Dodaj do ulubionych

Jerzy Gronek bioenergoterapeuta

  • dziunia975 Re: Jerzy Gronek bioenergoterapeuta 18.11.19, 19:27
    Witam,mam na imię Władzia leczę się u Pana Jurka od lutego, dlatego mogę opisać historię jaka przydarzyła się mojemu koledze Januszowi 3 tygodnie temu.Janusz ma 53 lata miesiąc temu poddał się operacji wszczepienia endoprotezy.Operacja była w prywatnej klinice .Po dwóch dniach został wypisany do domu,była to sobota.W poniedziałek rano,bardzo żle się poczuł,zrobiło Jemu się słabo i poczuł silny ból w klatce piersiowej.Koleżanka wezwała karetkę i został przewieziony do szpitala.W szpitalu stracił przytomność i został reanimowany,popadł w śpiączkę.Po paru godzinach z tego szpitala został przewieziony na Wrocław.Po zrobieniu badań okazało się ,że ma sepse,wogóle nie pracują nerki,problem z sercem i cukrzyca.Podłączono Go do respiratora będąc w śpiączce.Rano lekarz powiedział koleżance zeby była przygotowana na wszystko,zadnych szans przeżycia.Zadzwoniłam do koleżanki i powiedziałam że tylko tutaj może pomóc Pan Bóg i Pan Jurek.Iza nie wiedziała że ja się u Pana Jerzego leczę i nigdy nie spotkała się z energią.Po namowie zdecydowała się na zabiegi na odległośc,powiedziałam Jej że nie można stracić ani chwili i odrazu trzeba działać.Wykupila najpierw 3 zabiegi pozniej następne 3.Po 3 zabiegach zaczęly powoli pracować nerki,ale dalej był w śpiączce i pod respiratorem,po tygodniu pan doktor kazał koleżance podpisać się zeby go odłączyc od respiratora,Iza odmówiła.Po 6 zabiegach wydarzył się cud,Janusz się wybudził,nerki zaczęły pracować,sepsa się wycofała.Nadal leży w szpitalu ,jest rehabilitowany,ale stał sie nie tym człowiekiem ktory był,jest wesoły,dowcipny,nic Go nie boli,koleżanka jest w szoku.Na dzień dzisiejszy wziąl 12 zabiegów na odległośc.Lekarz powiedział Januszowi,że On już nie żył,ze wydarzył się cud,ale nie wie że tym cudem jest Pan Bóg i Pan Jurek,zawsze wierzyłam w siłę i moc Pana Jurka,ale teraz dokonał rzeczy niemożliwej zawrócił kolegę z dalekiej drogi,bo Janusz widział Swoich Rodziców i wszystkich z rodziny ktorzy odeszli,nie mq w życiu nic cenniejszego jak uratować człowiekowi życie.Wiem,Panie Jurku ,że bardzo dużo kosztowało Pana zdrowia,żeby przywrócić koledze życie,ale jest Pan cudo twórca,Niech Pan Bóg ma Pana w Swojej opiece,żeby żył Pan ponad 100 lat i dokonywał niewyobrażalnych cudów,zawsze mówię że tylko w Panu Bogu i w Panu jest nadzieja na życie.Bardzo ale to bardzo dziękuję Panu w swoim imieniu i koleżanki,za uratowanie życia Januszowi.
  • sadhaka Re: Jerzy Gronek bioenergoterapeuta 05.10.19, 08:15
    Witam :)
    Trafiłam do pana Jerzego parę miesięcy temu i moje życie uległo diametralnej zmianie. Atopowe zapalenie skóry mojej dwuletniej córki (które było głównym problemem, z jakim zgłosiliśmy się do pana Gronka) praktycznie ustąpiło. Nadal stosujemy dietę eliminacyjną, ale nawet gdy przytrafi się nam jakiś "kulinarny wybryk", to reakcja malutkiej jest właściwie znikoma. Córka jest spokojniejsza, przesypiamy noce, przestała też reagować na stres nerwowym drapaniem się. Zamiast ran na nóżkach i rączkach mamy teraz gładką skórę :)
    Kiedy rozpoczęliśmy terapię u córki, ja również zaczęłam leczyć się u pana Jerzego. Nie miałam większych dolegliwości fizycznych (z wyjątkiem notorycznego zmęczenia i bólu kręgosłupa,od czasu do czasu ;) ), ale podniosłam swoje wibracje o jakieś 200% ;) Terapia jest dla mnie ogromną pomocą, w rozwoju na poziomie mentalnym i duchowym. Od zawsze widziałam i czułam trochę więcej, niż osoby w moim otoczeniu, a dzięki pomocy pana Jerzego, otworzyłam się na nieznane, pozbyłam lęku i zrozumiałam z czym tak na prawdę mam do czynienia :) Pozytywne zmiany, jakie nastąpiły we mnie, udzielają się wszystkim domownikom i naprawdę codzienność ma teraz zupełnie inne barwy, niż jeszcze pół roku temu ;)
    Poza wizytami u pana Jerzego (średnio raz na 2 -3 tygodnie), codziennie pracuję nad własnym rozwojem (odpowiednia dieta, medytacja, twórcza wizualizacja, itd.). Dzięki temu dostrzegam dziś o wiele więcej, coraz częściej kieruję się intuicją (która nigdy mnie nie zawodzi :) ), dokonuję właściwych wyborów życiowych i otaczam się osobami, które wnoszą w moją codzienność światło, jednocześnie skutecznie broniąc się przed tzw."wampirami energetycznymi". Zmiany, jakie się we mnie dokonały, wpłynęły znacząco na mój rozwój. Dziś zajmuję się tym, co daje mi ogromną radość i satysfakcję. Wiem, że nie byłoby to możliwe, gdyby nie pomoc pana Gronka.
    Kiedy spotykały mnie trudne sytuacje w życiu zawodowym, "doładowanie" energetyczne podczas sesji terapeutyczne,j zawsze sprowadzało mnie na właściwe tory. Żyję w coraz większej harmonii z sobą i otoczeniem, otwieram się na świat, który staje się dla mnie coraz piękniejszy. Pozytywnie zmienia się mój związek z mężem, dzieci są szczęśliwe, a najlepsza w tym wszystkim jest świadomość, że to jedynie początek :D
    Mój kontakt z Bogiem również zyskał zupełnie inny wymiar. Coraz bardziej ufam i dziś doświadczam Jego miłości jeszcze bardziej, niż kiedyś. Likwidacja blokad, jakie w sobie miałam, była początkiem lepszego, prawdziwego, szczęśliwego życia, czego każdemu życzę :) Pan Jerzy wykonuje kawał dobrej roboty i z czystym sumieniem mogę polecić jego usługi. Osobiście odczuwam energię bardzo wyraźnie, więc nie mam najmniejszych wątpliwości, co do tego, że terapia NAPRAWDĘ działa. Każdy przypadek jest zupełnie inny, więc ilość sesji, odczucia, tempo zmian zawsze będą różne. Miałam okazję poznać kilku pacjentów pana Gronka i każdy opowiadał o pozytywnych zmianach, jakie u niego zaszły.
