działki podzamcze?

IP: *.walbrzych.vectranet.pl 25.05.11, 19:41
Paranoja dlaczego nie oddają nie użytków, działek gdzie nikt nie chodzi nie płaci za nie?!
byłem u działkowców mówię że taka i taka sytuacja, sąsiad już 3 lata nie żyje działka leży nikt nie chodzi i że chętnie ją kupie i spłacę zadłużenie

Miły Pan mi, że on nie ma zgłoszone że sąsiad powianiem sam zrezygnować z działki a takie pomówienia (że sąsiad nie żyje)on musi mieć na to dowód??????

Paranoja...........
    • Gość: mark Re: działki podzamcze? IP: 62.233.184.* 26.05.11, 12:12
      a ile dajesz za działke z murowaną altna?
      • Gość: ona Re: działki podzamcze? IP: *.kolporter.com.pl 26.05.11, 12:23
        Zawsze można dojść do porozumienia, zależy od położenia działki oraz stanu w jakim ona się teraz znajduje.


        • Gość: Janusz Re: działki podzamcze? IP: *.walbrzych.vectranet.pl 26.05.11, 17:33
          a ty byś na słowo uwierzył ze osoba zmarła, a jeśli to jakaś prowokacja. no wreszcie musi być porządek i jakiś dokument trzeba przedstawić. Tak na słowo to pod budką z piwem można gadać.
          • Gość: Aga Re: działki podzamcze? IP: *.walbrzych.vectranet.pl 26.05.11, 20:56
            Nie dziwie sie,ze pracownik zarzadal dowodu,ze ten ktos nie zyje bo byla juz sytuacja taka,ze ludzie wyjechali na jakis czas i ich dzialka zostala sprzedana przez zyczliwego sasiada ludzie wracaja ,a na ich dzialce nowi wlasciciele.Powiedz sam skad pracownik moze wiedziec czy mowisz prawde czy nie musi miec jakis dokument potwierdzajacy,ze wlasciciel nie zyje.Co do dzialek sama ja mam i czasami robie sobie dlugi spacer jest tyle wolnych dzialek do przejecia oplata niewielka bo tyle co wedlug stawki placi sie w Zarzadzie wiec ponad 200 zl i dziwie sie ,ze szczegolnie mlodzi ludzie majacy dzieci nie wezma sobie takiej dzilaleczki nie ma problemu kiedy jest pogoda spedzenia naprawde fajnego czasu.To juz nie te czasy kiedy musialo sie miec dzialke uprawowowa teraz wystarczy trawa troche iglaczkow jest woda i nie ma problemu kiedy goraco,ze nie ma w poblizu jakiegos miejsca na grila czy nawet ochlapania sie woda.Poza tym naprawde tanio mozna kupic piaskownice dla dzieciaczkow,basen,hustawke i jak frajda dla wszystkich.Trawe posiac zaden problem zostaje potem koszenie tez nie za ciezka praca,a i koszt niewielki.
            • Gość: ona Re: działki podzamcze? IP: *.kolporter.com.pl 27.05.11, 09:39
              Pani Agnieszko myli się Pani, byłam w środę u Pana Sekretarza nr działek dał mi około 25 wolnych z tego wszystkie w opłakanym stanie, zaniedbane bez altanki i na samym końcu gdzieś pod lasem.

              A co z resztą?
              Jest tyle zaniedbanych działek!?

