Dajcie mi jakąs pracę błagam

IP: *.ssp.dialog.net.pl 21.04.11, 14:29
nie mam doświadczenia i od kilkunastu miesięcy nie mogę znaleść pracy ,mogę pracować nawet za 500 zł tylko dajcie mi jakąś pracę
    • Gość: ... Re: Dajcie mi jakąs pracę błagam IP: *.ssp.dialog.net.pl 21.04.11, 14:44
      Kobieta, mężczyzna, charakter pracy więcej szczegółów.
      • Gość: x Re: Dajcie mi jakąs pracę błagam IP: *.ssp.dialog.net.pl 21.04.11, 14:59
        męszczyzna,praca obojętnie jaka byle bym ją miał
        • Gość: moniczka Re: Dajcie mi jakąs pracę błagam IP: *.walbrzych.vectranet.pl 21.04.11, 16:21
          No tak ;;męszczyzna;; cymbale gdzie kto Cie przyjmie !!!!!!
          • Gość: Mrowka Re: Dajcie mi jakąs pracę błagam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.11, 20:55
            Nie musisz ubliżać może jest dyslektykiem. Jest dużo osób co mają bardzo dobre wykształcenie i są dyslektykami.
    • Gość: Wałbrzyszanin Re: Dajcie mi jakąs pracę błagam IP: *.internetia.net.pl 21.04.11, 16:27
      Najpierw baranie do szkoły marsz!!! Z taką ortografią to co najwyżej dupska możesz nadstawiać za pieniądze a nie znaleźć normalną pracę. Zamiast pić buraki, trza było się uczyć. Nie byłoby teraz problemu. Dlatego zdychaj prymitywie
      • Gość: Wałbrzyszanin Re: Dajcie mi jakąs pracę błagam IP: *.internetia.net.pl 21.04.11, 16:29
        Zapomniałem dodać: Wątek został zgłoszony do usunięcia.
      • Gość: antyprymityw walbrzszanin cw.k IP: *.walbrzych.vectranet.pl 21.04.11, 19:52
        trza to ty jesteś d.....m , inteligent jak się patrzy
        nie kopie się lezacego
    • Gość: k Re: Dajcie mi jakąs pracę błagam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.11, 16:38
      daj namiar,tel i tp.
    • Gość: Ludwig von Misses Re: Dajcie mi jakąs pracę błagam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.11, 16:46
      Cha, cha, cha.... Właśnie jedne takie ch**e, planują podnieść płacę minimalną do 1500 zł!!!

      I co teraz mają zrobić ludzie którzy są gotowi pracować legalnie za np. 1000 zł ?
      • Gość: olimp Re: Dajcie mi jakąs pracę błagam IP: *.walbrzych.vectranet.pl 21.04.11, 17:46
        teraz mozecie sie wszyscy Ze ..srac !
      • wladyslaw_grabski Re: Dajcie mi jakąs pracę błagam 21.04.11, 19:20
        Gość portalu: Ludwig von Misses napisał(a):

        > Cha, cha, cha.... Właśnie jedne takie ch**e, planują podnieść płacę minimalną d
        > o 1500 zł!!!
        >
        > I co teraz mają zrobić ludzie którzy są gotowi pracować legalnie za np. 1000 zł
        > ?

        Podnieść kwalifikacje/wyemigrować. To lepsze wyjście zamiast zajeżdżać stawki płac w dół.
        • Gość: dodi7777 Re: Dajcie mi jakąs pracę błagam IP: *.play-internet.pl 21.04.11, 19:28
          Ok ty sprzatasz a dzieci myją auta rąbią drzewo? pasi?
          • Gość: . Re: Dajcie mi jakąs pracę błagam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.11, 20:22

            Wasi Prezydenci to analfabeci a czepiliście się zdesperowanego człowieka.
            Bezduszne bydło. Rzygać na Was za życia i oszcz... wasze groby po śmierci.
            • Gość: Gringo Re: Dajcie mi jakąs pracę błagam IP: *.ssp.dialog.net.pl 21.04.11, 20:40
              Miałeś bracie szansę w trakcie ostatnich wyborów, są tacy co z niej skorzystali, pracują spokojnie w WPWiK. jeden się tylko z nich zbisurmanił i zgłosił to w prokuraturze, uważając , że to naruszenie "prawa" , jednak sąd orzekł, że NIE. Naiwny ?
              Kiedyś w czasach systemu jednopartyjnego była stabilizacja w tej kwestii , zapisywałeś się bracie do PZPR , a partia zabezpieczała ci drogę kariery. Teraz w systemie wielopartyjnym zmuszony jesteś zmieniać przynalezność partyjną co cztery lata. Taka jest konieczność.
              • Gość: ulman Re: Dajcie mi jakąs pracę błagam IP: *.centertel.pl 21.04.11, 20:45
                Polska jest skończona.
        • Gość: Ludwig von Misses Re: Dajcie mi jakąs pracę błagam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.11, 09:34

          > Podnieść kwalifikacje/wyemigrować. To lepsze wyjście zamiast zajeżdżać stawki p
          > łac w dół.

          Panie "wladyslaw_grabski", osoby, które wchodzą właśnie na rynek pracy, nie mają kwalifikacji, potrzebują pracy aby właśnie te kwalifikacje zdobyć. Praca osoby bez kwalifikacji jest mniej warta od pracy osoby wykwalifikowanej. Ustanowienie minimalnej ceny za pracę uniemożliwia takim osobom zdobycie kwalifikacji.

          Cena pracy podlega takim samym prawom ekonomicznym jak ceny innych usług czy towarów.
          Jeśli ustawodawca ustanawia minimalną cenę za pracę, na poziomie wyższym niż by była na wolnym rynku, to automatycznie spada popyt na pracę ( wzrost bezrobocia ), żadne zaklęcia tego nie zmienią, niezależnie od tego, że niektórym wydaje się to niesprawiedliwe.

          Przykład:
          1. zatrudniam 4 osoby, płacę im po 1200 zł, sejm ustala płacę minimalną na 1600 zł, wtedy jestem zmuszony zwolnić 1 osobę, lub zamknąć interes.
          2. Jestem pracodawcą, zlecam wykonanie pracy, której wartość wyceniam na 800 zł, płaca minimalna jest na wyższym poziomie, wtedy albo wykonuję ją sam albo nie wykonuje wcale.

          Skutkiem istnienia płacy minimalnej jest zawsze wzrost bezrobocia.
          Nie musi Pan odpowiadać, albowiem nie można temu zaprzeczyć, ani nic mądrego dodać.

          Pozdrawiam.
          • Gość: ekonom Re: Dajcie mi jakąs pracę błagam IP: *.centertel.pl 22.04.11, 10:10
            Czy wiesz ekonomisto od siedmiu boleśći, po co jest płaca minimalna? Po to aby 1 zasada przyrody/ po naukowemu termodynamiki/ była zachowana. Prościej? Chłop ma woła do orania. Aby wół mu służył przez 2 lata musi on po zebraniu plonu ze swojego pola które wcześniej wół orał, oddać wołowi cześć plonu do zeżarcia, tak aby wół nie zdechł. Jeśli rolnik będzie skąpy to wół zachoruje albo wyciągnie nogi.
            Analogicznie,pracodawca musi zapłacić tyle pracownikowi aby mógł on zjeść, opłacić mieszkanie bo w obórce on nie mieszka, opłacić lekarza/składka do NFZ/ To są minimalne potrzeby i wypłata na rękę 500zł wcale ich nie zaspokaja, co pokazuje że praca pracownika jest w mniejszej cenie niż praca woła, bo o te to nawet chłopek-roztropek zwykle lepiej dbał.
            I właśnie po to jest płaca minimalna aby zabezpieczyć ludzi przed traktowaniem gorszym niż woły.
            I nie pisz że są kraje w których tej stawki nie ma, jak np. USA-bo wiem o tym.Są one jednak poza systemem UE. Jestesmy w systemie UE i takiego traktowania jak w innych krajach UE musimy się domagać.
            Nawisem mówiac , doszlismy do jakiejś przepaści: ceny żywności i paliw takie jak w UE-płac zaś kilka razy mniejsza. Wszystko po 5 zł: cukier, paliwo i stawka godzinowa.
            I żaden krawaciarz czy macher od cyferek mi nie wmówi w tv że nie zostaliśmy zrobieni w h...
            • Gość: T.. Re: Dajcie mi jakąs pracę błagam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.11, 11:10
              Gość portalu: ekonom napisał:

              > I nie pisz że są kraje w których tej stawki ( minimalnej) nie ma, jak np. USA-bo wiem o tym.
              ---------------------------------
              Przykro mi ale niestety nie wiesz...
              od roku 1980 do 1990 roku stawka minimalna z pracę w USA wynosiła 4.75$/ godz.
              Do 2007 wynosiła : 5.15$
              Obecnie nie wiem, ale zgodnie z informacją :
              pl.wikinews.org/wiki/P%C5%82aca_minimalna_w_USA_wzro%C5%9Bnie_o_2_dolary
              może wynosić :7.25$/godz.
              Po za tym, zgadzam się z całą resztą twojego komentarza .

            • Gość: Ludwig von Misses Do "ekonom" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.11, 12:00
              Do: "ekonom".
              Wiem co to jest płaca minimalna i w jakim celu została wprowadzona, wiem też jakie wywołuje skutki. Nie oceniam czy to dobrze czy źle, nie emocjonuję się.

              A skutki są takie:
              Część zatrudnionych dostanie podwyżki, wzrośnie bezrobocie, część straci pracę, część ludzi straci szansę na podjęcie pierwszej pracy.
              Pracodawcy nie zapłacą więcej niż mogą zapłacić, ustawą nie można tego zmienić.
              Płaca minimalna nie spowoduje dobrobytu w kraju, gdyby tak było wystarczyłoby ustalić płacę minimalną na dowolnym poziomie, np. 6000 zł.

              Jedyny możliwy sposób na dobrobyt to obniżanie podatków i redukcja administracji. Innych sposobów nie ma, o czym uczy nas historia i doświadczenie.

              • Gość: TSC Re: Do Ludwig von Misses IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.11, 16:34
                Dedykuje Ci tą opowiastkę pod obrus na świątecznym stole, gdy będziesz wpierdzielał wymyślne jadło.

                Przychodzi do pracodawcy desperat ( podobny do założyciela tego wątku) i mówi:
                - Szefie, muszę zarobić przynajmniej 1602,40 zł.
                - A niby dlaczego musisz zarobić aż 1602,40?!- pyta pracodawca.
                - A no dlatego Szefie, że tworzę z rodziną statystycznie podstawową komórkę społeczną.
                - ?
                - To znaczy: mam niepracującą żonę, opiekującą się ( statystyczną) dwójką małoletnich dzieci.
                - Co z tego wynika i jak to się ma do tego tysiąca sześciuset dwóch złotych i 40 groszy ?! - dopytuje pracodawca.
                - Ano tak to się ma, że na śniadanie i kolację zjadamy po dwie suche bułki, każda po 60 groszy, co kosztuje nas 9,60 zł. Jako, że śniadanie i kolacja nędzne, to chociaż obiad chcielibyśmy zjeść za 10 złotych na głowę. No i jakby nie patrzeć , wychodzi 49.60 złociszy.
                Pan dobrodziej mądry człowiek więc przeliczy, że miesięcznie na byle jakie żarcie musimy wydać z rodziną 1488 złotych. Jak szanowny Pan doda jeszcze 114,40 zetów za bilety po 2,20 do roboty i z powrotem, to wychodzi akurat 1602,40.
                - Właśnie przeliczyłem, że takie pieniądze to ja zatrudniam robola ze znajomością przynajmniej języka suahili. Bujaj się frajerze!
                Koniec.
                Wesołych Świąt i smacznego.
                • Gość: Ludwig von Misses Do TSC IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.11, 17:40
                  A co ten tekst ma w ogóle do rzeczy?
                  Czy ja napisałem, że to dobrze jak ludzie mało zarabiają?

                  Niestety sporo mężczyzn i prawie wszystkie kobiety kierują się w swoich decyzjach emocjami, bardzo chętnie wykorzystują to politycy.
                  Rzeczywiście, wzruszającą historię przedstawiłeś. Zapomniałeś niestety o osobach, które stracą pracę lub nie znajdą pracy z powodu podniesienia płacy minimalnej. Ich sytuacja jest przecież jeszcze gorsza od osób mało zarabiających.

                  Moja sąsiadka prowadzi stoisko mięsne na podzamczu, w styczniu zwolniła jedną z pracownic, przed zwolnieniem pracownica zarabiała już więcej od niej. Nie było już jej stać na utrzymanie tego stanowiska pracy. Czy w związku z tym powinna zaciągnąć kredyt i wziąć pracownicę wraz z jej rodziną na swoje utrzymanie? Może powinna wziąć dodatkowy etat nocnego stróża aby zapłacić jej wyższą pensję ?




                  • Gość: ekonom Re: Do TSC IP: 31.60.225.* 22.04.11, 21:13
                    Mamy po prostu je.bnięty rząd który robi holokaust na swoich obywatelach. Cwaniak Rostowski robi prywatne interesy stawiajac zasłonę dymną w postaci jakichś wyprzedaży walut zamiast obniżenia podatków i akcyzy na paliwa, bo z powodu drożyzny paliw wszystko zaczyna siadać.
                    Rozwiązaniem też by była obniżka płac budżetówki oraz redukcja jej etatów tak jak zrobili w Grecji bo musieli. Jednak nasz rząd zdrady narodowej chowa jak zwykle głowe w piasek z intencją-byle do wyborów.
                    Myślę że tylko bojkot rządu przez odmowę płacenia podatków tu by coś pomógł.
                    • Gość: ekonomistasta Re: Do TSC IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.11, 21:47
                      > Myślę że tylko bojkot rządu przez odmowę płacenia podatków tu by coś pomógł.

                      Taaaaaa... Chyba rządowi, jakby ci aparat skarbowy domiar doj...bał.
                      • Gość: sello Re: Do TSC IP: *.de 23.04.11, 09:47
                        Trzeba pamiętać, że te 1602,40 to jest już netto wiec faktycznie pensja musiałaby wynosić ponad 2000 tysiące. A gdzie takie rzeczy jak opata za czynsz, światło, wodę jakieś ciuchy, czy książki do szkoły o cukierkach, kinie czy piwku nawet nie ma co gadać.
                        Ehh szkoda słów.
                • Gość: ktoś Re: Do Ludwig von Misses IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.11, 08:33
                  do "Re: Do Ludwig von Misses" - bardzo upraszczasz
                  Proponował bym żeby kobieta poszła do pracy a dzieci oddać do żłobka albo do przedszkola/szkoły (ewentualnie poszerzyć szarą strefę i podnająć studentkę/emerytkę do pilnowania) - będzie żyło się lepiej (wtedy druga pensja jest na opłaty oraz na drobne wydatki) - w obecnej sytuacji mało jest chyba rodzin które chcą coś osiągnąć a w której pracuje jedna osoba. Ciężki temat ale w obecnych czasach muszą pracowac dwie osoby w rodzinie.
              • Gość: JKM Re: Do "ekonom" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.11, 16:35
                Pozdrawiam myślącego.
          • wladyslaw_grabski Re: Dajcie mi jakąs pracę błagam 22.04.11, 21:51
            Gość portalu: Ludwig von Misses napisał(a):

            >
            > Przykład:
            > 1. zatrudniam 4 osoby, płacę im po 1200 zł, sejm ustala płacę minimalną na 1600
            > zł, wtedy jestem zmuszony zwolnić 1 osobę, lub zamknąć interes.
            > 2. Jestem pracodawcą, zlecam wykonanie pracy, której wartość wyceniam na 800 zł
            > , płaca minimalna jest na wyższym poziomie, wtedy albo wykonuję ją sam albo nie
            > wykonuje wcale.
            >
            > Skutkiem istnienia płacy minimalnej jest zawsze wzrost bezrobocia.
            > Nie musi Pan odpowiadać, albowiem nie można temu zaprzeczyć, ani nic mądrego do
            > dać.
            >
            > Pozdrawiam.


            1. Nie ma dowodów naukowych na wzrost bezrobocia po podniesieniu płacy minimalnej.
            2. Pracowników ze stawką minimalną jest raptem 4 % (o ile dobrze pamiętam) spośród wszystkich pracujących w Polsce.
            3. Twoje przykłady i wspomnienie o wolnym rynku jest racjonalne ale tylko przy istnieniu takiego właśnie wolnego rynku w Polsce. W obecnych realiach jest to znacznie bardziej skomplikowane, nie uważasz ?

            W realiach Polskich cena pracy jest kompletnie oderwana od praw ekonomicznych. Chcesz jeszcze o tym podyskutować ? Śmiało :)
            • Gość: Ludwig von Misses Re: Dajcie mi jakąs pracę błagam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.11, 12:08
              > 1. Nie ma dowodów naukowych na wzrost bezrobocia po podniesieniu płacy minimaln
              > ej.
              > 2. Pracowników ze stawką minimalną jest raptem 4 % (o ile dobrze pamiętam) spoś
              > ród wszystkich pracujących w Polsce.
              > 3. Twoje przykłady i wspomnienie o wolnym rynku jest racjonalne ale tylko przy
              > istnieniu takiego właśnie wolnego rynku w Polsce. W obecnych realiach jest to z
              > nacznie bardziej skomplikowane, nie uważasz ?
              >
              > W realiach Polskich cena pracy jest kompletnie oderwana od praw ekonomicznych.
              > Chcesz jeszcze o tym podyskutować ? Śmiało :)

              Prawo podaży i popytu działa niezależnie od tego czy nam się to podoba czy nie. Działa również niezależnie od systemu polityczno-ekonomicznego, paradoksalnie w gospodarkach centralnie planowanych jego działanie jest nawet bardziej widoczne niż w systemach wolnorynkowych. Ignorowanie go powoduje przykre konsekwencje ekonomiczne dla całych państw.
              Ktoś dociekliwy zapyta: a dlaczego to prawo działa? Otóż, działa, ponieważ ludzie mają naturalną skłonność do kupowania większej ilości tanich rzeczy czy usług i jednocześnie mniejszej ilości rzeczy drogich.

              Jeśli ustawowo podniesie się minimalną cenę na jakikolwiek towar czy usługę to automatycznie spadnie popyt na ten towar czy usługę. Nie ma żadnego powodu aby praca ( to też usługa ) nie podlegała tym zależnościom. Spadnie wtedy ilość pracodawców skłonnych do płacenia wyższej ceny za usługę.

          • Gość: egon Re: Dajcie mi jakąs pracę błagam IP: *.dynamic.chello.pl 23.04.11, 11:06
            Aleś pie...ął teorię haha. Więcej takich ja ty i mamy w kraju legalny obóz pracy.
    • Gość: ogródki Re: Dajcie mi jakąs pracę błagam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.11, 16:34
      Do rozebrania i wyniesienia stare drewniane ogrodzenie, rurki, zagrabić trawę,trzeba też pozbierać śmieci.
    • Gość: Rebuz Re: Dajcie mi jakąs pracę błagam IP: *.walbrzych.vectranet.pl 22.04.11, 18:57
      napisz CV i zrób rundkę po strefie. Co tydzień szukają ludzi na stanowiska bezpośrednio produkcyjne.
      Z niebezpośrednio może być nieco ciężej, ale próbuj...
      powodzenia ;)
      • Gość: olo Re: Dajcie mi jakąs pracę błagam IP: *.centertel.pl 23.04.11, 11:22
        Juz niedługo wprowadzą przymus pracy jak w PRL i CCCP, bo nikt nie chce pracować za 600zł /mc , bo za żywnosć więcej zapłacą jak warta ta praca. Gospodarka pierd.olnie po 2012 i wprowadzą legalne niewolnictwo. A durne ludzie wszystko dalej łykają od krawaciarzy w TVN.
        Wspomniecie jeszcze te słowa.
        • Gość: kolo Re: Dajcie mi jakąs pracę błagam IP: *.walbrzych.vectranet.pl 23.04.11, 12:15
          to lepiej nie pracować i być pasożytem?
          Zastanów się dlaczego są takie niskie pensje - dużo bezrobotnych = dużo chętnych = duża podaż pracowników, przy stałym popycie na nich daje niską cenę...
          • Gość: ciężki frajer Re: Dajcie mi jakąs pracę błagam IP: *.centertel.pl 23.04.11, 20:30
            Kurna, jak mam pracować skoro chcą mi płacić za ciężką pracę 600zł: Mieszkanie 250zł, zywność wysokokaloryczna 350zł, ubranie robocze oczywiście sam sobie muszę kupić, telefon aby byc dyspozycyjnym sam opłacić, a z czego odłoże na opał na zimę, a z czego opłace sobie NFZ-300 zł? bo praca oczywiście na murzyna? a z czego około 100zł/mc na bilety?Co mam dopłacać do tego interesu? skończyło się-biedny boś głupi. Sam pracuj za tą stawkę, mędrku.
            • Gość: yrti Re: Dajcie mi jakąs pracę błagam IP: *.ssp.dialog.net.pl 26.04.11, 13:19
              a płace polityków rosną, rosną rosną kajdan kołysze się nam u nóg
              • Gość: Bez pracy. Re: Dajcie mi jakąs pracę błagam IP: *.play-internet.pl 26.04.11, 14:09
                Jak czytam wpisy w rodzaju "wyceniam usługę ( praca w pełnym wymiarze miesięcznym) na 800 zł, to krew mnie zalewa. A kto Ci dał prawo do "wyceny". To nie jest żadne prawo popytu i podaży. To zwykłe wykorzystywanie faktu posiadania gotówki, kapitału itp.. Najnormalniej w świecie stawianie pod ścianą. Ja mam kasę i zapłacę Ci 800 zł. Inny nie da więcej i tyle. Bo inny też bazuje na zwolnieniach podatkowych i taniej sile roboczej. A pojęcie cięcia kosztów ??? W imię czego ??? Konkurencji, która zdołała znaleźć tańsze miasto od Wałbrzycha ??? Tańsze, jeśli chodzi o siłę roboczą. "Usługodawców". Praca oprócz tego , że jest usługą znaczy coś więcej. A ekonomia to nie tylko słupki w księgowości. To nauka również społeczna. prymitywy, wypowiadające się w tonie "płaca minimalna złem ekonomicznym" mnie przerażają. Trąci tu może trochę marksizmem, ale takie są fakty. Nie ma wolnego rynku. Jest rynek kontrolowany przez silniejszego, posiadającego kapitał, układy, zlecenia , kontrakty. I tylko głupi uwierzy, że zdobyte w uczciwych przetargach wg wolnorynkowych "czystych reguł". I później taki poszukuje ludzi za 800 zł, bo wygrał przetarg oderwaną od rzeczywistości stawką. Jak ktoś miał niewolnika, to musiał mu zapewnić dach nad głową, ubranie i jedzenie. I to było droższe od tego co teraz nazywa się "wartością usługi" jak jakiś buc napisał. Po co martwić się o dach nad głową pracownika. Gmina to załatwi. Jedzenie ??? Zbudować biedronę, jakoś przeżyje za głodową stawkę. A ciuch kupi w lumpexie. I biznes się kręci. Tfu.
                • Gość: dopijacze Re: Dajcie mi jakąs pracę błagam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.11, 14:31
                  A kto komu te prawo do wyceny zabrał ? Jeżeli mam w kieszeni 200zł na malowanie drzwi to muszę wybrać czy zrobić to w warsztacie u Pana zdzisia za 180zł czy za 300zł w salonie VW. Nie rozumiem dlaczego większość osób w tym kraju pluje jadem na osoby prowadzące działalność gospodarczą. Ja sam prowadzę "firmę" (jak szumnie i dumnie to brzmi ah.) i aby ją utrzymać pracuje normalnie na etacie. Rozwijam ją do poziomu w którym będę mógł się z niej utrzymać tak jak robie to do tej pory z etatu. Tymczasem wiele osób utożsamia fakt zarejestrowanej działalności gospodarczej z "byciem prezesem i posiadania pieniędzy". Nic bardziej mylnego. Sami pozakładajcie działalności i się przekonajcie jak to jest kolorowo. Pieniądze same z nieba lecą.
                  • Gość: Bez pracy Re: Dajcie mi jakąs pracę błagam IP: *.204.32.2.nat.umts.dynamic.eranet.pl 26.04.11, 15:27
                    Nie chce pluć jadem. Ale jeśli sam piszesz , ze wolisz poszukać fuchmena za stawkę jak to na czarno jest, czyli niższą, niż wziąłby ten, który zarejestrował działalność, to wiedz, że tak samo zrezygnują z twoich usług, na rzecz "pana Zdzisia", który nie płaci ZUS- u i podatków. Można podyskutować, co to znaczy rozwinąć firmę. Do poziomu, na którym znajdziesz pracowników za najniższą krajową ??? Albo na czym polega konkurencyjność ??? Bo w tym mieście to głównie na taniej sile roboczej. Technologii nie oszukasz( a przynajmniej nie powinieneś szukać tańszych materiałów niz w ofercie przetargowej). Ale na ludziach można "przyciąć" koszt, prawda ??? A to stażysta za państwowe, a to na czarno, a to nadgodzin nie płacić, a to kazac założyć własną działalność, a wymagac podporządkowania jak przy umowie o pracę. Piszesz jakbyś się naczytał "kwadrantu przepływu pieniędzy" Kiyosakaiego :-)))
                    • Gość: dopijacze Re: Dajcie mi jakąs pracę błagam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.11, 12:08
                      No to teraz trzeba się zastanowić co w moim wypadku jest lepsze. Rozwijać przez 5 lat firmę aby móć zatrudnić jedną osobe i dać jej 5000zł netto czy może zatrudnić 4 osoby za 1200zl netto, które chcą pracować i im taka płaca odpowiada. Nie rozważamy teraz kwestii szybszego rozwoju firmy i polepszenia wypłat ze względu na większy zespół, który może wykonać więcej pracy.

                      Lepiej stworzyć jedno stanowisko pracy czy 4 ? Ja osobiście nie jestem w stanie poprawnie odpowiedzieć na to pytanie.
                      • Gość: Bez pracy Re: do dopijacze IP: *.146.240.189.nat.umts.dynamic.eranet.pl 29.04.11, 09:00
                        Witam i dziękuję za odpowiedź.
                        Na tak postawione pytanie każdy odpowie, że lepiej stworzyć cztery miejsca pracy. Ale , co to wg Ciebie jest "miejsce pracy" ??? A i 1200 netto to oczywiście nie to samo co 1386 brutto. Może znajdzie się ktoś ,kto mieszka z rodzicami, nie ma dzieci, własnego "M" i innych zobowiązań, tylko swoje hobby( i to nie drogie) . I takiej osobie pewnie przez jakiś czas będzie odpowiadać niewysoka stawka. Moim zdaniem większość przyjmie taką ofertę nie dlatego, że "więcej nie potrzebuje do szczęścia" , tylko dlatego, że musi, bo inaczej zostanie pasożytem, albo pensjonariuszem u św. Alberta . Tak to działa. Nie chcesz zostać pasożytem, to pracuj za ten 1000 netto. Trzeba przyjąć jakąś kwotę minimalnego wynagrodzenia. Tak jest w każdym cywilizowanym kraju, w którym państwo spełnia rolę "nocnego stróża". Tylko dlaczego w większości krajów Unii jest to 60% średniej krajowej, a w tym dziwnym kraju nie. A zjawisko "pracujących biedaków" skąd się wzięło ??? Z takich "ofert" właśnie. Nie każe Ci oddawać owoców Twojej pracy, ale szanuj pracę innych i nie proponuj ludziom takiej stawki, która i tak zrobi z nich biedaków. I nie pisze tu o nie wiadomo jakich potrzebach. Zwykłe życie, czynsz, media, ubranie, podręczniki dla dzieci, sprzęt AGD- podstawowy. To ostatnie to już "na krechę" . I przy takich zarobkach to jeden artykuł rocznie, albo i jeden artykuł raz na dwa lata. Jaką zdolność kredytową ma ktoś, kto zarabia 1000 zł netto ? Prawie żadną. Musi wybierać między kredytem na lodówkę, albo kredytem na podręczniki czy kredytem na Boże Narodzenie. Bo jest "pracującym biedakiem".
                        Pozdrawiam
                • Gość: Ludwig von Misses Re: Dajcie mi jakąs pracę błagam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.11, 17:12
                  Są tylko dwie możliwości, część z wypowiadających się w tym wątku jest zwykłymi idiotami albo cwaniakami, którzy żyją lub zamierzają żyć na cudzy koszt.
                  Uprzejmie zakładam drugą możliwość.

                  Dlaczego piasek jest znacznie tańszy od diamentów?
                  Bo piasku jest dużo, diamentów bardzo mało.

                  Dlaczego inżynier budowlany zarabia znacznie więcej od pomocnika murarza?
                  Bo inżynierów jest mało, natomiast pomocników murarza dużo.

                  Dlaczego pensje w gospodarce są niskie?
                  Bo miejsc pracy jest mało a chętnych do pracy dużo.

                  Czy tak ciężko pojąć takie proste zależności? Moja 11-letnia córka to rozumie.
                  Czy winni takiemu stanowi rzeczy są prywatni przedsiębiorcy?
                  Dlaczego nie zauważacie "słonia w menażerii" jakim są gigantyczne obciążenia podatkowe?
                  W 1995 roku Centrum Adama Smitha obliczyło, że państwo polskie konfiskuje rodzinie pracowników najemnych zatrudnionych poza rolnictwem 83 procent dochodu!

                  Jeśli do ceny produktu czy usługi doliczymy podatek to cena wzrośnie, tym więcej im wyższy podatek doliczymy.
                  Jeśli cena wzrasta to zmniejsza się popyt na towar lub usługę. Jeśli sprzedajemy mniej towarów i usług to potrzeba mniej ludzi do ich wyprodukowania.
                  Ot, cała filozofia.
                  To jest przyczyna bezrobocia i niskich płac.

                  Powinien to być ostatni wpis w tym wątku, podejrzewam jednak, że idioci i cwaniacy nie odpuszczą.


                  • Gość: ls Re: Dajcie mi jakąs pracę błagam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.11, 17:27
                    podejrzewam jednak, że idioci i cwaniacy nie odpuszczą.
                    No to ja jak ten "idiota i cwaniak" pytam naszego mędrca:
                    Dlaczego szewc zarabia znacznie mniej od kierowcy?
                    Bo szewców jest dużo a kierowców ...mało?
                    Dlaczego pensje pielęgniarek są niskie?
                    Bo miejsc do pracy jest ...mało? A pielęgniarek ...dużo?
                    PS
                    Może by poczytać coś nowszego, Hayek'a na ten przykład?
                    • Gość: ... Re: Dajcie mi jakąs pracę błagam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.11, 18:05
                      Pogodzę Was.
                      Chcecie przysłużyć się likwidacji bezrobocia, wywalcie komputery na śmietnik a mądrości zacznijcie prawić sobie listownie.
                      Tyle macie sobie do powiedzenia, że przemysł papierniczy, drukarnie znaczków i Poczta zmuszeni będą zatrudnić nowych pracowników.

                      • Gość: Bez pracy Re: Dajcie mi jakąs pracę błagam IP: *.play-internet.pl 26.04.11, 18:58
                        Wywalcie komputery ??? Zacznijcie pisać listy ??? Odręcznie ??? A kto poprawi błędy, jak tezaurus nie podkreśli ??? Babcia ???
                        A Ludwig von cośtam . To dałeś mi do myślenia. Aż się wysilę trochę i podumam.
                        Masz rację . Nie odpuszczę, chociaż za idiotę się nie uważam. Po prostu czytam te oferty pracy, pierwsze z brzegu z biura ds. zatrudnienia. I co ?? I 1386 zł brutto. I Ty tu piszesz cos o "wycenie usługi". Żarty sobie robisz. Albo o popycie i podaży ??? Kpiarz jesteś , jak ci , co te oferty zamieścili. A na pytanie czy lepiej być pasożytem, odpowiem, nie. Osoba, która ma dostać zasiłek około 600 zł bez kosztów dojeżdżania do pracy, bez niepłatnych nadgodzin, bez stresu, że niby pracuje a bieda dalej z kąta wygląda. Oczywiście , że wybierze zasiłek. Tak jest taniej. I nie jest to pasożytnictwo, tylko Twój ulubiony rachunek zysków i kosztów. Ekonomia w czystej postaci. To tacy od "wyceny" są pasożytami. I zastrzegam, ze pisze tylko o "wycenie" pracy, czy też jak niektórzy wolą "usługi".
                        To może mi wytłumaczysz, dlaczego murarz ma zarabiać tyle, że mu na utrzymanie rodziny nie wystarczy ??? Może wydać rozporządzenie, że niektóre zawody mają wykonywać bezdzietni kawalerowie, poruszający się środkami komunikacji miejskiej, mieszkający w hotelu robotniczym i niepijący. No i oczywiście stołujący się w jakimś najtańszym barze mlecznym ( o ile takowe jeszcze są). Tak żeby zarobek nie pozwolił mu umrzeć z głodu czy wychłodzenia . Bo na tyle "wyceniono" jego usługi ??? Bzdury piszesz totalne i oderwane od rzeczywistości.
                        • Gość: Ludwig von Misses Do "Bez pracy" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.11, 19:57
                          Niestety niewiele rozumiesz z tego co napisałem.

                          Ja wiem, że kwoty, o których tu się pisze często nie wystarczają do normalnego życia, też chciałbym więcej zarabiać, oszczędzam na wszystkim czym się da.

                          Nie da się jednak zbudować dobrobytu zabierając pod przymusem pieniądze jednym i dając innym.
                          Powtarzam, nie można przedsiębiorcy zmusić ustawą do płacenia pracownikom więcej niż go stać.

                          Droga do dobrobytu jest inna, to przede wszystkim niskie podatki i inne przymusowe opłaty na rzecz państwa, poszanowanie prawa własności, prosty system prawny i podatkowy.
                          • Gość: Bez pracy Do ludwig von... IP: *.play-internet.pl 27.04.11, 16:00
                            "Powtarzam, nie można przedsiębiorcy zmusić ustawą do płacenia pracownikom więcej niż go stać." [i/i]

                            Rozumiem doskonale. Ale Twoja wersja, zakładająca, że mechanizmy wolnorynkowe działają samoistnie w taki sposób, jak mówi teoria to tez pewien rodzaj naiwności. A co do minimalnego wynagrodzenia, to oczywiście nie zgadzam się z Tobą. To nie są przepisy zmuszające kogoś do płacenia więcej niż go stać. To pewien zakres ochrony człowieka przed drugim człowiekiem. A jeśli kogoś nie stać to nie powinien prowadzić działalności z wykorzystaniem pracowników najemnych. Wg tego co napisałeś, większość krajów Unii stosująca zasadę godziwego wynagrodzenia( o wiele wyższą procentowo niż w Polsce) to reżimy podatkowo- socjalne, rzucające kłody pod nogi zaradnych przedsiębiorców. W tym kontekście przepisy BHP to tez zbędne utrudnieni, bo generują koszty. A wg Ciebie winno być tak : jak się zgodził pracować bez maski i rękawic to jego sprawa i państwo nie powinno się wtrącać. A może dalej czegoś nie rozumiem ??
                            • Gość: Ludwig von Misses Re: Do ludwig von... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.11, 10:16
                              > Rozumiem doskonale. Ale Twoja wersja, zakładająca, że mechanizmy wolnorynkowe d
                              > ziałają samoistnie w taki sposób, jak mówi teoria to tez pewien rodzaj naiwnośc
                              > i. A co do minimalnego wynagrodzenia, to oczywiście nie zgadzam się z Tobą. To
                              > nie są przepisy zmuszające kogoś do płacenia więcej niż go stać. To pewien zakr
                              > es ochrony człowieka przed drugim człowiekiem. A jeśli kogoś nie stać to
                              > nie powinien prowadzić działalności z wykorzystaniem pracowników najemnych. Wg
                              > tego co napisałeś, większość krajów Unii stosująca zasadę godziwego wynagrodze
                              > nia( o wiele wyższą procentowo niż w Polsce) to reżimy podatkowo- socjalne, rzu
                              > cające kłody pod nogi zaradnych przedsiębiorców. W tym kontekście przepisy BHP
                              > to tez zbędne utrudnieni, bo generują koszty. A wg Ciebie winno być tak : jak s
                              > ię zgodził pracować bez maski i rękawic to jego sprawa i państwo nie powinno si
                              > ę wtrącać. A może dalej czegoś nie rozumiem ??

                              Ignorancja jest sojusznikiem socjalizmu, wiedza jego wrogiem.
                              Dalej brniesz, ignorując fakty. Fakty są takie, że podniesienie płacy minimalnej zwiększa bezrobocie, niezależnie od intencji ustawodawcy, ale mniejsza z tym.

                              Wg. Ciebie i kilku piszących w tym wątku część przedsiębiorców jest na tyle chciwa, że nie zamierza dzielić się "sprawiedliwe" z pracownikami najemnymi aby ci mieli zapewnione "godne życie". Należy ich do tego zmusić, podnosząc płacę minimalną.
                              Nasuwa się teraz pytanie: co to znaczy "sprawiedliwe", jak to obliczyć? Co z "godnym życiem",
                              przecież ludzie mają różne potrzeby, jeden jest kawalerem, inny ma trójkę dzieci, jeden mieszka z rodzicami a inny spłaca kredyt hipoteczny, itd. Pracodawca ma różnicować w zależności od potrzeb pracownika?
                              Jest jeszcze jedno pytanie, ważniejsze. Co ze stratami?
                              Większość nowo otwartych firm upada już w pierwszym roku działalności. Właściciele tracą często oszczędności całego życia.
                              Czy pracownicy najemni powinni pokrywać straty firmy? Przecież chcą sprawiedliwego podziału zysków bez ponoszenia ryzyka. Czy to jest sprawiedliwe?
                    • Gość: Ludwig von Misses Re: Dajcie mi jakąs pracę błagam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.11, 19:30
                      > podejrzewam jednak, że idioci i cwaniacy nie odpuszczą.
                      > No to ja jak ten "idiota i cwaniak" pytam naszego mędrca:
                      > Dlaczego szewc zarabia znacznie mniej od kierowcy?
                      > Bo szewców jest dużo a kierowców ...mało?
                      > Dlaczego pensje pielęgniarek są niskie?
                      > Bo miejsc do pracy jest ...mało? A pielęgniarek ...dużo?

                      To były proste przykłady dla prostych ludzi.
                      Czy szewc zarabia mniej niż kierowca? Być może, jeśli tak to znaczy, że popyt na jego usługi jest mały, może konsumenci wolą dołożyć i kupić nowe buty?

                      Czy pensje pielęgniarek są niskie? Tego niestety nie wiem, ponieważ państwo dba oto aby w służbie zdrowia było jak najmniej wolnego rynku.
                      • Gość: Raubritter Re: Dajcie mi jakąs pracę błagam IP: 31.60.46.* 26.04.11, 20:59
                        Misses, pisz otwartym tekstem, bo ćwoki nic nie pojmuja.: Trzeba po prostu zrobić tutaj Libię i wyje.bać pasożytów urzędniczych z ich podatkami i będzie znowu fajnie jak za Wilczka w 1989-1992.
                        pozdro
                        • 57jurand Re: Dajcie mi jakąs pracę błagam 26.04.11, 21:57
                          Libia-ci się marzy.Spróbuj pomaszerowac z Ikonowiczem w marszu pustych garnków, a zobaczysz z jaką werwą ludek pracy najemnej walczy o swoje prawa.Pusty śmiech mnie ogarnia. Prędzej stąd wyjedziesz niż doczekasz jakiejś rewolty.
                          • Gość: ... Re: Dajcie mi jakąs pracę błagam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.11, 22:05
                            57jurand napisał:

                            > Libia-ci się marzy.Spróbuj pomaszerowac z Ikonowiczem w marszu pustych garnków,
                            > a zobaczysz z jaką werwą ludek pracy najemnej walczy o swoje prawa.

                            ========================
                            Z taką samą werwą jak wałczył o czysty Wałbrzych i obniżkę ceny wody.
                            Jak jechał tak zdybał - ot co.
                            • Gość: gosc Re: Dajcie mi jakąs pracę błagam IP: *.walbrzych.vectranet.pl 27.04.11, 09:07
                              Zeby zrobic druga Libie badz wygonic pasozytow jak Mubaraka z Egiptu trzeba miec jaja, a nie mokre gacie jak wiekszosc polakow, ktorzy pilnuja jedynie wlasnej dupy.
                              • Gość: observatore romano Re: Dajcie mi jakąs pracę błagam IP: 31.60.236.* 27.04.11, 11:44
                                Ciekawe czy będzie spokój jak UE+ głupi rząd dokręcą jeszcze bardziej podatkowy kurek. Już zapowiada się następną podwyżkę VAT oraz inne podatki np. od srodków transportu.
                                W każdym razie wydaje mi się że urzedasy chcą za wszelką cene dociągnać do dwóch przystanków:
                                1)jesienne wybory /obojętnie kto wygra-bedzie miał niewaski problem z powodu następstw punktu 2/
                                2) Mistrzostwa 2012. Przewiduję po tym kompletne załamanie gospodarcze-amerykanie już alarmują swoich inwestorów o krytycznej sytuacji w Polsce.U nas milczą o tym. Nikt nieudacznikom i przekrętom nie pożycza w cywilizowanym świecie kasy, a rząd i beneficjenci budzetówki żyją na kredyt niestety pokazywany na liczniku zadłużenia.. Czyli: po 2012: ruchawka, trwoga i pożoga.
                                pozdro
                                • Gość: . To jest ten czas IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.11, 12:56
                                  Mt 24:6-25
                                  6. Będziecie słyszeć o wojnach i o pogłoskach wojennych; uważajcie, nie trwóżcie się tym. To musi się stać, ale to jeszcze nie koniec!
                                  7. Powstanie bowiem naród przeciw narodowi i królestwo przeciw królestwu. Będzie głód i zaraza, a miejscami trzęsienia ziemi.
                                  8. Lecz to wszystko jest dopiero początkiem boleści.
                                  9. Wtedy wydadzą was na udrękę i będą was zabijać, i będziecie w nienawiści u wszystkich narodów, z powodu mego imienia.
                                  10. Wówczas wielu zachwieje się w wierze; będą się wzajemnie wydawać i jedni drugich nienawidzić.
                                  11. Powstanie wielu fałszywych proroków i wielu w błąd wprowadzą;
                                  12. a ponieważ wzmoże się nieprawość, oziębnie miłość wielu.
                                  13. Lecz kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony.
                                  14. A ta Ewangelia o królestwie będzie głoszona po całej ziemi, na świadectwo wszystkim narodom. I wtedy nadejdzie koniec.
                                  15. Gdy więc ujrzycie "ohydę spustoszenia", o której mówi prorok Daniel, zalegającą miejsce święte - kto czyta, niech rozumie -
                                  16. wtedy ci, którzy będą w Judei, niech uciekają w góry!
                                  17. Kto będzie na dachu, niech nie schodzi, by zabrać rzeczy z domu.
                                  18. A kto będzie na polu, niech nie wraca, żeby wziąć swój płaszcz.
                                  19. Biada zaś brzemiennym i karmiącym w owe dni!
                                  20. A módlcie się, żeby ucieczka wasza nie wypadła w zimie albo w szabat.
                                  21. Będzie bowiem wówczas wielki ucisk, jakiego nie było od początku świata aż dotąd i nigdy nie będzie.
                                  22. Gdyby ów czas nie został skrócony, nikt by nie ocalał. Lecz z powodu wybranych ów czas zostanie skrócony.
                                  23. Wtedy jeśliby wam kto powiedział: Oto tu jest Mesjasz albo: Tam, nie wierzcie!
                                  24. Powstaną bowiem fałszywi mesjasze i fałszywi prorocy i działać będą wielkie znaki i cuda, by w błąd wprowadzić, jeśli to możliwe, także wybranych.
                                  25. Oto wam przepowiedziałem.
                                  (BT)
                                  • Gość: observatore romano Re: To jest ten czas IP: 31.60.236.* 27.04.11, 14:21
                                    O, widzę że i rzeczywistość zaczyna się zazębiać z ewangelią Mateusza:)))Coś w tym musi być więc.
                              • 57jurand Re: Dajcie mi jakąs pracę błagam 27.04.11, 20:46
                                I w tym sek a w seku dziura .Narod zdziadzial wiec biega za groszem i nie w glowie mu walka .Dobre i 5oo zl reszte gdzies dokradnie i jakos leci. I tu sie z toba zgadzam.Walka z uciskiem byla i jest moja pasja .ale w pojedynke to moge wiesz co zrobic - kupke.Moje serce bije dla Lewicy ale nie tej tzw.s ld .widze zes konkretnys gosc.
                                • Gość: normal Re: Dajcie mi jakąs pracę błagam IP: *.ssp.dialog.net.pl 29.04.11, 09:14
                                  A może nie dokradnie tylko dorobi? Każdy sądzi po sobie ,dziwne ale jednak są tacy co wolą zapracować a nie ukraść :)
                                  • 57jurand Re: Dajcie mi jakąs pracę błagam 29.04.11, 16:57
                                    Do normal .Celowo napisalem dokradnie bo to mnie ostatnio okradziono na 2 tys. zl. Wlasciwie powinno byc tak reszte do kombinuje bo my jako narod nic tylko kombinujemy .
                                    • Gość: naród Re: Dajcie mi jakąs pracę błagam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.11, 17:47
                                      Naród kombinuje bo zmusza go do tego władza.
                                      A tak z ciekawości ile pan ( 57jurand ) ma lat, 57?
                                      • 57jurand Re: Dajcie mi jakąs pracę błagam 29.04.11, 21:19
                                        Do: narod :Dobrze kolego kombinujesz cieplo cieplo . Polityka tego panstwa z gory zaklada ze spoleczenstwo polskie to jedna banda ktora tylko czeka jak sie nie narobic a zarobic.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja