Zamknął w domu kolędników. Pobił, kazał pić

29.12.12, 17:16
Kolejny kumpel juranda i emilka. Polityka RP rozpalania nienawiści do wszystkiego co katolickie i będące polską tradycją, zaczyna przynosić efekty.
Zapewne jurand, aż podskakuje z radości, że małym katolkom się dostało.

Zwabił do domu kolędników, zniszczył im rekwizyty i kazał pić alkohol, a gdy nie chcieli, zaczął ich bić. Agresywnego 31-latka z miejscowości na terenie gminy Niedźwiedź (woj. małopolskie) zatrzymała już policja

www.tvn24.pl/zamknal-w-domu-kolednikow-pobil-kazal-pic,297066,s.html
    • qwe33 Re: Zamknął w domu kolędników. Pobił, kazał pić 29.12.12, 17:40
      pozor_vlack napisała:

      > Polityka RP rozpalania nienawiści do wszyst
      > kiego co katolickie i będące polską tradycją, zaczyna przynosić efekty.

      I to wszystko wyczytałeś w zalinkowanym artykule?
      Nie wiem czego Ci gratulować; wyobraźni(?), czy zdolności do manipulacji i konfabulacji?

      > www.tvn24.pl/zamknal-w-domu-kolednikow-pobil-kazal-pic,297066,s.html
    • 57jurand Re: Zamknął w domu kolędników. Pobił, kazał pić 29.12.12, 18:22
      . Rolą tych dzieci jest konwojowanie inkasenta z utargiem. Nieważne że wystawiają te dzieci
      na ogromne ryzyko ,ważne żeby go chronić ,zadziwiająca beztroska rodziców. Dalej udają że w Polsce jest po staremu .
      • qwe33 Mógłbyś to rozszerzyć? 29.12.12, 19:33
        57jurand napisał:

        > . Rolą tych dzieci jest konwojowanie inkasenta z utargiem...


        ???
        • wch2010 Re: Mógłbyś to rozszerzyć? 29.12.12, 23:36
          ma fiksację na punkcie tego, że księżom ludzie dają pieniądze, a jemu nie
    • kaziopiwosz Re: Zamknął w domu kolędników. Pobił, kazał pić 29.12.12, 18:47
      Prawdopodobnie nieszczęśni kolędnicy mieli do czynienia z człowiekiem obeznanym z nowomową XXI wieku, tudzież z tolerancją po no(womo)wemu.
      • qwe33 Re: Zamknął w domu kolędników. Pobił, kazał pić 29.12.12, 19:37
        kaziopiwosz napisał:

        Nie prawdopodobnie lecz na pewno, owi nieszczęśni kolędnicy mieli do czynienia z człowiekiem z bełkotliwą mową - 2,1 promila, to już dawka, która "sponiewiera" całkiem nieźle.
      • sol.mi.do.re Re: Zamknął w domu kolędników. Pobił, kazał pić 29.12.12, 19:41
        kaziopiwosz napisał:

        > Prawdopodobnie nieszczęśni kolędnicy mieli do czynienia z człowiekiem obeznanym
        > z nowomową XXI wieku, tudzież...
        ===============================
        ...kostucha nieudolnie próbowała naśladować z playback-u zawodzenie swojego idola.
        www.pudelek.tv/video/Donald-Tusk-spiewa-Wsrod-nocnej-ciszy-1656/
        • kotek_kotkowski Re: Zamknął w domu kolędników. Pobił, kazał pić 30.12.12, 01:45
          57jurand napisał:
          >Dalej udają że w Polsce jest po staremu .

          Pomyliłes kolędników, ale to drobiazg.
          Co się ci zmieniło w Polsce ? Zastąpiliście Samoobronę w Sejmie i taki sam czeka was koniec.
          A takie dziwadła jak ty , były , są i będą, nic nowego.
          • 57jurand Re: Zamknął w domu kolędników. Pobił, kazał pić 30.12.12, 16:28
            I tak mają szczęście że nie czekał z orczykiem lub sztachetą , tradycja krakusów jest zawsze przeganianie intruzów za pomocą narzędzi do prac polowych. Małopolska to matecznik katolickiego kołtuństwa ,piszę to potomek krakusów spod Myślenic.
            • pozor_vlack Re: Zamknął w domu kolędników. Pobił, kazał pić 30.12.12, 17:34
              57jurand napisał:
              > Małopolska to matecznik katolickiego kołtuństwa ,piszę to potomek krakusów s
              > pod Myślenic.
              Niestety i z matecznika wyjdzie czarna owca.

              > I tak mają szczęście że nie czekał z orczykiem lub sztachetą .
              Kto ty jurand jesteś, że masz wizje dzieci (katolickich) z orczykiem w plecach ?
              • 57jurand Re: Zamknął w domu kolędników. Pobił, kazał pić 30.12.12, 19:31
                Do p.cv . Zdarzyło mi się w życiu zaiwaniać kilka razy z buta (jakieś 20 km w jedną stronę) na słynną Kalwarię Zebrzydowską koło Wadowic ,żeby z tego wszystkiego tylko zapamiętać obwarzanki . Gdyby nie Wojtyła to do dzisiaj była by to zapadła dziura o której nawet nie wiedziałbyś że istnieje. Jak widzisz do pewnych poglądów się dorasta ,co roku spędzałem tam wakacje to i się napatrzyłem.
          • nowoczesny_walbrzych Re: Zamknął w domu kolędników. Pobił, kazał pić 30.12.12, 17:31
            > Co się ci zmieniło w Polsce ? Zastąpiliście Samoobronę w Sejmie

            Natomiast przed nami świetlana przyszłość
    • qklinsky Re: Zamknął w domu kolędników. Pobił, kazał pić 31.12.12, 10:12
      przeciez wypisz wymaluj, bohaterem całego zdarzenia wydaje się katolik z krwi i kości (normalne zachowanie), nigdzie nie napisali, że nie jest wiary katolickiej, ów szczegół, który umknął, grunt to propaganda, ateiści nie zapraszają "kolędników" do domu.
      • 57jurand Re: Zamknął w domu kolędników. Pobił, kazał pić 31.12.12, 11:46
        Tak katolicy do szpiku kości. Widziałem i byłem świadkiem takich rzeczy, gdy mój wujek oczywiście katolik orząc pole zaorał pasek miedzy.Zauważyła to sąsiadka za tej miedzy i przybiegła z pretensjami ( miedza slużyła do wypasania krów).Final był taki że wujcio zlał kobiecinę batem. Drugi widok jaki mi utkwił to syn tego wujka a mój kuzyn kopiący w brzuch konia który nie miał siły zawrócić z pługiem,z ciekawością czekałem kiedy koń mu odda. Nadmieniam że we wsi był jeden kościół w którym co niedziela zmywali z siebie te brudy , żeby od Poniedziałku a piać od nowa.
        • kotek_kotkowski Re: Zamknął w domu kolędników. Pobił, kazał pić 31.12.12, 18:09
          57jurand napisał:

          > Tak katolicy do szpiku kości. Widziałem i byłem świadkiem takich rzeczy, gdy
          > mój wujek oczywiście katolik ...zlał kobiecinę batem.

          Ty to jurand normalny jesteś ? Nawet brata ojca opluwasz na Forum.
          Miłość palikociarza do bliźnich jest w istocie bezmierna...


          PS
          Co to znaczy "a piać od nowa" ?
          • qklinsky Re: Zamknął w domu kolędników. Pobił, kazał pić 31.12.12, 18:26
            Normalne dla katolika, niewazne czy zly czlowiek, wazne ze z "rodziny" to trzeba kryc, tak samo kler postepuje z ksiezami pedofilami :)

            to takie typowe
            • dziunia57 Re: Zamknął w domu kolędników. Pobił, kazał pić 31.12.12, 18:38
              qklinsky napisał:

              .wazne ze z "rodziny" to trzeb
              > a kryc,

              Ty qklinsky misiu,możesz góra kryć sukę sąsiadki.
              • qwe33 "Porażająca" "głębia" riposty! 31.12.12, 18:47
                dziunia57 napisał(a):

                > Ty qklinsky misiu,możesz góra kryć sukę sąsiadki.

                A to 57 to zapewne IQ?
                Gratuluję!
                • qklinsky Re: "Porażająca" "głębia" riposty! 31.12.12, 19:08
                  ulubiona rozrywka typowego katolika, co?
                  Przeowdnik duchowy cie tego uczy BARANKU bozy?

                  nie skorzystam z oferty twojej ulubionej rozrywki.

                  Wszystkiego dobrego w nowym roku, oby postęp zawitał do Waszych ograniczonych głów, zmąconych swietobliwa propaganda
          • 57jurand Re: Zamknął w domu kolędników. Pobił, kazał pić 31.12.12, 21:35
            Pudło bracie katoliku.To był wujcio- brat mojej mamy ha ha.
          • 57jurand Re: Zamknął w domu kolędników. Pobił, kazał pić 02.01.13, 12:29
            Do k.ski. Musicie przyznać że dobrze poznałem się na moich krajanach z Krakowskich okolic .Miejscowość Kleczana koło Wieliczki impreza sylwestrowa jeden uśmiercony za pomocą korzenia, Zakopane zabity nożem( biorę pod uwagę że to może być przyjezdny ).No i zapity na śmierć sztuk jeden.Dodam od siebie raz w życiu widziałem ludzi z rozbitymi głowami, za pomocą kufli gdy po robocie w polu zaszli do do gospody u,,Chroboka ,,Tak właśnie ,,bawiom się Krakusy,,
    • feldkuratkatz99 Re: Zamknął w domu kolędników. Pobił, kazał pić 26.03.13, 01:41
      pozor_vlack napisała:

      > Kolejny kumpel juranda i emilka. Polityka RP rozpalania nienawiści do wszyst
      > kiego co katolickie i będące polską tradycją, zaczyna przynosić efekty.
      > Zapewne jurand, aż podskakuje z radości, że małym katolkom się dostało.

      > Zwabił do domu kolędników, zniszczył im rekwizyty i kazał pić alkohol, a gdy ni
      > e chcieli, zaczął ich bić. Agresywnego 31-latka z miejscowości na terenie gminy
      > Niedźwiedź (woj. małopolskie) zatrzymała już policja

      -----------
      Przecież to matecznik PISuarów, Polska B, gdzieś tam niedaleko bożą prawdę głosi ks. Natanek.

      To nie może być, tam na Palikociarz psy spuszczają.
      • 57jurand Re: Zamknął w domu kolędników. Pobił, kazał pić 26.03.13, 09:31
        feldkuratku, Zawsze mnie irytowała ta ich pobożność, jak pracowałem w polu to mijający nas
        gospodarze mieli w zwyczaju pozdrawiać ,, Szczęść Boże'' a babcia odpowiadała ,, niechaj dopomoże'' Co ciekawe ta pobożność nie przeszkodziła pobić moją babcię prawie na śmierć łopatą przez sąsiada , bić samotną kobietę opiekująca się dziećmi i to w czasie okupacji( dziadek był na robotach w Niemczech).Tylko tej pobitej kobiecie a mojej babci sąsiad zawdzięcza to że nie zabrało go Gestapo , a już go brali widząc to babcia ledwo wstając z łóżka uprosiła gestapowca żeby go zostawili że Bóg GO OSĄDZI. Babcia już dawno nie żyje , ale zawsze ją mam w pamięci( Zawsze jak nie chciałem iść na mszę to prała mnie miotłą , więc szedłem ... na piwo do Gospody).
    • feldkuratkatz99 A kto jemu kazał pić ? 09.03.14, 18:27

      Ksiądz PRZYJECHAŁ na pogrzeb PIJANY, a teraz się tłumaczy: Upiłem się WINEM MSZALNYM

      To on powinien być wzorem dla wiernych. Dawać im przykład i strofować, gdy robią źle. Ale w Kajkowie koło Ostródy (woj. warmińsko-mazurskie) role się odwróciły. To parafianie musieli napominać księdza, gdy nietrzeźwy pojawił się na pogrzebie. Jego nieobyczajne zachowanie tak nimi wstrząsnęło, że donieśli na pasterza na policję. W efekcie ks. Andrzej C. stracił prawo jazdy.

      Upiłem się WINEM MSZALNYM tłumaczy się kapłan. I dodaje, że jeśli był nietrzeźwy, to tylko przez wino mszalne.

      Trzódce księdza Andrzeja trudno w to uwierzyć. Już podczas odprawiania mszy świętej duchowny z lekka chwiał się na nogach. Dziwnie blady zerkał ciągle naokoło. Na cmentarzu było z nim gorzej. Kiedy w czasie mowy pogrzebowej zaczął bełkotać, jeden z żałobników wezwał policję.

      Funkcjonariusze zbadali kapłana alkomatem. Okazało się, że ma 0,7 promila alkoholu w wydychanym powietrzu, a jego poziom rośnie! Nie było wyboru. Ponieważ ksiądz na pogrzeb przyjechał samochodem, musiał oddać prawo jazdy.

      - To jakieś niesamowite nieporozumienie - zarzeka się proboszcz z Kajkowa. - Wszystko pewnie przez wino, którego używa się do odprawiania mszy. Przecież nie będę za każdym rasem płukał ust po nim - mówi oburzony kapłan.

      Ksiądz przyznaje, że poprzedniego dnia był na imieninach, ale tam wypił tylko malutki kieliszeczek alkoholu, za to czymś poważnie się zatruł. I właśnie na zatrucie zrzuca swoje zachowanie podczas mszy i pogrzebu.

      - Ja zwyczajnie źle się czułem, a ten, co na mnie doniósł, to jakiś ateista bez sumienia. Pewnie chce mnie zniszczyć, dlatego że jestem księdzem - mówi zrozpaczony. - Jak ja po tym wszystkim spojrzę ludziom w oczy - pyta.

      Księdzu prócz utraty prawa jazdy grożą dwa lata więzienia.

      ---
      Buhahahahahaha, w niektórych rejonach kraju (szczególnie na tzw. ścianie wschodniej) już nie mówi się pijany jak świnia tylko pijany jak ksiądz.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja