"Pedały na biskupów!"

04.01.13, 23:58
The Church of England drops its prohibition on gay clergy in civil partnerships becoming bishops, so long as they promise to be celibate.

Czy to sięnazywa .... recycling?
    • qwe33 Re: "Pedały na biskupów!" 05.01.13, 00:38
      Sugerujesz, że lepiej by było gdyby Kościół Anglikański udawał, że problemu nie ma i zachowywał się obłudnie jak katolicki udając że Pec jest wyjątkiem ???
      Udajesz, czy nie wiesz co tak naprawdę oznacza termin "powołanie"(?) i dlaczego ich liczba jest odwrotnie proporcjonalna do stanu świadomości "owieczek" - w tym tej, dotyczącej preferencji seksualnych?
      I na koniec. Jaka różnica jest pomiędzy biskupem-gejem nie kryjącym tego faktu, a biskupem-gejem żyjącym w kłamstwie?

      Ps.
      Człowiek kulturalny i w miarę inteligentny, nie używa obraźliwych określeń.
      Zostaw zatem "pedały" forumowemu planktonowy...
      • pozor_vlack Re: "Pedały na biskupów!" 05.01.13, 09:12
        Gdyby taka reklama homoseksualizmu pojawiła się w naszym kościele, rozstałbym się z tą instytucją.

        Do KGB przychodzi stary Rosjanin i prosi o paszport. Chciałby wyemigrować. Oficer pyta:
        - Co się stało? Wytrzymaliście Stalina, Chruszczowa, Breżniewa,pierestrojkę i kryzys, a teraz, gdy nareszcie można odetchnąć,chcecie emigrować na stare lata?
        -To z powodu homoseksualizmu...
        - Przecież u was z tym wszystko w porządku!
        -U mnie w porządku,ale widzę, co się dzieje. Za Stalina homoseksualistów rozstrzeliwali, za Chruszczowa wsadzali do paki, za Breżniewa przymusowo leczyli, za Gorbaczowa przestali się nimi zajmować, a potem homoseksualizm zrobił się modny. To ja chcę wyjechać, dopóki jeszcze nie jest obowiązkowy.
        • fuj_fuj Re: "Pedały na biskupów!" 05.01.13, 20:10
          pozor_vlack napisała:

          > Gdyby taka reklama homoseksualizmu pojawiła się w naszym kościele, rozs
          > tałbym się z tą instytucją.

          Rozumiem że pedofilia, wszechobecny homoseksualizm i inne powszechnie panujące dewiacje w wykonaniu naszych rodzimych przedstawicieli KrK wcale ale to wcale Tobie nie przeszkadzają........ bo nie są reklamowane ?
          Wszyscy o tym wiedzą, wszyscy o tym mówią.... ale nikt tego nie "reklamuje" - czyli jest tak jakby sprawy nie było.

          > Do KGB przychodzi stary Rosjanin i prosi o paszport. Chciałby wyemigrować. Ofi
          > cer pyta:
          > - Co się stało? Wytrzymaliście Stalina, Chruszczowa, Breżniewa,pierestrojkę i
          > kryzys, a teraz, gdy nareszcie można odetchnąć,chcecie emigrować na stare lata?
          > -To z powodu homoseksualizmu...
          > - Przecież u was z tym wszystko w porządku!
          > -U mnie w porządku,ale widzę, co się dzieje. Za Stalina homoseksualistów rozstr
          > zeliwali, za Chruszczowa wsadzali do paki, za Breżniewa przymusowo leczyli, za
          > Gorbaczowa przestali się nimi zajmować, a potem homoseksualizm zrobił się modny
          > . To ja chcę wyjechać, dopóki jeszcze nie jest obowiązkowy.

          Hmmm... to tak jakby obowiązkowe były niebieskie oczy, włosy koloru blond, orli nos....
          Sorki kolego - poza generowaniem szumu nic pozytywnego nie wnosisz do dyskusji nt roli i pozycji instytucji KrK w naszym kraju.
          Nic poza czczą gadaniną, werbalizmem, biciem piany, szumem,pustosłowiem, bełkotem, stekiem nonsensów i "mową trawą".
          • pozor_vlack Re: "Pedały na biskupów!" 05.01.13, 20:44
            fuj_fuj napisał(a):
            > Sorki kolego - poza generowaniem szumu nic pozytywnego nie wnosisz do dyskusji
            > nt roli i pozycji instytucji KrK w naszym kraju.

            A to znalazł się partner do dyskusji o Kościele Katolickim w naszym kraju, a poszedł won.
            • fuj_fuj Re: "Pedały na biskupów!" 05.01.13, 21:01
              pozor_vlack napisała:

              > A to znalazł się partner do dyskusji o Kościele Katolickim w naszym kraju, a po
              > szedł won.

              Cóż. Tego się mogłem spodziewać :)

              Powiedz mi z jakiego klucza dobierasz sobie "partnerów" (niebezpieczne słowo) do rozmowy ?
              Kryterium zbliżonego poziomu inteligencji odpada - zazwyczaj porywasz się z motyką na słońce.
              Kryterium merytorycznej rozmowy ad rem odpada - jesteś ignorantem i merytorycznie nie istniejesz.
              Jak to jest z Tobą. Wyjaśnij mi proszę :)
              Jak do tej pory to tylko buczysz od rzeczt, jak to lubisz to idź pobuczeć na stadion.
              • pozor_vlack Re: "Pedały na biskupów!" 05.01.13, 21:30
                fuj_fuj napisał(a):
                > Kryterium merytorycznej rozmowy ad rem odpada - jesteś ignorantem i merytoryczn
                > ie nie istniejesz.

                Dyskusja z tobą, jak widać powyżej przekroczyła poziom merytorycznej wymiany zdań i przeniosła się na poziom emocjonalnych ocen mojego poziomu intelektualnego.
                Zawsze tak bywa gdy brakuje argumentów.
                • fuj_fuj Re: "Pedały na biskupów!" 05.01.13, 21:54
                  pozor_vlack napisała:

                  > fuj_fuj napisał(a):
                  > > Kryterium merytorycznej rozmowy ad rem odpada - jesteś ignorantem i meryt
                  > oryczn
                  > > ie nie istniejesz.
                  >
                  > Dyskusja z tobą, jak widać powyżej przekroczyła poziom merytorycznej wymiany zd
                  > ań i przeniosła się na poziom emocjonalnych ocen mojego poziomu intelektualnego
                  > .
                  > Zawsze tak bywa gdy brakuje argumentów.

                  Jeszcze nigdy nie odniosłeś się merytorycznie do moich argumentów. Także nic niczego tu nie przekroczyło.
                  Nie masz w zwyczaju odpowiadać na pytania. Zawsze tylko ten sam przewidywalny bełkot o partii, Palikocie, nich/onych/was.
                  • pozor_vlack Re: "Pedały na biskupów!" 05.01.13, 22:28
                    fuj_fuj napisał(a):
                    > Jeszcze nigdy nie odniosłeś się merytorycznie do moich argumentów.
                    Jakich argumentów ?

                    >Rozumiem że pedofilia, wszechobecny homoseksualizm i inne powszechnie panujące dewiacje w wykonaniu naszych rodzimych przedstawicieli KrK...

                    Wszechobecny, powszechnie ? Udowodnisz to ?

                    Jesteś nieodpowiedzialnym, bezmyślnym gostkiem. Takie argumenty to się olewa, a ja widzisz w swej dobroci jeszcze na nie odpowiadam.
                    • fuj_fuj Re: "Pedały na biskupów!" 06.01.13, 11:07
                      pozor_vlack napisała:


                      > Jakich argumentów ?

                      Choćby tych dotyczących zjawiska pedofilii w KrK.

                      > >Rozumiem że pedofilia, wszechobecny homoseksualizm i inne powszechnie panu
                      > jące dewiacje w wykonaniu naszych rodzimych przedstawicieli KrK...

                      > [b]Wszechobecny, powszechnie ? Udowodnisz to ?

                      Ile jeszcze trzeba ci dowodów ?
                      Ciebie nic nie jest w stanie przekonać. Sądzę że nawet gdybyś ocknął się po "kolędowej" wizycie księdza z piekącym tyłkiem, nosząc bezsprzeczne i jednoznaczne świadectwa "aktu miłości" jaką ksiądz cię obdarzył, ty uparcie byś twierdził że zemdlenie było wynikiem emocji wynikających z żarliwego rozmodlenia, a piekący dupsztal to wina świecy na którą zemdlony usiadłeś.
                      Głupie i śmieszne może się to wydawać, ale to alegoryczne i metaforyczne przedstawienie twoich postaw. Bronić swego za cenę prawdy - za wszelką cenę !

                      > Jesteś nieodpowiedzialnym, bezmyślnym gostkiem. Takie argumenty to się olewa, a
                      > ja widzisz w swej dobroci jeszcze na nie odpowiadam.

                      forum.gazeta.pl/forum/w,168,141458603,141458603,Chronmy_dzieci_przed_jurandowym_ateizmem.html
                      To pierwszy z brzegu wątek założony przez ciebie.
                      Założyłeś go i... no i co?
                      Parę osób ze mną włącznie dało się wciągnąć w temat, a ty, jak to masz w zwyczaju, pociągnąłeś i rozwinąłeś wątek - merytorycznie odnosząc się do krytycznych uwag oponentów.
                      Żywię przekonanie że jesteś zwykłym małym, żałosnym i co najgorsze - niedouczonym prowokatorem.
          • lekarzspecjalista fakty nie istnieją, jedynie interpretacje 06.01.13, 00:57
            Rozumiem że pedofilia, wszechobecny homoseksualizm i inne powszechnie panujące dewiacje w wykonaniu naszych rodzimych przedstawicieli KrK wcale ale to wcale Tobie nie przeszkadzają........ bo nie są reklamowane ?
            Wszyscy o tym wiedzą, wszyscy o tym mówią....

            No, to po prostu jest niepoważne - podaj fakty (?) albo sprostuj.
            Jeśli mamy rozmawiać na poziomie albo jak w tytule "poziomie" to się pilnujmy.
            Mnie na przykład przeszkadza wszechobecne kłamstwo i pomówienia. I na to mam dowody.
            Ale nie mam na wszechobecne kłamstwa i pomówienia w wykonaniu fujfuja poza pojedynczym przypadkiem powyżej.
            Odtąd mogę cytować fujfuja pisząc: fuj-fuj, powszechnie znany kłamca (link) napisał znów to lub tamto ...
            :)
            Chyba, że szybciutko i czytelnie sprostujesz albo ... podasz dowód na swoje twierdzenie że są "pedofilia, wszechobecny homoseksualizm i inne powszechnie panujące dewiacje w wykonaniu naszych rodzimych przedstawicieli KrK", które Tobie, fuj-fuj, przeszkadzają.
            • fuj_fuj Re: fakty nie istnieją, jedynie interpretacje 06.01.13, 10:50
              lekarzspecjalista napisała:

              Lekarzuspecjalisto.
              I ja, z całą stanowczością, bez krzty poczucia winy i z pełnym przekonaniem, mogę napisać żeś kłamca. Wyłuszczę z jednej z wielu Twych wypowiedzi choć jedno pojęcie lub określenie ogólne i na jego podstawie wydam osąd. Nie wdawajmy się w spory pojęciowe, bo jak sam wiesz (i ja wiem), z twojej strony jest to zwykłe nadużycie - jest to działanie celowe i zaplanowane.

              Na wstępie zaznaczę że tekst ten będzie kierowany nie tylko do Ciebie. Tak więc pozwolę sobie pisać w niektórych momentach per wy. Bo na Forum jest parę osób dzielących wspólne zapatrywania religijno-światopoglądowe.

              Co do samego zarzutu.
              Niejednokrotnie na tym Forum omawiany był temat zjawiska pedofilii, homoseksualizmu i innych niegodnych posługi kapłańskiej zachowań.
              Suma i skala doniesień (potwierdzonych!) o w/w zjawiskach daje mi pełne prawo do używania określeń "wszechobecna" i "powszechna" - bo tak właśnie jest. To podobnie jak ze zjawiskiem gwałtów w zakładach karnych - są one tam "na porządku" dziennym.
              Nie ma regionu w Polsce w którym by nie odnotowano tego typu przestępstw.
              Doniesienia o tych okropieństwach jakich dopuszcza się pracownicy KrK wobec niewinnych dzieci, a także wobec patologicznych zjawisk seksualnych pośród samych duchownych, regularnie pojawiają się w mediach, a na forach internetowych rozpętują się wokół tego zażarte dyskusje.
              Te dowody i suche fakty nie są jednak dla Ciebie, czy paru innych forumowych apoleogetów kościoła, żadnymi dowodami i faktami. Każdy dowód obalicie, każdy fakt podważycie i nie ważne że użyjecie do tego własnych narzędzi - a nie będą nimi żadne z uznawanych metodologii, co najwyżej wiara i silne przekonania z tej wiary wynikające (uwarunkowania psychologiczne i osobowościowe pominę).
              Brak argumentów i niemożność odniesienia się do faktów (choćby dlatego że każde odniesienie będzie niosło za sobą szkodę i ujmę, a używając dosadnych określeń - blamaż i ośmieszenie) zmusza was do uciekania się do sofistycznych i erystycznych zabiegów.
              Pomimo bezliku dowodów do których wcześniej się nie odnieśliście merytorycznie, co jakiś czas żądacie ich ponownie, ale znów nie po to żeby się do nich ustosunkować, lecz po to aby zniechęcić i zdyskredytować rozmówcę, który zmuszony do wysiłku dowodzenia racji których wy i tak nie przyjmujecie - odpuszcza (zmęczenie materiału).

              Nic to, zadam sobie odrobinę wysiłku:
              pl.wikipedia.org/wiki/Przestępstwa_seksualne_w_Kościele_katolickim
              ruchofiarksiezy.org/
              www.gazetawroclawska.pl/artykul/538323,isakowicz-zaleski-pedofilia-w-kosciele-to-nie-wymysl-mediow,id,t.html?cookie=1
              Oczywiście jest tego tak dużo i jest to ogólnie dostępne, że na prawdę, poza chęcią, nie trzeba wkładać żadnego wysiłku aby dojść do źródeł (wiedzy/faktów).

              P.S. Lekarzu, sam się "czepiam" jak ktoś nadużywa określeń ogólnych, bądź też używa ich dość niefortunnie. Na przyszłość skorzystam z twej rady i będę staranniej dobierał słowa... cobyś nie dawać ci pola do zaczepek :)
              • 57jurand Re: fakty nie istnieją, jedynie interpretacje 06.01.13, 13:59
                Tak dokładnie jest fuj fuj. W czasie kampanii wyborczej do Sejmu gdy w rynku poruszyłem temat
                darowizny ziemi kościołowi na Poniatowie, to jedyny zarzut jaki mi postawił młody narodowiec to-nie zagadniesz - Dlaczego córwa mam na sobie T-shirt z podobizna CHE GEVARY. Nic o sednie sprawy ,mało tego wyjął demonstracyjnie komórkę i zaczął gdzieś dzwonić , no pomyślałem sobie zaraz zjawia się chłopcy w glanach , ale widocznie nie mieli czasu.W TVN Style
                oglądam program pani Młynarskiej temat aborcja zaproszeni to Maria Czubaszek,i dwie lekarki i prof.ginekologii , jedna lekarka deklaruje się że jest katoliczką. Reszta potoczyła się typowo
                wpierw katolik a później lekarz ,farmaceuta,nauczyciel, dyrektor szkoły, rektor itd.Na koniec katolicka lekarka stwierdzila że czuje się otoczona i samotna w swoich poglądach. A kto w końcu kazał jej kierować się ideologią a nie rozumem.
              • pozor_vlack Re: fakty nie istnieją, jedynie interpretacje 06.01.13, 14:15
                fuj_fuj napisał:

                > Rozumiem że pedofilia, wszechobecny homoseksualizm i inne powszechnie panujące dewiacje w wykonaniu naszych rodzimych przedstawicieli KrK wcale ale to wcale Tobie nie przeszkadzają...

                Ty fuj_fuj jesteś chory.
                Staniesz przed naszymi wałbrzyskimi księżmi i powierz im w twarz:
                Jesteście wszyscy jak tu stoicie pedofilami, homoseksualistami i dewiantami ?
                Dyskusja z tobą jest bezsensowna, ja pasuję, bo się pobrudzę.

                • fuj_fuj Re: fakty nie istnieją, jedynie interpretacje 06.01.13, 14:27
                  pozor_vlack napisała:

                  > fuj_fuj napisał:



                  > Ty fuj_fuj jesteś chory.
                  > Staniesz przed naszymi wałbrzyskimi księżmi i powierz im w twarz:
                  > Jesteście wszyscy jak tu stoicie pedofilami, homoseksualistami i dewiantami ?
                  > Dyskusja z tobą jest bezsensowna, ja pasuję, bo się pobrudzę.


                  Nie sprowadzaj dyskusji do absurdu. Nie napisałem że każdy ksiądz to zbok.
                  Odpowiedz na pytania darując sobie personalne wycieczki.
                  Dalej będziesz bronił pedryli w sutannach umniejszając i marginalizując te "powszechne" praktyki ?
                  • 57jurand Re: fakty nie istnieją, jedynie interpretacje 06.01.13, 20:35
                    Skoro kler kryje księży pedofilów to można każdego z nich traktować jako potencjalnego pedofila.Taka ciekawostka obyczajowa ,niedawno w Kazachstanie rozpoczął misję młody ksiądz z Polski ,szybko wydało się że jest homoseksualny bzyka się z każdym ,Polacy dzwonią do Polski i pytają kto go im podrzucił .Niech tylko weżmie się za dzieci to mu Kazachy urżną łeb.Do dziuni57 gdyby Ci przyszło zaprzeczać to wiedz że mam przyjaciół repatriantów z stamtąd, nawet znam rejon w którym działa. może ciekawi Cię jak kler wywozi do Polski walutę (dolary, euro i złoto).
              • lekarzspecjalista Re: fakty nie istnieją, jedynie interpretacje 06.01.13, 14:53
                A w temacie "pedały na biskupów" masz coś do powiedzenia??
                Hę?
                Obronisz księdza geja, pedofila jako postępowiec, czy potępisz?
                • fuj_fuj Re: fakty nie istnieją, jedynie interpretacje 06.01.13, 15:01
                  lekarzspecjalista napisała:

                  > A w temacie "pedały na biskupów" masz coś do powiedzenia??
                  > Hę?
                  > Obronisz księdza geja, pedofila jako postępowiec, czy potępisz?

                  Spieszę z odpowiedzią.
                  Pedofilię potępiam bezwarunkowo.
                  Co do homoseksualizmu - jest mi on obojętny. Mnie to nie dotyczy, mnie to nie dotyka, nie oburza, a na pewno nie przeszkadza mi to w funkcjonowaniu.
            • qwe33 Fakty istnieją(!) doktorku!!! 06.01.13, 11:25
              info.wyborcza.pl/temat/wyborcza/afery+seksualne+w+ko%C5%9Bciele
              • lekarzspecjalista Tytuł postu - wyjaśnienie 06.01.13, 14:48
                Tytuł był wyłącznie adresem do fuj-fuj, który zafascynowany nihilizmem zaplątał się w odpowiedziach.
                To cytat z jednej z jego lektur.
                Osoby, które go nie zrozumiały niniejszym przepraszam.
                Błogosławieni ubodzy ...
                • fuj_fuj Re: Tytuł postu - wyjaśnienie 06.01.13, 14:57
                  lekarzspecjalista napisała:

                  > Tytuł był wyłącznie adresem do fuj-fuj, który zafascynowany nihilizmem zaplątał
                  > się w odpowiedziach.

                  To nie ja się zaplątałem w odpowiedziach doktorku. To ty wraz ze swoimi paroma forumowymi wcieleniami (pozor_vlack, forrrum i dziunia57) miotacie się i ciskacie w swej niemocy. Mechanizm działania takich prowokatorów jest doskonale znany - nic do rzeczy, a od rzeczy.

                  > To cytat z jednej z jego lektur.
                  Wiedz że znana mi.
                  > Osoby, które go nie zrozumiały niniejszym przepraszam.
                  > Błogosławieni ubodzy ...
                  Bingo !
              • dziunia57 Re: Fakty istnieją(!) doktorku!!! 06.01.13, 14:49
                57jurand napisał:
                >jedyny zarzut jaki mi postawił młody narodowiec to-nie zagadniesz - Dlaczego córwa mam na sobie T-shirt z podobizna CHE GEVARY. Nic o sednie sprawy ,mało tego wyjął demonstracyjnie komórkę i zaczął gdzieś dzwonić

                Noszenie, kupowanie i sprzedawanie koszulek z Che Guevarą może skończyć się mandatem, a nawet dwuletnim wyrokiem. Takie kary od 8 czerwca 2010 grożą za propagowanie komunizmu.

                www.nto.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20100623/REGION/634484907
                • ksgzetor Re: Fakty istnieją(!) doktorku!!! 06.01.13, 15:08
                  Palikociarze! Mówiąc "jebać klechów" musicie wziąć pod uwagę, że tym stwierdzeniem nie sprawiacie im bólu :)
              • lekarzspecjalista Z kim i czym tu dyskutować w taki dzień .... 06.01.13, 17:50
                Ze szczególnym naciskiem na: tu


                " od IV wieku, 6 stycznia obchodzi się jako większe święto Epifanię, podczas której święci się cały cykl objawień Chrystusa w narodzeniu, pokłonie Mędrców, chrzcie w Jordanie i pierwszym cudzie w Kanie Galilejskiej (J 2, 1-11)"
                • fuj_fuj Re: Z kim i czym tu dyskutować w taki dzień .... 06.01.13, 18:07
                  lekarzspecjalista napisała:

                  > Ze szczególnym naciskiem na: tu

                  Skoro nie tu, to idź na opoka.pl. Tam się mrowi od religijnych szaleńców.
                  Pobełkoczesz sobie o "cyklu objawień Chrystusa w narodzeniu". (zawsze intrygował i irytował mnie ten specyficzny religijny język).

                  > " od IV wieku, 6 stycznia obchodzi się jako większe święto Epifanię, podczas kt
                  > órej święci się cały cykl objawień Chrystusa w narodzeniu, pokłonie Mędrców, ch
                  > rzcie w Jordanie i pierwszym cudzie w Kanie Galilejskiej (J 2, 1-11)"


                  Parę FAKTÓW (sine ira et studio)

                  1
                  W 1775 roku sejm rozbiorowy musiał zająć się finansami państwa, które bez wystrzału dało się okroić z trzech stron i utraciło między innymi takie źródła dochodu, jak Wieliczka, Bochnia i żupy samborskie. Przebogaty Kościół katolicki w Polsce, wolny od podatków, okazał się jak zwykle oporny wobec wszelkich zabiegów sejmu o [...] dobrowolną daninę kleru. "Ale dopiero po nowej prolongacie w marcu, pod naciskiem Stackelberga duchowieństwo zdecydowało się na płacenie 600000 rocznie". Była to sumka niewiarygodnie mała, skoro się zważy, że dochody jednego tylko biskupa krakowskiego wynosiły przed rokiem 1772 - 1200000 złp.

                  2
                  W roku 1792 najwyżsi dygnitarze Rzeczypospolitej zawiązali Konfederację Targowicką. [...] Papież Pius VI pobłogosławił Targowicę, nuncjusz ją pochwalił. Czterech biskupów podpisało akt tej konfederacji, piąty zarządził modły o jej powodzenie.

                  3
                  W szkołach jezuickich uczono tylko łaciny i teologii. W ten sposób wychowywano szlachtę polską na niedouczonych, skatoliczonych nieudaczników.

                  "Czegóż uczono w szkołach ? Religii, religii i religii; łaciny, łaciny i łaciny; [...] Nie rozwijało umysłu ani bezmyślne kucie na pamięć łaciny, ani bezmyślne dysputy na temat - Nabuchodonozor zali prawdziwie w wołu zamienion ? Czy Chrystus, siedzący na ośle, był częścią osła, czy też osieł częścią Chrystusa?"

                  4
                  Po wybuchu w roku 1830 Powstania Listopadowego rząd Królestwa Polskiego zwróciłsię do papieża o błogosławieństwo i moralne poparcie. Prośbę podpisaną przez marszałka sejmu Włądysława Ostrowskiego, zawiózł do Rzymu Sebastian Badeni. Zbyto go z niczym. Polski poseł nie wiedział, że ubiegł go ambasador Rosji i że papież stanął po stronie prawosławnego cara przeciwko katolickiej Polsce.

                  5
                  Papieska encyklika Cum primum z dnia 9 czerwca 1832 roku została wysłana do Polski. Był to nikczemny paszkwil, w którym bohaterów Powstania listopadowego papież Grzegorz XVI nazywał siewcami podstępu i kłamstwa.

                  6
                  W dobie niewoli największe niebezpieczeństwo wynarodowienia groziło Polakom w zaborze pruskim. Zawiedli się Wielkopolanie licząc na pomoc Kościoła w obronie przed germanizacją. Arcybiskup gnieźnieńsko-poznański i przy tym prymas, hr. Mieczysła Halka Leduchowski [...] zabronił śpiewania w kościłach Boże coś Polskę. Wyrugował język polski z seminarium duchownego. Zabronił księżom należenia do Towarzystwa Oświaty Ludowej.

                  Mimo, że był jawnym germanizatorem, Kościół w Polsce nie omieszkał ogłosić go bohaterem sprawy narodowej, a to na tej podstawie, że oparł się antykościelnym ustawom majowym i uwięziony przesiedział dwa lata w pruskim więzieniu.

                  7
                  [...] następca Ledóchowskiego, też prymas, Florian Stablewski zwalczał narodowe odrodzenie Śląska. [...] napisał, że Śląsk nigdy do Polski nie należał, budzenie się tam polskości potępił i nazwał sięganiem Polaków po nowy łup.

                  8
                  Wśród pomniejszych sług Kościoła, którzy kładli jego "zasługi" dla Polski, wymienić trzeba księdza Kazimierza Lutosławskiego. Pisałem już o nim. Żądny krwi heretyków teolog katolicki, kalumniator i potwarca, szkalujący Józefa Piłsudskiego, że jest "narzędziem międzynarodowego żydostwa", już w zaraniu II Rzeczypospolitej rozwinął katolicką dywersję w szeregach młodzieży harcerskiej. Dla niej napisał książeczkę pod tytułem Czuj duch, a w niej taką przestrogę: "Cóż by ci przyszło z wolnej ojczyzny, gdyby Kościół miał na tym stracić."
                  Bez komentarzy.

                  9
                  Pius XI jeszcze jako arcybiskup Achilles Ratti, był od 1919 roku nuncjuszem w Warszawie, a równocześnie komisarzem Watykanu ds. plebiscytów na Śląsku oraz na Warmii i Mazurach. Wyraźnie proniemiecką działalnością w tym charakterze wywołał w Polsce powszechne oburzenie. Został z Warszawy odwołany w roku 1921.

                  Już jako papież Pius XI zatwierdził wszczętą przez biskupów, a prowadzoną przez jezuitów akcję "Pro Russia" na wschodnich obszarach II Rzeczypospolitej. Była to próba nowej unii, robota znienawidzona przez ludność prawosławną i dla państwa wysoce szkodliwa.

                  10
                  Następca jego, Pius XII zaczął swą polską politykę od wysłania w roku 1939 ministrowi spraw zagranicznych Rzeczypospolitej depeszy z poradą, by Polska odstąpiła Niemcom Gdańsk. Później, łamiąc konkordat z 1925 roku, obsadzał Niemcami stanowiska kościelne w okupowanej Polsce.

                  11
                  Pod koniec wieku XII dyplomatyka polska bądź Polski dotycząca obejmuje 150 pozycji, z czego 46 to dokumenty przez Kościół i w jego materialnym interesie sfałszowane.

                  12
                  Po śmierci Jana Sobieskiego w roku 1696 rządzi kardynał prymas Michał Radziejowski. To, że był synem zdrajcy, Hieronima Radziejowskiego, nie przeszkodziło mu zostać pierwszym po królu dygnitarzem w katolickim państwie. Jako regent trzy razy sprzedawał koronę polską więcej dającemu. "Brał pieniądze od Francuzów, ażeby zrobić królem Polski książęcia de Conti, potem pogodził się za grubą sumę z Augustem II elektorem saskim, którego wnet przekupiony od Szwedów opuścił

                  Udowodniono mu tę zdradę na sejmie w Lublinie w roku 1703. Nie mając nic na swoją obronę, Radziejowski zagrał na uczuciach rodaków, padł przed królem na kolana i przysiągł najuroczyściej, że odtąd będzie wierny. I stała się rzecz nie do pomyślenia w żadnym cywilizowanym państwie: nie tylko darowano zdrajcy życie, lecz pozostawiono go na stanowisku prymasa. Puszczony wolno, znowu skumał się z wrogami Polski.
                  Po śmierci Augusta II w 1733 roku regencję objął prymas Władysław Łubieński. Ten kochał się nie w talarach szwedzkich, lecz w rublach carskich. Zgodził się za brzęczącą gotówkę, by wyborem króla dla Polski zajęła się po sąsiedzku Rosja. Kolejny prymas, Gabriel Podoski, był stałym, płatnym agentem tego mocarstwa, a poza tym skończonym łajdakiem. Galerię prymasów - zdrajców Rzeczypospolitej zamyka Michał Poniatowski, który, zdemaskowany, sam się otruł, by uniknąć stryczka.
                  Do wymienionych wyżej prałatów doskonale pasował biskup Michał Roman Sierakowski, sufragan przemyski. Rozpustnik i namiętny karciarz, który by zdobyć pieniądze na karty, swój pastorał Żydom w zastaw oddawał. Targowiczanin i uniżony klient carskiego ambasadora Sieversa.

                  13
                  W jakim innym kraju liczba katolickiego kleru dwukrotnie przewyższała liczbę wojska ?

                  Powyższy tekst zawiera fragmenty książki "Na pochybel katolictwu" Antoniego Wacyka
                  źródło - Internet
                  • lekarzspecjalista Re: Z kim i czym tu dyskutować w taki dzień .... 06.01.13, 20:52
                    Hej Junaku, nie dawaj się sprowokować tak łatwo. I nie uchamiaj się jak dzidzia ;))
                    Pobełkoczesz sobie o "cyklu objawień Chrystusa w narodzeniu". (zawsze intrygował i irytował mnie ten specyficzny religijny język).

                    Po co to komu?
                    Usprawiedliwiasz tylko mój tytuł.
                    Ale doceniam próbę czytania ze zrozumieniam. No i dzięki za up!'a może się jakiś ksiądz by odezwał?
                    "Fakty" proponuję zamieścić na forum o wyższej średniej wiedzy historycznej. Oświeceniową historią w wydaniu rodzimego neopogańskiego nacjonalisty nikomu nie zaimponujesz.

                    Pamiętasz, kto firmował trzeciomajową konstytucję?
                    Teraz jest to środowisko krótko kwitowane.
                    A w PRL nosiło miłą nazwę "psy łańcuchowe"

                    BTW znamienne, kiedy dla lewaków rozpoczyna się historia ...
                    -------------
                    Nie wiedziałem, że jesteś pod wpływem neopogan, ciekawe, może spotkamy się we Wrocławiu.



                    • fuj_fuj Re: Z kim i czym tu dyskutować w taki dzień .... 06.01.13, 21:52
                      lekarzspecjalista napisała:

                      > Hej Junaku, nie dawaj się sprowokować tak łatwo. I nie uchamiaj się jak dzidzia
                      > ;))
                      > Pobełkoczesz sobie o "cyklu objawień Chrystusa w narodzeniu". (zawsze intryg
                      > ował i irytował mnie ten specyficzny religijny język).

                      >
                      > Po co to komu?

                      Co "po co" ?

                      > Usprawiedliwiasz tylko mój tytuł.

                      To tylko twoje mniemanie.

                      > Ale doceniam próbę czytania ze zrozumieniam. No i dzięki za up!'a może się jaki
                      > ś ksiądz by odezwał?

                      Jeżeli doceniasz to zacznij brać przykład, bo mało chwytasz z tego co napisane.

                      > "Fakty" proponuję zamieścić na forum o wyższej średniej wiedzy historycznej.

                      To tylko fakty - gdziekolwiek je zamieścić. Choć jak widać są pewne fakty z recepcją których wielu ma problem.

                      >Oświeceniową historią w wydaniu rodzimego neopogańskiego nacjonalisty nikomu nie
                      > zaimponujesz.

                      Ta pogańska historia to element naszej tożsamości narodowej.

                      > Pamiętasz, kto firmował trzeciomajową konstytucję?

                      Repetitio est mater studiorum - przypomnij mi bo zapomniałem.

                      > Teraz jest to środowisko krótko kwitowane.

                      Jak i przez kogo ?

                      > A w PRL nosiło miłą nazwę "psy łańcuchowe"

                      A w Ameryce murzynów biją. Co nie zmienia faktu że niezmiennie piszesz od rzeczy.

                      > BTW znamienne, kiedy dla lewaków rozpoczyna się historia ...

                      No i znów przerwana i niedopowiedziana myśl... napisz od kiedy bo ja nie wiem ?

                      -------------
                      > Nie wiedziałem, że jesteś pod wpływem neopogan, ciekawe, może spotkamy się we W
                      > rocławiu.

                      Nie wiedziałeś, nie wiesz i wiedział raczej nie będziesz. Raz jeszcze powtórzę - nie myl wiedzy z mniemaniami :-)
                      Jesteś na Forum dłużej ode mnie, w czasie swej paromiesięcznej tutaj obecności wielokrotnie brałeś udział w dyskusjach dot. patologii związanych z instytucją KrK. Nie przypominam sobie, żebyś choć raz otwarcie potępił choćby jeden z opisywanych przypadków nadużyć pracowników tej organizacji (jak i jej samej jako organizacji). Wiesz co sobie można pomyśleć.... fujfuj !
                      • pozor_vlack Re: Z kim i czym tu dyskutować w taki dzień .... 07.01.13, 02:14
                        Doktorze, fuj_fuj, to zawodowiec, żyje z takich dyskusji.
                        Co tydzień mam takich filozofów u drzwi.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja