Gość: była klientka
IP: *.walbrzych.vectranet.pl
23.07.10, 13:34
Uważajcie jak wchodzicie do drogerii Natura na Piaskowej Górze. Dzisiaj weszłam tam mając na ramieniu kufer podróżny, który kilka minut wcześniej kupiłam w Realu. Wyszłam po paru minutach z drogerii nic nie kupując. Po chwili Pani ekspedientka wybiegła za mną ze sklepu mówiąc "proszę oddać naszą torbę" - myślałam, że się przesłyszałam, ale ona szła w zaparte, że wyniosłam tą torbę ze sklepu. Gdy powiedziałam, że to jest moja torba i zadzwonię na Policję odpowiedziała "bardzo dobrze", pokazałam jej paragon i nawet nie usłyszałam przeprosin. Gdy powiedziałam, że nie życzę sobie, aby oskarżano mnie, o to, że ukradłam, najprawdopodobniej Pani Kierownik odpowiedziała " to jest nasza torba, to nie oznacza, że Pani ukradła". Pytanie co to oznacza? Bo jakbym ją kupiła u nich to chyba i tak była już moja. Do tego usłyszałam, że to moja wina, bo wchodząc do sklepu powinnam powiedzieć, że mam torbę. Miały oczywiście kufry tej firmy, ale żaden nie miał takiego wzoru. Szok, całe szczęście, że miałam paragon przy sobie. Najgorsze jest to, że nie potrafią się przyznać do błędu, tylko pomówiły mnie bezpodstawnie, a na końcu okazało się, że to i tak moja wina.