              WG powinna być ustawa że w ciągu 3 lat jak ktoś nie płaci za działki i o nie nie dba są one mu odbierane.
              • Gość: gosc Re: działki podzamcze? IP: *.walbrzych.vectranet.pl 27.05.11, 10:07
                Brednie Pani wygaduje. Fakt 200 zl to kosztuje sama dzialka bez altanki, ale dochodza inne oplaty przy wstapieniu w szeregi dzialkowcow. Ja bralem sama dzialke bez niczego w srodku i wyszlo mi ogolnie 600 zl przy czym 150 zl zaplacilem za dzialke, a reszta to inne koszta.
                Co do kwestii wolnych dzialek to poziom wiedzy i organizacja jest na poziomie kamienia lupanego, a to co ma tam pan w skoroczycie nijak ma sie do tego co jest dafacto w realu. Ja zapisalem sobie z 10 dzialek, ktore rzekomo byly wolne i rowniez co niektore byly pod samym lasem. W rzeczywistosci wiekszosc dzialke byla zajeta, a pan ktory zajmuje sie ta kwestia nie mial nawet tego zanotowanego...Wiec w koncu zrezygnowany, wracajac sam dzialkami do domu nagle zauwazylem jedna fajna miejscowke, o ktorej zadnej informacji nie dostalem, ze jest wolna. Zapytalem sie dzialkowiczow, ktorzy akurat byli obok, czy ktos tym zarzadza i dowiedzialem sie, ze dzialka jest w rekach zarzadu i ze juz od dawna nikt jej nie ma. Udalem sie spowrotem do baraku ze spisanym numerem nowej dzialki i o dziwo dowiedzialem sie, ze jakims cudem jest na srzedaz!:)
                Takze przy sporej dawce szczescia jest to mozliwe, ale z mojego wlasnego doswiadczenia wiem, ze najlepiej wziac cos do pisania i przejsc sie samemu po dzialkach - to jedyna, sluszna opcja.
                pozdrawiam
                • Gość: $$$ Re: działki podzamcze? IP: *.play-internet.pl 27.05.11, 10:47
                  Jaką sprzedaż ??? działek się nie kupuje, tylko płaci za ich użytkowanie. Tytuł prawny do gruntu ma PZD. Aby móc użytkować działkę należy zostać członkiem organizacji. PO pierwsze. Po drugie należy wnieść opłatę wpisową i później członkowską co roku, do tego jeśli uchwalono to także opłatę na "rzecz ogrodu" , jeśli jest prąd i woda to tez są dodatkowe opłaty. Ale co w tym dziwnego, że trzeba płacić za prąd wodę, remonty itp ???Zapłacić trzeba nie za działkę, ale ewentualnie za własność poprzednika- jeśli żyje-( altana, nasadzenia, sprzęt rekreacyjny itp.). Opłaty "za działkę" między ludźmi są NIEOFICJALNE, zarząd nic o nich nie wie i wiedzieć nie chce, bo statut ich nie przewiduje. A na zarząd , który nie wie ile działek ma wolnych jest sposób, ODWOŁAĆ GO, niech zarządzają młodzi. Albo niech się pan czy pani przejdą i zrobią spis z natury. Łaski nie robią, biorą za to pieniądze. Mapki mają, a na pewno ma je Szczawno
                  ( zarząd okręgowy PZD). W przyrodzie nic nie ginie, działki też nie. A porządek musi być, bo to jest zarządzanie pieniędzmi społecznymi i wymaga uczciwości i transparentności. Koniec kropka ;-)))
                  • Gość: edi Re: działki podzamcze? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.11, 10:57
                    Obawiam się, że jak za zarządzanie zabiorą się "młodzi", to "tytuł prawny do gruntu" przejdzie z PZD na rzecz prywatnej osoby /grupy osób/ tak, jak to miało miejsce ze wszystkimi zakładami państwowymi w naszym kraju. Jak to się kończy można oglądać w programach E. Jaworowicz, na salach sądowych i w innych programach TV traktujących o patologii gospodarczej.

                    Niestety, wyznacznikiem dobrego zarządzania nie jest wiek. Wolałbym żeby naszymi działkami zarządzały osoby odpowiedzialne, mądre i kompetentne, a nie "młodzi", czyli nowa klasa ekonomicznych laików, których jedynym celem jest szybki zarobek w myśl hasła "po trupach do celu", czy "po nas choćby potop".
                    • Gość: ona Re: działki podzamcze? IP: *.kolporter.com.pl 27.05.11, 13:21
                      "działek się nie kupuje, tylko płaci za ich użytkowanie"

                      czyli jak ktoś nie płaci za użytkowanie to można mu takową działkę odebrać?
                    • Gość: maryan Re: działki podzamcze? IP: *.ssp.dialog.net.pl 27.05.11, 14:19
                      Ci młodzi to robią na Twoją służbę zdrowia, samemu kupując opiekę medyczną na wolnym rynku (płacą zatem podwójnie).
                      Ci młodzi robią na polityków, którymi Ty potem się ekscytujesz a młodych przyprawiają o ... .
                      Ci młodzi utrzymują publiczną telewizję, w której Ty na widok E. Jaworowicz...
                      Sale sądowe też utrzymują młodzi - ludzie starsi są na ogół w przeważającej większości zwalniani z opłaty, zatem ich sądzenie się finansują młodzi.
                      To tyle o wojnie pokoleniowej, jaką sam wszcząłeś swoim nieprzemyślanym wpisem.
                      • Gość: ona Re: działki podzamcze? IP: *.kolporter.com.pl 27.05.11, 14:33
                        Nie zmieniajmy tematu, który dla mnie jest bardzo ważny.\

                        skoro ktoś nie płaci za użytkowanie działki czy zarząd może mu ją odebrać?

                        w innych dzielnicach Wałbrzych tak robią, zabierają i przekazują innym ludziom którzy np. spłacają zadłużenie i dbają o działki.
                        i tu moje pytanie dlaczego nie robią tego na podzamczu!!!!

                      • Gość: edi Re: działki podzamcze? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.11, 14:45
                        > To tyle o wojnie pokoleniowej, jaką sam wszcząłeś swoim nieprzemyślanym wpisem.

                        ...
                        Maryan

                        chyba niezbyt złapałeś kontekst, merytorycznie też nic nie wniosłeś... Szkoda dla ciebie czasu.

                        Poza tym - jak wspomniała Pani z postu wyżej - "Nie zmieniajmy tematu, który dla mnie jest bardzo ważny.\ "

                        Koniec OT
                        • Gość: ona Re: działki podzamcze? IP: *.kolporter.com.pl 27.05.11, 15:44
                          Więc czy jest jakaś szansa na to aby działki nie użytkowana były odbierane ludziom którzy o nie nie dbają oraz za nie nie płacą???
                          • Gość: em Re: działki podzamcze? IP: *.dynamic.chello.pl 27.05.11, 15:50
                            wejdz sobie na strone ROD WAŁBRZYCH i poczytaj regulamin
                            • Gość: ona Re: działki podzamcze? IP: *.walbrzych.vectranet.pl 27.05.11, 16:54
                              2. Przez porzucenie działki należy rozumieć nieużytkowanie jej przez co najmniej jeden rok kalendarzowy. Na porzucenie wskazuje przede wszystkim stan zagospodarowania urządzeń, altany i nasadzeń na działce świadczący o jej trwałym nieużytkowaniu.

                              Brednie!!!!
                              Ciekawe kto to przestrzega :-(
                          • Gość: edi Re: działki podzamcze? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.11, 15:53
                            Przypuszczam, że Ogródki jako instytucja mocno sformalizowana mają jakiś statut, a w nim odpowiednie zapisy o wygaśnięciu członkostwa, być może po prostu wewnętrzne przepisy nie są w tym ogrodzie przestrzegane, być może problem leży po stronie ludzkiej opieszałości, a może są całkiem inne powody.
                            Sądzę, że - czy się go lubi, czy nie - największą wiedzę w tym temacie na tym forum ma Kumbaka i być może odpowie na Twoje pytanie. Chłop od dłuższego czasu grzebie w sprawie, statut ma rozłożony na czynniki pierwsze, więc pewnie w mig wyłapie przyczynę problemu i ogłosi diagnozę na forum.
                            • Gość: $$$ Re: działki podzamcze? IP: *.play-internet.pl 27.05.11, 18:12
                              Oczywiście , że Polski Związek Działkowców ma i Statut i Regulamin. Wystarczy działać w formie pisemnej. Dwa egzemplarze, na swoim data i potwierdzenie złożenie pisma i pilnować terminów. Napisać która działka wskazać,że zaistniały okoliczności wskazujące albo na porzucenie, albo na rażące zaniedbanie wpływające negatywnie na pozostałe działki, albo zainteresować się cvzy działka jest opłącana, bo niektórzy niby rezygnują, wypisują się z PZD a działkę i tak używają, tylkjo już bez opłat. Trzeba poczytać o obowiązkach zarządu. To nawet bardziej niż solidnie sformalizowana instytucja. Jest też Zarząd Okręgowy z siedzibą w Szczawnie. Tylko, że akurat Rodzinny Ogród Działkowy "Podzamcze" jest największy w Wałbrzychu, a co za tym idzie odprowadza największe składki do Okręgu ( bodajże 30% składki płaconej przez działkowców). A dla wytrwałych polecam lekturę biuletynu PZD. Pdf- y dostępne na stronach Polskiego Związku Działkowców. W każdym oprócz propagandy jest mnóstwo porad, orzeczeń w sprawach spornych, kazusów, podpowiedzi i interpretacji przepisów wewnętrznych. jedyne co mmi osobiście się nie podoba, to ustalenie, że uprawniona do jedynie słusznej interpretacji tych "przepisów" jest Krajowa Rada. Niezły relikt PRL-u :-))). Chcesz się dowiedzieć to czytaj, inaczej zarząd ROD sam Ci nie podpowie jak im wytknąć zaniedbania czy bałagan albo inne takie. Życzę powodzenia.
                              Na marginesie. Podzielam pogląd, że młodzi lepiej sobie poradzą. Skruszą beton i wprowadzą nowego ducha do organizacji.A Ten, który pisze powyżej o jakichś prywatyzacjach nie ma pojęcia o statusie tego gruntu, ani nie czytał ustawy o Rodzinnych Ogrodach Działkowych.
                              • Gość: ona Re: działki podzamcze? IP: *.walbrzych.vectranet.pl 27.05.11, 20:26
                                Bardzo dziękuje za pomoc,
                                jutro zabieram się do pisania wniosku :-)
                              • Gość: nie działkowiec Re: działki podzamcze? IP: *.dynamic.chello.pl 28.05.11, 11:19
                                Sama młodość nie wystarcza, aby dobrze wykonywać obowiązki. Obok tego trzeba mieć przede wszystkim wiedzę. Trzeba umieć czytać przepisy, trzeba je znać i nie będzie problemu z ich interpretacją. Co to za dziwne pretensje, że do interpretacji przepisów działkowych jest upoważniona tylko rada krajowa związku działkowców. A co, chcielibyście, żeby te przepisy interpretował każdy wuj na swój strój? Tego jeszcze nie było. A do kogo należy interpretacja przepisów np.ustawy podatkowej? Do każdego wuja, czy do ministra finansów?. Pomyślcie trochę malkontenci i jak nie wiecie o co chodzi, to proponuję skorzystać ze strony internetowej Polskiego Związku Działkowców. Tam znajdziecie coś na temat prawa w ogródkach. A jak nie chcecie, to nie podejmujcie się krytyki tematu, w którym jesteście laikami.
                                W tym wątku zaczyna wam mieszać i robić wodę z mózgu kumbaka i koń w jednej osobie. Nie dajcie się wciągnąć w jego kłamstwa, oszczerstwa na temat ogródków działkowych i ludzi, którzy tam się udzielają. Te jego intrygi przy życiu go trzymają. A przepisy prawa to on sobie właśnie interpretuje tak jak jemu by pasowało. Właśnie tak jak każdy wuj na swój strój.
                                • Gość: Koń Re: działki podzamcze? IP: *.dynamic.chello.pl 28.05.11, 13:44
                                  Jachu PZD jest dla działkowców a nie działkowiec dla PZD - to po pierwsze.
                                  Po drugie przepisy należy rozstrzygać na korzyść działkowca a nie pseudodziałacza PZD, który siedzi w zarządzie od 30 lat nic nie robi i jest nieusuwalny.
                                  Po trzecie era pseudodziałaczy PZD mija bezpowrotnie i my działkowcy wam już dziękujemy, do niczego nie jesteście nam potrzebni.
                                  W ogrodzie potrzebny jest tylko administrator, który będzie dbał o bezpieczeństwo i porządek w ogrodzie.
                                  Proszę zobaczyć jaki jest ton wypowiedzi tego Leśnego Dziadka - "my tj. malkontenci nie mamy prawa krytyki, bo oni tzn. Leśne Stwory wiedzą wszystko lepiej". Tak to niestety wygląda, a w normalnym układzie działkowcy nie potrzebują żadnych regulaminów, aby ze sobą rozmawiać i podejmować decyzje w sprawach należących do naszego ogrodu - wystarczy tylko dobra wola i trochę kultury. Aha na stronach PZD jest tylko propaganda i jeśli ktoś to lubi to niech czyta i niech przyłączy się do obrony szkodliwej ustawy o ROD, może wtedy liczyć na przychylność Jacha a nawet na nagrodę tj. uścisk prezesa - brrrrrrrrrrrrrrr.

                                  Hejka
              • Gość: Edek Re: działki podzamcze? IP: *.olsztyn.vectranet.pl 23.08.11, 20:31
                Tu masz pełno ogłoszeń Ogródków działkowych.

                www.ogrodki.oglaszasz.pl/
    • Gość: Kumbaka Re: działki podzamcze? IP: *.dynamic.chello.pl 27.05.11, 20:31
      Ponieważ zostałem wywołany do odpowiedzi to przede wszystkim zapraszam na mój wątek poświęcony patologii w ROD Podzamcze mimo, że w większości został wykasowany:

      forum.gazeta.pl/forum/w,168,106982306,125545838,Re_Gangi_w_ogrodkach_ROD_Podzamcze.html
      Rzeczywiście problemów jest tam wiele i totalny bałagan, za który odpowiadają działacze PZD, którzy sami się wybierają i wyłączona została zasada kadencyjności władz, a o jakiejkolwiek kontroli można zapomnieć.

      Faktycznie w ogrodzie jest pełno opuszczonych działek a także takich zapuszczonych, gdzie nikt ich nie uprawia i za taki stan odpowiada zarząd. Ostatnimi latami pojawił się problem żmij, które mają tam dobre warunki i mnożą się a następnie rozpełzają się po całym ogrodzie. Ja w tym roku widziałem już dwie żmije i jednego zaskrońca. Takie zagrożenie trzeba uwzględnić przy obejmowaniu działki, która nie była użytkowana i trzeba uważać, aby z letniego wypoczynku nie stał się koszmar, bo np. tylko jeden z weterynarzy w ubiegłym roku miał kilka przypadków ukąszonych psów.

      Wracając do tematu objęcia opuszczonej działki to niestety trzeba zapomnieć o regulaminach, czy statucie i trzeba robić dobrą minę do złej gry tj. niestety zapłacić działaczom PZD, co trzeba, złożyć deklarację przystąpienia do PZD a później można o nich zapomnieć i kwota 600 zł za zapuszczoną działkę to minimum, którą woła Jachu, czyli prezes tego ogrodu. Lepiej sprawa wygląda, gdy „kupujemy” działkę od dotychczasowego użytkownika, z którym negocjujemy cenę a działaczom wpłacamy tylko wpisowe, składkę członkowską itp.

      Pozwolę sobie wkleić link tego wątku do mojego tj. Gangi w ROD Podzamcze (tytuł też mi wykasowali).

      Pozdrawiam ]:->
      • Gość: ona Re: działki podzamcze? IP: *.walbrzych.vectranet.pl 28.05.11, 13:55
        Przykro patrzeć co się dzieje z działami na podzamczu...
        Ja nie będę pisać czy ktoś ma być młody czy stary ale fakt jest faktem, jeżeli ktoś siedzi w zarządzie 30 lat a działki podupadają to znaczy że trzeba coś zrobić, ruszyć tyłek i z komisją przejść po działać i zobaczyć ile jest opuszczonych i zaniedbanych...

        Zrobić coś nowego dla lepsza ogółu a nie kilku osób siedzących w zarządzie...
        • Gość: Koń Re: działki podzamcze? IP: *.dynamic.chello.pl 28.05.11, 14:37
          Słusznie, mnie to też boli.
          Działacze PZD zajmują się tylko sobą tj. walczą o utrzymanie ustawy, która jest niekonstytucyjna, ponieważ utrzymuje monopol PZD itd. Pseudodziałacze PZD walczą także z działkowcami, którzy domagają się zmian przepisów min. chcą uwłaszczenia działek. Działacze PZD pilnują tylko swoich interesów a zwłaszcza walczą ze wszystkimi o utrzymanie stołków, do których przyrośli, natomiast problemy działkowców, zapyziałe działki ich nie interesują.
          Proszę zobaczyć, że oni nie chcą słyszeć, że jakaś działka jest opuszczona, zwłaszcza w sytuacji kiedy dotychczasowy użytkownik odszedł do Pana po wieczną nagrodę - a dlaczego? A dlatego, bo na nich spada obowiązek utrzymania tej działki w należytym porządku tj. zabezpieczenie, wykaszanie itd. Ich to nie interesuje, bo to są koszty, a przecież cała kasa ma lądować w ich kieszeni i ich popleczników tj. bojówkarzy PZD, którzy za drobne wynagrodzenie zrobią wszytko.
          Hejka
        • Gość: nie działkowiec Re: działki podzamcze? IP: *.dynamic.chello.pl 28.05.11, 15:18
          do Ona. Nic nie stoi na przeszkodzie, abyś w zarządzie ogrodu zadeklarowała swój udział na rzecz rozpowszechniania wśród mieszkańców,że są wolne działki do wzięcia i zagospodarowania. Narzekać, to każdy potrafi i krytykować, a sam się do użytecznej pracy nie rwie. Gdybym był działkowcem, to na pewno chętnie bym pomógł ogrodowi, bo by mi przeszkadzały działki zachwaszczone. A co do zarządu, to jest taki, jaki wybierają działkowcy. Widocznie ufają tym ludziom. Są i tacy, którzy narzekają, ale oni są tylko roszczeniowi wobec wszystkiego.
          • Gość: ona Re: działki podzamcze? IP: *.walbrzych.vectranet.pl 28.05.11, 15:34
            Wskazałam cztery działki nie użytkowane przez właścicieli z czego trzy na 100% od trzech lat są opuszczone miły Pan sekretarz powiedział mi, że to są tylko pogłoski itp.

            Ale ma Pan rację zrobię coś, nie należę do tych osób które tylko narzekają.
            Ma Pan moje słowo, iż znajdę nie użytkowane działki i przekaże numeru (większość, wszystkich mogę nie dać rady) Prezesa.

            Tylko moje pytanie czy owa komisja która nie wiadomo czy istnieje prawdzie moje informację?

            • Gość: x Re: działki podzamcze? IP: *.walbrzych.vectranet.pl 29.05.11, 20:22
              up
              • Gość: gosc Re: działki podzamcze? IP: *.walbrzych.vectranet.pl 30.05.11, 09:44
                Tak troche z innej beczki, ale tez w temacie dzialke. Sa jakies dobre sposoby na pozbycie sie much "konskich" z ogrodka? Ostanio wziolem dzialke i wycinalem zywoplot, odkrywajac niesamowite skupisko tych dziadoskich much, ktore siedzialy, w zaniedbanym i dzikim zywoplocie, a teraz nie daja zyc na dzialce.
                • Gość: Wr Re: działki podzamcze? IP: *.olsztyn.vectranet.pl 23.08.11, 20:32
                  Ogłoszenia ogródki działkowe setki ofert

                  www.ogrodki.oglaszasz.pl/ działek rod

Pełna wersja