat temu wstąpiliśmy do Unii Europejskiej i ten akces min. oznacza przyjęcie określonych standardów w tym wysokich standardów medycznych.

                  Remonty i sprzęt to nie jest, więc żadna zasługa Pana Szełemeja, on tym w ogóle nie powinien się zajmować, a raczej powinien dbać i pilnować przestrzegania wysokiej jakości procedur i świadczeń medycznych a tego ten Pan nie robi, o czym świadczą napisane tu posty. Taki sam sprzęt i odremontowane oddziały można znaleźć w każdym szpitalu. Proszę wejść na strony internetowe szpitali choćby w Jeleniej Górze, Świdnicy itd.

                  Odnośnie sprzętu i poziomu świadczonych u nas usług medycznych niech zaświadczy przykład, który doświadczyłem na tzw. własnej skórze. Na moją dolegliwość w wym. szpitalu nic nie można było poradzić, oczywiście zrobiono mi tomografię komputerową i trafiłem do kliniki we Wrocławiu. Tam zostałem wprowadzony w stan osłupienia albowiem ponownie założono mi wenflony, zaaplikowano kontrasty i jeszcze raz przeprowadzono tomografię komputerową i na dodatek rezonans magnetyczny. To zdziwienie wynikało z tego faktu, że przecież ja takie badanie zrobiłem w Wałbrzychu, ale okazało się, że to jeszcze nie ta jakość sprzętu, nie tacy specjaliści prowadzący to badanie itd.

                  Podsumowując ten wątek to irytują mnie takie sloganowe opinie, że oto Pan Szełemej dokonuje czegoś niewiarygodnego. Podobne remonty, lądowiska dla helikopterów, czy wyposażenie można znaleźć w każdym szpitalu w większym mieście. Jednak tam nikt z tego powodu nie ma parcia na szkło a raczej kładzie się nacisk na jakość świadczonych usług medycznych, które u nas są jeszcze na niskim poziomie.

                  Pozdrawiam ]:->
              • Gość: Kumbaka Re: Patologie w Szpitalu Szełemeja IP: *.chello.pl 21.02.10, 17:23
                Postaram się odpowiedzieć na zadane pytania, ale nadal oczekuję odpowiedzi na
                moje pytania.

                Piotr chce abym się przedstawił, ale sam tego nie czyni. Taka jest konwencja
                tego forum i ja nie widzę podstaw abym sam jeden przedstawił się z imienia i
                nazwiska.

                Nie mniej jednak z informacji tu zawartych zostanie sporządzone wystąpienie do
                Ministra Zdrowia, NFZ i Rzecznika Praw Pacjenta w Warszawie oraz innych celem
                ustosunkowania się do przedstawionych patologii.

                Dokument ten będzie podpisany imieniem i nazwiskiem z podaniem adresu.

                Piotr zarzuca mi oczernianie ludzi i oczywiście nie ma do tego żadnych podstaw.
                Jeśli jednak ma inne zdanie to proszę bardzo konkretnie, w którym miejscu
                oczerniam lub mijam się z prawdą, a i nie jestem lekarzem, nie mam do tego
                powołania, mimo to, na co dzień pomagam ludziom w różnych sprawach.

                Pozdrawiam ]:->

                • Gość: Bent Re: Patologie w Szpitalu Szełemeja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.11, 00:38
                  Czy ma parcie czy nie ma na szklo jakie ma to znaczenie? Wazne ze jest skuteczny i ten szpital moze byc przykladem dla reszty w Polsce .Dowodem na to ze po mimo chorej rzeczywistoscie można jednak osiagnąć sukces. Ale jak zwykle czyjs sukces rodzi w niektorych zawiść .Gdzie nie spotkam ludzi czy pracownikow wszyscy sa zadowoleni i dumni z tego szpitala i mówią to szczerze.
      • Gość: dobre Re: Parkowanie przed Szipitalem Górniczym IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 21.02.10, 18:26
        Parking na terenie Szpitala zapełniony,nie ma miejsc.
        Kierowcy przyjezdzajacy do Szpitala ustawiają pojazdy wzdłuż
        ul.Sokołowskiego i na terenie nie przygotowanym na parking(błoto),
        gdy barakuje miejsca, ustawiają na placu pętli autobusowej gdzie
        obowiązuje zakaz parkowania.
        Na środku tej petli jest dużo miejsca, gdzie mozna zorganizować
        miejsca do postoju,niestety Straż Miejska czuwa aby zainkasować
        mandaty,nie interesuje ich urzadzenie miejsc parkowania.
        Ludzie przyjezdzają do Szpitala ,a nie do lokalu gastronomicznego.
        Coś tu jest nie dobrze,nie dba się o interesantów tego szpitala.
    • kumbaka Re: Patologie w Szpitalu Szełemeja 21.02.10, 20:52
      Kolejna patologia to funkcjonowanie SOR tj. Szpitalnego Oddziału Ratunkowego. Potwierdzam, pacjenci traktowani są tam jak intruzi, nikt się nimi nie zajmuje. Potwierdzam również to, że czeka się tam bez końca oraz że pacjentów odsyła się do innych placówek bez przyjęcia czy udzielenia pomocy.

      Byłem kilkakrotnie na tym oddziale i mogłem się temu wszystkiemu dokładnie przyjrzeć a raz musiałem szukać pomocy na Pogotowiu Ratunkowym.

      Slogany i wszędzie wiszące certyfikaty też mnie bardzo irytowały, ponieważ jest to zwykła fikcja.

      Potwierdzam też fakt braku zainteresowania w przypadku przywiezienia pacjenta własnym środkiem transportu. Ja myślałem, że jak przywiozę pacjenta z tzw. nagłym przypadku to szybciej mu zostanie udzielona pomoc medyczna i pomyliłem się, ponieważ trafia on na poczekalnię i nikt się nim nie przejmuje. Można wtedy interweniować bezskutecznie, ponieważ nie liczy się stan zdrowia pacjenta tylko to, jak trafi do SOR i liczą się tylko pacjenci przywiezieni przez karetki pogotowia.

      Znowu liczą się pieniądze a nie zdrowy rozsądek, dlatego w sytuacji zagrożenia proszę wzywać i czekać mimo wszystko na karetkę, w żadnym razie nie transportować chorego do szpitala własnym transportem, bo może to oznaczać pozostawienie pacjenta bez udzielenia mu pomocy na czas.

      Kolejna sprawa to faktyczny brak miejsc parkingowych i to jest również uciążliwe dla chorych i ich rodzin. Oczywiście i tu szpital na tym zarabia, bo wjazd na teren szpitala kosztuje, w ogóle wszystko kosztuje choćby wydanie zdjęć rtg. Kasa, kasa i jeszcze raz kasa to się liczy i to jest priorytet tego przybytku.

      Wniosek jest oczywisty, SOR powinien być zamknięty i odbudowany od podstaw.

      Chyba odpowiedziałem na wszystkie posty, a jak nie to proszę o kolejne pytania i cały czas oczekuję odpowiedzi na zadane przeze mnie pytania.

      Pozdrawiam ]:->
    • Gość: Gosc Re: Patologie w Szpitalu Szełemeja IP: *.walbrzych.vectranet.pl 22.02.10, 12:48
      zgadzam sie ze wszystkimi opiniami szpital owszem jest
      remontowany,nie ma dlugow ale opieka i stosunek do pacjentow
      pozostawia wiele do zyczenia.Pacjent to zlo konieczne szpital to nie
      jest placowka do ktorej przychodza zdrowi,weseli pacjenci.Sa chorzy
      i potrzebuja oprocz leczenia usmiechu,zyczliwosci,porady i gdyby to
      jeszcze tak dzialalo to rzeczywiscie mozna mowic o sukcesach.
    • Gość: go labo! Re: Patologie w Szpitalu Szełemeja IP: *.centertel.pl 22.02.10, 15:18
      Bardzo ciekawe. Jak dla mnie mocno podejrzane wydaje się zbieranie opinii na
      anonimowym forum. Opinii które później chce się wykorzystać do napisania skargi,
      czy może raczej donosu. Tematy poruszane przez Kumbaka też mocno podejrzane. Co
      np. obchodzi pacjentów system pracy i pomiary biometryczne w celu
      ewidencjonowania godzin pracy? Podchodzi mi to pod prosty schemat zazdrosnego
      kapusia. Łączenie dwóch funkcji komuś przeszkadza. Ok. ale na jakiej podstawie
      zarzut zaniedbywania obowiązków ordynatora. Przypominam jako osoba dobrze
      zorientowana, że nadrzędną funkcję obok ordynatora pełni w oddziale kardiologii
      także konsultant- prof. Wrabec i dwóch zastępców ordynatora. Przeszkadza parcie
      na szkło? proponuję zamiast skarg do nfz podzielić się dobrymi pomysłami na
      rozwiązanie problemów, np. wspomnianego SOR. Na pewno w min. zdrowia zostaną
      zadziwieni propozycją utworzenia oddziału ratunkowego od nowa- w końcu z tym
      tematem są problemy nawet w Stanach, a tu mamy geniuszy, którzy wiedzą jak go
      rozwiązać. A może szanowny Kumbak przeprowadzi akcję edukacyjną wśród pacjentów
      i wyjaśni że kaszel i ból brzucha mogą być również leczone w POZ. Jeśli się
      powiedzie to będą mniejsze kolejki do SORu i szybsza obsługa tych osób które
      tego naprawdę wymagają. I na koniec jeszcze uwaga co do jakości pracy personelu
      i podważania kwalifikacji- ja i wielu moich kolegów z pracy poświęcamy wiele
      czasu, o wiele więcej niż przeciętny pracownik z innej branży, żeby zapewnić
      ciągłość opieki. Ten czas to również mój prywatny czas, który poświęciłem na
      szkolenia, konferencje staże itp. Więc zastanów się, konfidencie, zanim
      publicznie wyrazisz obraźliwe i w dużej części nieprawdziwe opinie (p.s. zarzuty
      o niegospodarność i prywatę podchodzą pod naruszenie dóbr osobistych i mogą się
      skończyć w sądzie)
      • Gość: mm Re: Patologie w Szpitalu Szełemeja IP: 78.9.88.* 22.02.10, 16:39
        Nie cietrzewić sie pracowniku szpitala tylko traktowac chorych
        pacjentów powaznie i z szacunkiem. Na przyjęcie do szpitala czekalam
        3 godziny. A rozbawione towarzystwo w izbie przyjęc nie bylo
        zainteresowane pacjentka> Może dlatego, że mąż mnie przywiózl ze
        skierowaniem na ooddzial w kieszeni a nie karetka na sygnale.
        SZANUJCIE LUDZI.
      • Gość: Kumbaka Re: Patologie w Szpitalu Szełemeja IP: *.chello.pl 22.02.10, 19:17
        Witam Państwa, chciałem przejść do omówienia kolejnej patologii tj. zwrócić uwagę na kadrę pielęgniarską i obsługę pacjentów, ale muszę najpierw odpowiedzieć na post „go labo”.
        Przypuszczam, że jest to chyba jakiś medyk, którego poziom kultury jest tego rodzaju, że mógłby być wyższy, ale cóż ja mogę na to poradzić.
        Wszędzie tam, gdzie rządzą tzw. samorządy zawodowe (prawnicy, lekarze) osoby tam zgrupowane mają manię wyższości i poczucie bezkarności tj. myślą, że mogą z pogardą traktować innych, ponieważ my jesteśmy zdani na ich łaskę.
        Proszę zauważyć, jakim językiem posługuje się wym. konsyliarz, „donos”, „kapuś”, „konfident”. Proszę o opinię, czy są to terminy, medyczne czy jest to język z poziomu bruku? Ale zostawmy to.

