Gość: Prusakolep
IP: *.centertel.pl
21.01.11, 22:43
Zapraszam do opisywania waszych przygód związanych z tą legendarną dzielnicą. Może być to jedyna mozliwość poznania jej dla wielu ludzi, bo ze zwyczajnego strachu sporo ludzi tam nie bywa.
Ja opiszę pierwszy wspominki jakie mam ze skrzyzowaniem ul.Św Józefa z 1go Maja z dość zamierzchłych czasów kiedy to uczęszczałem do "ekonomika". Mianowicie, stałym elementem krajobrazu , jak słup telegraficzny czy pobliski przystanek był ciekawy osobnik zwany w szkole "Conanem". Stał on nieruchomo na chodniku, czy lato czy zima, obserwując ulicę niczym jej niemy władca. Był zazwyczaj ubrany w niedopiętą skórę założoną na muskularne ciało, miał długie blond włosy. Kontrastował juz wtedy z nieletnim bżdziarstwem usiłujących w pierwszych porywach naśladować ubiorem i zachowaniem "joł madafaka" swoich czarnoskórych rówieśników ze slamsów Detroit.
Nie ma co , to był klimat...