    Uważam, że nie przez przypadek trafiłam w to miejsce. Jestem wdzięczna za przełom w moim rozwoju duchowym, który zapewne nie dokonałby się bez pomocy pana Jerzego. Dziś energia w moim ciele płynie już niemal bez zakłóceń. Nadal sporo przede mną pracy, ale nareszcie czuję, że znalazłam się na właściwej drodze :)
    Pozdrawiam
  • dziunia975 Re: Jerzy Gronek bioenergoterapeuta 08.09.19, 16:39
    Witam,mam na imię Artur ,mieszkam w Boguszowie-Gorcach.Choruję na zakrzepicę żył,nadcisnienie,stłuszczenie wątroby.Trzy lata temu dostałem z wysokiego cisnienia krwotoku,pół miski wyleciało ze mnie krwi,wylądowałem w szpitalu.Na nadciśnienie brałem Polpril 10mg,Daaneb5mg,na zakrzepicę dwa razy dziennie Diohespan max1000,i żadnej poprawy nie było.Miałem problem z chodzeniem,nie mogłem wchodzić po schodach,nogi odmawiały mi posłuszeństwo,a do tego bardzo mi puchły.Do Pana Jurka trafiłem pod koniec marca 2019r.Kazał zrobić USG jamy brzusznej i badanie na poziom witamint D3 w organiżmie.Okazaało się że mam jeszcze torbiel na nerce i bardzo duży niedobór witaminy D3.Od Pana Jurka dostałem kartkę jakie suplementy mam kupić i brać.Dostosowałem się i biorę po dzień dzisiejszy.Na zabiegi jeżdżę co dwa tygodnie,na początku jeżdziłem przez dwa miesiące raz w tygodniu.Dzieki energi Pana Jurka i suplementacji od ponad dwóch miesięcy nie biorę żadnych leków ani na nadciśnienie ani na nogi.Dodatkowo piję sok z buraka i smaruję się balsamem naenergetyzowanym przez Pana Jurka.Czuję się bardzo dobrze,ciśnienie mam unormowane,nogi mnie nie bolą i nie puchną,nawet w tym roku chodzę na grzyby i pokonuję pieszo około 9km co było nie do pomyslenia w latach poprzednich.W okolicy wątroby miałem plac na skórze granatowy,juz mi to zniknęło.Cały czas wyrzucają mi na nogi toksyny,ale to bardzo dobrze ,że wychodzi na zewnątrz.Wreszcie chce mi się żyć,czuję się bardzo dobrze.nadal jeżdżę do Pana Jurka na zabiegi co dwa tygodnie .bardzo dziękuję Panu Jurkowi za postawienie mnie na nogi i przywrócenie mi chęci do życia.Jeżeli ktoś jest poważnie chory i pragnie żyć,z czystym sumieniem polecam uzdrawianie energią i suplementacją Pana Jurka.Wspaniały człowiek!
  • bppjunior Re: Jerzy Gronek bioenergoterapeuta 30.08.19, 18:15
    Witam

    1)Nazywam sie Tomek.U Jurka bylem pierwszy raz 9 lat,temu,mialem 25lat.Sprobowalem dopalacza,skutki:Nadciscnienie,ze nawet najmocniejsze tabletki nie pomagaly,bezsennosc,leki,bezdech,bicie serca(myslalem,ze mi wyskoczy),zwidy...po niecalym miesiacu zabiegow i smarowania sie olejkiem,wszystko przeszlo i czulem sie lepiej niz kiedykolwiek indziej!
    2)Teraz chodze od jakiegos czasu,z przerwami powod:chora trzustka i 10 guzkow,po guzkach nie bylo sladu po 3 zabiegach na odleglosc i systematyczne smarowanie sie balsamem.Mialem jeszcze cos gorszego(ludzie uwierzcie nie chcieli byscie tego NIGDY przezyc),ale po tym juz,tez prawie niema sladu...Z BOGIEM LUDZIE!!!
  • justyna0925 Re: Jerzy Gronek bioenergoterapeuta 23.07.19, 10:35
    Witam
    W sumie miałam 9 sesji u pana Jerzego. Chciałabym przedstawić jak obecnie się czuję po bioenergoterapii.
    Moje częste bóle głowy minęły. Nie bolą mnie również stawy. Kręgosłup jest w dobrym stanie
    (ból bardzo rzadko się pojawia i jest niewielki). Moja skóra jest nawilżona. Wypadanie włosów zmniejszyło się o 70%. Do tej pory schudłam 6 kg. Moje ogólne samopoczucie jest znacznie lepsze. Rano budzę się wypoczęta, a w ciągu dnia nie czuję zmęczenia i senności. Częściej się uśmiecham, a w sercu panuje spokój.
    Bardzo się cieszę, że zdecydowałam się na bioenergoterapię. To ciekawe doświadczenie. Polecam. Naprawdę warto.
  • krisowy1803 Re: Jerzy Gronek bioenergoterapeuta 08.06.18, 21:43
    Wspólnie z Panem Jerzym walczę z nieuleczalna chorobą mojego syna ( mukowiscydozą). Medycyna konwencjonalna na dzień dzisiejszy nie daje możliwości jej wyleczenia, fundując mocne leki sterydowe oraz enzymy trawienne. Dzięki terapii syn może normalnie funkcjonować. Może spożywać posiłki bez leków wspomagających trzustkę, czyli wchłania pokarmy bez "pomocy" leków. Poprawiła się jego wydolność oddechowa. Z miesiąca na miesiąc zmniejszana jest ilość podawanych sterydów wziewnych. Kontrolne wyniki krwi wychodzą coraz lepiej ( wyniki trzustki, wątroby, potasu). Z całego serca polecam o dziękuję Panu Jerzemu za poświęcony czas i siłę w leczeniu syna.
  • hania.olsztyn Re: Jerzy Gronek bioenergoterapeuta 18.03.18, 21:12
    Już po drugiej wizycie u Pana Jerzego Gronka zanikły mi bóle kręgosłupa szyjnego i lędźwiowego. Ból utrudniał mi poruszanie i obracanie głowy. Mam jeszcze inne dolegliwości i zamierzam nadal korzystać z terapii. Byłam zaskoczona faktem, że Pan Jerzy wymienił moje dolegliwości i choroby już na pierwszej wizycie, na co mam potwierdzenie. Myślę, że warto skorzystać.
  • qwertyuyu Re: Jerzy Gronek bioenergoterapeuta 25.02.18, 17:24
    Witam, do pana Jerzego trafiłam w ubiegłym roku we wrześniu. Od wielu miesięcy cierpiałam na ostre bóle brzucha oraz nerwice żołądka (na którą leczę się już kilka lat) stosowałam różne leki, chodziłam do wielu specjalistów, lekarze niestety nie wiedzieli co mi dolega, nie byli w stanie mi pomóc. Już po kilku seansach u p. Jerzego zauważyłam efekty, nastąpiła ogólna poprawa samopoczucia, bóle żołądka ustąpiły. Poprawił się również mój nastrój, jestem uspokojona, wyciszona. Jestem pod wrażeniem tego co czyni pan Jerzy, z całą pewnością ma dar uzdrawiający i warto się o tym przekonać. Ogromnie jestem Mu wdzięczna i polecam z całego serca pana Jerzego. Stanisława z Wałbrzycha/ 25,02,18 Wałbrzych.
  • luiza.anna6 Re: Jerzy Gronek bioenergoterapeuta 15.09.17, 19:03
    Bardzo ważne w leczeniu wszelkich chorób jest nawodnienie i alkalizowanie swojej krwi. Pamiętajmy. że MIĘSO i NABIAŁ bardzo zakwaszają organizm, zaś WRZYWA, niektóre OWOCE , a szczególnie ZIELENINY alkalizują nasz organizm. Unikaj białej mąki, oleju smażonego i rafinowanego, białego cukru.. Nie żałuj sobie, wbrew temu , co mowią niektórzy: owoców (zawierają cukry ale te dobre, mają tez błonnik, który reguluje cukier, poza tym mają dużo witamin, wody strukturalnej i antyoksydantów). Nie żałuj sobie warzyw i zieleniny oraz kiszonek, które zbudują ci prawidłową mikroflorę jelit. To od jelit zaczyna się wiele chorób, z rakiem włącznie. Pamiętaj, że mięso i nabiał przyczyniają się do raka, osteoporozy, miażdzycy, dny moczanowej, zwyrodnienia stawów (złogi toksynowe), cukrzycy itp. Im szybciej przejdziesz na weganizm tym lepiej! Sprawdz to sam na sobie!
  • luiza.anna6 Re: Jerzy Gronek bioenergoterapeuta 15.09.17, 18:52
    Na większość chorób pomaga przejście na odżywianie wyłącznie roślinne i wprowadzenie jak największej ilości świeżej zieleniny oraz owoców i warzyw, w których są nie tylko witaminy, mikroelementy czy błonnik ale woda strukturalna, która od razu dociera do naszych komórek, odżywia je i oczyszcza. Warto też brać naturalne witaminy, których niestety jest dzisiaj za mało w roślinach. Nie jesć mięcha i nabiału! Dietą wegańską, i oczyszczaniem organizmu z pasożytów wyleczyłam wiele swoich chorób, z którymi walczyłąm od dziecka (m.inn. rwa kulszowa-urazowa, zapalenie oskrzeli i alergie oddechowe) Nie biorę żadnych leków (ewentualność- lek przeciwbólowy) i wszystkie dolegliwości leczę sama. Wspomagam się olejkami eterycznymi, chodzeniem boso, uzdrawianiem pranicznym. Ale tak naprawdę najważniejsze jest to co jemy i pijemy. W zdrowym ciele zdrowy duch.
  • kingabryl Re: Jerzy Gronek bioenergoterapeuta 16.08.17, 18:03
    Do Pana Jerzego chodzę z moim 10 miesięcznym dzieckiem chorym na mukowiscydozę. Po kilku zabiegach amylaza wzrosła z 4 pkt do 19 (norma jest od 28)!! Jesteśmy w trakcie leczenia, ale widać ogromną różnicę. Dam znać jak pozbędziemy się tej choroby!!
  • patrycja.96 Re: Jerzy Gronek bioenergoterapeuta 28.03.17, 18:59
    Do pana Jerzego zgłosiłam się z problemem uciążliwego trądziku. Niby nic, ale trądzik po 20. r.ż nie jest czymś normalnym. Leczyłam się u wielu dermatologów, niestety, bezskutecznie. Twierdzili, że to samo przejdzie, leczyli mnie wyłącznie objawowo, z zewnątrz, na chwilę. Pan Gronek mi pomógł. Po pierwszym zabiegu nie widziałam żadnej zmiany, później stopniowo moja twarz się poprawiła, a dzisiaj po trądziku już nawet nie ma śladu. Ponadto pan Jerzy zidentyfikował mi "nieprawidłowość" w prawej piersi. Bardzo się zdziwiłam, bo nie czułam żadnego dyskomfortu ani też nic wcześniej mi nie dolegało. Postanowiłam wykonać odpowiednie badania. Okazało się, że pan Jerzy miał rację - wykryto u mnie włókniaka. Na szczęście to nic poważnego, muszę po prostu pamiętać o kontroli.
    Jestem pod wrażeniem tego, co czyni pan Jerzy. Jestem Mu naprawdę ogromnie wdzięczna!

    PS Dziwią mnie opinie niektórych ludzi, którzy twierdzą, że pan Jerzy im nie pomógł. Po prostu, być może nie byli na tyle cierpliwi, aby na te pożądane efekty czekać. Każdy jest inny i każdy przyjmuje energię w inny sposób. Jednej osobie wystarczy jeden, dwa zabiegi, a innym więcej. Poddawanie się wydaje mi się bez sensu.
  • gt08 Re: Jerzy Gronek bioenergoterapeuta 17.03.17, 15:57
    Pan Jerzy Gronek ma dar uzdrawiający, stwierdzam to z całą pewnością, jeśli ktoś mówi inaczej tzn., że nigdy nie był u Pana Jerzego. Jeżdżę do niego z moją mamą, która choruje na ciężkie i przewlekłe choroby: cukrzyca, wysokie ciśnienie i parkinson. W obecnej chwili ciśnienie i cukier się uregulowało, nastąpiła ogromna poprawa, ataki sztywnienia i drżenia są rzadsze i krótsze. Taki atak choroby "trzymał" mamę nawet do 4 godzin teraz najdłużej do godziny, mimo zmieszania dawki leków na parkinsona. Wierzę , że mama wyzdrowieje całkowicie. Pan Jerzy zapytany chętnie udziela porad zdrowotnych np.: dla członków rodziny i robi to bezinteresownie. Gorąco polecam Pana Jerzego Gronek.
  • sticzus Re: Jerzy Gronek bioenergoterapeuta 07.03.17, 19:09
    Polecam Pana Jerzego. Trafilam do niego z powodu ciagle powracajacych aft. Zaden z lekarzy nie potrafil mi powiedziec co jest ich przyczyna? A afty ciale wracaly.Pan Jerzy zdiagnozowal od razu dlaczego sie pojawiaja. Do tego okreslil inne bole i nieprawidlowosci migrujace po moim ciele. Zwlaszcza bole kregoslupa minely juz po dwoch zabiegach, samopoczucie mam znacznie lepsze, bo mnie nic nie boli. Afty sa jeszcze w trakcie leczenia. Mozna wierzyc lub nie w te cuda, ale dlaczego nie sprobowac? Czesto medycyna zawodzi, a my zostajemy z problemem dalej. Przeciez nie ma sie nic do stracenia, a moze akurat pomoze?!Polecam naprawde, a przy tym fajny czlowiek.
  • dict Re: Jerzy Gronek bioenergoterapeuta 12.02.17, 23:18
    Witam, wybrałam się do p. Jerzego z moją mamą, której medycyna akademicka nie była w stanie pomóc. Ani chemia ani specjalistyczne leki nie zdały egzaminu. Z każdą kolejną wizytą w szpitalu było coraz gorzej, wyniki złe, samopoczucie jeszcze gorsze. Lekarze rozłożyli ręce. W tej chwili mama korzysta z usług p. Jerzego, ma ustabilizowane parametry krwi, nie bierze leków. Korzystamy z porad odnośnie suplementacji i diety i to wszystko daje widoczny efekt. Mama nie musi co tydzień mieć przetaczanej krwi co niestety przerabiałyśmy wcześniej. Od kilku miesięcy mam spokój z bieganiem po przychodniach. Na pewno warto spróbować.
  • wnuczka08 Re: Jerzy Gronek bioenergoterapeuta 08.02.17, 19:15
    polecam pana jerzego trafiłam do niego z potwornymi bólami głowy i kręgosłupa po wypadku samochodowym ,w klinice powiedzieli , że jeszcze rok maks dwa i wózek inwalidzki pragnę zaznaczyć ,że jestem alergikiem na leki,dziękuję koleżance ,że umówiła mnie na pierwszą wizytę .od tego czasu mineło 10 lat nadal chodzę , biegam prowadzę swoją działalność gospodarczą bóle kręgosłupa zniknęły bóle głowy jeszcze sie pojawiają ale nie sa tak intensywne jak na początku i co najważniejsze są bardzo rzadko ,wyleczył mnie z mięśniaków (mam potwierdzone badania)ostatnio zdiagnozowano guz na piersi kilka wizyt u pana jerzego i po guzie ani śladu.( potwierdzenia medyczne-badania)zawiozłam do pana jerzego moją siostrę miała stwierdzony nowotwór ale lekarze nie wiedzieli gdzie się umiejscowił, pan jerzy na podstawie zdjęcia siostry określił gdzie znajduje się nowotwór a po 2 tygonich zabiegów badania potwierdziły że guz znikł ,od tego czasu minęło 5 lat i moja siostra ważąca wtedy 40 kg przy 170 cm wzrostu czuje sie bardzo dobrze i waży 54 kg.znam b.dużo osób którym pan jerzy pomógł a panu który twierdzi ,że jest on naciągaczem mogę tylko powiedzieć ,że jest oszustem który nigdy nie był u pana jerzego i zastanawiam się kto mu zapłacił aby wypisywał takie głupot. prosze pana niech pan sie zastanowi ile złego wyrządza pan osobą którym medycyna konwencjonalna nie może pomóc,pisze pan że wizyty u p.jerzego są b.drogie to proszę policzyć ile kosztuje wizyta u normalnego lekarza,badania leki które nie pomagają i kolejna wizyta u kolejnego lekarza i kolejne leki ja przez to wszystko przeszłam i wiem co piszę a pan jakie ma doświadczenia, chyba żadne . żal mi pana i bardzo panu współczuję
  • aza-rg Re: Jerzy Gronek bioenergoterapeuta 08.02.17, 16:05
    Najbardziej chyba na stan konta. Sama korzystałam z porad energoterapeuty przed laty, al z innego niż w/w wymieniony pan. Wizyty odbywały się raz na 2 miesiące, bo jak sam stwierdził on ma pomóc a nie uzależnić. Jak widać po częstotliwości wizyt u w/w pana on raczej uzależnia niż leczy.
  • kargom Re: Jerzy Gronek bioenergoterapeuta 08.02.17, 13:02
    Swoją opinię kieruję do wszystkich niedowiarków, którzy nie wierzą w niekonwencjonalne metody leczenia. Mam 37 lat i non stop na coś choruję. Czepiają mi się wszystkie choroby na które oczywiście dostaję tony leków. O kosztach prywatnych konsultacji już nie wspomne. Dlatego postanowiłam zasięgnąć opinii innych. Właściwie zgłosiłam sie do Pana Jerzego z polecenia i nie zawachałam się ani chwili żeby umówić się na sesję. Efekty widoczne są już po dwóch spotkaniach. Zmiana na nerce zmniejszyła mi się z 3 na 6 mm, zniknęło atopowe zapalnie skóre, do leczenia którego używałam codziennie maści sterydowej. Nie ma nadciśnienia, przeszły mi bóle kręgosłupa. To chyba najważniejsze zmiany. Na resztę czekam dalej bo nie da się wszystkiego załatwić za pierwszym razem. Ktoś napisał worek leków, to nie leki tylko witaminy i naturalne składniki. One są pomocne przy zdrowym trybie życia. Ktoś, kto ich nie stosuje ma niską świdomość o tym co powinniśmy jesć i jest poprostu leniwy. A te witaminy pomagają. Dalego polecam wszystkim. Wclae nie jest to drogie, a efekty sa widoczne wręcz natychmiast.
  • jgbio Re: Jerzy Gronek bioenergoterapeuta 06.02.17, 22:33
    Drogi panie, niestety nie przypominam sobie pana osoby, a skrupulatnie prowadzimy kartoteki i nikt z taką dolegliwością , jak do tej pory nie uczęszczał na moje zabiegi tak często jak to pan opisuje. Z tego co pan pisze musiałby pan przychodzić do mnie co drugi dzień przez te" 3 m-ce" (pomijając niedzielę i święta)- przy nerwicach nie praktykuję takiej częstotliwości zabiegów i przez taki długi okres czasu!...a jeśli pan nie rozumie tego co panu zapisałem (tu mam na myśli listę suplementów i ziół), jeżeli potrafi pan czytać :) to proponuje zagłębić się w lektury przynajmniej tych autorów: Jerzy Zięba, Edward Griffin, Dr Gerson, Bruce Fife, Nieumywakin, Barbara Brennan itd.-jak pan to przerobi , to możemy porozmawiać. Z poważaniem Jerzy Gronek
  • roland510 Re: Jerzy Gronek bioenergoterapeuta 04.02.17, 19:34
    Witam ja miałem do czynienia z tym panem jeśli chodzi o nerwice alergie itp.to można spróbować. mi nie pomógł jeszcze zaszkodził tani nie jest i tylko co potrafił to tylko wysyłać do sklepu zielarskiego po stertę drogich jak cholera suplementów diety które dostaje każdy nie ważne na co choruje. Chodziłem tam 3 miesiące poleżeć i zostawić dużą sumę jadna wielka ściema. ja nie polecam.
  • roland510 Re: Jerzy Gronek bioenergoterapeuta 04.02.17, 19:28
    witam ja miałem do czynienia z tym panem jeśli chodzi o nerwice alergie itp.to można spróbować. mi nie pomógł jeszcze zaszkodził tani nie jest i tylko co potrafi to wysyłać do sklepu zielarskiego i kupować sterte drogich jak cholera suplementów diety które dostaje każdy nie ważne na co choruje. chodziłem tam 3 miesiące poleżeć i zostawić 4tyś jadna wielka ściema. ja nie polecam

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka