braciakrwi-dojne krowy

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.11, 11:08
może i honorowe ale ... no właśnie czy ktoś na nas nie zarabia? za czekoladkę i dzień wolnego w robocie spuszczamy to co oni sprzedają za ciężką kasę. nie wspomnę o odpicowanym budynku na chrobrego
czytać
    • Gość: Mała Mi Re: braciakrwi-dojne krowy IP: *.walbrzych.vectranet.pl 17.08.11, 19:17
      ponoszą koszty chociażby osób zatrudnionych do zdojenia krwiodawców, ale też dochodzi przechowywanie, jakaś "obróbka" - nie znam fachowego terminu, transport;
      jednak za naszą zachodnią granicą krwiodawcy otrzymują świadczenia pieniężne za to;
      czekoladki to przyjemna dostawa żelaza, a dzień wolny to nie nagroda tylko czas na regenerację organizmu;
      • Gość: milka Re: braciakrwi-dojne krowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.11, 19:42
        czekoladki to przyjemna dostawa żelaza, a dzień wolny to nie nagroda tylko czas
        > na regenerację organizmu;

        he he hee, regenerację po ostrym pijaństwie :) dzień wcześniej
        a tak na marginesie, ciekawe kto płaci za to że dzień w dzień mamy w kraju armię krwiodawców.
        problem był przywrócić św. Trzech Króli bo niby upadnie gospodarka a tu proszę jakoś kraj się nie wali :)
        • Gość: Mała Mi Re: braciakrwi-dojne krowy IP: *.walbrzych.vectranet.pl 17.08.11, 19:59
          raczej niemożliwe, żeby przyjmowali krew z zawartością alkoholu;
          to już nieuczciwość i nieodpowiedzialność samych krwiodawców;

          milko; państwo płaci;
          krew jest na wagę złota niekiedy; nie kuś losu, nie potępiaj i nie psiocz, bo sama nie wiesz kiedy tobie będzie ona potrzebna;
          wtedy dostaniesz ją za darmo; i na pewno nie będziesz pytała, ile ona kosztuje;
          • Gość: d Re: braciakrwi-dojne krowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.11, 20:16
            nie masz pojecia o czym piszesz , ale te swoje bydlackie 3 grosze musisz wrzucic . miej umiar kobieto , bo jusz sie rzygac chce przy twoim niku .
            • Gość: Mała Mi do ordynarnego d IP: *.walbrzych.vectranet.pl 17.08.11, 20:44
              słuchaj;
              możesz mi tutaj ubliżać, możesz używać prostackich okresleń - to swiadczy o tobie, nie o mnie;

              natomiast co do samego tematu - skoro ja nie mam pojęcia o czym piszę, to ty uważasz, że:
              - czekolada podawana po pobraniu krwi nie ma na celu dostarczenia organizmowi glukozy i żelaza?
              - dzień wolny od pracy po pobraniu krwi nie służy do regeneracji organizmu - czyli dania mu spokojnego czasu na doprodukowanie nowych krwinek?
              - stacja krwiodawstwa nie ponosi żadnych kosztów, czyli nie płaci pracownikom, nie płaci za transport, nie musi kupowac odpowiedniego sprzętu do przeróbki krwi i jej przechowywania?
              -w niemczech nie płacą za oddaną krew?
              - w naszych krajowych szpitalach przetaczanie krwi, dostarczanie jej chorym po wypadkach i zabiegach jest co - płatne????

              wg ciebie tak to wygląda???

              skoro ja nie mam pojęcia o czym piszę, to proszę - wykazuj się szybciutko nie uzywając google jako źródła swojej jakże cennej -w przeciwieństwie do mojej - wiedzy :)))
              albo przestań za mną łazić po tym forum i dopisywać kretyńskie odpowiedzi pod moimi postami; bo dopadła cię jakaś mania przesladowcza;

              swoją drogą - lepszy taki fan niż żaden :))
              wobec czego po głębokim namyśle - dziękuję ci za zainteresowanie moją skromną osobą :D
              • ewa10-0 Re: do Mała Mi 18.08.11, 06:46
                Nie zauważyłaś,że na tym wałbrzyskim forum jest więcej takich ludzi,którzy potrafią tylko " wylewać pomyje " na innych,a nie mają w zasadzie nic do powiedzenia normalnego na temat wątku ?Ja już to przeszłam,moi znajomi też i się tym nie przejmujemy.
                Pozdrawiam.
                • Gość: Mała Mi do Ewy IP: *.ssp.dialog.net.pl 18.08.11, 07:21
                  Ewo - czasami dobrze jest wsadzic komuś jego własną smierdzącą skarpetę w usta:))
                  • Gość: d Re: do Ewy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.11, 13:15
                    dziwne masz upodobania . w tej sytuacji ciekawe co sobie wsadzasz w ...
                    • Gość: Mała Mi do d IP: *.walbrzych.vectranet.pl 18.08.11, 17:27
                      zastanawiam się, czy na notatki o mnie załozyłeś sobie zeszyt stukartkowy czy może od razu dwusetkę;
                      niedługo zacznę się rozglądać na chodnikach, czy i tam nie chodzisz za mną i plujesz na moje ślady;
                      pocieszam się jednak myślą, że zawsze prześladowanie można zgłosić na policję;
                      • Gość: Stary zgred Re: do d IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.11, 21:20
                        Przepraszam, że się wtrącę, ale w przypadku manii prześladowczej proponowałbym jednak innego specjalistę.
                        Od siebie mogę dodać do wpisów kolegi (żanki) o nicku d, że istotnie -WSZĘDZIE CIĘ PEŁNO.
                        • Gość: Mała Mi do stary zgred IP: *.walbrzych.vectranet.pl 19.08.11, 19:58
                          cóż - czy "wszędzie pełno" jest zabronione?
                          czy muszę jak inni uzywać wciąż innych nicków, by czuć się hmm - no właśnie jaka? lepsza, mądrzejsza, inna za każdym razem, tajemnicza??? takie zachowanie zakrawa na schorzenie leczone przez psychiatrów;
                          mam mieć rozdwojenie, roztrojenie, albo jak kolega/żanka d rozwarstwienie wielokrotne i podpisywanie się za każdym razem innymi nickami pod moimi wypocinami, najczęsciej ubliżając mi w niewybredny sposób, tylko dlatego,że nie podoba mu/jej - choć sądzę, że mu - że w ogóle cokolwiek piszę?
                          i czy naprawdę trzeba otwierać moje posty, a nie po prostu omijać je i ignorować, jeśli nie darzy się mojej osoby sympatią???
                          mam się dostosować do - wlasnie, do czego?
                          do zyczeń kilku typów?
                          a niby dlaczego?
                          nie podoba sie moja osoba - nie czytaj; jasne, proste i tak trudno na to wpaść tak błyskotliwym i YYYnteligentnym osobnikom????
      • Gość: kibic Re: braciakrwi-dojne krowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.11, 07:53
        Płacę równiez za krew. Przez kilkadziesiąt lat po 600 zł miesięcznie, a jak mam potrzebę udania się do lekarza, to też dodatkowo płacę przynajmniej 100 zet. Jak nie zreformuje się słuzby zdrowia, to słuzyć bedzie tylko swoim: politykom, pracownikom tejże słuzby, ordynatorom, którym fundujemy darmową obsługe prywatnej praktyki - paranoja ten kraj...:(
        • Gość: Mała Mi Re: braciakrwi-dojne krowy IP: *.walbrzych.vectranet.pl 18.08.11, 17:41
          płacisz za krew? 600 zł miesiecznie???
          w ubiegłym roku jednostka krwi - 450 ml - sprzedawana szpitalowi kosztowała 250 zł;
          ty potrzebujesz około litra krwi miesięcznie? przepraszam, ale zapytam z ciekawości - jakie to schorzenie??? oczywiście nie musisz odpowiadać;
          • Gość: mamcie Re: braciakrwi-dojne krowy IP: *.18.111.lan.EkoNet.info 18.08.11, 21:52
            Wampir – istota, żywiąca się ludzką krwią, prawie nieśmiertelna, o ludzkiej postaci i charakterystycznych wydłużonych kłach. Wampirom przypisywane są liczne zdolności paranormalne, m.in. regeneracja, hipnoza, wyczulony słuch, niezwykła prędkość
            • Gość: pader Re: braciakrwi-dojne krowy IP: *.play-internet.pl 18.08.11, 22:02
              Oczywiście przechowywanie i konserwacja krwi i osocza kosztuje, tak więc nie jest ona ostatecznie "darmowa" ale jest podejrzenie, że ktoś na tym sporo zarabia skoro dawcy nic nie dostają. Prawa ekonomii są jak prawa przyrody.
              Ciekawie by było porównać bilans niemieckich ostatecznych kosztów krwi a nasz, polski bilans. Podejrzewam, że róznice mogły by byś znaczne i nieuzasadnione.
              • Gość: mamcie Re: braciakrwi-dojne krowy IP: *.18.111.lan.EkoNet.info 18.08.11, 22:13
                Jeżeli płacić za krew, to płacić i za serduszka, nereczki i inne podroby, oczywiście płacić nieutulonej w żalu rodzinie.
                Wielu długo by nie pożyło.
                • haba.baba Re: braciakrwi-dojne krowy 19.08.11, 10:33
                  zdaję sobie sprawę,że jakiś koszty ponoszą,ale nie sądziłam że szpital tyle musi płacić-nie rozumiem tego
                  • Gość: Mała Mi Re: braciakrwi-dojne krowy IP: *.ssp.dialog.net.pl 19.08.11, 12:05
                    kurcze; nie można podchodzić tak do tematu, że jak to mozliwe, że szpital płaci;
                    szpital płaci za prąd, za gaz, za leki i za krew;
                    natomiast ja widzę zalety nieodpłatnego oddawana krwi w kraju;
                    dzięki temu nikt nie uczyni z tego swojego źródła dochodu, jak to robili nasi krajowi małolaci niedawno jeszcze w przygranicznych z niemcami miastach; w niemczech oddawane krwi jest odpłatne; dla nich są to symboliczne kwoty; jednak dla nasz przelicznik jest interesujący :)
                    przeczytaj: e-portalik.net/ciekawostki/polacy-zarabiaja-oddajac-krew-w-niemczech/

                    jest czasowy limit, w ciągu którego możesz oddać określoną ilość krwi; potem musi nastapić odpowiedni okres przerwy, aby organizm doprodukował braki; dzieciaki nie przestrzegały tego i naprawdę latały co chwila się "doić" z krwi; proceder wykryto tylko dlatego, że małolaty mdlały w szkołach;
                    gdyby wprowadzono u nas odpłatność, już sobie wyobrażam tych wszystkich kombinatorów w kolejkach;
                    a tak oddają krew ci, którzy naprawdę chcą oddać, robią to świadomie i okresowo;
                    te niemieckie 10 czy 20 euro w przeliczniku 1:1 to praktycznie równowartość tych 8 czekolad, które się dostaje u nas jako posiłek regeneracyjny;



Pełna wersja