Gość: Majka
IP: *.walbrzych.vectranet.pl
14.08.11, 10:47
Po wczorajszym dniu mam taką refleksję. Głównym problemem tego miasta są mieszkający w nim ludzie. Mieszkam na Podzamczu, niby nie jest to najbrzydsza dzielnica, jednak obserwuję na niej głupotę codziennie. Przy ul. Basztowej ok nr 70 bardzo często spotykają się młodzi panowie, którzy jak są na trzeźwo to nic mądrego nie mają do powiedzenia. Jednak po pijaku to jest już dno. Do tego wczoraj rozrzucili po trawniku wszystkie swoje śmieci, potłukli butelki, zachowywali się obleśnie w biały dzień, gdzie bawiły się dzieci. Zanim ktoś powiadomił straż zmyli się. Panowie ci swoje potrzeby załatwiają na oczach ludzi "przy drzewku", mądre rozmowy słychać na pół ulicy. Takich "panów" w W-chu jest mnóstwo. Wystarczy wsiąść do miejskiego autobusu. Iść do sklepu. Na spacer do parku. Zajrzeć na to forum i poczytać niektóre wpisy. Ludzie w dużej mierze są niegrzeczni, wulgarni, ograniczają swoje potrzeby do minimum. Później ci ludzie mają dzieci, wychowują te dzieci na takich samych jak oni ogrów, koło się zamyka. Był ktoś na jakiejkolwiek imprezie masowej w Wałbrzychu? Można tam iść z dziećmi? NIE