        Na temat patologii wym. szpitala mam już wyrobiony pogląd, ale chciałem zasięgnąć opinii Internautów, ponieważ wiem, że tu zostaną podane różne oceny.

        Nie obawiam się krytyki, ale wręcz jej oczekuję albowiem wtedy moje wystąpienie będzie jeszcze bardziej dopracowane i przemyślane.

        Chciałem się też przekonać, czy Internauci mają podobne doświadczenia, przecież tzw. wypadki przy pracy się zdarzają i np. źle tam potraktowano tylko mnie albo moich znajomych. Okazuje się jednak, że w SOR lekceważenie pacjentów to norma.

        Pan Medyk stawia mi zarzut donosicielstwa, ja natomiast zarzucam mu brak znajomości prawa w tym Konstytucji RP, która w art. 63 stanowi „Każdy ma prawo składać petycje, wnioski i skargi w interesie publicznym, własnym lub innej osoby za jej zgodą do organów władzy publicznej …………………. Panu po prostu wydaje się, że prawo Was nie obowiązuje natomiast są w tym kraju ludzie, którzy szanują prawo i w przypadku powzięcia wiadomości o patologii zamierzają taki stan zmienić.

        Pomiary biometryczne w celu ewidencjonowania godzin pracy mnie interesują, ponieważ na ten bezprawny system zostały wydane publiczne pieniądze. Proszę o udzielenie odpowiedzi, ile ten system kosztował i czy działa? Jeżeli nie działa to zmarnowano publiczne pieniądze.

        Łączenie dwóch funkcji jest oczywiście możliwe, ale w ściśle określonych przypadkach i z reguły są to części ułamkowe etatów. Z tego poradnika wynika, że Pan Szełemej zatrudniony jest na 2 pełnych etatach tj. ordynatora i zastępcy dyrektora.
        Czas pracy lekarzy oczywiście uregulowany jest inaczej niż czas pracy zwykłych pracowników, zwłaszcza, jeśli chodzi o dyżury lekarskie, ale te dwie funkcje to też funkcje administracyjne i są rozliczane dwa razy po 8 godzin, czyli na dobę 16 i tygodniowo 80 godzin.
        Zadam Panu Medykowi proste pytanie, czy Pan Szełemej przebywa w oddziale kardiologicznym po 8 godzin dziennie i czy pobiera wynagrodzenie z tytułu wykonywanej pracy ordynatora oddziału? Jeżeli nie przebywa i za niego wykonują pracę jego zastępcy i prof. Wrabiec to dla mnie jest to patologia.
        I ten fakt zostanie zgłoszony do PIP, ponieważ rażąco jest tu łamane prawo pracy w zakresie norm czasu pracy. Zabawne jest to, że Pan Szełemej chciał dokładnie mierzyć czas pracy swoich pracowników, natomiast sam łamie normy czasu pracy i pozostaje poza kontrolą tego systemu.

        Parcie na szkło mi przeszkadza, ponieważ lekarz nie powinien zajmować się propagandą, a tutaj ewidentnie się tym zajmuje a zwłaszcza promuje za wszelką cenę swoją osobę.

        Podtrzymuję zdanie na temat SOR, ten oddział powinien być odbudowany od podstaw.

        A odnośnie opieki w USA to proszę Pana oczywiście SOR-y są tam oblężone, ale tam nikogo nie odsyła się bez udzielenia pomocy, nawet jeśli chodzi o ból głowy, czy brzucha. Tam obowiązuje zasada, że lekarz ma obowiązek udzielać pomocy lekarskiej w każdym przypadku, natomiast u nas Pan Medyk odsyła takich pacjentów do POZ, bo nie jest to ratowanie życia, niech sobie pocierpią do jutra albo ewentualnie zapłacą za poradę medyczną.

        Panie Medyku, gdzie przysięga Hipokratesa, gdzie etyka, gdzie troska o dobro chorego?

        Na koniec Pan Medyk rzuca obelgę (konfidencie) i grozi sądem, zapraszam będzie możliwość wyjaśnienia sprawy publicznie i urzędowo oraz przeproszenia za wym. obelgę.
        Ja dorzucę swoją uwagę, poświęca Pan dużo czasu na dokształcanie, ale z tej Pana nauki raczej nic nie wynika albowiem nie wyciąga Pan prawidłowych wniosków i z logiką jest Pan na bakier.
        No cóż mogę jeszcze poradzić, proszę starać się, proszę pracować dalej, ale proszę zacząć traktować pacjentów poważnie i zacząć okazywać im szacunek a także zwykłe zainteresowanie i oczywiście wyjaśniać pacjentom wszystkie aspekty ich choroby, ponieważ to jest Pana a nie mój obowiązek.

        Pozdrawiam ]:->
        • Gość: mmm Re: Patologie w Szpitalu Szełemeja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.10, 22:57
          Panie Kumbaka, zainteresuj sie pan szpitalem dziecięcym, gdzie została rozwalona
          specjalistyka, lekarze uciekli do świdnicy i świebodzic, zostało kilku
          zapaleńców którzy pracuja na pełnym etacie + 3 dyżury tygodniowo. za to zakupił
          karetkę N i sie chwali, ciekawe tylko czy lekarz dyżurujący na oddziale ma
          jednocześnie jeździć karetką N. A jak nie on to właściwie kto? bo prawie nikt
          juz tam nie pracuje.
          • Gość: Kumbaka Re: Patologie w Szpitalu Szełemeja IP: *.chello.pl 23.02.10, 20:57
            Witam Państwa, jestem trochę niedysponowany, ponieważ mam migrenowy ból głowy i nie wiadomo ile czasu mnie potrzyma.

            Z tym faktem wiąże się też podobna historia, która miała miejsce jakiś czas temu. Do tego szpitala zgłosiła się dziewczyna i uskarżała się na silny migrenowy ból głowy i oczywiście hi hi ha ha, odesłano ją bez udzielenia pomocy medycznej. Wróciła do domu, ale ból nadal się nasilał i zmuszona była wezwać pogotowie, które oczywiście przyjechało bez zbędnej zwłoki i dziewczyna dostała zastrzyk i migrenę udało się opanować.

            Ta historia pokazuje, że niektórzy lekarze bagatelizują ból pacjenta i niech sobie cierpi nawet przez cały weekend, to ich zupełnie nie obchodzi.

            Migrenowy ból głowy jest jednym z najsilniejszych i jeśli już wystąpi to chory praktycznie musi leżeć, nawet światło czy każdy dźwięk jeszcze bardziej nasila ból i taki ból wymaga niezwłocznej interwencji lekarza, a w obecnej chwili ja i na pewno ta dziewczyna nie mamy poczucia bezpieczeństwa, jeśli chodzi o sferę ochrony zdrowia.

            Ale idziemy dalej, ja na bieżąco będę starał się komentować i odpowiadać na pytania.

            Tutaj ktoś wcześniej miał obawy, czy dyskusja będzie merytoryczna, natomiast ja takich obaw nie miałem i dziękuję bardzo wszystkim Internautom, którzy zabrali glos i przedstawili swoje opinie. Niektóre z nich są bardo cenne i pokazują, że być może mamy tu do czynienia także ze skandalem obyczajowym. Proszę o dalsze informacje w tej sprawie tj. ile ma dzieci i z kim?

            Ta informacja, że Straż Miejska karze mandatami za parkowanie przed szpitalem oczywiście też mnie bulwersuje, ale nie dziwi. Uważam, że SM powinno się zlikwidować, utrzymanie tej formacji pochłaniają znaczne środki finansowe, natomiast jej działanie polega tylko na pobieraniu od społeczeństwa kolejnych opłat i nie będę dalej tego tematu drążył, bo Państwo wiecie, o co chodzi. Oczywiście dodatkowe miejsca parkingowe przed szpitalem powinny powstać.

            Jeśli chodzi o szpital dziecięcy to przyznam się, że wcześniej o tym problemie nie słyszałem, ale postaram się dowiedzieć na ten temat trochę więcej i proszę Państwa również o opinię w tej sprawie.

            Ta sprawa, jeżeli ma miejsce pachnie wręcz kryminałem. Wcześniej czy później dojdzie do sytuacji, kiedy w oddziale zjawi się dziecko wymagające natychmiastowej pomocy i zostanie wezwana karetka do np. pogryzionego przez żmiję dziecka. To nie jest fikcyjne zagrożenie, tego dziadostwa jest coraz więcej i można je spotkać nawet na osiedlach mieszkaniowych. Zagrożone pokąsaniem są też zwierzęta i weterynarz jednoznacznie stwierdził, że duże zwierze ma szanse na przeżycie natomiast małe raczej nie.

            Proszę z tego wyciągnąć wnioski, w przypadku dzieci ekipa medyczna musi być w pełnym pogotowiu i musi zjawić się na miejscu zdarzenia niemal błyskawicznie. Tam nie może być takich dylematów jak podano w w/wym. poście.

            Kolejne odpowiedzi niebawem, proszę pisać i nie mieć żadnej obawy. Dopóki piszecie Państwo prawdę, nie używacie określeń obelżywych nic Państwu nie grozi.

            Pozdrawiam ]:->
        • Gość: Adam Re: Patologie w Szpitalu Szełemeja IP: *.ssp.dialog.net.pl 25.02.10, 17:46
          Gość portalu: Kumbaka napisał(a):

          Czas pracy lekarzy oczywiście uregulowany jest inaczej niż czas
          pracy zwykłych pracowników, zwłaszcza, jeśli chodzi o dyżury
          lekarskie, ale te dwie funkcje to też funkcje administracyjne i są
          rozliczane dwa razy po 8 godzin, czyli na dobę 16 i tygodniowo 80
          godzin.


          Pierdu, pierdu, Kumbako. Lekarzem jest się 24h/d, a nie od 8-16.
          Czyżbyś o tym nie wiedział?
    • Gość: chwila prawdy Re: Patologie w Szpitalu Szełemeja IP: *.ssp.dialog.net.pl 23.02.10, 12:26
      dlaczego lekarze tak robia w walbrzychu ? a bo dlatego ze wkoncu
      ktos sie zanich wziol i sumiennie ich rozlicza a ta osoba jest Pan
      szelemej .
      Dlaczego ktos pisze zle na temat szpitala i dr szelemeja ?
      bo Pan szelemej sie nie piesci z nierobami i z nieuczciwymi
      pracownikami szpitala
      Dlaczego szukaja haka na dr szelemeja ?
      a bo dlatego ze sa nauczeni nierubstwa i nieuczciwosci jak to kiedys
      bylo w szpitalu gorniczym i chca zawszelka cene to przywrocic

      ale ja powiem tak Pan dr Szelemej jest jednym z najlepszych lekarzy
      i dyrektorow w polsce i oby Pan Dr Szelemej nie zostawil walbrzycha
      i do warszawy nie pojechal bo szpitalem walbrzyskie padna bez jego
      reki
    • Gość: Grażyna Re: Patologie w Szpitalu Szełemeja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.10, 15:18
      Pan Szełemej zrobił sobie ze szpitala jeden wielki plac budowy i inwestycji.
      szpital to nie tylko budynki , sprzęt , kadra . W tym szpitalu wszystkim jest
      dobrze tylko nie pacjentom.
      To jak w kawale z koniem jeszcze jeżeliby 3 dni nie jadło to żyłby bez jedzenia.
      A u Szełemeja najlepiej byłoby jakby nie było pacjentów.
      Ten pan lekarz to szykuje sobie budynki , terenu do je sam przejmie za darmo w
      ramach reprywatyzacji.
      A przy remontach , inwestycjach i zakupie sprzętu najlepiej zarabiają jego
      koledzy a do tego jaki jest zorganizowany w otrzymywaniu dotacji.
      Nie ma strat bo nie leczy a jedynie przeprowadza zabiegi i to tylko te za które
      bardzo dużo płaci NFZ.
      A hipokryzja jest zatrudnienie najprawdopodobniej swojej przyjaciółki na etacie
      Rzecznika Praw Pacjenta. Hi Hi Hi !
      pan Szełmej prowadząc ten szpital buduje prywatna klinikę kardiologiczną a
      kredyty spłaca z wynagrodzenia jakie otrzymuje jego zona radna A. Sz będąc w
      radzie nadzorczej Uzdrowiska w Szczawnie Zdroju.
      A lepiej bo pan Jagieła , kuzyn żony Chlebowskiego przejmuje najprawdopodobniej
      po kolei nieruchomości od uzdrowisk.
      poza tym w szpitalu Szełemeja ludzi biednych wyrzuca się a ci co maja duże
      emerytury są wyrzucani do znajomych posiadających prywatne domy opieki społecznej.
      Podobno u Szełemeja pan prezydent i jego ekipa mją swoje wydzielone pokoje
      szpitalne.
      • Gość: Kumbaka Re: Patologie w Szpitalu Szełemeja IP: *.chello.pl 23.02.10, 22:10
        Proszę Państwa nikt z nas nie szuka żadnych haków na Pana Szełemeja, wszystkie informacje oparte są na faktach i dokumentach i oczywiście mamy prawo do krytyki zwłaszcza zachowań nieetycznych, czy niezgodnych z prawem.

        Nie mamy też obawy, że bez tego pana wałbrzyski szpital padnie, wręcz przeciwnie, może nowy dyrektor zacznie rozwiązywać problemy i wskazane tu patologie, które wynikają przede wszystkim z braku właściwego nadzoru.

        A właśnie dotarła do mnie informacja, że lekarz za dyżur w SOR otrzymuje około 2.000 złotych. Proszę o potwierdzenie tej kwoty, ponieważ aż mi się nie chce wierzyć, że otrzymując takie duże wynagrodzenie lekarz na dyżurze odsyła pacjentów z kwitkiem.

        To za to mu się płaci, za nieróbstwo?

        Zapewne niektórzy z nas na takie wynagrodzenie muszą pracować cały miesiąc a lekarz tylko jeden dyżur i jeszcze krzywda mu się dzieje, bo on się dużo doszkala, a inni się doszkalają mniej albo nawet wcale. To jest schemat myślenia Pana Medyka, który jakoś przycichł.

        Pani Grażyno, bardzo ładny i ciekawy post, dużo informacji, ale proszę o więcej. Proszę o rozwinięcie wątku dot. Pani Rzecznik Praw Pacjenta, powiązań z Panem Chlebowskim.

        Wiem, że to jest protektor wszystkich wałbrzyskich PO karierowiczów, ale o związkach z Panem Szełemejem nie słyszałem.

        Interesujący jest wątek budowy prywatnej kliniki kardiologicznej, przecież to jest konkurencja. To daje mi dużo do myślenia i być może będę musiał niektóre osądy zaostrzyć.

        „Juha” proszę też o rozwinięcie wątku protekcyjnego zatrudnienia – konkrety?

        A tak na marginesie, to ciekaw jestem opinii w tej kwestii Radcoma, zwłaszcza może rozwinąłby wątek obyczajowy, tj. nieślubne dzieci, zazdrość, pukanko na nocnych dyżurach itd. Radcom, gdzie Pan jest?

        Pozdrawiam ]:->
        • Gość: miejscowy Re: Patologie w Szpitalu Szełemeja IP: *.chello.pl 24.02.10, 04:53
          A kogo Pan ,panie Kumbaka,widzi na miejscu nowego dyrektora? Z Panskich postow wnosze,ze Pan na pewno zrobi wszystko lepiej,a pacjenci juz na sam widok tej nieomylnosci beda zdrowsi,co pozwoli Nieomylnemu zaoszczedzic na medykamentach.Jezeli widzi Pan tyle nieprawidlowosci,to proponuje zglosic problem do odp.sluzb.Osobiscie nie mam dobrej opinii ani o tym szpitalu,ani o calej sluzbie zdrowia.Powodzenia!
          • Gość: Kumbaka Re: Patologie w Szpitalu Szełemeja IP: *.chello.pl 24.02.10, 20:27
            Dziękuję za kolejne wpisy, ale widzę, że dyskusja została skierowana na moją osobę, natomiast ten wątek należy do Pana Szełemeja i jego szpitala, proszę o tym pamiętać.

            A teraz po kolei postaram się udzielić kilku odpowiedzi. Niestety nie mam za dużo czasu, ponieważ muszę przygotować się do konferencji naukowej i dlatego będą to odpowiedzi skrótowe.

            Proszę się nie martwić, mamy jeszcze trochę czasu, na zebranie informacji przeznaczę jeszcze tydzień i następnie wystąpię oficjalnie do wszystkich organów a praktycznie także, gdzie się da.

            Czytając niektóre „wypociny” nasuwa mi się taka myśl przewodnia, że jeżeli ktoś coś zrobił dobrze to oznacza, że wszystko mu już wolno.

            Jeżeli tak jest to, dlaczego Pan Polański siedzi w areszcie domowym? A może dołóżmy Panu Szełemejowi jeszcze jeden etat i niech zatrudni kolejne swoje przyjaciółki, ale tym razem od razu na stanowiska ordynatorów, a najlepiej zbudujmy mu pomnik i oddawajmy cześć jako nowemu patronowi szpitala - Sancte Roman Secundo. Pewna analogia jest, ponieważ Św. Roman wyróżniał się zmysłem organizacyjnym i administracyjnym.

            Przechodząc do odpowiedzi na post, to oczywiście nie podam konkretnego nazwiska osoby, która powinna zastąpić Pana Szełemeja na stanowisku zastępcy dyrektora ds. medycznych, ale z tym nie powinno być żadnego problemu albowiem mądrych, rzutkich, skutecznych i wykształconych ludzi w Wałbrzychu nie brakuje.

            Trzeba ogłosić konkurs i wybrać najlepszego kandydata, który przedstawi swoją wizję funkcjonowania szpitala i będzie konsekwentnie ją realizował, a przede wszystkim poświęci na to odpowiednią ilość czasu.

            Proszę zauważyć, że obecnie ten ostatni element, tj. czas nie jest realizowany, a faktycznie przeznaczany jest na 100 innych działań i w sumie to faktycznie inne osoby wykonały całą tą dobrą robotę w zakresie np. remontów, czy pozyskania sprzętu.

            Oczywiście ja nie jestem nieomylny, ale wiem, że widok lekarza, który codziennie odwiedza i dba o pacjenta też jest bardzo ważnym elementem w procesie zdrowienia, nie mówiąc o takim elemencie jak poczucie bezpieczeństwa i zaufania do procedur medycznych.

            Tutaj w jednym poście jest informacje, że pacjentka „mama” leżała na kardiologii i Pana Szełemeja ani razu nie zobaczyła. To to jest dobre dla pacjenta? Oczywiście, że nie, ordynator powinien być dostępny nie tylko dla pacjentów swojego oddziału, ale także dla rodziny.

            Pozdrawiam ]:->
        • Gość: seamonkey Re: Patologie w Szpitalu Szełemeja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.10, 16:35
          Kumbako drogi,

          jako bezstronna obserwatorka tego tematu muszę stwierdzić, że Twoje zachowanie jest śmieszne, coby nie użyć określenia, żałosne. Domagasz się merytorycznej dyskusji na temat jakości usług szpitala- jasne, rozumiem, że komuś się nie podoba np. smak żarcia stołówkowego, innym opryskliwość salowej. Ale to, co wyprawiasz (i to wszystko w ramach merytorycznej wymiany zdań!, jak to sam określasz) jest godne co najwyżej sfrustrowanej nastoletniej panienki. Zaiste, na niezwykle wysokim poziomie stoi histeryczne wyszukiwanie ploteczek, kto, z kim, dlaczego, po ile. Myślę, że ogólnopolski Rzecznik Praw Pacjenta również tak uważa, tak samo zresztą, jak Prezydent, Premier, Minister Rolnictwa królowa Elżbieta czy gdzie tam chcesz się jeszcze zwrócić.
          Zawsze brzydziło mnie takie coś i tępię burackie odruchy na wszystkie sposoby.
          Wiesz, czyje zachowanie przychodzi mi na myśl, gdy czytam Twoje posty? Gimnazjalistów wkurzonych na nauczycielkę matematyki, gdy ta zadała im za dużo pracy domowej. Piszczą, skaczą, wyzywają, mszczą się w wyrafinowany sposób rozpowiadając, że podobno pięć lat temu zdradziła męża z listonoszem. Ten sam poziom.
          Polecam stronę w sam raz dla Ciebie: www.pudelek.pl/
          crème de la crème najciekawszych plotek :)

          Pozdrawiam.
          • Gość: Kumbaka Re: Patologie w Szpitalu Szełemeja IP: *.chello.pl 24.02.10, 23:33
            Pani Bezstronna, Myśląca tak jak inni, Lubiąca i reklamująca Pudelka – nie wiem, co powiedzieć, skąd tyle agresji, ale zalecam wizytę u ginekologa może coś poradzi.

            Wiem, że niektóre Panie mają duże problemy emocjonalne w tych tzw. trudnych dniach.

            Proszę Państwa mi wcale nie zależy na drążeniu tutaj skandalu obyczajowego, ale proszę zauważyć, że intymna znajomość skutkuje zatrudnieniem na wyższym stanowisku niż posiadane kwalifikacje, natomiast uprawianie miłości w pracy może doprowadzić do narażenia na szwank zdrowia a nawet życia pacjenta.

            A takie ekscesy mają tu miejsce i nie ja je podałem. To, co mam udawać, że to mnie nie interesuje?

            Myślę, że Wałbrzyszanie i nie tylko są zainteresowani, aby dowiedzieć się całej prawdy o tym szpitalu, a do tej pory pokazywano nam tylko tzw. kult jednostki.

            Moja skromna osoba jest tu przedmiotem ataku i stawia mi się zarzuty za próbę wszechstronnego wyjaśnienia sprawy i za to, że jestem dociekliwy.

            A proszę przeczytać jeden z wcześniejszych postów, gdzie gloryfikuje się Pana Szełemeja za to, że „się za nich wziął i sumiennie rozlicza, nie pieści nierobami i nieuczciwymi pracownikami”.

            Czy ja nie postępuję tak samo jak Pan Doktor? Przecież ja tylko wziąłem się za tą patologię i chcę ją sumiennie i rzetelnie wyjaśnić, ocenić i wyleczyć.

            Pozdrawiam ]:->
        • Gość: pacjentka Re: Patologie w Szpitalu Szełemeja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.10, 13:35
          Dwa lata temu korzystałam z usług szpitala i naprawdę ktoś, kto nie leżał w
          szpitalu guzik wie, jaka jest ciężka praca pielęgniarek i lekarzy.Zajmujecie się
          miejscami parkingowymi jakby to było ważniejsze niż zdrowie. Ludzie zastanówcie
          się czego oczekujecie: pieknych miejsc na zaparkowanie coraz wiekszej liczby
          samochodów, czy fachowej pomocy. Korzystam też z pomocy lekarzy i pielęgniarek
          pogotowia. Owszem zdarzająsię różni lekarze i pielęgniarki, ale nie ma co
          narzekać, tak samo jest w kazdym innym zawodzie,zdarza się miły sklepikarz,
          taksówkarz, itd, jak i niemiły. Co z tego?Kazdy ma prawo mieć trochę gorszy
          dzień.Jesteście żałośni. Możetak przyznacie się gdzie pracujecie, jakie zawody
          wykonujecie. Może Was ocenimy?! Dla jasności z racji stanu zdrowia jestem na rencie
              • Gość: Klaus Re: Patologie w Szpitalu Szełemeja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.10, 18:13
                Z tego widac droga pani,jezeli lekarz jak pani Piguła2 to ujeła "posuwa" kochanke na dyzuze nocnym i dlatego pacjent musi czekac w izbie przyjec to rozumiem ze ma to byc pielegniarka która powinna zajmowac sie pacjentami na oddziale,wszyscy sa siebie warci. Mój ojciec tez lezał po ciezkim zabiegu na oddziale chirurgi i opieke miał w sumie zadna,w nocy nie mogł dowołac sie pielegniarki kiedy potrzebował załatwic pewne sprawy fizjologiczne. Ale mysle ze to nie jest tylko takie zachowanie specyficzne akurat dla tego szpitala,w wiekszosci tego typu placówek jest podobnie. A co do pana kumbaki to czytajac jego posty mam wrazenie ze to wstretny zgorzkniały człowiek który ma jakis prywatny cel w podsycaniu nienawisci do ludzi pracujacych w tym szpitalu jak i sposobu jego prowadzenia i zarzadzania. Manipuluje tutaj tymi którzy niestety mieli jakies przykre doswiadczenia zwiazane z ta placowka ale to niestety sie zdarza,sa ludzie uczciwi i wiedzacy po co tam pracuja,jak maja sie zachowac i szanujacy ludzi jak i zwykli ignoranci którzy maja wszystko i wszystkich gdzies. Z tonu wypowiedzi pana kumbaki poza tym pseudo inteligenckimi rozwazaniami widac ze to człowiek który nie ma zadnych skrupułów i pojdzie po trupach byle tylko oczernic kogo sie da nawet załosnymi plotkami kto z kim i kiedy i gdzie. Mam to gdzies kto ma dziecko i z kim bo to sa prywatne sprawy tych ludzi,mnie interesuje tylko aby wywiazywali sie ze swoich obowiazków bedac w pracy a to co robia poza nia to nie mój ani niczyj interes. Wiec niech pan nie zgrywa inteligenta bo klasy to człowieku nie masz zas grosz,a ludzie nie sa tacy naiwni mam nadzieje zeby nie zauwazyc prawdziwe podłe intencje tego człowieka. Brzydze sie takimi ludzmi
                • Gość: Gosia Re: Patologie w Szpitalu Szełemeja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.10, 12:36
                  Klaus życzę ci abyś , zgubił wszystkie dokumenty , stracił przytomności i jako
                  nieznajomy znalazł się w tym szpitalu . To dopiero poznałbyś kompetencje ,
                  poziom inteligencji swojego kolegi ze szpitala.
                  A mam propozycję zorganizuj oficjalne spotkanie z panem Szełemejem i zaproś
                  wszystkich nie tylko Muflonów , weźmiemy w tym udział jako zaproszeni i
                  podyskutujemy o faktach przy mediach.
                  • Gość: Klaus Re: Patologie w Szpitalu Szełemeja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.10, 17:30
                    Generalizujesz i nie wiem o jakiego kolege Ci chodzi,nie w tym rzecz ze bronie szpitala bo pracuje tam ktos z moich znajomych ale po przeczytaniu wiekszosci postów wychodzi na to ze ten szpital to nic innego jak siedlisko zła wszelakiego a pracuja tam same diabły a to jest bardzo dalekie od prawdy. Łatwo kogos anonimowo oczerniac i niszczyc bo jakie to łatwe i przyjemne prawda? Nie podoba mi sie po prostu ogólny ton tej dyskusji oraz kierunek w jaki ona zmierza i o to mi głównie chodzi. krytykuje sie wszystkie złe zachowania personelu,ok ale sposób w jaki to jest robione jest po prostu rynsztokowy oraz zwyczajnie chamski i przez to merytorycznie przynajmniej dla mnie niewiele warty. Szkoda ze dyskusja nie jest prowadzona na jak nie wysokim to przynajmniej wyzszym poziomie i tyle

                    Dziekuje za miłe zyczenia pani Gosiu
              • Gość: miejscowy Re: Patologie w Szpitalu Szełemeja IP: *.chello.pl 24.02.10, 22:33
                Do pacjentki.Wyobraza Pani sobie kardiohirurga,ktory ma gorszy dzien,lub co gorsze jest chory i zabiera sie za operacje serca?Bez przesady!Jezeli zaistnieje sytuacja,ze lekarz jest niedysponowany to zastepuja go inni specjalisci.Szpital to nie przychodnia.Tam pracuje sie na najwyzszych obrotach.Ajak lekarz jest chory,to na zwolnienie!!!
                • Gość: lekarzspecjalista Do miejscowego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.10, 22:49
                  > Do pacjentki.Wyobraza Pani sobie kardiohirurga,ktory ma gorszy
                  dzien,lub co gorsze jest chory i zabiera sie za operacje serca?<
                  Tak, czasem nie ma wyjścia!
                  >lekarz jest niedysponowany to zastepuja go inni specjalisci.,
                  Aleś ty frajer! A niby skąd? Gdy chorujemy czy umieramy to dość
                  długo trwa znalezienie zastępcy. Przy tym pacjenta nie można
                  zostawić bez opieki, więc siłą rzeczy zajmuje się nim ten kto jest
                  dostępny. Czy chory? Sam dyżurowałem chory i nikogo to nie
                  obchodziło!Szpital nie ma zapasowych lekarzy
                  > to nie przychodnia.Tam pracuje sie na najwyzszych obrotach.Ajak
                  lekarz jest chory,to na zwolnienie!!!<
                  O -ho -ho znawca z Pana!
          • Gość: Kumbaka Re: Patologie w Szpitalu Szełemeja IP: *.chello.pl 25.02.10, 16:50
            Witam, Proszę Państwa my nie atakujemy wszystkich lekarzy, czy pielęgniarek tego szpitala. Oczywiście są tam również ludzie traktujący służbę zdrowia i pacjentów poważnie i z oddaniem. Kłaniamy się nisko takim osobom i doceniamy ich ciężką pracę, ale jest drugi biegun, cwaniactwo i patologia i my chcemy to pokazać i przynajmniej próbować to wyeliminować.

            Oczywiście szpital w Świdnicy jest lepszy, ale dlaczego tak ma być? Dlaczego w Wałbrzychu nie można zorganizować służby zdrowia i opieki medycznej na poziomie europejskim?

            Przeszkodą są wym. patologie i chore ambicje jednego lekarza.

            Pacjentka domaga się informacji na nasz temat, proszę bardzo. W Wałbrzychu powstała i działa Grupa Niezależna, której celem jest obrona interesów obywateli w zakresie przestrzegania prawa w tym praw człowieka i podstawowych wolności.

            Zakres naszych działań jest szeroki, prowadzimy różne działania w tym są projekty o charakterze ogólnoludzkim.

            Ten wątek, który tu prowadzimy to mały wycinek zmagań o godne traktowanie istoty ludzkiej tutaj nazywanej pacjentem.

            Pani Pacjentko my nie rozmyślamy o Paruzji, ale także kompletujemy "teorię wszystkiego" oraz próbujemy ustalić moment, w którym materia „nabiera” masy.

            To są wszystko problemy za trudne dla Pani i dlatego nie ma większego sensu, aby dalej przybliżać zakres naszego działania.

            Powiem tylko tak, że działamy dla ogółu, ale także dla konkretnej jednostki po to, aby mogła się tu i teraz realizować i aby czuła się swobodnie.

            Mi osobiście blisko jest też do Pracowni na rzecz Wszystkich Istot, która grupuje ludzi wybitnie inteligentnych, która skutecznie działa i która nie manifestuje swojej obecności w mediach, może, dlatego warto ją wesprzeć 1% podatku: KRS 0000120960.

            Jako sympatyk tej organizacji polecam, ponieważ przekazane na nią środki na pewno nie będą zmarnowane.

            pracownia.org.pl/pliki/broszura-o-pracowni.pdf
            Pozdrawiam ]:->
    • Gość: Zbyszek Re: Patologie w Szpitalu Szełemeja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.10, 12:25
      Ile osób umiera niepotrzebnie i tylko dlatego że nie wykonuje się niezbędnych
      badań tylko z oszczędności.
      Należy zapamiętać taka dewizę . Jak ktoś z twojej rodziny ulegnie wypadkowi to
      jedź natychmiast za poszkodowanym do szpitala. Bo nie wiesz czy z powodu
      oszczędności np. nie wykonają tomografu , rezonansu magnetycznego czy innych.
      jak jesteś przyjmowany do szpitala to z góry podpisujesz zgodę na wszystkie
      badania. A potem wykonują tylko te za które płaci im NFZ. pamiętaj abyś płacił
      za nie , a potem domagał się zwrotu pieniędzy.
      Poza tym przez szpital pana Szełemeja jest stosowanie takiej praktyki że wypis
      ze szpitala otrzymuję się po 7,14 dniach. A nie przed wyjściem ze szpitala bo
      tylko przed wyjściem ze szpitala i mając wypis w ręce możesz złożyć skargę do
      Rzecznika Praw pacjenta . który znajduje się w szpitalu .
      A po złożonej skardze u rzecznika dopiero można złozyć skargę z NFZ.
      Z tym wypisem to jest tak że jak umrze pacjent po powrocie ze szpitala to jest
      za późno na udowodnienie jakie badania były naprawdę wykonywane , bowiem pacjent
      nie podpisuje za każdym razem że zostało wykonane badanie - bo podobno procedury
      tego nie wymagają.
      Ale procedury wymagają podpisywania przez sprzątaczkę mycie wc ,łazienek , itp.
      Pacjent chory ,leżący nie musi być myty ,przebierany i nie trzeba się nim
      opiekować bo nie trzeba tej czynności podpisywać.
      Dochodzi do tego że jak chory nie ma swoich pampersów , to panie pielęgniarki
      nie zwracają uwagi na to że leży w brudzie bo liczy się tylko " szełemejowska
      oszczędność i gospodarność".
      Według tej dewizy najważniejszy jest kariera pana Szełemeja , kadra , budynku ,
      helikopter i pacjenci którzy za siebie płacą albo należą do władzy , klubu
      znajomych.
      A fakt że mają miejsce przypadki człowieczeństwa wśród lekarzy i , pielęgniarek
      , salowych to w każdej regule są wyjątki .
      • Gość: Kumbaka Re: Patologie w Szpitalu Szełemeja IP: *.chello.pl 25.02.10, 20:33
        Witam i pozdrawiam Zbyszka, bardzo się cieszę, i dziękuję za ten post i proszę o więcej takich informacji.

        Rzeczywiście należy za poszkodowanym niezwłocznie pojechać do szpitala, albowiem SOR to najsłabszy punkt tego szpitala. Chodzi też o inną sprawę, aby można było go zabrać do domu albo natychmiast przewieźć do innej lecznicy.

        Widziałem już takie sytuacje, gdzie karetka przywiozła pacjenta, udzielono mu pomocy i pozostawał bezradny na poczekalni, bo po nocy nie miał możliwości wrócić do domu.

        Ale chciałbym powrócić do patologii. Zbyszek wywołał problem badań lekarskich, wypisu itd. Do mnie dotarła inna informacja, a mianowicie – pacjent zgłaszający się do szpitala musi mieć komplet wykonanych badań i później okazuje się, że wyniki tych badań umieszcza się właśnie w wypisach.

        Oznacza to to, że te badania zostały przeprowadzone właśnie w tym szpitalu. Proszę o potwierdzenie tej informacji, ponieważ może to być poważna patologia i oznaczać nawet finansowanie fikcyjnych badań, ale na razie ja jestem ostrożny i nie przesądzam sprawy do końca przed jej dogłębnym zbadaniem.

        Proszę jednak zauważyć, że koszty leczenia przerzuca się na pacjenta, to on ma zrobić badania i bardzo często na własny koszt.

        To jest też tajemnica rzekomego sukcesu ekonomicznego Pana Szełemeja, ale proszę jednak pamiętać, że płacimy składki na ubezpieczenia zdrowotne i z tego powodu przysługuje nam leczenie bezpłatne.

        Wypis, badania stanowią tzw. dokumentację medyczną i tu pojawia się kolejny problem albowiem jest kłopot z dostępem do tej dokumentacji.

        Proszę o wypowiedzi na ten temat. Tutaj zwłaszcza rodzinie utrudnia się dostęp do dokumentacji medycznej chorego i można się spotkać z takim uzasadnieniem, że pacjent nie udzielił pełnomocnictwa do tej konkretnej choroby, że straciło ono ważność, że nie można go odnaleźć itp. bezsensowne odpowiedzi.

        Chory, który jest przyjmowany do szpitala powinien wypełnić pełnomocnictwo, kogo upoważnia do dostępu do informacji i dokumentacji medycznej dotyczącej jego osoby.

        Proszę pamiętać, że leczenie to jest sztuka, a nie rzemiosło, a oznacza to, że zastosowanie określonej procedury medycznej nie zawsze może przynieść oczekiwany skutek i wtedy to upoważnienie może być przydatne zwłaszcza dla rodziny chorego.

        Słyszałem o takim przypadku, gdzie rodzinie odmówiono dostępu do dokumentacji medycznej, ponieważ upoważnienie rzekomo utraciło moc.

        Oni stosują tutaj taką zasadę, że podobnie jak skierowanie, czy recepta mija miesiąc i tracą one ważność. Faktycznie jest to absurd.

        Można sobie wyobrazić sytuację, gdzie pacjent jest przyjęty na oddział ortopedyczny, ale z powodu zakrzepicy lub zawału zejdzie z tego świata, to rodzina nie otrzyma dokumentacji, bo pacjent rzekomo upoważnił ich do uzyskania informacji na schorzenia ortopedyczne. To jest po prostu chore.

        Jak się okazuje to garść informacji medycznych jest zawsze wskazana i ja korzystam z newslettera DOZ.pl i polecam Państwu temat „Migrena związana z wyższym ryzykiem zawału” Osoby cierpiące na bóle migrenowe są dwukrotnie bardziej narażone na zawał serca i mają podwyższone ryzyko udaru mózgu - wynika z badań, o których informuje pismo "Neurology".

        A przypominam, że ze SOR tego szpitala osoby z bólem głowy są przeganiane.

        www.doz.pl/newsy/a3707-Migrena_zwiazana_z_wyzszym_ryzykiem_zawalu?utm_source=NEWSLETTER20100224&utm_medium=email&utm_content=NEWS&utm_campaign=3707
        Pozdrawiam ]:->
        • Gość: taxi driver Re: Patologie w Szpitalu Szełemeja IP: *.ssp.dialog.net.pl 25.02.10, 21:09
          Gość portalu: Kumbaka napisał(a):

          > Widziałem już takie sytuacje, gdzie karetka przywiozła pacjenta,
          > udzielono mu pomocy i pozostawał bezradny na poczekalni, bo po
          > nocy nie miał możliwości wrócić do domu.

          Identyczna sytuacja miała miejsce w tak bardzo wychwalanym przez
          Kumbakę pogotowiu ratunkowym. Poszkodowana z ulicy Grabowskiej
          została przewieziona z mieszkania na pogotowie i po podaniu leków
          wzmacniających nie miała możliwości powrotu do domu, bo wypięto się
          na nią. Bo "karetka służy do przewozu chorych, a pani czuje się już
          dobrze". Kobiecinę zabrano z domu, gdzie akurat myła okna i ubrana
          była tylko w bezrękawnik, spodnie od dresu i klapki. I w taki oto
          sposób miała wracać do domu kilka kilometrów pieszo. Na szczęście
          pod pogotowiem jest postój taksówek .... co się nasłuchałem n/t
          pogotowia, to głowa mała. To dopiero patologia.
          W poniedziałek do szpitala przyjeżdża minister Kopacz. Czyżby to w
          związku z jej wizytą pojawił się post Kumbaki?




          • jb1965 Re: Patologie w Szpitalu Szełemeja 08.03.10, 19:27
            jestem nowicjuszem w pisaniu ale wstrzasnieta zacchowaniem doktorkow na dyzurach
            za taka kase. seks jest wliczony do umowy o prace,w ramach relaksu. pielegniarka
            zapier... za lekarzy.nie ma szacunku ze strony doktorow nie mowiac o
            szelemeju.to guru. pielegniarek nie toleruje wiem bo uczyl mnie patologii,nie
            dlugo. wywalili go za ,,KULTURE; osobista ma ja do dzis.szacunek. to widac np.po
            wygladzi szatni w ktorej przebieraja si kobiety,syf jak mozna to tolerowac?m
            Kopocz tam zaprowadzic to byloby cos.a o zarobkach juz nie wspomne.ale plebs tak
            zarabia i nawet grosza wiecej
              • Gość: Marek Re: Lux veritatis - nadeszło oświecenie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.11, 18:56
                Przekształcenie to dla nas szansa na rozwój
                Sylwia Szparkowska 19-04-2011, ostatnia aktualizacja 19-04-2011 03:03
                Roman Szełemej, dyrektor szpitala specjalistycznego im. Sokołowskiego w Wałbrzychu
                • Wielki boom na szpitalne spółki
                • Dyrektorzy liczą na gotówkę
                Rz: Planuje pan przekształcenie szpitala w spółkę?
                Roman Szełemej: Od kilku miesięcy rozmawiam o takiej możliwości z radą pracowniczą i radą społeczną.
                Przekształcenie szpitala nie budzi sprzeciwu pracowników?
                Z punktu widzenia pracowników nic się nie zmieni. Żaden lekarz, pielęgniarka czy przedstawiciel jakiejkolwiek innej grupy zawodowej w szpitalu nie musi się czuć zagrożony.
                Chcą państwo skorzystać z rządowej pomocy, która będzie towarzyszyła tworzeniu szpitalnych spółek?
                Nas pomoc rządowa właściwie nie dotyczy, nie mamy problemów finansowych. Nie potrzebujemy nowego otwarcia.
                To po co się przekształcać?
                Chcemy się dalej rozwijać, a jako szpital publiczny nie mamy już więcej takiej możliwości. Ogranicza nas kontrakt z NFZ, który nie jest w stanie płacić za dodatkowe procedury. My natomiast mamy potencjał, by przyjmować więcej pacjentów. To jest szansa dla szpitala na znalezienie dodatkowych środków finansowych.
                Na jakich oddziałach mogą państwo przyjmować pacjentów na zasadach komercyjnych?
                Nawet po zrealizowaniu całego kontraktu z NFZ możliwości niektórych oddziałów są wykorzystane w 60 – 70 proc. Tak jest na urologii, okulistyce, ortopedii, rehabilitacji. To wpływa na rentowność tych oddziałów. Liczymy, że jesteśmy w stanie zwiększyć budżet szpitala o 10 proc., przyjmując odpłatnie tych pacjentów, którzy nie chcą czekać w kolejce na zabieg finansowany przez NFZ. Te 10 proc. w naszym wypadku sprawiłoby, że bylibyśmy szpitalem naprawdę wysoce rentownym.
                Rzeczpospolita

            • Gość: gość Re: Patologie w Szpitalu Szełemeja IP: *.sattom.pl 26.11.10, 19:00
              Widzę tu ostrą dyskusję i atak na lekarzy, a co powiecie o pielegniarkach które śpią na nocnych dyżurach , a jak się pojawią na sali to pachną kawą i papierosami, najbardziej troszczą sie o tych pacjentów których rodzina podsunie słodki upominek i nie tylko.
              Ci co krytykują działania Szełemeja może niech się wezmą za szpital na Gaju i pokażą że może być lepiej.
              • Gość: Hanna Re: Patologie w Szpitalu Szełemeja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.11, 18:51
                Przekształcenie to dla nas szansa na rozwój
                Sylwia Szparkowska 19-04-2011, ostatnia aktualizacja 19-04-2011 03:03
                Roman Szełemej, dyrektor szpitala specjalistycznego im. Sokołowskiego w Wałbrzychu
                • Wielki boom na szpitalne spółki
                • Dyrektorzy liczą na gotówkę
                Rz: Planuje pan przekształcenie szpitala w spółkę?
                Roman Szełemej: Od kilku miesięcy rozmawiam o takiej możliwości z radą pracowniczą i radą społeczną.
                Przekształcenie szpitala nie budzi sprzeciwu pracowników?
                Z punktu widzenia pracowników nic się nie zmieni. Żaden lekarz, pielęgniarka czy przedstawiciel jakiejkolwiek innej grupy zawodowej w szpitalu nie musi się czuć zagrożony.
                Chcą państwo skorzystać z rządowej pomocy, która będzie towarzyszyła tworzeniu szpitalnych spółek?
                Nas pomoc rządowa właściwie nie dotyczy, nie mamy problemów finansowych. Nie potrzebujemy nowego otwarcia.
                To po co się przekształcać?
                Chcemy się dalej rozwijać, a jako szpital publiczny nie mamy już więcej takiej możliwości. Ogranicza nas kontrakt z NFZ, który nie jest w stanie płacić za dodatkowe procedury. My natomiast mamy potencjał, by przyjmować więcej pacjentów. To jest szansa dla szpitala na znalezienie dodatkowych środków finansowych.
                Na jakich oddziałach mogą państwo przyjmować pacjentów na zasadach komercyjnych?
                Nawet po zrealizowaniu całego kontraktu z NFZ możliwości niektórych oddziałów są wykorzystane w 60 – 70 proc. Tak jest na urologii, okulistyce, ortopedii, rehabilitacji. To wpływa na rentowność tych oddziałów. Liczymy, że jesteśmy w stanie zwiększyć budżet szpitala o 10 proc., przyjmując odpłatnie tych pacjentów, którzy nie chcą czekać w kolejce na zabieg finansowany przez NFZ. Te 10 proc. w naszym wypadku sprawiłoby, że bylibyśmy szpitalem naprawdę wysoce rentownym.
                Rzeczpospolita

          • Gość: genowefa Re: Patologie w Szpitalu Szełemeja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.11, 18:49
            Informacja o wynikach naboru
            na stanowisko głównego specjalisty
            w Biurze ds Parku Wielokulturowego "Stara Kopalnia"
            Urzędu Miejskiego w Wałbrzychu


            Komisja rekrutacyjna informuje, że w wyniku zakończenia procedury naboru na wyżej wymienione stanowisko został wybrany Pan Karol Grzondziel zamieszkały w Wałbrzychu.
            Uzasadnienie wyboru:
            Pan Karol Grzondziel wykazał się znajomością zagadnień wymaganych w ogłoszeniu o naborze, uzyskując najwyższą liczbę punktów w całym procesie rekrutacji.

            Marzena Karolewska
            Członek Komisji Rekrutacyjnej

            Wałbrzych, 22.03.2011r.

            INFORMACJA
            o terminie testu i rozmowy kwalifikacyjnej
            na stanowisko głównego specjalisty
            w Biurze ds Parku Wielokulturowego - "Stara Kopalnia"
            w Urzędzie Miejskim w Wałbrzychu

            Termin testu i rozmowy kwalifikacyjnej:
            Dnia 17 marca 2011 roku o godz 13:30 w sali nr 19 w Urzędzie Miejskim w Wałbrzychu, Plac Magistracki 1 - odbędzie się test oraz rozmowa kwalifikacyjna na w/w stanowisko pracy.


            Jolanta Fajdasz – Sekretarz Komisji
            Wałbrzych, dnia, 15.03.2011r


        • Gość: ja wiem Re: Patologie w Szpitalu Szełemeja IP: *.ssp.dialog.net.pl 25.02.10, 18:01
          Jak zapewne Państwo zauważyli, niejaki/a Kumbaka wyrasta nam na
          forumowego znawcę wszelkich szpitalnych oddziałów i co rusz
          proponuje komuś wizytę tu i ówdzie. Jego umiejętne poruszanie się w
          tym temacie może być spowodowane tym, że sam obecnie i w przeszłości
          mógł korzystać z porad różnej maści lekarzy, od okulisty począwszy,
          a skończywszy na psychiatrze. Przypomina mi sie pewien dowcip, który
          jak ulał pasuje do Kumbaki:

          Jasiu chwali się koledze, że jest tak chorowity, że nie ma szpitala,
          w którym by nie leżał. Koledzy co chwilę wymieniają jakieś oddziały,
          a to zakaźny, a to okulistyczny, a to psychiatryczny. Kurde, Jasiu
          wszędzie leżał. Nagle olśnienia dostaje Staś i mówi: Jest szpital, w
          którym na pewno nie leżałeś! Jaki? - pyta Jasiu.
          Ginekologiczny!
          Jak to - mówi Jaś. Przecież tam się właśnie urodziłem

          :)

          • Gość: Kumbaka Re: Patologie w Szpitalu Szełemeja IP: *.chello.pl 26.02.10, 21:28
            Dobre cha, cha, cha - dziękuję bardzo, świetny dowcip.

            Cicho albowiem dzisiaj cała wałbrzyska inteligencja brała udział w konferencji naukowej na temat Innowacyjne technologie szansą dla Wałbrzycha.

            Właśnie opracowujemy materiały z tej konferencji. Proszę zapoznać się z relacją z tej konferencji a jak znajdę chwilę wolnego czasu to coś o tym ważnym dla Wałbrzycha wydarzeniu napiszę.

            www.tvwalbrzych.pl/site/
            www.obywatel.net.pl/
            Jutro też będę raczej zajęty, ale myślę, że już w niedzielę powrócimy do dalszej realizacji tematu głównego tj. patologii w/wym. szpitalu.

            Acha o przyjeździe do Wałbrzycha Pani Minister Kopacz nic nie wiem, ale to bardzo dobrze się składa albowiem powinna ona zapoznać się z sytuacją w tym szpitalu.

            Mam jednak wątpliwości, czy pokażą jej inne opinie, niż te propagandowe Pana Szełemeja? Ale to nie jest mój problem, wcześniej, czy później dotrą do niej nasze opinie.

            Nie mniej jednak, jeżeli ktoś uważa, że należy ją powiadomić już teraz to podaję adres, proszę jej przesłać linka do naszego wątku opisującego patologię w tym szpitalu.

            kancelaria@mz.gov.pl

            Pozdrawiam ]:->
        • lekarzspecjalista Do admina. 03.04.11, 21:26
          No pięknie, wymaga ta sprawa wyjaśnienia a nie pomówień!
          Zatem zgłaszam ten wątek adminowi celem przedstawienia wniosku do prokuratury.
          Jest to naruszenie bezpieczeństwa chorych.
          Pani będzie świadkiem, proszę pamiętać, że świadek NIE MOŻE NIE STAWIĆ SIĘ W SĄDZIE.
      • Gość: Kumbaka Re: Patologie w Szpitalu Szełemeja IP: *.chello.pl 26.02.10, 23:28
        Jak już napisałem dzisiaj w PWSZ odbyła się konferencja na temat nowoczesnych
        technologii. Z programem i relacją z tego wydarzenia już Państwo zapoznaliście się.

        W konferencji uczestniczyli naukowcy z różnych uniwersytetów w tym Uniwersytetu
        Stanforda w Kalifornii.

        Zaproszono wszystkich parlamentarzystów oraz naszego prezia i oczywiście żaden
        poza Panem Gołębiewskim nie zjawili się na tej konferencji. Nawet ta dyżurna
        posłanka Katarzyna Izabela Mrzygłocka również się nie pojawiła.

        Organizatorzy konferencji mieli intencje, aby ta konferencja odbyła się w
        „Starej Kopalni”, ale niestety magistrat się na to nie zgodził.

        Musimy coś z tym zrobić, musimy również zrobić porządek z patologią magistracie.

        Konferencja była udana i osiągnęła zamierzony cel, pokazała, że mieszkańcy
        Wałbrzycha mogą i chcą zmienić obraz naszego miasta na lepsze.

        Konferencja odbywała się w 2 miejscach jednocześnie tj. u nas i w Warszawie i to
        miało wzmocnić nasze przesłanie i to się udało.

        Oczywiście konferencja przyjęła wnioski, a przede wszystkim cieszy to, że prace
        będą kontynuowane i w niedługim czasie dojdzie do ponownego spotkania i
        realizacji konkretnych zamierzeń.

        Co mnie zdenerwowało, że zawsze pojawi się jakiś Czereśniak, który nie ma nic
        konkretnego do zaoferowania, ale zabiera głos i głosi defetyzm. Dla mnie
        oczywiste jest, że jeżeli taki Czereśniak nie wierzy w powodzenie zamierzenia to
        niech się nie wtrąca, niech nie przeszkadza a ze swoimi wnioskami niech poczeka
        do zakończenia sprawy. Mówię tu o defetyzmie a nie o konstruktywnej krytyce.

        Ja osobiście mam taki wniosek, że dziwię się bardzo jak przedstawiciel Urzędu
        Górniczego mówi, że nie wie, jakie złoża węgla w Wałbrzychu my tu mamy. 500 lat
        górnictwa i nie wiadomo, co tu jest? Otóż jest to tego rodzaju wniosek, że do
        nowych wyzwań technologicznych potrzebne są nowe osoby, ponieważ te, które
        prowadziły wydobycie w tradycyjny sposób nam tu nie pomogą i będą zbędnym
        balastem. Panowie nie przeszkadzajcie, Wasz czas minął, dajcie szansę innym.

        Powstało w Wałbrzychu coś dobrego i my będziemy tę inicjatywę wspierać.

        A co mnie ucieszyło? Kontakt z legendarnym redaktorem Panem Lechem Przychodzkim,
        z którym utrzymuję kontakt e-mailowy, dostarczam materiały itd. Jest jednym z
        dziennikarzy, którzy redagują portal na Litwie.

        Zapraszam do zapoznania się z wywiadem, jaki udzielił redaktorowi Przychodzkiemu
        Pan Andrzej Zibrow.

        www.infopol.lt/pl/naujienos/detail.php?ID=2484&phrase_id=67223

        Tak, zdrówka i buźka dla Wszystkich.

        Pozdrawiam ]:->
        • Gość: s.szwajgier Re: Patologie w Szpitalu Szełemeja IP: *.ssp.dialog.net.pl 27.02.10, 17:58
          Osobiście uważam, że w Szpitalnym Oddziale Ratunkowym pracuje
          wykwalifikowana kadra. Jestem mamą 19-sto letniego chłopca, który
          rok temu uległ wypadkowi samochodowemu. Jestem wdzięczna zespołowi
          SOR za uratowanie życia mojemu dziecku. Byłam w gabinecie
          zabiegowym, kiedy lekarze, pielegniarki i ratownicy walczyli o życie
          mojego dziecka.Stan był bardzo ciężki. Syn żyje dzięki udzielonej
          fachowej pomocy. Nikt nie oszczędzał na badaniach.Zrobiono mu
          tomografię komputerową głowy, kręgosłupa szyjnego i j. brzusznej,
          rtg kl.piersiowej, badania krwi, rtg połamanych kończyn, zeszyto
          rany uda i przedramienia, przetaczano kroplówki, zamonitorowano,
          założono cewnik i to wszystko w bardzo krótkim czasie od przybycia.
          Nikt nie wchodził sobie pod nogi. Każdy wiedział, co ma robić
          Uwazam,że pomoc była udzielona w pełni profesjonalnie, a syn szybko
          trafił na blok operacyjny.Dziękuję całemu personelowi!
          • Gość: s.szwajgier Re: Patologie w Szpitalu Szełemeja IP: *.ssp.dialog.net.pl 27.02.10, 18:10
            I żeby nie było, byłam też pacjentką czekającą na poczekalni.Fakt,
            czekałam godzinę na przyjęcie, ale to z powodu ludzi, którzy zamiast
            pójść do przychodni postanowoli udać się bezpośrednio do szpitala.
            Przeziębienie, kaszel, ból gardła=same przypadki, które powinny
            znaleźć się w przychodni. Każdy chce wejść pierwszy, prawie każdy
            bez skierowania do szpitala. To wielkie nieporozumienie! Nieprawda,
            ze nikt nie interesuje się pacjentami na poczekalni, byłam
            świadkiem, jak wchodziła pielegniarka i oceniała stan zagrożenia
            zycia przeprowadzając wywiad. Jeden pacjent dostał na moich oczach
            napadu padaczki i szybko zjawił się personel udzielając mu pomocy. W
            Szp.Oddz. Ratunkowym pracują ludzie oddani swojej pracy i nie
            pozwolę powiedzieć żadnego złego słowa o personelu.
            • Gość: pracownik Re: Patologie w Szpitalu Szełemeja IP: *.ssp.dialog.net.pl 27.02.10, 19:37
              Pracuję w Szp. im.Dra A. Sokołowskiego i czasami mam dyżury na
              SORze. Uważam, że pielęgniarki, które tam pracują mają bardzo dobre
              kwalifikacje i są jednymi z lepszych pielęgniarek w szpitalu. Wiem
              to, ponieważ z nimi pracuję i kończyłem kursy specjalistyczne (EPLS,
              ALS). Dziewczyny mają ogromną wiedzę z zakresu medycyny ratunkowej i
              praca z nimi to sama przyjemnośc. Choc dyzury w SOR są mało lubiane
              przeze mnie i moich kolegów, tak pomimo to staję w obronie
              pielęgniarek.Są świetnie przygotowane do trudnych i ciężkich
              przypadków, ale ludzie tego nie widzą, bo nie ma ich w miejscu,
              gdzie cały zespół walczy o życie pacjenta w pocie czoła.
        • Gość: Ewa Re: Patologie w Szpitalu Szełemeja IP: *.ssp.dialog.net.pl 27.02.10, 19:53
          Panie kumbaka ja po przeczytaniu panskich wywodow jestem pewna ze zdrową osoba
          psychicznie to pan nie jest. Obseja na punkcie patologi które widzisz pan
          wszedzie to jest własnie patologia w pana mózgu
          Odczep sie pan od ludzi ktorzy pracuja i robia co do nich nalezy i uswiadom
          sobie człowieku ze najmadzejsza osoba na swiecie tos pan nie jestes chociaz wiem
          ze takie przekonanie w pana głowie siedzi. Patolog regionalny sie
          znalazł,oczerniac ludzi to kazdy dupek potrafi a przy tym nieslusznie
          skrzywdzic kogos tez jest łatwo. Traktuje pana jako taka lokalna ciekawostke
          przyrodnicza i naprawde sugeruje panstwu zeby nie ufali i nie dali sie zwodzic
          temu człowiekowi bo jest podły i bez skrupułów ktory jedyne co sluszne uwaza to
          co sam belkocze. Naprawde niezły okaz sie nam trafił ;)
            • Gość: gogo Re: Patologie w Szpitalu Szełemeja IP: *.ssp.dialog.net.pl 27.02.10, 20:42
              Czytam i się smieję, bo takiego wątku komediowego jeszcze nikt nie
              załozył, hehehehehehehehehehehe.
              Do mojego przedmówcy pana/pani "aha" : pacjenci czekaja, bo
              lekarze w tym czasie dupcą (za przeproszeniem oczywiscie),ale tak
              wywnioskowałem. Tak, tak moi drodzy: lekarz przyjmuje pacjenta w
              SOR, czyli cała biurokracja papierkowa i wpis do komputera, zajmuje
              sie pacjentem wg doznanego urazu, pisze wypis, biegnie na blok
              operacyjny do pomocy, z bloku na oddział, schodzi na SOR, gdzie
              czeka kolejnych 10 pacjentów i tak przez 12 a czasami 24 godziny,
              nie ma czasu zjesc, nie ma czasu załatwic potrzeb
              fizjologicznych,napije sie czegos, jak pielegniarka bedzie na tyle
              mila,ze zrobi mu herbate albo kawe, jesli nie, to pozostaje mu
              automat w holu. Rzeczywiście widzę tu czas na "dupczenie".Tylko
              kiedy?I gdzie? Może w brudowniku? W windzie? Pacjenci strasza
              prasą, telewizją, rzecznikiem praw pacjenta, odgrazają się.
              Ludzie!!!! Za duzo filmów oglądacie i seriali! Wiem,że "Na dobre i
              na złe" jest na topie, ale szpital w Leśnej Górze to utopia.
              • Gość: Kumbaka Re: Patologie w Szpitalu Szełemeja IP: *.chello.pl 28.02.10, 19:06
                Witam Państwa, wracamy do omawiania patologii w szpitalu Pana Szełemeja,
                zapraszam do dalszej dyskusji.

                Pani Ewa chciała opisać moją osobę, ale faktycznie przedstawiła samą siebie.
                Przypuszczam, że w rachubę może tu wchodzić rozdwojenie jaźni i z tego powodu
                zalecam wizytę na nowo otwartym oddziale tego szpitala.

                Poziom jej wypowiedzi i pisownia są tego rodzaju, że nie zasługują na uznanie i
                z tego powodu nie będę się do nich odnosił albowiem musiałbym zniżyć się do jej
                plebejskiego poziomu.

                Wcześniej postawiłem wniosek, że ja i Pan Szełemej działamy podobnie
                (determinacja) tylko mamy inne pobudki i rozbieżne cele działania. Ja chcę
                pokazać szpital takim, jaki rzeczywiście jest, ujawniam patologie, ale po to,
                aby je wyeliminować.

                Natomiast Pan Szełemej przedstawia szpital jednostronnie idealizując go i nie
                dostrzegając żadnych patologii, przez co one stają się jeszcze bardziej
                niebezpieczne.

                W dyskusji zabrał głos również kolejny medyk Gogo i proszę zobaczyć, że również
                on nas pacjentów bagatelizuje, my nie mamy racji tylko on Medyk jest najmądrzejszy.

                Z jego wypowiedzi można wywieść wniosek, że tylko on jest mocno zapracowany
                albowiem musi wypełnić dokumentację papierkową, latać z bloku na blok itd.
                Oczywiście pracuje tylko on, ponieważ pielęgniarki jak wynika z wcześniejszych
                wpisów muszą dłubać słonecznik.

                Mi się po prostu wierzyć nie chce, że tak myślą i działają lekarze. Z jednej
                strony jest oczywiste, że to oni powinni wnosić największy nakład pracy,
                ponieważ to oni otrzymują 2 tys. zł za dyżur, natomiast pozostały personel
                medyczny jest wynagradzany miernie.

                Z drugiej strony ich organizacja pracy jest pod tzw. „zdechłym azorkiem” i nie
                ma to nic wspólnego z uzyskanym przez ten szpital certyfikatem w zakresie
                zarządzania. Pan Medyk zadaje też pytania, kiedy i gdzie? Z wypowiedzi na forum
                wynika, że w czasie pracy i oczywiście w pokoju lekarskim.

                Ja nie oglądam żadnych seriali, ale wiem, że przywołany tu szpital w Leśnej
                Górze mógłby być wzorem chociażby w zakresie podejścia do pacjenta, ale Pan
                Medyk nie chce przyjąć takiego wzoru i określa go utopią.

                Tak proszę Państwa, wypowiedzi na forum tych 2 Medyków są świadectwem, kto tu
                został i kto nas leczy. Problem polega na tym, że z panem dyrektorem lekarze nie
                chcą współpracować i są zmuszeni szukać pracy w innych placówkach medycznych,
                gdzie taka współpraca odbywa się normalnie tj. nie ma jednego nieomylnego pana
                dyrektora, który wszystko wie najlepiej i o wszystkim decyduje sam.

                Pozdrawiam ]:->
                • Gość: gaduła Re: Patologie w Szpitalu Szełemeja IP: *.centertel.pl 05.03.10, 17:46
                  ...myślę sobie Kumbaka , że jesteś bardzo zranionym człowiekiem ,
                  zabija ciebie zawiść , nienawiść, złość na samego siebie , bardzo
                  pragniesz poniżyć kogoś przed kim czujesz respekt i strach , bo
                  jesteś SŁABYM CZŁOWIEKU . Masz problem ? zgłoś się na psychiatrię w
                  trybie pilnym należy ciebie przyjać i leczyć!!!!!!!
                • Gość: Irenka Re: Patologie w Szpitalu Szełemeja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.10, 20:02
                  Pani Kopacz to chyba sobie żartuje z nas . przyjechała poświęcić karetkę
                  pogotowia. I wiecie gdzie ucztowała w zamku Książ na który Gmina Wałbrzych
                  przeznaczyła z budźetu 20 milionów złotych - na remont I pietra.
                  My to jesteśmy nie tylko najbrzydszym miastem to jeszcze robią z nas najgłupszych.
                  A czy Piotruś pan tez był łaskaw uczestniczyć w poświęceniu karetki zdrowia ?
                  jak tak jest pięknie i dobrrze w Wałbrzychu to dlaczego pani Kopacz nie
                  odwiedziła wszystkich chorych w szpitalach ?
                  A wiesz Kumbaka że 4 raz odbierali lądowisko przy szpitalu ?
                  I to wszystko kosztuje ale cóż pan Szełemej zaoszczędzi na pacjentach i jakby co
                  będzie miał swoje lądowisko z helikopterem po prywatyzacji.
                  Do brze że Szełemej nie startuje na prezydent bo doszłoby do tego że zostałyby
                  same mury , drogi bez mieszkańców ale jako skansen można byłoby go zwiedzać.
                  A tak z ciekawości za czyje pieniądze balowali w zamku ?

                • Gość: Bogdan Re: Patologie w Szpitalu Szełemeja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.11, 18:48
                  17.05. Wałbrzych (PAP) - Prezydent Wałbrzycha Piotr Kruczkowski złożył we wtorek apelację od wyroku sądu świdnickiego, który pod koniec kwietnia uznał wybory na prezydenta Wałbrzycha za nieważne i unieważnił jego mandat. Chce dowieść, że "jest człowiekiem uczciwym i nie kupował głosów".
                  W przesłanym PAP oświadczeniu Kruczkowski napisał m.in., że złożył zażalenie na postanowienie Sądu Okręgowego w Świdnicy, nakazujące powtórzenie drugiej tury wyborów prezydenta miasta. Zaznaczył, że zażalenie nie ma żadnego wpływu na jego decyzję o złożeniu mandatu, która skutkuje powtórzeniem wyborów w całości i "daje szansę na oczyszczenie atmosfery wokół Wałbrzycha".
                  Kruczkowski ma nadzieję, że sąd apelacyjny wnikliwie rozpatrzy sprzeczne decyzje sądu pierwszej instancji. "Dlaczego ten sam sąd, na podstawie tych samych dowodów, tych samych faktów, tych samych świadków wydał dwa zupełnie przeciwne postanowienia? Które postanowienie jest właściwe? Czy ten sam sąd może uznać zeznania świadka za niewiarygodne, a później zmienić zdanie? Czy można unieważnić wybory, w których wzięło udział kilkadziesiąt tysięcy osób, na podstawie zeznań jednego świadka?" - pyta w oświadczeniu prezydent Wałbrzycha.
                  Według niego pojawiają się wątpliwości, które wymagają wyjaśnienia przez sąd. "Jedno w tej sprawie jest pewne: jestem uczciwy i nigdy nie miałem nic wspólnego z kupowaniem głosów. Potwierdzają to uzasadnienia wszystkich trzech postanowień sądu dotyczących wyborów w Wałbrzychu. Stałem się ofiarą czyichś bezprawnych działań albo przestępczej prowokacji. Prowokacji, która może stać się sposobem na unieważnianie wszystkich wyborów w Polsce" - napisał Kruczkowski.

                • Gość: Basia Re: Leid macht reich? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.11, 18:59
                  Przekształcenie to dla nas szansa na rozwój
                  Sylwia Szparkowska 19-04-2011, ostatnia aktualizacja 19-04-2011 03:03
                  Roman Szełemej, dyrektor szpitala specjalistycznego im. Sokołowskiego w Wałbrzychu
                  • Wielki boom na szpitalne spółki
                  • Dyrektorzy liczą na gotówkę
                  Rz: Planuje pan przekształcenie szpitala w spółkę?
                  Roman Szełemej: Od kilku miesięcy rozmawiam o takiej możliwości z radą pracowniczą i radą społeczną.
                  Przekształcenie szpitala nie budzi sprzeciwu pracowników?
                  Z punktu widzenia pracowników nic się nie zmieni. Żaden lekarz, pielęgniarka czy przedstawiciel jakiejkolwiek innej grupy zawodowej w szpitalu nie musi się czuć zagrożony.
                  Chcą państwo skorzystać z rządowej pomocy, która będzie towarzyszyła tworzeniu szpitalnych spółek?
                  Nas pomoc rządowa właściwie nie dotyczy, nie mamy problemów finansowych. Nie potrzebujemy nowego otwarcia.
                  To po co się przekształcać?
                  Chcemy się dalej rozwijać, a jako szpital publiczny nie mamy już więcej takiej możliwości. Ogranicza nas kontrakt z NFZ, który nie jest w stanie płacić za dodatkowe procedury. My natomiast mamy potencjał, by przyjmować więcej pacjentów. To jest szansa dla szpitala na znalezienie dodatkowych środków finansowych.
                  Na jakich oddziałach mogą państwo przyjmować pacjentów na zasadach komercyjnych?
                  Nawet po zrealizowaniu całego kontraktu z NFZ możliwości niektórych oddziałów są wykorzystane w 60 – 70 proc. Tak jest na urologii, okulistyce, ortopedii, rehabilitacji. To wpływa na rentowność tych oddziałów. Liczymy, że jesteśmy w stanie zwiększyć budżet szpitala o 10 proc., przyjmując odpłatnie tych pacjentów, którzy nie chcą czekać w kolejce na zabieg finansowany przez NFZ. Te 10 proc. w naszym wypadku sprawiłoby, że bylibyśmy szpitalem naprawdę wysoce rentownym.
                  Rzeczpospolita

                • Gość: pacjent Re: Patologie w Szpitalu Szełemeja IP: *.ssp.dialog.net.pl 27.02.10, 22:34
                  A WIDZIELIŚCIE BLOND-DAMULKĘ W OKIENKU POD NAPISEM DYSPOZYTOR?
                  PAZNOKCIAMI PRAWIE PODARŁA SKIEROWANIE NA BADANIE. KTO POZWALA W
                  TAKIEJ PRACY MIEC TAKIE SZKARADNE TIPSY! PANI TA JEST BARDZO PYSKATA
                  I NIEMIŁA W STOSUNKU DO PACJENTÓW. KAZAŁA PACJENTCE Z URAZEM NOGI
                  USIĄŚC NA POCZEKALNI I POWIEDZIAŁA,ŻE PRZEKAZE LEKARZOWI.NATOMIAST W
                  GABINECIE PRZEDSTAWIŁA WW PACJENTKĘ TAK (TU CYTUJĘ DOSŁOWNIE JEJ
                  SŁOWA): "PRZYSZŁO JAKIEŚ BABSKO Z KULAPETĄ, NIE BYŁA W PRZYCHODNI,
                  BO JEJ NIE PO DRODZE.WEŹCIE JĄ NA KOŃCU, BO MNIE WKURZYŁA I NIE MA
                  UBEZPIECZENIA, KAZAŁAM JEJ CZEKAC POCZEKALNI.NIECH POSIEDZI 2
                  GODZINY, NIC JEJ NIE JEST"
                  ZAPYTACIE SKĄD TO WIEM. OTÓŻ SIEDZIAŁEM W TYM GABINECIE, A
                  PIELĘGNIARKA POBIERAŁA MI KREW NA BADANIE "PŁATNE". PIELĘGNIARKI W
                  GABINECIE BYŁY MIŁE DLA MNIE I NA SZCZĘŚCIE NA TYLE MĄDRE, ZE NIE
                  POSŁUCHAŁY I WZIĘŁY PO CHWILI TĄ PACJENTKĘ, KTÓRA NOTABENE ZOSTAŁA
                  WKRÓTCE PRZYJĘTA, BO OKAZAŁO SIĘ,ZE NOGĘ MA ZŁAMANĄ NA TYLE
                  KIEPSKO,ŻE TRZEBA OPEROWAC.
                  JAKA FUNKCJE PEŁNI PANI W OKIENKU? KIM ONA JEST?
                  • Gość: grube babsko Re: Patologie w Szpitalu Szełemeja IP: *.ssp.dialog.net.pl 03.03.10, 16:27
                    Nawiazujac do pani z okienka. Mnie nazwala grubym
                    babskiem.Udawalam,ze nie slysze, bo zal mi sie zrobilo tej kobiety,Sama
                    ma problemy z nadwaga i pewnie dlatego jest przewrazliwiona. Moze nie
                    wie,ze czasami ludzie, ktorzy przychodza nie sa zdrowi i biora rozne
                    leki. Ja jestem zmuszona brac hormony i stad sie wzielo "grube babsko".
                    Panienko z okienka tobie tez by sie przydalo troche ruchu i dietka, bo
                    tyleczek rosnie na tym foteliku za okienkiem.
                    Pozdrawiam pania cieplo
                • Gość: 100p Re: Patologie w Szpitalu Szełemeja IP: *.tktelekom.pl 15.03.10, 08:30
                  Byłam 12 marca na poczekalni i to co tam się dzieje to horror. Pacjenci ze skierowaniem czekają godzinami. Panie Darecki - 3 godziny to pikuś. Starsza kobieta czekała z rodziną od 8 rano i została przyjęta po 9 godzinach, i to dosłownie w ostatniej chwili, gdyż po wejsciu miała zawał serca !!!. Rekordzistką była pani z Boguszowa, która czekała od 8.30 do 20-tej. W tym czasie pogotowie SOR obsługiwało ludzi przywożonych przez karetki i ....bardzo wielu pijaków przywożonych przez Policję. I to jest patologia, że pijacy mają pierwszeństwo przed ludźmi chorymi. SOR w szpitalu Sokołowskiego to porażka Szełemieja.
                  Napiszcie, ile czasu czekaliście na sławnej poczekalni SOR i jak was potraktowano?