Tak argumentowałem sobie wybór prezydenta :)

IP: *.walbrzych.vectranet.pl 11.08.11, 23:01
Idąc do urny w niedzielę ciągle wahałem się na kogo zagłosuje. I tak jak przechodziłem obok latarniani pomalowanej w 1/4 wysokości ze zbitym kloszem i żarówą coś mnie ścisnęło w boku i zacząłem śmiać się wniebogłosy :D

I doszedłem do wniosku:

System może i jest wadliwy, ale zagłosuję bo zależy mi na tym :)


Dziękuje za uwagę i spokojnej nocy życzę :)
    • Gość: Taki jeden Re: Tak argumentowałem sobie wybór prezydenta :) IP: *.dynamic.chello.pl 11.08.11, 23:16
      Do urny mówisz?
      I coś Cię ścisnęło?

      No patrz! Pomalowane. Jak trawa kiedyś tam.
      A że żarówki (emitenta energii IR-UV) brakło?
      Wyluzuj. Kogo to strzyka? Przecież taka żarówka to mogiła dla środowiska!

      Też się śmieję i życzę stosunkowo udanej nocy również :D
Pełna wersja